Epidemia ospy we Wrocławiu (1963)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Epidemia ospy we Wrocławiu w 1963 – ostatnia w Polsce i jedna z ostatnich w Europie epidemia ospy prawdziwej (łac. Variola vera, zwanej też po polsku czarną ospą, od łac. Variola nigra[1]), która wybuchła latem 1963 roku we Wrocławiu. Chorobę zawlekł wracający z Indii (według innych źródeł z Birmy i Wietnamu[2]) pracownik Służby Bezpieczeństwa. Pierwszą ofiarą była pielęgniarka, córka salowej, która miała styczność z zakażonym. Ofiara zaraziła się najpewniej 20 maja, a od 23 maja znajdowała się na terytorium Wrocławia. Stan epidemii ogłoszono 17 lipca, a odwołano 19 września. Zachorowało 99 osób (najwięcej wśród służby zdrowia), z których siedem zmarło, w tym cztery to lekarze i pielęgniarki[3]. Najmłodszy pacjent miał 5 miesięcy, zaś najstarszy 83 lata[4]. Miasto zostało na kilka tygodni sparaliżowane i odcięte od reszty kraju kordonem sanitarnym. Ospa wydostała się poza Wrocław, a leczono ją w pięciu województwach[5]. Wprowadzono zakrojony na szeroką skalę program profilaktyczny, umieszczając osoby podejrzane o kontakt z chorymi w izolatoriach, które zlokalizowano m.in. w Praczach Odrzańskich i na Psim Polu. Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że w wyniku epidemii może zachorować do 2 tys. osób, a umrzeć 200, a sama epidemia może trwać dwa lata[3]. Podczas epidemii na ospę zaszczepiono 98% mieszkańców miasta. Epidemię zlikwidowano po 25 dniach od jej wykrycia[6].

Sytuacja epidemiologiczna i prawna w Polsce[edytuj]

Szpital przy ulicy Ołbińskiej, w którym błędnie zdiagnozowano Bonifacego Jedynaka

W latach 1945–1962 w Europie zanotowano 69 pojawień się ospy, przy czym dziesięciolecie bezpośrednio po wojnie było o wiele obfitsze w zachorowania[7]. Tylko w sześciu przypadkach wystąpiło więcej niż sto zachorowań. W Polsce powojennej ospa pojawiła się dwa razy: w r. 1953 (13 zachorowań) i w r. 1962 w Gdańsku, kiedy zachorowało 29 osób[8]. Mimo to brakowało kompleksowych procedur postępowania na wypadek epidemii, pod względem prawnym obowiązywała ustawa o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych z 21 lutego 1935 r, a po wypadkach gdańskich wprowadzono obowiązek regularnych szczepień w okresie trzyletnim dla pracowników służby zdrowia. Brakowało natomiast odpowiednich szkoleń; w momencie ogłoszenia zagrożenia wiedzę o ospie z własnego doświadczenia miało jedynie trzech wrocławskich lekarzy; nie wykorzystano doświadczenia żadnego z nich[9].

Pacjent zero[edytuj]

Chory z wysypką po zabiegu

Choroba zawleczona została przez Polaka wracającego z Indii. Był nim oficer SB Bonifacy Jedynak, wówczas podpułkownik (następnie generał, dyrektor generalny w Szefostwie Służby Kadr i Doskonalenia Zawodowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych). Po powrocie do Wrocławia 22 maja z kontroli placówek w Indiach, do których poleciał pod fałszywym nazwiskiem i wystawioną na nieprawdziwe dane osobowe książeczką zdrowia[3], zachorował na nieznaną chorobę zakaźną; 2 czerwca (według niektórych źródeł 29 maja[10]) zgłosił się do szpitala MSW przy ul. Ołbińskiej, gdzie po konsultacjach z Zakładem Medycyny Tropikalnej w Gdańsku[5] zdiagnozowano u niego malarię (pasożyty tej choroby znaleziono we krwi)[11]; po krótkotrwałym pobycie w szpitalu wyzdrowiał i w połowie czerwca został wypisany do domu. W rzeczywistości oprócz malarii zainfekowany był również wirusem ospy prawdziwej, którym zdążył zarazić w czasie pobytu w separatce w szpitalu tylko jedną osobę – salową, która stała się wtórnym źródłem epidemii[12].

Pierwsze ofiary śmiertelne[edytuj]

Pierwszą śmiertelną ofiarą epidemii we Wrocławiu była zmarła 8 lipca Lonia Kowalczyk[13], pielęgniarka, córka salowej, sprzątającej izolatkę chorego z Indii[6]. Salowa zachorowała na postać poronną ospy prawdziwej (pierwotnie zdiagnozowanej jako ospa wietrzna) i wyzdrowiała, a u jej córki rozpoznano pierwotnie białaczkę o niespotykanie gwałtownym przebiegu[11], a diagnozę oparto na nagłym, znacznym zwiększeniu się liczby leukocytów (odczyn białaczkowy)[5]. Zmarłą pochowano po kilku dniach, mimo że ówczesne przepisy nakazywały pochowanie w ciągu 24 godzin[7]. Następnym chorym był syn salowej, kolejnym lekarz, u którego salowa szukała porady, jednak ospy prawdziwej wciąż nie rozpoznano (wysypkę na ciele chorych przypisywano ospie wietrznej, łac. Varicella zoster), wskutek czego obaj pacjenci także zmarli[14].

Diagnoza[edytuj]

Dopiero półtora miesiąca po pierwszych zachorowaniach, 15 lipca 1963 (dzień ten zwano później „czarnym poniedziałkiem”[3]), w mieście ogłoszono stan pogotowia przeciwepidemicznego; od pierwszego zachorowania do momentu ogłoszenia epidemii minęło aż 47 dni[6]. Spostrzeżenie, że w mieście rozprzestrzenia się epidemia Variola vera przypisuje się doktorowi Bogumiłowi Arendzikowskiemu z Miejskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, analizującemu pod względem epidemiologicznym wszystkie dotychczasowe trudne do wyjaśnienia przypadki[12]. Wśród nich był czteroletni chłopiec, świeżo wyleczony z ospy wietrznej, u którego ponownie pojawiła się na skórze ospowa wysypka. Tymczasem zachorowanie na tę chorobę (potocznie zwaną „wiatrówką”) uodparnia na nią do końca życia i ponowne zachorowania zdarzają się bardzo rzadko[15]. Uznaje się, że właśnie to zachorowanie okazało się przełomem w rozpoznaniu epidemii, a stało się to 15 lipca 1963[5][16]. Arendzikowski natychmiast skontaktował się ze swym szefem, kierownikiem Sanepidu, doktorem Jerzym Rodziewiczem, który o diagnozie bezzwłocznie zawiadomił władze w Warszawie. Tego samego dnia do Wrocławia dotarło pierwszych 10 tys. szczepionek[11].

Przebieg epidemii[edytuj]

Początki[edytuj]

Szpital przy ulicy Rydygiera, jeden z trzech obiektów tego typu zamkniętych na czas epidemii

Nadzór nad całością akcji, zwaną VV lub O sprawował delegowany do Wrocławia wiceminister zdrowia i jednocześnie główny inspektor sanitarny Jan Kostrzewski. Najważniejsze problemy rozstrzygano podczas posiedzeń powołanej Rady Epidemiologicznej, złożonej z wrocławskich lekarzy, pracowników Ministerstwa zdrowia; był wśród nich również lekarz z Gdańska, miasta, w którym zmagano się z czarną ospą rok wcześniej[17].

Pierwsze izolatorium urządzono 18 lipca[18] w budynku Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Praczach Odrzańskich[19] na północno-zachodnim krańcu miasta, ponadto uruchomiono szpital obserwacyjny w internacie Technikum Budowy Silników na Psim Polu. Zamknięto również trzy szpitale: zakaźny na Piwnej, miejski przy Rydygiera oraz resortowy przy ul. Ołbińskiej[11].

17 lipca w Szczodrem na północny wschód od miasta urządzono szpital epidemiczny i ośrodek kwarantanny, którego dyrektorem została dr Alina Surowiec. Od razu umieszczono w nim pięć osób[5]. Zorganizowano także izolatoria, a na cztery szpitale nałożono kwarantannę; w sumie izolowano 1462 osoby podejrzanych o kontakt z wirusem[20]. Szpital w Szczodrem podzielono na trzy oddziały, z których każdy był odrębnym miejscem izolacji: chorzy z objawami ospy przebywali na oddziale pierwszym, a leczenie trwało 36 dni. Na oddziale dziecięcym przebywało 9 dziewczynek i 6 chłopców w wieku od 5 miesięcy do 12 lat. Obowiązywał ścisły zakaz poruszania się po szpitalu[6]. Ponieważ obawiano się, że szpital w Szczodrem okaże się zbyt mały, przygotowano drugi obiekt w Prząśniku, w powiecie legnickim, w budynku Wojewódzkiego Szpitala Dermatologicznego[21].

Równolegle z tymi działaniami tego samego dnia władze zdecydowały się ogłosić alarm i zdecydować o obowiązku zaszczepienia wszystkich mieszkańców Wrocławia. Mieszkańcy na razie nie byli informowani o epidemii; pierwszym, nie do końca czytelnym sygnałem była informacja opublikowana 18 lipca w „Gazecie Robotniczej[11], mówiąca o pięciu osobach, u których wykryto objawy ospy prawdziwej. Tydzień po ogłoszeniu alarmu w „Gazecie Robotniczej” ogłoszono listę osób poszukiwanych w związku z kontaktem z chorymi[11].

19 lipca Rada Narodowa Wrocławia pod przewodnictwem prof. Bolesława Iwaszkiewicza powołała komitet koordynacyjny, który wsparł Radę Przeciwepidemiczną. Powołano również inne zespoły: Kontaktów Ospowych, Diagnostyki i Konsultacji, Kwarantanny, Izolatoriów, Spraw Gospodarczych i Finansowych, Transportu i Łączności, Opieki nad Rodzinami Osób Izolowanych, Szczepień, Zespół Szpitala Szczodre oraz Zespół Dezynfekcji[22]. Z Gdańska ściągnięto dodatkowych lekarzy specjalistów, którzy mieli doświadczenie w leczeniu ospy prawdziwej: dr. Andrzeja Gajdę i prof. Wiktora Bincera, kierownika Kliniki i Katedry Chorób Zakaźnych[6]. Sztab akcji epidemiologicznej znajdował się w budynku rady narodowej na ul. Zapolskiej[23]. W pierwszym dniu formalnie ogłoszonej epidemii priorytetowo potraktowano izolowanie chorych oraz osób, z którymi miały one kontakt. Ponadto zdecydowano o uruchomieniu akcji masowych szczepień, początkowo wyłączając z niej noworodki, kobiety do 5. miesiąca ciąży, a także osoby przewlekle chore; decyzję tę zmieniono 1 sierpnia i szczepiono wszystkich, nawet gdy występowały przeciwwskazania[24]. Podczas całej epidemii zaszczepiono 98% mieszkańców Wrocławia[6]. Tego samego dnia rozpoczęto cykliczne szkolenia dla lekarzy z zakresu walki z ospą; w ich wyniku przeszkolono 50 lekarzy polskich i dwóch węgierskich[25].

Ubiór ochronny służby zdrowia w okresie epidemii

Dalszy przebieg[edytuj]

Po początkowych chaotycznych działaniach przyjęto procedurę postępowania. Każdy nowo zgłoszony przypadek ospy sprawdzał lekarz konsultant. Lekarze wizytujący pacjenta nosili specjalne ubranie ochronne, na które składały się białe spodnie z płótna, bluza, czapka, rękawice i gumowe buty. Przez mieszkańców nazywani byli „przebierańcami”, „kolędnikami”, „kaskaderami”, „pajacami”, „Judymami okresu epidemii”. Decyzja lekarza konsultanta była ostateczna. O ile chorzy i osoby, u których podejrzewano chorobę, trafiali do szpitala, w niejasnych przypadkach pacjent pozostawał w domu z zaleceniem następnej konsultacji. Osoby mające kontakt z chorymi po zaszczepieniu były izolowane. Osoby, które miały kontakty II rzędu, po zaszczepieniu były poddawane pięciodniowemu nadzorowi sanitarnemu[6]. Według dr. Michała Sobkówa, który podczas epidemii pełnił dyżury lekarza inspekcyjnego wrocławskiego pogotowia ratunkowego, zabezpieczenie lekarzy kontaktujących się z podejrzanymi o chorobę było daleko niewystarczające: „Co innego sanepid – oni rzeczywiście byli całkiem zamaskowani, gdy szli do pacjenta z ospą. Nawet oczy mieli osłonięte, rozmawiali z pacjentem przez płachtę, która była częścią osłony twarzy” – mówił w rozmowie z „Newsweekiem[5].

W ramach działań logistycznych związanych z operacją VV zarekwirowano samochody z wrocławskich przedsiębiorstw. Były one przeznaczone głównie do przewożenia osób poszkodowanych przez chorobę. Postanowiono również, że gdy zakłady pracy się nie podporządkują zarządzeniu, ich dyrektorzy zostaną ukarani w ciągu 24 godzin, a fakt ten zostanie ogłoszony w prasie[25]. Mimo tak drastycznych zarządzeń choroba wydostała się z Wrocławia, a nawet Dolnego Śląska. 19 lipca w Opolu zachorowała osoba mająca wcześniej kontakt z pacjentem zero, B. Jedynakiem. Dopiero po pięciu dniach postawiono prawidłową diagnozę, wcześniej stwierdzając ospę wietrzną. W tym czasie chory zdążył już zarazić dwie osoby. Do 24 lipca stwierdzono dwa przypadki zachorowań: w Oławie i Legnicy. Ponadto przypadki zachorowań stwierdzono w Wieruszowie i Gdańsku[26]

W izolatorium na Psim Polu
Przypomnienie o ostrożności przy kontaktach osobistych

Tymczasem w mieście starano się śledzić przebieg epidemii, co nieraz nastręczało spore problemy (m.in. skupiono się na poszukiwaniu taksówkarza, który wiózł zakażoną pasażerkę; jego odszukanie było o tyle trudne, że wiadomo było jedynie, iż nosił koszulę w kratę i prowadził samochód bardzo wówczas popularnej marki Warszawa). Stan bliski paniki osiągnięto, gdy zachorował motorniczy tramwaju 0, linii łączącej największe dworce wrocławskie: dworzec główny, Nadodrze i Świebodzki[11].

22 lipca ze szpitala w Szczodrem, tego samego dnia, w którym został utworzony, zostało zabrane ciało pierwszej ofiary; cztery dni później w izolatorium zabrakło miejsc. Ostatnią śmiertelną ofiarą był doktor Stefan Zawada, który zmarł 5 sierpnia. Dopiero 16 sierpnia Polska Kronika Filmowa pokazała materiał o epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu. Trzy dni później zamknięto izolatorium w Praczach Odrzańskich[11].

29 lipca w Wieruszowie zmarła kobieta, która zaraziła się wirusem na początku lipca w szpitalu im. Rydygiera. Był to jedyny przypadek zgonu poza Wrocławiem podczas tej epidemii. 1 sierpnia w „Gazecie Robotniczej” ukazała się informacja przekazana przez Bolesława Iwaszkiewicza podczas konferencji prasowej, iż nastąpiło już przesilenie w epidemii i zarazki znajdują się w odwrocie. Jednakże tego samego dnia wprowadzono przymusowe szczepienia przeciwospowe[27].

1 sierpnia odbyła się konferencja prasowa z udziałem przewodniczącego rady B. Iwaszkiewicza, na której powiedział on:

Osłabione zarazki będą działały między 1 a 15 sierpnia na bardzo małą liczbę osób niezaszczepionych lub na osoby o bardzo słabej – mimo szczepień – odporności. Dlatego po 15 sierpnia ilość zachorowań powinna radykalnie spaść. Choć mogą jeszcze później wystąpić pojedyncze przypadki, to jednak wszystko, co powiedzieliśmy, uprawnia do przypuszczeń, iż sytuacja jest już opanowana[28]

10 sierpnia nastąpił ostatni przypadek zachorowania na ospę mający miejsce poza izolatoriami i szpitalami. dwa dni później w szpitalu w Szczodrem przebywało 50 osób. 14 sierpnia liczba konsultacji lekarskich dotyczących zachorowania na ospę prawdziwą zmniejszyła się do dziesięciu dziennie[29]. Tendencja ta okazała się stała już do końca epidemii; około 31 sierpnia udzielano od czterech do sześciu konsultacji dziennie. Rada Epidemiologiczna zdecydowała, że po upływie 32 dni od ostatniego zachorowania zgłosi wniosek do ministra zdrowia o uznanie Wrocławia za wolny od ospy. Pod koniec sierpnia zaczęto likwidować izolatoria; pierwszym było izolatorium w Praczach Odrzańskich[30].

Dynamikę przebiegu zachorowań przedstawia następująca tabela[31]:

Etap epidemii Okres trwania Liczba zachorowań Liczba zgonów
Rzut początkowy 19 maja – 14 czerwca 1 0
Rzut II 15 czerwca – 8 lipca 4 1
Rzut III 9 – 20 lipca 21 1
Rzut IV (szczytowy) 21 – 28 lipca 44 3
Rzut V (spadkowy) 29 lipca – 6 sierpnia 20 1
Rzut VI (szczątkowy) po 7 sierpnia 4 0

Życie miasta w okresie epidemii[edytuj]

Ograniczenia[edytuj]

Wjazd do miasta w okresie epidemii

W okolicy święta narodowego 22 lipca fakt epidemii był w zasadzie oczywisty dla mieszkańców miasta. Mimo to nie odwołano uroczystych obchodów święta i tradycyjnie obchodzonego w tym dniu wrocławskiego święta kwiatów[32]. Jednak miasto dalekie było od normalności. Klamki drzwi w budynkach użyteczności publicznej były owinięte bandażami nasączonymi chloraminą[11], podobnie jak okienka w kasach biletowych na dworcach kolejowych i lotnisku[14], a dodatkowo trzeba było również odkażać ręce w miskach wypełnionych chloraminą[33]. W mieście pojawiły się plakaty z hasłem „Witamy się i żegnamy bez podawania rąk”. Wrocław stał się miastem otoczonym kordonem sanitarnym: na szosach wyjazdowych patrole milicji obywatelskiej legitymowały podróżujących i sprawdzały świadectwa szczepienia, na dworcach kolejowych odmawiano sprzedaży biletów osobom, które nie mogły wylegitymować się świadectwem szczepienia[11]. Osoba, u której stwierdzono brak szczepień, mogła się spodziewać kary pieniężnej do 4,5 tys. złotych (co było kwotą czterokrotnie większą niż przeciętna miesięczna pensja w tamtym czasie) lub trzymiesięcznego aresztu[5]. Za odmowę leczenia i spowodowanie możliwości zakażenia innych groziła kara do 15 lat pozbawienia wolności[34]. Kary wymierzono: ukarano 40 osób, spośród których 10 osób wezwano przed kolegium do spraw wykroczeń, a 6 osób skazano[35]. Władze zmagały się również z próbami ucieczki z miasta osób kierowanych do izolatoriów; z tego powodu przyjeżdżano po nich nocą[13].

Ponadto zamknięto granice państwa na odcinku województwa wrocławskiego z Niemiecką Republiką Demokratyczną i Czechosłowacką Republiką Socjalistyczną dla ruchu turystycznego i małego ruchu granicznego[6]. Granicę można było przekraczać wyłącznie na podstawie paszportu, ponadto zorganizowano przygraniczne punkty szczepień[32]. Ograniczenia w życiu codziennym dotknęły wiele dziedzin, m.in. handel. 3 sierpnia zawieszono sprzedaż chleba w systemie samoobsługowym, bojąc się, że choroba może rozprzestrzenić się przez wielokrotne dotykanie pieczywa przez klientów. Ponadto, mimo upalnego lata, nazywanego latem stulecia, zamknięto wszystkie baseny[5]. Nieczynne były również wrocławskie izby wytrzeźwień[36].

Poza wspomnianymi już ograniczeniami w życiu publicznym mieszkańcy Wrocławia musieli zmagać się z dodatkowymi utrudnieniami. Wrocławianie nie byli chętnie widzianymi gośćmi w kurortach nadmorskich[37]. Zdarzały się przypadki, że odmawiano im rezerwacji w miejscowościach wypoczynkowych[5]. Bywały wypadki, że wrocławian zawracano z podróży zagranicznych – taki los spotkał lekarza, który po pracy w izolatorium chciał pojechać na wczasy w Bułgarii. Na polecenie polskich władz został zatrzymany na granicy, a w prasie rozpętano nagonkę[5].

Srebrny medal, który reprezentacja Polski w koszykówce mężczyzn wywalczyła podczas Mistrzostw Europy w Koszykówce 1963, które rozegrano we Wrocławiu niespełna miesiąc po zakończeniu epidemii

Ze względu na epidemię rozważano odwołanie Mistrzostw Europy w Koszykówce 1963, których gospodarzem miał być Wrocław – miejski komitet zajmujący się epidemią rekomendował takie rozwiązanie, podczas gdy komitet organizacyjny mistrzostw opowiadał się za przeprowadzeniem imprezy zgodnie z planem. O sytuacji informowano Fédération Internationale de Basketball (wiadomości tych nie przekazywano jednak koszykarzom, którzy nie wiedzieli o epidemii), jednakże ówczesny sekretarz generalny tej organizacji, Brytyjczyk Renato William Jones, był zdania, iż mistrzostwa powinny zostać rozegrane w Polsce. Miastem, które mogło zastąpić Wrocław w roli gospodarza, była Łódź, w której 5 lat wcześniej odbyły się kobiece mistrzostwa kontynentu. Ostatecznie około miesiąca przed rozpoczęciem zawodów zadecydowano, iż odbędą się one zgodnie z pierwotnym planem[38] – 4 października o godzinie 16 ich otwarcia dokonał Adam Rapacki[39].

Informacja[edytuj]

Pierwsza informacja o ospie we Wrocławiu pojawiła się dwa dni po ogłoszeniu stanu alarmowego, na ostatniej stronie lokalnej gazety „Słowo Polskie”. Brzmiała ona następująco:

W ciągu ostatnich kilkunastu dni zarejestrowano i objęto leczeniem szpitalnym we Wrocławiu pięć przypadków, w których dotychczasowy przebieg nie wyklucza ospy prawdziwej"[40].

W tym momencie na ospę chorowało już ok. 20 osób[41]. O sytuacji w mieście wrocławianie, a także ludność w Polsce, byli informowani w prasie, gdzie publikowano m.in. zarządzenia sztabu epidemicznego. Jednym z niewielu dostępnych środków komunikacji izolowanych mieszkańców z ich rodzinami, oprócz telefonów, w tamtych czasach niezbyt łatwo dostępnych (łączność zamiejscową można było uzyskać tylko przez centrale obsługiwane ręcznie przez telefonistki; w Szczodrem dostęp do telefonów zarezerwowany był dla sztabu kryzysowego), było radio – radiostacja lokalna Polskiego Radia nadawała krótkie komunikaty skierowane do odbywających kwarantannę, nadawane zawsze o 17.45. Poczta wprowadziła specjalny numer telefonu 019, pod którym retransmitowano komunikaty radiowe[42][34].

W związku z brakiem dostatecznej informacji w Polsce krążyły plotki, że we Wrocławiu ludzie umierają na ulicach, a na chodnikach leżą trupy[11][34]. Kiedy do izolatorium na Praczach dostarczono komorę dezynfekcyjną, powstały przypuszczenia, że jest to piec krematoryjny, w którym będą palone zwłoki zmarłych[43]. Plotki krążyły zresztą na wiele tematów związanych z epidemią: i tak choroba miałaby być zawleczona do Wrocławia przez cyrk, w którym zachorowała tancerka na linie, mająca romans z oficerem, lub też przez Murzyna, który obsypany był strupami, a lekarze rozpoznali u niego świerzb[44].

Izolacja[edytuj]

Specyficzne życie toczyło się w izolatoriach. Na ich terenie panowały rygorystyczne przepisy. Obowiązywał zakaz tworzenia większych grup, a dotyczyło to zarówno personelu, jak i izolowanych. Obowiązywał szczegółowy regulamin, określający rozkład dnia, prace porządkowe, sprzątanie sal, pranie itp. Przykładowo odzież przed oddaniem do pralni musiała być wymoczona w roztworze chloraminy[45]. Pacjenci i osadzeni, którzy nazywali siebie żartobliwie "internowanymi", zachowywali się w większości godnie i spokojnie[44]. Do najczęstszych problemów należało nadużywanie alkoholu przez izolowanych, mimo ścisłej kontroli paczek i prób utrzymania dyscypliny[23]. Dla osób szczególnie uciążliwych przygotowano karne izolatorium w izbie wytrzeźwień przy ul. Sokolniczej, którego szefem był dr Leopold Arendt. Pacjenci źle znosili izolowanie. Były skargi na jakość posiłków oraz żądania dostarczenia papierosów, alkoholu[46], a także szafy grającej[6]. W izolatorium na Psim Polu pijane prostytutki biegały nago po korytarzach[43].

Jednym z elementów walki z chorobą była kwarantanna. Zajmował się nią pięcioosobowy zespół, na czele którego stała Wanda Kocielska. Po każdym stwierdzonym przypadku ustalano metodą wywiadu grupę kontaktów I i II rzędu. Osoby mające kontakt I rzędu z chorym były natychmiast izolowane; osoby, u których stwierdzono kontakt II rzędu trafiały na pięciodniową obserwację. Budynki, w których odbywano kwarantannę, były strzeżone przez milicjantów[47].

W rozmowach prywatnych unikano terminu „ospa”, nazywając ją „czarną panią”[46].

Dezynfekcja[edytuj]

Odkażanie odzieży w izolatorium w Praczach Odrzańskich

Jednym ze sposobów na zahamowanie szerzenia się zarazków i walki z zakażeniami wtórnymi była dezynfekcja. Grupę dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji powołano pod koniec lipca 1963. Powołano stałe punkty: w izolatoriach na Psim Polu i Praczach oraz w szpitalu w Szczodrem. Wykonywano trzy rodzaje dezynfekcji: profilaktyczną, dezynfekcję ognisk ospy oraz dezynfekcję końcową. W ramach dezynfekcji profilaktycznej odkażano sprzęty, pomieszczenia, odzież, wydzieliny i wydaliny, powietrze, glebę i zwłoki, a także rzeczy codziennego użytku zmieniające często posiadacza, jak np. pieniądze. Wykorzystywano różne metody: komory dezynfekcyjne, lampy bakteriobójcze, a także chemikalia: chloraminę, wapno chlorowane. Osoby wchodzące do budynków musiały przejść przez słomianą matę nasączoną płynem dezynfekcyjnym, klamki drzwi były owinięte gazą nasączoną chloraminą. Obowiązywało dwukrotne odkażanie podłogi w ciągu dnia[48]. Ponadto karetki odkażano po każdym przewiezieniu chorego. Dezynfekcję końcową wykonywano w szpitalach i izolatoriach po opuszczeniu ich przez chorych. Wykonywano również dezynfekcję mieszkań, z których zabrano osoby chore i przeznaczone do pobytu w izolatorium, co wiązało się z koniecznością oddania kluczy osobom wykonującym odkażanie. Wywoływało to opory z uwagi na troskę o dobro mienia, dlatego czynności te wykonywano z pomocą milicji. Przepisy te złagodzono po 30 lipca i dezynfekowano wyłącznie mieszkania chorych[49].

Szczepienia i leczenie[edytuj]

Wjazd do izolatorium

Zorganizowano sieć punktów szczepień przeciw ospie, którymi objęto wszystkich mieszkańców miasta (ok. 500 tysięcy) oraz znaczną liczbę mieszkańców kraju spoza Wrocławia; ogółem szczepieniom poddano w Polsce 8,2 mln osób[6][34], z czego na Dolnym Śląsku dwa miliony[12]. Do szczepienia przeciwospowego używano sztucznego szczepu wirusa hodowanego na krowach. Szczepienie wykonywano przez naniesienie krowianki na ramię, a następnie wykonanie ok. 30 nakłuć igłą lub skaryfikatorem[50]. Po szczepieniu należało sprawdzić, czy szczepionka się przyjęła (po 4–5 dniach); jeśli po trzech próbach nie było reakcji, wydawano zaświadczenie[24]. Szczepienia wprowadzono od momentu rozpoznania epidemii, a 20 lipca ministerstwo zdrowia zdecydowało o objęciu szczepieniami całego kraju[24].

Liczba szczepień w okresie akcji epidemiologicznej[51]:

Obszar Liczba zaszczepionych
Wrocław i woj. wrocławskie 2598 tys.
woj. opolskie 978 tys.
woj. katowickie 724,2 tys
Łódź i woj. łódzkie 499,7 tys.
Warszawa 465.7 tys.
Ogółem 7881 tys.

Podczas całego okresu epidemii leczono z powodu ospy 99 pacjentów (w tym 25 pracowników służby zdrowia) w wieku od 8 miesięcy do 83 lat (86 hospitalizowano w Szczodrem), z czego 7 osób zmarło (w tym 4 to personel medyczny). Trzech chorych pochodziło spoza Wrocławia (z Opola, Wieruszowa i Gdańska). Leczenie chorych trwało ok. 40 dni, z czego 36 dni na oddziale zamkniętym, do momentu odpadnięcia strupów. Leczono m.in. przez podanie surowicy z krwi osób zaszczepionych. Następnie przenoszono ich na oddział drugi; tam poddawani byli kąpieli w roztworze nadmanganianu potasu. Gdy objawy do tego momentu ustąpiły, chory mógł być wypisany do domu, gdzie przebywał jeszcze na 14-dniowym zwolnieniu lekarskim[52][53]. W walce z wirusem uczestniczyło ponad 350 pracowników służby zdrowia[20].

Zakończenie epidemii[edytuj]

Pod koniec sierpnia rozpoczęto akcję likwidacji izolatoriów. Drugiego września ustalono plan likwidacji szpitali ospowych, ustalając, że chorzy ze Szczodrego mają być zwolnieni do 14 września, a z Prząśnika – do 17 września. Gdyby jednak wystąpiły dalsze zachorowania, przejąłby je szpital w Szczodrem[54]. 19 września, po zakończeniu kwarantanny ostatnich osób narażonych na kontakt z wirusem, uznano, że epidemia wygasła i wszystkie blokady zniesiono. Dokument podpisali: dr Jerzy Rodziewicz i dr Andrzej Ochlewski[6]. Wrocławska epidemia czarnej ospy była ostatnią odnotowaną w Polsce[11]. 8 maja 1980 roku Światowe Zgromadzenie Zdrowia w Genewie oznajmiło zlikwidowanie wszystkich ognisk Variola vera na świecie[6].

W telewizyjnym plebiscycie na człowieka roku 1963 zwyciężyła dr Alina Surowiec[23].

Epidemia w kulturze[edytuj]

Na kanwie wydarzeń we Wrocławiu z 1963 oparto fabułę kilku książek, m.in. Żołnierze grzechu Andrzeja Ziemiańskiego czy Szczury Wrocławia Roberta J. Szmidta, a także filmu fabularnego w reżyserii Romana Załuskiego pod tytułem Zaraza z 1971[55], zrealizowanego na podstawie reporterskiej książki o epidemii Jerzego Ambroziewicza, wydanej w 1965.

Przypisy

  1. Publikacja w otwartym dostępie – możesz ją przeczytać D. S. Davies, Notes on a Case of Variola Nigra. (Malignant or Black Smallpox.), „Bristol Medico-Chirurgical Journal (1883)”, 20 (75), 1902, s. 49–53, ISSN 0007-019X, PMID28896743, PMCIDPMC5046394 [dostęp 2017-09-17].
  2. Kienzler 2015 ↓, s. 39.
  3. a b c d Marta Tychmanowicz: Marta Tychmanowicz: czarna śmierć - epidemia czarnej ospy we Wrocławiu. W: Wirtualna Polska [on-line]. 15-07-2013. [dostęp 2017-09-17].
  4. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 27.
  5. a b c d e f g h i j Joanna Kuciel-Frydryszak: Ospa we Wrocławiu: Jak pięćdziesiąt lat temu zabijała Czarna Pani?. W: Newsweek [on-line]. 2013-07-15. [dostęp 2017-09-16].
  6. a b c d e f g h i j k l Witamy się bez podawania rąk” Epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu. W: Gazeta Dolnośląskiej Izby Lekarskiej [on-line]. [dostęp 2017-09-16].
  7. a b Trzaskowska 2008 ↓, s. 8.
  8. Trzaskowska 2008 ↓, s. 8–9.
  9. Trzaskowska 2008 ↓, s. 9.
  10. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 21.
  11. a b c d e f g h i j k l Mariusz Nowik: "Środek i dno piekła z nikłą nadzieją na ocalenie" Epidemia ospy we Wrocławiu. W: tvn24 [on-line]. [dostęp 2017-09-16].
  12. a b c Wanda Dybalska: Dekady mojego Wrocławia. Lata 60.. W: Gazeta Wyborcza [on-line]. 2005-05-18. [dostęp 2017-09-16].
  13. a b Julita Kamionkowska: Ostatnia wizyta Czarnej Pani - epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu. W: Histmag [on-line]. 15-07-2013. [dostęp 2017-09-17].
  14. a b Cegliński 2013 ↓, s. 12.
  15. Joshua R. Duncan i inni, Varicella seroepidemiology in United States air force recruits: A retrospective cohort study comparing immunogenicity of varicella vaccination and natural infection, „Vaccine”, 35 (18), 2017, s. 2351–2357, DOI10.1016/j.vaccine.2017.03.054, ISSN 1873-2518, PMID28359621 [dostęp 2017-09-17].
  16. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 21–22.
  17. Trzaskowska 2008 ↓, s. 11.
  18. Trzaskowska 2008 ↓, s. 13.
  19. Śmiertelna zaraza we Wrocławiu. W: Gazeta Wyborcza [on-line]. [dostęp 2017-09-17].
  20. a b Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 30.
  21. Trzaskowska 2008 ↓, s. 29.
  22. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 22.
  23. a b c Wanda Dybalska: Akta W. Śmiertelna zaraza we Wrocławiu. Jak zmieniła miasto?. W: Gazeta Wyborcza [on-line]. 6-04-2015. [dostęp 2017-09-17].
  24. a b c Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 23.
  25. a b Trzaskowska 2008 ↓, s. 14.
  26. Trzaskowska 2008 ↓, s. 15–16.
  27. Trzaskowska 2008 ↓, s. 46.
  28. Ognisko ospy we Wrocławiu jest już w zasadzie opanowane. „Gazeta Robotnicza”, s. 4, 1-08-1963. 
  29. Trzaskowska 2008 ↓, s. 47.
  30. Trzaskowska 2008 ↓, s. 47-48.
  31. Trzaskowska 2008 ↓, s. 17.
  32. a b Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 29.
  33. Cegliński 2013 ↓, s. 113.
  34. a b c d 2-02-2013: Czarna ospa we Wrocławiu. Epidemia sprzed pół wieku (http://www.tvn24.pl). W: tvn24 [on-line]. [dostęp 2017-09-17].
  35. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 29–30.
  36. Cegliński 2013 ↓, s. 13.
  37. Bogdan Daleszak: Bedeker Wrocławski. Ossolineum, 1970.
  38. Cegliński 2013 ↓, s. 13–15.
  39. Cegliński 2013 ↓, s. 24.
  40. Komunikat Wydziału Zdrowia. „Słowo Polskie”. 168, s. 4, 17-07-1963. 
  41. Trzaskowska 2008 ↓, s. 10.
  42. Kienzler 2015 ↓, s. 46–47.
  43. a b Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 28.
  44. a b Kienzler 2015 ↓, s. 46.
  45. Trzaskowska 2008 ↓, s. 37.
  46. a b Z archiwum: Epidemia ospy we Wrocławiu. W: Gazeta Wrocławska [on-line]. 1-04-2011. [dostęp 2017-09-17].
  47. Trzaskowska 2008 ↓, s. 38.
  48. Trzaskowska 2008 ↓, s. 40.
  49. Trzaskowska 2008 ↓, s. 40–41.
  50. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 23–24.
  51. Rocznik statystyczny 1964. Warszawa: 1964, s. 446, tab. 25 (631) Szczepienia ochronne.
  52. Trzaskowska 2008 ↓, s. 27.
  53. Skotnicka-Palka 2013 ↓, s. 26.
  54. Trzaskowska 2008 ↓, s. 48.
  55. Zaraza. W: Film Polski [on-line]. [dostęp 2017-09-17].

Bibliografia[edytuj]

  • Jerzy Bogdan Kos: Epitafium dla ospy. Wrocław: Wydawnictwo Silesia, 1991.
  • Zbigniew Hora: Variola vera. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1982. ISBN 8304010526.
  • Małgorzata Skotnicka-Palka. 97 dni grozy. Epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu. „Pamięć i Przyszłość (kwartalnik)”. 21 (3), s. 21–30, 2013. 
  • Wrocław – strefa zamknięta, strefa otwarta. W: Łukasz Cegliński, Marek Cegliński: Srebrni chłopcy Zagórskiego. Warszawa: Studio AWP, 2013, s. 12. ISBN 9788385740254.
  • Kienzler Iwona: Kronika PRL tom 3. Afery i skandale. Warszawa: Edipresse Kolekcje, 2015, s. 39–45. ISBN 978-83-7989-415-4.
  • Grażyna Trzaskowska: Epidemia czernej ospy we Wrocławiu w 1963 roku. Wrocław: Stowarzyszenie na rzecz Promocji Dolnego Śląska, 2008. ISBN 978-83-923255-9-8.

Linki zewnętrzne[edytuj]