Bitwa na Psim Polu

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Bitwa na Psim Polu
Wojna polsko-niemiecka (1109)
Ilustracja
Bitwa na Psim Polu, drzeworyt z „Kroniki polskiej” Marcina Bielskiego (1597). Drzeworyt niepoprawnie przedstawia rycerzy w zbrojach płytowych, które upowszechniły się dopiero 300 lat po bitwie
Czas

24 sierpnia 1109

Miejsce

Psie Pole

Przyczyna

spór Zbigniewa z bratem Bolesławem Krzywoustym o sukcesję

Wynik

nierozstrzygnięta

Strony konfliktu
Cesarstwo (Królestwo Niemieckie) Księstwo Polskie
Dowódcy
Henryk V Salicki Bolesław III Krzywousty
Siły
nieznane nieznane
Straty
nieznane nieznane
Położenie na mapie województwa dolnośląskiego
Mapa konturowa województwa dolnośląskiego, po prawej znajduje się punkt z opisem „miejsce bitwy”
Położenie na mapie Polski
Mapa konturowa Polski, blisko centrum po lewej na dole znajduje się punkt z opisem „miejsce bitwy”
Ziemia51°06′36″N 17°01′20″E/51,110000 17,022222

Bitwa na Psim Polu – jedna z bitew wojny polsko-niemieckiej mająca miejsce latem roku 1109 na terenach Psiego Pola, osiedla, wcześniej również dzielnicy Wrocławia, pomiędzy wojskami księcia polskiego Bolesława III Krzywoustego i króla niemieckiego Henryka V. Wincenty Kadłubek w swej relacji (a w ślad za nim niektórzy inni kronikarze) przedstawił ją jako walną bitwę i wielki sukces polskiego oręża.

Kronika Galla Anonima[edytuj | edytuj kod]

Żyjący współcześnie z Krzywoustym i Henrykiem V Gall Anonim opisuje w swojej kronice najazd w 1109 roku na ziemie polskie niemieckiego króla i późniejszego cesarza Henryka V (1081–1125), który uderzył na grody Bytom Odrzański i Głogów, ale nie potrafił ich zdobyć. Po niepowodzeniu pod Głogowem, cesarz odmaszerował w kierunku Wrocławia, gdzie spotkały go jedynie jakieś bliżej nieokreślone niepowodzenia. Według słów Galla Anonima ...cesarz podstąpił pod miasto Wrocław, gdzie jednak nic więcej nie zyskał, jak trupy na miejsce żywych[1]. Swoją relację Gall Anonim spisał zaledwie kilka lat po tych wydarzeniach[2].

Relacja Wincentego Kadłubka[edytuj | edytuj kod]

Wincenty Kadłubek tworzący swoją kronikę na dworze księcia Kazimierza Sprawiedliwego (1138–1194), syna Bolesława Krzywoustego, opisał kilka dziesięcioleci później, że na Psim Polu Polacy zastosowali w bitwie pozorowany odwrót, po czym wciągnęli Niemców w zasadzkę i doprowadzili ich do klęski.

Opis bitwy według Kadłubka: "Kiedy więc spełzły na niczym wysiłki, podstępy, groźby, [nieprzyjaciel] unosi znaki wojenne [dalej] do prześwietnej dzielnicy śląskiej, lecz pod zgoła niepomyślną i nieszczęśliwą wróżbą. Owi bowiem jakże dzielni Ślężanie, którzy wszędzie zabłysnęli świetnymi tryumfami, jak niegdyś odmówili trybutu Aleksandrowi Wielkiemu, tak samo postąpili i z Niemcem. Niechętnie znosząc, że tak potężny wróg zalega ich ziemię, proszą Bolesława, by nie odkładał bitwy, gdyż zwłoka pociąga za sobą niebezpieczeństwo, i lepiej raz polec, niż ciągle żyć w niepewności; niech działa nieustraszenie, to jest, mówią, sposób osiągnięcia niewątpliwego zwycięstwa. Król Bolesław oznajmia więc cesarzowi: "Gotów będąc do bitwy odkładasz ją, a ja jestem świadkiem twego tchórzostwa. Żądasz trybutu? Wymagał go bowiem. Krwawej w dniu jutrzejszym oczekuj daniny. Albowiem jutro z naszej daniny dowiesz się, czego winieneś od kogoś wymagać". Skoro tylko więc zaświtało, z obu stron wybiegają naprzód lekkozbrojni, różniąc się zarówno liczbą, jak odwagą. Naprzeciw siebie ustawiają się szyki bojowe. I o ile [siły] Niemców zwiększa ich liczebność, o tyle Polaków śmielszymi czyni większa odwaga. Tymczasem z tyłu wyskakuje pokaźny zastęp Ślężan, którzy zwracają ku sobie znaczną liczbę nieprzyjaciół, umyślnie udają ucieczkę i odciągając tamtych od [innych] oddziałów, zwabiają ich coraz dalej, zwracają się przeciw zwabionym, a gwałtownym uderzeniem oszczepów z ukosa wystające ich długie włócznie równocześnie odtrącają i w nich godzą. Gdy ci polegli, inni spieszą im z pomocą i [też] padają. I tak jedni po drugich [giną], aż wreszcie niemal wszystkie w tyle stojące wojska zwracają się [przeciw nim]. Skutkiem tego nie tyle środkowe, ile pierwsze mieszają się szyki; nie znając bowiem przyczyny zamieszania sądzą, że swoi uciekają, a nie ściągają, toteż [sami] niemal w ucieczce się rozpierzchają. [Jednakże] z jednej strony wstyd, a z drugiej Bolesław zmusza ich do zatrzymania się. A ponieważ falangi prażan idą na czele, [one to] padają przy pierwszym starciu. Po czym owe olbrzymie legiony niemieckie - jedne niszczy Bolesław, drugie Ślężanie. Inni, obałamuceni, biegając między szeregami walczących, niepewni, co mają czynić, gromadnie tu i tam się błąkają. Niektórzy giną od zatrutych strzał Partów, przez co czołowe kohorty cesarskie zmuszone są przejść do walki pieszej, skoro i konie [ich] padają nagle od działania trucizny. W ten sposób Pan został chwalebnie uwielbiony, albowiem konia i jeźdźca zrzucił w morze. Skąpe tedy i rozbite ich resztki pozbierała smutna Lemania", życie cesarza za łaskę, a ucieczkę za tryumf poczytując. Na dowód tego istnieje jeszcze nazwa [owego] miejsca, zbiegła się tam [bowiem] niezmierna sfora psów, które pożerając tyle trupów wpadły w jakąś szaloną dzikość, tak że nikt nie śmiał tamtędy przejść, i dlatego owo miejsce nazywa się Psim Polem."

Współczesne kontrowersje[edytuj | edytuj kod]

Istnieje także pogląd, powszechnie obecnie podzielany przez historyków[3], że bitwa na Psim Polu w ogóle nie odbyła się (albo że odbyła się tu jakaś mało znacząca potyczka, z której zwycięsko wyszły oddziały Krzywoustego)[4]. Twierdzą oni, że ukształtowana na wincentyńskiej relacji tradycja, powtarzana w następnych wiekach trafiała w świadomości Polaków na podatny grunt zwłaszcza w obliczu powtarzających się konfliktów polsko-niemieckich. Także po II wojnie światowej, konfrontacyjna wobec Niemiec polityka Polski Ludowej kultywowała liczne przekłamania z historii obu narodów[5], w tym również rzekomą bitwę na Psim Polu. Dopiero w latach 70. XX wieku rozpoczęto żmudne prace[6] weryfikujące narosłe po obu stronach nieścisłości historii stosunków wzajemnych.

Historyków, którzy podważają prawdziwość relacji o bitwie na Psim Polu, zainteresowało, że Gall Anonim, nadworny kronikarz Bolesława Krzywoustego, pisząc swoją kronikę zaledwie kilka lat po bitwie nie odnotował obszernie walnego zwycięstwa Krzywoustego nad ówczesną potęgą europejską jaką było Święte Cesarstwo Rzymskie. Bitwy tej nie odnotowano w żadnej innej kronice lub dokumencie polskim lub niemieckim z tej epoki, a pierwszy zapis o niej, który dotrwał do naszych czasów pojawił się dopiero wraz z kroniką Wincentego Kadłubka spisaną prawie 100 lat po bitwie. Niemieccy średniowieczni kronikarze nie mieli większych oporów, aby opisywać bitwy przegrane przez ich rodaków, choć tak jak większość kronikarzy z tego okresu koloryzowali relacje z tych zajść, opisując „podstępność” i „ogromną przewagę liczebną” przeciwników.

Dowodem na to, że bitwa odbyła się, miałby być fakt, że znajdująca się na jej polu osada nosiła nazwę Campus Caninus, a w języku niemieckim Hundsfeld, co w obu przypadkach oznacza właśnie Psie Pole i zgodne byłoby z relacją Kadłubka. Istnieje jednak pogląd, przytoczony przez profesora Stanisława Trawkowskiego, że nazwa Psie Pole nic z wałęsającymi się po pobojowisku sforami psów nie ma wspólnego, tylko odnosi się do terenu przeznaczonego dla książęcej psiarni[7]. Inni twierdzą natomiast, że polska nazwa Psie Pole jako wcześniejsza ma charakter pierwotny i miałaby oznaczać tyle, co pole „liche”, „słabe” – a to z racji podmokłego jego charakteru i corocznych powodzi na tym terenie.

W kulturze współczesności[edytuj | edytuj kod]

Wydarzeniom tym Karol Bunsch poświęcił powstałą w 1953 powieść Psie Pole, w przedstawieniu bitwy opierając się zasadniczo na relacji Wincentego Kadłubka.

Nazwa Psie Pole przetrwała dotychczas (do 1945 w formie niemieckiej) i nosi ją jedno z osiedli Wrocławia, a także jedna z pięciu dużych dzielnic miasta.

W Wałbrzychu jedna z ulic nosi nazwę Psie Pole[8].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Kronika księga III rozdział 15. W oryginale: 15. Caesar rediens, ac pro tributo cadavera portans. Hiis auditis Caesar urbem Wratislaviensem adivit, ubi nichil nisi de vivis mortuos acquisivit.
  2. Kronika polska Galla powstała w latach 1113-1116
  3. Mediewista wrocławski, dr Michał Kaczmarek pisze na temat tej bitwy: nie została odnotowana w najstarszej polskiej kronice (...) Anonim zwany Gallem, który dokładnie przedstawił pochód wojsk Henryka (...) napomknął jedynie..., następnie: ok. 100 lat później Kadłubek, uznając tę formę walki za niegodną władcy polskiego, do opisu heroicznych zmagań z Niemcami dołączył, ukształtowany przez późniejszą tradycję, zwycięski finał. I dalej: Przyjęcie tej wersji wydarzeń przez kronikarzy XIII–XV w. spowodowało upowszechnienie i ugruntowanie w świadomości zbiorowej Polaków tej legendy na wiele stuleci. Pielęgnowaniu tradycji sprzyjały konflikty polsko-niemieckie w XIX i XX w., a w ostatnich dziesięcioleciach konfrontacyjna wobec Niemiec polityka władz PRL. I podsumowując: Nauka zgodnie podważa wiarygodność relacji wincentyńskiej.
  4. Już pod koniec XIX wieku polscy historycy uznawali podanie Kadłubka na temat tej bitwy za niewiarygodne, co znalazło m.in. odzwierciedlenie w Encyklopedii Orgelbranda, która kwituje to zdaniem (...) Podanie o klęsce, jaką tu miały ponieść wojska niemieckie, prowadzone przez Henryka V w walce z Bolesławem Krzywoustym 1109 r., nie ma podstawy faktycznej, powołując się przy tym na rozprawę w t.3 Bibljoteki Warszawskiej z 1873.
  5. Strona niemiecka nie pozostawała w tych sprawach dłużna, w tamtejszych opracowaniach również roiło się od nieścisłości i przekłamań.
  6. W 1972 powołano Polsko-Niemiecką Komisję Podręcznikową, w skład której weszli naukowcy tak z Polski, jak i z Niemiec; ich wspólnym celem i zadaniem było usunięcie z podręczników szkolnych i akademickich kłamstw i półprawd historycznych, wpływających często wzajemną niechęć i nieufność obu narodów.
  7. Podobną etymologię mają liczne w Polsce (w tym cztery na Dolnym Śląsku) miejscowości o nazwie Psary.
  8. Wałbrzych - Ulica Psie Pole - zdjęcia, mapa, fotopolska.eu [dostęp 2022-05-11].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]