Artykuł na medal

Bitwa o Peleliu

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bitwa o Peleliu
II wojna światowa, wojna na Pacyfiku
First wave of LVTs moves toward the invasion beaches - Peleliu.jpg
Pierwsza fala desantu zbliża się do plaż Peleliu
Czas 15 września25 listopada 1944
Miejsce Zachodnia część archipelagu Wysp Karolinów na Pacyfiku
Terytorium wyspy Peleliu i Anguar
Przyczyna chęć ułatwienia wojskom gen. MacArthura inwazji na Filipiny
Wynik Zwycięstwo Stanów Zjednoczonych
Strony konfliktu
 Japonia  Stany Zjednoczone
Dowódcy
Kunio Nakagawa William Rupertus
Siły
13 430 żołnierzy 28 484 żołnierzy
Straty
13 034 zabitych
387 pojmanych
1491 zabitych
7183 rannych
95 zaginionych
Multimedia w Wikimedia Commons Multimedia w Wikimedia Commons

Bitwa o Peleliu – bitwa stoczona w ramach Operacji Stalemate II w trakcie wojny na Pacyfiku, w której brały udział wojska Stanów Zjednoczonych i Japonii. Wyspa Peleliu (w archipelagu Karolinów i obecnie w granicach państwa Palau) była potrzebna Amerykanom jako lotnisko przydatne do prowadzenia dalszej wojny na Pacyfiku. Podobnie jak w przypadku poprzednich bitew wojska amerykańskie ostatecznie odniosły zwycięstwo, ale było ono okupione znacznie wyższymi stratami niż się spodziewano.

Podczas dwumiesięcznych walk w rejonie zachodnich wysp archipelagu Karolinów (wrzesień-listopad 1944 roku) poległo około 13 400 Japończyków i blisko 1,5 tys. żołnierzy z 1 Dywizji Piechoty Morskiej i 81 Dywizji Piechoty. Straty amerykańskie były jeszcze większe – i niemal dorównujące japońskim – wliczając do tej liczby rannych oraz ponad 2,5 tys. chorych i wycieńczonych. Walki utrudniał wilgotny, gorący klimat z temperaturami sięgającymi 40 °C oraz niezwykle trudny teren, bowiem w tym regionie, inaczej niż gdziekolwiek na Pacyfiku, rafy koralowe zostały wypiętrzone ruchami tektonicznymi na wysokość nawet ponad stu metrów, w praktyce niemal uniemożliwiając użycie ciężkiego sprzętu[1].

Tło działań zbrojnych[edytuj | edytuj kod]

Po zajęciu wysp środkowego Pacyfiku w lecie i na jesieni 1944 roku główni dowódcy amerykańscy w regionie – generał Douglas MacArthur i admirał Chester Nimitz – nie mogli zgodzić się co do strategii działań w chwili, gdy bombowce amerykańskie docierały już nad Wyspy Japońskie, a do opanowania zostały – z najważniejszych celów – jeszcze tylko Formoza, Filipiny i ewentualnie – przed inwazją w Japonii – Chiny kontynentalne. MacArthur, który opuszczając w lutym 1942 roku Filipiny wypowiedział swe słynne słowa „Ja wrócę!” (ang. I shall return!) uważał, że powinien dotrzymać przyrzeczenia i uderzać najpierw na Filipiny, potem Okinawę i Tajwan, a następnie dokonać wielkiego desantu w Chinach. Nimitz był zwolennikiem prostszego planu – pominąć Filipiny, zająć Tajwan i Okinawę, a na koniec wysadzić desant na Kiusiu. By pogodzić zwaśnionych dowódców prezydent Franklin Delano Roosevelt udał się do Honolulu, by spotkać się z nimi i wysłuchać argumentów za i przeciw[2]. Po skonfrontowaniu obu planów prezydent wybrał drogę MacArthura (jednak z pominięciem Chin), a wraz z nią lądowanie na wyspach zachodnich Karolinów. Dowódca floty na południowym Pacyfiku admirał William Halsey optował za pominięciem Palau bowiem uważał, że wyznaczone do tych uderzeń 1 Dywizja Piechoty Morskiej (dalej 1DMar – od Marines) i 81 Dywizja Piechoty (dalej 81DP) bardziej przydadzą się na plażach Leyte, gdzie miał nastąpić pierwszy desant na Filipinach. Osiągnął połowiczny sukces – udało mu się skłonić Nimitza do rezygnacji z lądowania na wyspie Yap. Peleliu, Anguar i Ulithi pozostały na liście[3].

W rezultacie ustaleń na najwyższym szczeblu postanowiono przeprowadzić lądowania na dwóch, najbardziej na południe wysuniętych wyspach dzisiejszego Palau, z pominięciem głównych wysp znajdujących się obecnie w granicach tego państwa – Babeldaob i Koror, gdzie Japończycy mieli duże lotnisko i ponad 19 tysięcy ludzi – o ile to możliwe jeszcze przed końcem roku 1944[4].

Przygotowania[edytuj | edytuj kod]

Umocnienia japońskie na Peleliu

Dowódca 1DMar, generał William H. Rupertus (zastąpił gen. Vandergrifta, który został Komendantem – naczelnym dowódcą – Korpusu)[5], zaplanował lądowanie na południowo-zachodnim wybrzeżu Peleliu, gdzie – wg zdjęć lotniczych – teren był względnie płaski, a plaża szeroka. Ani on, ani generał Roy S. Geiger, dowódca III Korpusu Amfibijnego nie zadali sobie trudu, by sprawdzić w jakich warunkach robione były zdjęcia[6] i w jakich przyjdzie żołnierzom nacierać. Doradcy Geigera sugerowali, by lądować przy najwyższym możliwie przypływie, kiedy to pas raf przybrzeżnych znajdzie się całkowicie pod wodą. Nie przewidzieli dwóch rzeczy – grzebień raf nie skryje się pod wodą wystarczająco głęboko, a plaża stanie się wąska, stroma i bardzo bliska japońskim stanowiskom ogniowym[7]. W rezultacie opracowań przedoperacyjnych powstał plan dzielący obszar lądowania na „Plażę Białą” i „Plażę Pomarańczową”, z konkretnie wyznaczonymi zadaniami dla 1, 5 i 7 Pułku Piechoty Morskiej (dalej 1PMar, 5PMar i 7PMar)[8].

Doświadczenie zdobyte podczas poprzednich walk w archipelagu Wysp Salomona, przyczyniło się do wprowadzeniu pewnych zmian w wyekwipowaniu amerykańskich żołnierzy. Przed atakiem na Peleliu wyposażenie amerykańskiego piechura morskiego wyglądało następująco:

Mój plecak zawierał złożoną pelerynę, parę skarpet, kilka pojemników racji K, tabletki soli, dodatkową amunicję do karabinka (dwadzieścia naboi), dwa granaty ręczne, pióro wieczne, papier listowy w wodoszczelnym opakowaniu, szczoteczkę i małą tubkę pasty do zębów oraz drelichową, polową czapkę z daszkiem. Pozostałe oporządzenie i elementy ubrania to hełm stalowy pokryty materiałem maskującym, ciężka zielona bluza drelichowa z odznaką piechoty morskiej i literami USMC, spodnie z takiego samego materiału, stara szczoteczka do zębów do czyszczenia karabinka, cienkie bawełniane skarpetki sięgające nad kostkę i jasne, żółtobrązowe płócienne getry (...) u parcianego pasa nosiłem zestaw opatrunkowy, dwie manierki, ładownicę z dwoma magazynkami po piętnaście nabojów każdy i porządny, mosiężny, wodoszczelny kompas...

— E.B. Sledge, Ze starą wiarą na Peleliu i Okinawie[9]

Zgodnie z sugestiami meteorologów desant (D-Day) miał nastąpić o godz. 8 rano 15 września 1944 roku.

Przeciwnikiem gen. Rupertusa był japoński pułkownik Kunio Nakagawa, specjalista w maskowaniu. Swoich 13 tysięcy ludzi i dostępne mu środki ogniowe rozmieścił tak, by nie dać przeciwnikowi szansy na opuszczenie plaż. Linię naturalnych umocnień, w postaci nadbrzeżnych skał koralowych, wzmocnił betonowymi bunkrami i schronami bojowymi. Wzdłuż brzegów Peleliu i Angauru umieścił około 670 min, a w Cieśninie Kossol (na północ od wyspy) 240 dalszych[10]. Jego działa i karabiny maszynowe wycelowane były w pas raf przybrzeżnych, a w koralowych jaskiniach, w drugim pasie obrony, zorganizował system skutecznych pułapek[11].

Desant i zajęcie południa wyspy[edytuj | edytuj kod]

Battle of Peleliu map.jpg

12 września, tj. na trzy dni przed lądowaniem, Amerykanie rozpoczęli bombardowanie z morza i powietrza. Na plaże przyszłego desantu spadło 885 ton bomb i ponad 1100 ton pocisków artyleryjskich[12]. W dniu lądowania, o godz. 7.25 okręty wsparcia i desantowe barki rakietowe LCT(R) podeszły blisko brzegu i otworzyły ogień. Po 45 minutach nawały ogniowej pojawiły się samoloty myśliwskie ostrzeliwując wybrzeże z broni maszynowej[13]. Odleciały po 15 minutach i wtedy ku plaży ruszyły jednostki desantowe. Co najmniej kilkanaście z nich utkwiło na rafie, gdzie zostały zniszczone przez dobrze wstrzelanych Japończyków, ale większość dotarła do plaży, gdzie piechota zaległa pod ogniem na wprost oraz wzdłuż plaży z dobrze ufortyfikowanego miejsca nazwanego przez marines po prostu „Punktem” (ang. The Point)[14]. Ogień japoński nasilał się wraz z próbami rozszerzenia przyczółka, a po południu rozpoczęły się pierwsze kontrataki odparte z największym wysiłkiem przez 5PMar[15].

Gen. Rupertus stracił orientację; jego decyzje były błędne. Dowódca nadal przebywał na pokładzie okrętu i nie miał kontaktu z 1PMar, którego sprzęt łączności został zniszczony na rafie. Z tego powodu opierał się wyłącznie na doniesieniach 5PMar o wolnym, ale skutecznym zajmowaniu terenu lotniska, będącego celem całej kampanii.

Pod wieczór 1PMar zdołał z najwyższym wysiłkiem oderwać się od plaży (poza jedną, całkowicie odciętą kompanią) i osiągnął północny skraj lotniska, ale noc żołnierze spędzili pod nękającym ogniem granatników i lekkiej artylerii ze wzgórz[16]. Później okazało się, że płk Nakagawa, który zorientował się, że jego siły na południu wyspy zostały odcięte (i prawdopodobnie stracone) w wyniku szybkich postępów 5 i 7PMar, zdecydował wycofać siły główne między koralowe, niedostępne wzgórza Umurbrogol na północy, gdzie wcześniej przygotował do obrony naturalne jaskinie i wydrążył kilkadziesiąt nowych. Tak więc, choć całe południe wyspy było w rękach Amerykanów już na drugi dzień po lądowaniu[17], dopiero po następnych czterech dniach weszli oni pomiędzy wzgórza, gdzie utknęli na dobre, a straty w pododdziałach rosły z każdą godziną[18].

Pacyfikacja wyspy[edytuj | edytuj kod]

Bombardowanie wysepki Angaur

W związku z tym, że gen. Rupertus nie domagał się wsparcia i zapewniał, że sytuacja na Peleliu jest opanowana, adm. Halsey zadecydował, że 81DP zostanie użyta do zajęcia wysepki Angaur, niewielkiego skrawka lądu o powierzchni ok. 18 km², w większości płaskiego, z kompleksem niewielkich wzgórz na północy[19].

Atakowały dwa pułki – 321PP i 322PP (323PP pozostawał początkowo w rezerwie)[20] – nie napotykając większego oporu i w ciągu trzech dni oczyszczając prawie całą wysepkę. Kłopoty zaczęły się pojawiać, gdy doszło do zamknięcia pierścienia wokół wzgórz na północy. Oczyszczanie ostatnich punktów oporu zajęło więc dalsze 7 dni i dopiero 28 września oznajmiono, że wyspa jest zabezpieczona. Okazało się to jednak nieprawdą. Rzeczywiste pacyfikowanie Angauru trwało aż do 21 października (zajął się tym 321PP). Wyniki operacji to 1300 zabitych i 45 ujętych Japończyków przy stratach własnych Amerykanów 26 zabitych i 135 rannych[21].

Dwa pozostałe pułki 81DP zostały przerzucone na Peleliu[22], gdzie nie działo się wcale dobrze. Tylko 17 września 1PMar stracił 240 ludzi, a dwie kompanie 1 batalionu przestały w praktyce istnieć jako oddziały bojowe. Był to efekt wejścia marines w teren wyjątkowo nieprzyjazny, pełen ostrych turni i głębokich, kompletnie zarośniętych dolin, gdzie obrońcy mogli się łatwo bronić. 18 września, który zapisał się jako dzień „morderczych i kosztownych zmagań”[23] 1PMar i 7PMar posunęły się naprzód jakieś 500 metrów, by utknąć przed granią nazwaną „Pięcioma Siostrami” (ang. Five Sisters)[a] oraz szczytem, ochrzczonym – ze względu na kształt – „Łysoniem” (ang. Old Baldy). Spod tych szczytów szedł morderczy ogień, który spowodował, że Kompania C zmalała do 16 ludzi, a kompanie G i F trzeba było wzmocnić plutonem wsparcia, by móc uczynić z nich jedną, niezbyt silną kompanię[24].

Ostatnie zmagania[edytuj | edytuj kod]

Odpoczynek w czasie walk

Marines i piechurzy stanęli wobec przeszkód terenowych, na jakie się dotąd nie natykali. Północno-zachodni półwysep – nie licząc wąskiego pasa nadbrzeżnego – składał się z plątaniny koralowych wzniesień sięgających 70 m wysokości i zębatych iglic, wyrastających nawet na 100-120 m. Teren był niewielki – zaledwie 900 na 400 metrów – ale niezwykle trudny do penetracji i zdobycia[25]. Za każdym koralowym urwiskiem kryła się gęsto zarośnięta dolina, wąwóz lub niecka, nad którą górowały pełne naturalnych i sztucznych jaskiń szczyty. Cały ten teren, noszący nazwę Umurbrogol, obsadziło około 1500, gotowych walczyć do końca żołnierzy płka Nakagawy. Amerykanom przyszło borykać się z nimi przez ponad dwa miesiące zarówno przy użyciu artylerii, bombardowania z powietrza (samoloty startowały z odległego o zaledwie 2 kilometry lotniska na Peleliu), czołgów-miotaczy płomieni (które okazały się najlepszą bronią na Peleliu) oraz setek żołnierzy[26].

Walki o „Dolinę Śmierci” (ang. Death Valley), „Nieckę Pumy” (ang. Wildcat Bowl), „Chiński Mur” (ang. China Wall) trwały od 26 października i ustały dopiero 27 listopada 1944 roku. Dwa dni wcześniej – o czym Amerykanie dowiedzieli się od jeńców (400 przymusowych robotników z Korei i Okinawy, którym przyznano status internowanych) – 25 listopada płk Nakagawa i generał Murai popełnili samobójstwo[27] nakazując przed śmiercią pozostałym 57 żołnierzom 2. pułku piechoty spalenie sztandaru i rozdzielenie się na kilkanaście grupek, które miały ukrywać się w ciągu dnia i atakować pozycje amerykańskie nocami. Nim do tego doszło marines 1 DMar i piechurzy 81 DP zlokalizowali jaskinie w centralnym odcinku „Chińskiego Muru” wypalając je przy pomocy miotaczy płomieni. Ostatnia taka akcja przeprowadzona została 26 listopada. Gdy następnego dnia rano osiem kompanii podjęło kolejny atak, ze strony przeciwnej nie padł już ani jeden strzał. O godz. 11 dowódca 323 grupy uderzeniowej ze składu 81DP płk Watson raportował zakończenie akcji oczyszczającej na Peleliu[28].

Podsumowanie[edytuj | edytuj kod]

Otwarcie cmentarza wojennego na Peleliu

W czasie walk o Peleliu, Angaur i kilka mniejszych wysepek na północ od celu głównego ataku (Ngesebus, skąd nieliczni Japończycy ostrzeliwali z broni lekkiej marines na Peleliu i Kongauru), Japończycy stracili 13 043 ludzi (plus 387 wziętych do niewoli – ostatnich pięciu poddało się 1 lutego 1945 roku[29]), w tym blisko 12 000 na samej Peleliu[30]. Straty Amerykanów były niewiele (zważywszy na ogromną przewagę ogniową) mniejsze. 1DMar miała 1121 zabitych, 73 zaginionych i 5142 rannych; 81DP naliczyła 370 zabitych, 2041 rannych, i 22 zaginionych, co daje łączną liczbę około 8800 ludzi[31][32]. Ponadto z oddziałów należało wyłączyć ponad 2500 kontuzjowanych, chorych i wycieńczonych[33]. Obie jednostki zostały wycofane z linii i nie wzięły udziału w walkach na Filipinach. 1DMar wróciła do linii dopiero przed lądowaniem na Okinawie w kwietniu 1945 roku. W celu opanowania tego niewielkiego skrawka lądu Amerykanie zużyli ponad 13 milionów pocisków karabinowych, 1,52 mln pocisków do karabinów maszynowych, 690 tysięcy pocisków do działek 20 mm, ponad 150 tys. granatów moździerzowych i 118 262 ręczne[29].

Najmniej poszkodowany w walkach na Peleliu 322 pułk piechoty ze składu 81DP zajął 23 września nie broniony (bo opuszczony kilka tygodni wcześniej przez Japończyków)[34] atol Ulithi wykorzystany wkrótce jako wielkie kotwicowisko dla amerykańskiej floty przygotowującej się do ostatecznego uderzenia na Wyspy Japońskie[35].

Powszechnie uważany za ponoszącego całą winę za fatalne planowanie operacji[36] (i ogrom strat 1DMar) generał Rupertus nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności. W zamian, protegowany przez generała Vandergrifta na swego następcę, został dekorowany przez prezydenta wysokim odznaczeniem Medal za Wybitną Służbę (ang. Distinguished Service Medal)[37]. Awansu na wyższy stopień jednak nie doczekał – 24 maja 1945 zmarł nieoczekiwanie na atak serca w wieku 51 lat[38].

Uwagi

  1. Wszystkie nazwy nadane przez żołnierzy.

Przypisy

  1. M. Hastings, s. 113.
  2. B.D. Ross, s. 6.
  3. B.D. Ross, s. 13.
  4. R.R. Smith, s. 495.
  5. B.D. Ross, s. 25.
  6. B.D. Ross, s. 105.
  7. B.D. Ross, s. 106.
  8. E.B. Sledge, s. 85.
  9. E.B. Sledge, s. 70-71.
  10. R.R. Smith, s. 496.
  11. E.B. Sledge, s. 76.
  12. R.R. Smith, s. 494.
  13. E.B. Sledge, s. 78.
  14. B.D. Ross, s. 154.
  15. B.D. Ross, s. 157.
  16. E.B. Sledge, s. 86.
  17. B.D. Ross, s. 222.
  18. B.D. Ross, s. 227.
  19. R.R. Smith, s. 499.
  20. R.R. Smith, s. 500.
  21. R.R. Smith, s. 530.
  22. R.R. Smith, s. 535.
  23. R.R. Smith, s. 533.
  24. R.R. Smith, s. 534.
  25. R.R. Smith, s. 559.
  26. M. Hastings, s. 118.
  27. R.R. Smith, s. 572.
  28. R.R. Smith, s. 573.
  29. 29,0 29,1 M. Hastings, s. 119.
  30. B.D. Ross, s. 333.
  31. R.R. Smith, s. 577.
  32. B. Perrett, s. 231.
  33. B.D. Ross, s. 339.
  34. J. Lipiński, s. 565.
  35. R.R. Smith, s. 576.
  36. A.R. Millett, s. 421.
  37. B.D. Ross, s. 346.
  38. B.D. Ross, s. 347.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Max Hastings: Peleliu. W: Retribution: The Battle for Japan 1944-45. New York: Vintage Books, 2009. ISBN 978-0-307-27536-3.
  • Saburō Ienaga: The Pacific War 1931-1945. New York: Pantheon Books, 1978. ISBN 0-394-73496-3.
  • Jerzy Lipiński: Druga wojna światowa na morzu. Gdańsk: Wydawnictwo Morskie, 1976.
  • Allan R. Millet: Semper Fidelis: The History of the United States Marine Corps. New York: Free Press, 1991. ISBN 0-02-921596-X.
  • Bryan Perrett: The Battle Book. New York: Arms and Armour, 1993. ISBN 1-85409-125-5.
  • Bill D. Ross: Peleliu: Tragic Triumph. New York: Random House, 1991. ISBN 0-394-56588-6.
  • E. B. Sledge: Ze starą wiarą na Peleliu i Okinawie. Gdańsk: Wydawnictwo L&L, 2002. ISBN 83-88595-71-7.
  • Robert R. Smith: The Approach to the Philippines. Washington, D.C.: The National Historical Society, 1984, seria: US Army in World War II: The War in the Pacific. LCCN 53-60474.