Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz
Plakat filmu
Plakat filmu
Gatunek film komediowy
Rok produkcji 1978
Data premiery 8 grudnia 1978[1]
Kraj produkcji Polska
Język polski
Czas trwania 99 min
Reżyseria Stanisław Bareja
Scenariusz Stanisław Bareja, Stanisław Tym
Główne role Krzysztof Kowalewski,
Bronisław Pawlik,
Stanisław Tym
Muzyka Jerzy Derfel
Zdjęcia Jan Laskowski
Scenografia Allan Starski
Kostiumy Wiesława Starska
Montaż Krystyna Rutkowska
Produkcja Tadeusz Karwański (kierownik produkcji)
Wytwórnia Zespół Filmowy „Pryzmat”

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz – polski fabularny film komediowy i obyczajowy[1] z 1978, zrealizowany przez Zespół Filmowy „Pryzmat” w reżyserii Stanisława Barei, do którego scenariusz przygotował Bareja wraz ze Stanisławem Tymem[2].

Fabuła[edytuj | edytuj kod]

Akcja filmu rozgrywa się w 1977 roku. Głównym bohaterem filmu jest dyrektor Krzakoski, który w początkowych scenach filmu jedzie ze służbową delegacją do Paryża. W ambasadzie poznaje atrakcyjną dziewczynę, Danusię, i spędza z nią noc. Po kilku miesiącach Danusia składa wizytę Krzakoskiemu, aby mu oznajmić, że jest z nim w ciąży. Szybko się okazuje, że dziewczyna jest córką partyjnego prominenta. Małżeństwo z nią stworzyłoby Krzakoskiemu szansę na poprawę jego urzędniczej pozycji. Wcześniej jednak musi się rozwieść z żoną, dlatego organizuje intrygę, dzięki której mógłby udowodnić jej zdradę. Plany głównego bohatera jednak nie tylko się nie udają ale doprowadzają do tego, że traci on zarówno okazję do małżeństwa z Danusią, jak i stanowisko.

Obsada[edytuj | edytuj kod]

Kwestia z filmu pokazana podczas promocji 33. Festiwal Filmowego w Gdyni (2008)
Kwestia z filmu pokazana podczas promocji 33. Festiwal Filmowego w Gdyni (2008)

Źródła:[1][3][4]

Przygotowanie scenariusza i cenzura[edytuj | edytuj kod]

Bareja po odrzuceniu przygotowywanego wraz z Jackiem Fedorowiczem projektu komedii Trójka do bicia, powrócił do wcześniejszego ich pomysłu, również niezrealizowanego dzieła Tor przeszkód. Ponieważ Fedorowicz był zniechęcony kolejnymi niepowodzeniami związanymi z odrzucaniem jego i Barei pomysłów, do pracy nad scenariuszem Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz włączony został Stanisław Tym[5]. Z Toru przeszkód wzięty został pomysł dominującej osi fabuły – podejmowanych przez głównego bohatera nieudanych prób nakrycia żony na zdradzie w celu poślubienia córki dygnitarza, która zaszła z nim w ciążę[6]. Jest to pierwszy scenariusz Barei, który nie ma szczęśliwego zakończenia[7].

W wyniku cenzury z filmu wycięto siedem scen, przez co stał się krótszy o 10 minut. Ponadto kilkanaście ujęć skrócono lub przemontowano[8]. W wyniku tego wiele scen straciło ironiczny w zamierzeniu przekaz. Wycięto m.in. początkową scenę malowania przez robotników sloganu „Polak potrafi wszystko”, który z braku umiejętności malarskich zastąpiony miał być zbitym z listewek hasłem „Bardziej w górę nasze kwalifikacje zawodowe”. W komedii brakuje też ujętych w scenariuszu epizodów: milicjantów salutujących łamiącemu przepisy kierowcy jadącemu w samochodzie dygnitarza; aluzji do „podburzania” robotników; ironii z oficjalnych haseł propagandy dotyczących jakości gospodarki[9]. Mimo to w filmie pozostało wiele scen, w których widoczne hasła na transparentach ujęte są w kontraście do zachowań bohaterów[10]. Część scen skrócili sami autorzy, w niektórych dodali więcej dialogów[11]. Niektóre, jak scena wymiany handlowej między Krzakoskim i Newtonem, powstały na panie filmowym[12].

Realizacja i odbiór filmu[edytuj | edytuj kod]

Zdjęcia do filmu zaczęto kręcić w czerwcu 1977 roku, a w lipcu były już gotowe prawie wszystkie ujęcia, które sfilmowano w kraju. W sierpniu kręcono sceny w Paryżu i na Węgrzech, w miejscowości Hajdúszoboszló[13]. Odpowiadający za zdjęcia Jan Laskowski zwerbował do pracy w charakterze operatora kamery Wojciecha Jastrzębowskiego. Zainteresowany był jego techniką robienia zdjęć z pozycji lotniarza z kamerą zainstalowaną na plecach. Jak wspominał Jastrzębowski, Tym wykonał specyficzny „test” siłowy, aby sprawdzić, czy będzie on w stanie kręcić film „z ręki”. Tym był zaangażowany w realizację filmu. Przez dwa dni zastępował Bareję, debiutując jako reżyser. Odpowiadał za realizację kilku gagów[14]. Lokalizacje do filmu wybrane były przez Bareję, który w tym celu wykonywał w Warszawie spacery rowerowe. Na plenery wybrane zostały dzielnice i osiedla: Powiśle, Praga (Warszawa), Mokotów i Ursynów. Sceny w filmowym przedsiębiorstwie Pol-Pim kręcone były w kombinacie Zremb[15].

Jeszcze w trakcie kręcenia filmu w mediach pojawiały się plotki, negatywne opinie o reżyserze i przekłamania dotyczące samej produkcji[16]. Ponieważ w filmie skrócono wiele scen i przez to straciły one ironiczną wymowę, w recenzjach potraktowany był on jako przedstawiający „płaskie poczucie humoru”[17]. Wyraźnie krytycznie wypowiadający się wobec jego twórczości Bohdan Poręba jako jeden z nielicznych odgadywał intencje reżysera, twierdząc, że końcowa scena sugeruje, iż „wszystko jest uświnione”[18]. Dziennikarze wobec filmu używali słów: „kicz” i „szmira”[19]. W grudniu 1977 roku, kilka dni po kolaudacji Bareja dostał zawału serca. Komedia na rok stała się „półkownikiem” i została dopuszczona do dystrybucji pod koniec 1978 roku. „Uwolnieniu” filmu sprzyjały mniejsze naciski na cenzurę po śmierci w wypadku lotniczym wiceministra kultury i sztuki Janusza Wilhelmiego, który podobnie jak Poręba miał o nim bardzo krytyczne zdanie. Odrzucony jednak został przedstawiający świnię plakat wykonany przez Jerzego Czerniawskiego, mający promować Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz. Zastąpiony został „neutralnym” plakatem Jakuba Erola, który wydrukowano w niewielkim nakładzie[20].

Filmu bronił m.in. Zygmunt Kałużyński, który zarówno negatywnie wypowiadał się o krytykach produkcji, jak i porównywał go co ważności z takimi dziełami jak Barwy ochronne i Człowiek z marmuru. W odróżnieniu od powstających w tamtym czasie filmów kina moralnego niepokoju krytyczne spojrzenie Barei na otaczającą rzeczywistość odnosiło się raczej do spraw przyziemnych, niż górnolotnych[21]. Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz, mimo że (podobnie jak inne jego filmy) zaklasyfikowany był do najniższej kategorii artystycznej, w ciągu roku obejrzało w kinach ponad 600 tysięcy widzów, co dało mu ósme miejsce pod względem „rankingu frekwencji polskich filmów”. Do dystrybucji trafiło jednak kilkakrotnie mniej jego kopii niż w przypadku najczęściej oglądanej w tym czasie komedii Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy[22]. Za satyrę film chwalili także Andrzej Zwaniecki w Tygodniku Kulturalnym i Stanisław Wyszomirski[23].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Maciej Replewicz: Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła. Poznań: Zysk i S-ka, 2009. ISBN 978-83-7506-387-5.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]