Władysław Hibner

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Władysław Hibner (ur. 1 maja 1893 w Łodzi, zm. 21 sierpnia 1925 w Warszawie)[1] – polski działacz komunistyczny, stracony za zabójstwa.

Od 1912 roku był członkiem PPS-Lewicy, a od 1918 Komunistycznej Partii Polski. Był jednym z organizatorów łódzkiej Rady Delegatów Robotniczych. W 1919 roku został w Polsce skazany na 5 lat więzienia za działalność komunistyczną. Po odbyciu części kary został deportowany do ZSRR w ramach wymiany więźniów politycznych, gdzie został uwolniony. W Moskwie był jednym z organizatorów Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (razem z Julianem Marchlewskim), reprezentował następnie Polskę w Komitecie Wykonawczym MOPR. W październiku 1924 został nielegalnie przerzucony z powrotem do Polski. Pod przybranym nazwiskiem Oktawian Turowicz wszedł w skład Komitetu Warszawskiego KPP.

W lipcu 1925 razem z Władysławem Kniewskim i Henrykiem Rutkowskim zgłosił się na ochotnika do zabójstwa Józefa Cechnowskiego, który został zidentyfikowany jako agent policji w ruchu komunistycznym. Hibner objął dowództwo grupy. 17 lipca 1925 zamachowcy oczekiwali na spotkanie z Cechnowskim na ulicy Zgoda w Warszawie, podczas którego mieli go zastrzelić. Podczas próby wylegitymowania przez dwóch wywiadowców policyjnych, Hibner, Kniewski i Rutkowski zaczęli strzelać, a Hibner ranił śmiertelnie policjanta Kazimierza Lesińskiego. Podczas ucieczki, gonieni przez policjantów i przechodniów, Hibner z Rutkowskim ostrzeliwali się, raniąc kilka osób. Na ulicy Chmielnej ranili śmiertelnie studenta Aleksandra Kempnera. Na ulicy Złotej zdołali uprowadzić dorożkę, którą jednak wkrótce porzucili na rogu ul. Twardej. Podczas dalszej ucieczki Hibner i Rutkowski postrzelili śmiertelnie policjanta starszego posterunkowego Feliksa Witmana oraz matkę z dzieckiem. Obaj zamachowcy ukryli się następnie w składzie węgla przy ul. Żelaznej 21, gdzie podczas ataku policji ranili kilku dalszych policjantów. Ostatecznie ranni zostali ujęci przez policję.

Za popełnione czyny, Hibner wraz z pozostałymi dwoma zamachowcami, został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie.[2]

W czasach PRL Hibner, Kniewski i Rutkowski byli uznani za bohaterów ruchu robotniczego, między innymi nazywano ich imionami ulice (m.in. w Koszalinie, Poznaniu, Gdańsku, Tarnowie, Hajnówce i Warszawie). W oficjalnej propagandzie i wydawnictwach encyklopedycznych byli przedstawiani jako straceni za próbę zamachu na prowokatora. Ich śmierć kreował na bohaterską m.in. Wiktor Woroszylski w propagandowym wierszu Ci, co zginęli.

Przypisy

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]