Bitwa pod Podhajcami (1698)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Bitwa pod Podhajcami
Wojna polsko-turecka (1683–1699)
Czas 89 września 1698
Miejsce Podhajce
Terytorium Rzeczpospolita
Wynik zwycięstwo wojsk polskich
Strony konfliktu
Rzeczpospolita Chanat Krymski
Dowódcy
Feliks Kazimierz Potocki Kapłan-Girej
Siły
6 tysięcy 14–15 tysięcy
Położenie na mapie obwodu tarnopolskiego
Mapa lokalizacyjna obwodu tarnopolskiego
miejsce bitwy
miejsce bitwy
Położenie na mapie Ukrainy
Mapa lokalizacyjna Ukrainy
miejsce bitwy
miejsce bitwy
Ziemia49°16′12″N 25°08′24″E/49,270000 25,140000

Bitwa pod Podhajcami pomiędzy wojskami polskimi a tatarskimi miała miejsce w dniach 8–9 września 1698 i zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich. Bitwa uchodzi za przykład regresu sztuki wojennej w Rzeczypospolitej. Była to zarazem ostatnia w dziejach duża bitwa Polaków z Tatarami i jedna z ostatnich potyczek wojny polsko-tureckiej. 26 stycznia 1699 zawarto traktat w Karłowicach.

Sytuacja przed bitwą[edytuj | edytuj kod]

Wobec planowanej wyprawy elektora Saksonii i króla Polski Augusta II przeciw Turkom do Mołdawii, armia tatarska Kapłana-Gireja w sile 14 tysięcy żołnierzy uderzyła prewencyjnie na Podole, pustosząc kraj i docierając aż do Podhajec.

Ponieważ wojska polskie koncentrowały się bardzo wolno, w końcu sierpnia w obozie w Monasterzyskach nad Koropcem było tylko 5 tysięcy żołnierzy, czyli 1/3 sił, jakie Rzeczpospolita miała w tym czasie w polu. Skupieni w obozie żołnierze mieli wysokie morale i z niecierpliwością czekali na walkę z Tatarami. Polacy byli wprawdzie przygotowani na najazd, ale nie udało im się nadążać za ruchliwym przeciwnikiem i zmuszeni byli rozdzielić siły tak, aby zostawić oddziały osłonowe w wielu miejscach. Dlatego będący w pobliżu Podhajec hetman polny koronny Feliks Kazimierz Potocki dysponował jedynie 6 tysiącami żołnierzy. Główne siły polsko-saskie były zbyt daleko, by zdążyć na czas.

Bitwa[edytuj | edytuj kod]

Wojska tatarskie zostały podzielone na dwie części – jedna miała związać Polaków walką od frontu, a druga okrążyć ich i zamknąć w kotle. Warunki terenowe powodowały, że pozycja wojsk polskich była trudna do zdobycia, co wykorzystał tutaj w 1667 hetman polny koronny Jan Sobieski. Dodatkowym wzmocnieniem dla wojsk polskich były fortyfikacje miejskie i zamek. Gdy Tatarzy uderzyli 8 września po południu, napotkali bardzo silny i skuteczny opór, toteż nie potrafili wykorzystać faktu, że Polacy byli podzieleni i pozwolili grupie kasztelana kamienieckiego Nikodema Żaboklickiego przebić się do sił głównych.

Następnego dnia w południe Tatarzy zaatakowali ponownie – zostali odparci na skrzydłach, ale tatarski atak na tyły był dla Polaków zaskoczeniem i wywołał popłoch wśród oddziałów koronnych. Wojska polskie odpierały ataki Tatarów, ale ustępowały i sytuacja rozwijała się na niekorzyść armii koronnej. Polaków uratowało jednak to, że chciwi łupu Tatarzy zamiast zająć się wypełnianiem zadań taktycznych, wpadli do niebronionego obozu, gdzie rozpoczęli rabunek i morderstwa czeladzi oraz ciągnących za wojskiem przekupniów i innych przedstawicieli ludności cywilnej. To pozwoliło Polakom na przegrupowanie się i przejście do kontrnatarcia, które wyparło Tatarów z obozu.

Jednak z powodu zbyt małych sił, a szczególnie braku dostatecznej ilości lekkiej jazdy, a także, jak pisze Janusz Wojtasik, wstrząsu wśród dowódców, nie podjęto pościgu za pobitym nieprzyjacielem. Nim nadeszła główna armia polsko-saska, nieścigani Tatarzy zdołali wycofać się wraz z dużą ilością łupów i jasyrem.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]