„Dom Kaźni” w Rypinie

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Na mapach: 53°03′50,65″N 19°24′35,80″E/53,064069 19,409944

"Dom Kaźni" – wygląd obecny

„Dom Kaźni” w Rypinie – nazwa nadana siedzibie dawnego komisariatu Policji Państwowej w Rypinie, gdzie w pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji członkowie paramilitarnego Selbstschutzu i funkcjonariusze Gestapo przetrzymywali, torturowali oraz mordowali mieszkańców Ziemi Dobrzyńskiej. Jesienią 1939 przez piwnice budynku przy ulicy Warszawskiej 20 przewinęło się ponad 1000 Polaków i Żydów, spośród których większość zamordowano na terenie budynku lub w pobliskich lasach skrwileńskich i rusinowskich. Obecnie w dawnym „Domu Kaźni” mieści się Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej.

Przejęcie władzy przez Selbstschutz[edytuj | edytuj kod]

Rypin został zajęty przez oddziały Wehrmachtu w dniu 7 września 1939[1]. W okupowanym mieście szybko zainstalowały się organy niemieckich władz policyjnych, państwowych i partyjnych. Funkcję landrata powiatu rypińskiego objął przysłany z Gdańska niejaki Borman, który wkrótce został jednak odwołany – ponoć z powodu niechęci do podejmowania drastycznych działań represyjnych przeciw miejscowej ludności. Bormana zastąpił Georg Will – protegowany gdańskiego gauleitera NSDAP Forstera – który objął jednocześnie funkcję kierownika powiatowej organizacji partyjnej (kreisleitera)[2]. W dawnym komisariacie polskiej policji państwowej przy ulicy Warszawskiej 20 ulokowano niewielką placówkę Gestapo, którą kierował niejaki Schultz[3].

Przed wojną powiat rypiński zamieszkiwało 8712 osób narodowości niemieckiej, co stanowiło 9,7% ogółu ludności powiatu (stan na 1 stycznia 1935)[4]. Wielu rypińskich Niemców zaangażowało się w działalność ugrupowań prohitlerowskich, takich jak Jungdeutsche Partei – a nawet w działalność dywersyjną lub szpiegowską[5]. Po opanowaniu przez Wehrmacht Ziemi Dobrzyńskiej przedstawiciele niemieckiej mniejszości narodowej aktywnie wspierali działania władz okupacyjnych. Wielu wstąpiło w szeregi Selbstschutzu – paramilitarnej formacji, w której skład wchodzili volksdeutsche zamieszkujący ziemie przedwojennej Polski. Selbstschutz odegrał kluczową rolę w działaniach eksterminacyjnych prowadzonych przez nazistów na Ziemi Dobrzyńskiej[3].

W połowie września 1939 w Rypinie pojawił się Herman Kniefall – oficer SS, którego przysłano z Brodnicy[a] z zadaniem zorganizowania struktur Selbstschutzu w powiecie rypińskim[6]. Kniefall dobierając sobie do pomocy licznych miejscowych Niemców szybko zbudował silne i prężnie działające struktury Selbstschutzu. Wkrótce w szeregach „Samoobrony volksdeutschów” służyło już kilkuset mężczyzn z powiatu rypińskiego, z czego ok. 50 działało w samym Rypinie. Funkcję zastępcy i de facto prawej ręki Kniefalla pełnił 33-letni August Nikolai – przed wojną nauczyciel w szkole w Somsiorach (ożeniony z Polką)[7]. Spośród pozostałych członków Selbstschutzu miejscowej ludności najbardziej dali się we znaki: Heinrich Schlieske; Henryk Szramowski; bracia Edward, Jochan i Richard Rotenbergowie (przed wojną Czerwińscy); Fryderyk i Henryk Gramze (ojciec i syn); Otto Bendlin; Edmund Gogolin; Albert Nickel oraz Ukrainiec Wasil Aleksiejew[6][8]. Inspiratorem wielu antypolskich działań był również duchowy przywódca rypińskich Niemców, pastor Waldemar Krusche (przed wojną członek Jungdeutsche Partei)[5].

W październiku 1939 powiat rypiński został wcielony do Rzeszy jako część rejencji kwidzyńskiej Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie. Namiestnik Rzeszy Albert Forster początkowo sprzeciwiał się włączeniu obydwu powiatów Ziemi Dobrzyńskiej (lipnowskiego i rypińskiego) do swojej prowincji, gdyż uważał, że zamieszkująca je ludność polska nie posiada predyspozycji do zniemczenia (Lipno i Rypin należały przed 1918 do zaboru rosyjskiego). Ostatecznie władze III Rzeszy podjęły jednak decyzję o aneksji Ziemi Dobrzyńskiej, a Forster uzyskał w zamian zgodę na wcielenie sześciu zachodnich powiatów Prus Wschodnich do Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie[9].

Pierwsze represje okupanta[edytuj | edytuj kod]

Intelligenzaktion w Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie
Information icon.svg Osobny artykuł: Intelligenzaktion na Pomorzu.

W powiecie rypińskim, podobnie jak na terenach całej Ziemi Dobrzyńskiej, okupanci przystąpili rychło do rozprawy z ludnością polską i żydowską. Niemieckie represje były wymierzone w pierwszym rzędzie w przedstawicieli polskiej elity społecznej i intelektualnej, którą naziści traktowali jako główną przeszkodę na drodze do szybkiego i całkowitego zniemczenia regionu. Miejscowi Niemcy mogli przy okazji załatwić wiele zadawnionych sąsiedzkich sporów i porachunków, jak również zagarnąć mienie mordowanych Polaków i Żydów. Owe mordy i aresztowania były zresztą elementem szerszej akcji eksterminacyjnej, realizowanej jesienią 1939 na okupowanych terenach Pomorza Gdańskiego. W ramach tzw. Intelligenzaktion (pol. akcja „Inteligencja”) Niemcy zamordowali wówczas ok. 30 000–40 000 mieszkańców regionu.

Już 8 września 1939 Niemcy przeprowadzili w Rypinie szereg brutalnych rewizji w żydowskich domach. Dwa dni później wezwano wszystkich mężczyzn narodowości żydowskiej do stawienia się przed niedokończonym budynkiem gimnazjum. Tam spośród przybyłych wybrano grupę mężczyzn w wieku 18-30 lat, których zmuszono następnie do pracy przy budowie szkoły. Wiele osób zostało ciężko pobitych[10]. 17 września Niemcy podłożyli ogień pod synagogę i bejt midrasz[11], a następnie aresztowali przewodniczącego gminy żydowskiej, Szymona Kohna, pod zarzutem podpalenia (zarzut zmieniono później na spowodowanie pożaru przez nieostrożność). Żydów zmuszono do uprzątnięcia pogorzeliska i nałożono na nich kontrybucję w wysokości 30 000 zł. W październiku 1939 Niemcy powołali 12-osobowy Judenrat (złożony z przedstawicieli żydowskiej elity miasta), którego członków wkrótce aresztowano i ciężko pobito. Cała dwunastka wyszła na wolność dopiero po zapłaceniu okupu[10]. Większość rypińskich Żydów, których nie zamordowano podczas licznych egzekucji przeprowadzanych jesienią 1939, zostało wygnanych z miasta w połowie listopada[12].

Represje spadły również na ludność polską. Michał Cezak, inspektor szkolny w Rypinie, został zmuszony na początku października 1939 do przekazania swoich obowiązków niemieckiemu inspektorowi Woywodowi[b]. Polskich nauczycieli wydalono z zajmowanych przez nich dotychczas mieszkań służbowych, łudząc ich jednak, że będą mogli zachować pracę[13]. 21 października pedagodzy zostali wezwani do budynku rypińskiego starostwa celem udziału w konferencji oświatowej, związanej jakoby z przygotowaniami do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Rzekoma konferencja okazała się w rzeczywistości pułapką, gdyż kilkudziesięciu przybyłych nauczycieli zostało natychmiast uwięzionych przez Niemców. Aresztowania nauczycieli odbywały się również w następnych dniach[c]. W ciągu kilku dni zatrzymanych zostało łącznie 96 osób[14], w większości wskazanych przez Nikolaia i pozostałych członków Selbstschutzu. Ofiarą masowych aresztowań padali również inni przedstawiciele tzw. polskiej warstwy przywódczej – ziemianie[d], urzędnicy, prawnicy, lekarze, studenci, członkowie organizacji krzewiących polskość, chłopi i robotnicy cieszący się autorytetem w swych środowiskach, a nawet uczniowie szkół średnich[15]. Ponadto w dniach 20-22 października aresztowano na terenie powiatu rypińskiego osiemnastu księży katolickich[16].

Aresztowanych Polaków i Żydów umieszczano przede wszystkim w piwnicach dawnego komisariatu przy ulicy Warszawskiej 20, który stanowił kwaterę główną miejscowego Selbstschutzu, jak również siedzibę rypińskiego Gestapo. Budynek ten rychło stał się znany wśród polskiej ludności jako „Dom Kaźni”[6].

Zbrodnie w „Domu Kaźni”[edytuj | edytuj kod]

W piwnicach „Domu Kaźni’ więzieni byli nie tylko mieszkańcy powiatu rypińskiego, lecz również aresztanci przywożeni z Brodnicy, Grudziądza, Lipna, Lubawy, Mławy oraz Wąbrzeźna[6]. Między innymi w ostatnich dniach października przywieziono do „Domu Kaźni” grupę duchownych z diecezji chełmińskiej[e], których po kilku dniach wywieziono do obozu przejściowego dla księży w Oborach[17].

Polacy i Żydzi osadzeni w „Domu Kaźni” byli traktowani przez Selbstschutzmanów z ogromną brutalnością. Na porządku dziennym było nieustanne bicie (ulubioną „rozrywką” Kniefalla było batożenie na beczce) i wyrafinowane tortury. Więźniów szczuto psami, wbijano im gwoździe w plecy, zalewano usta gipsem. Zdarzały się wypadki mordowania małych dzieci przez rozbijanie ich główek o ścianę[18]. Uwięzione kobiety padały ofiarą gwałtów[19]. Z zeznań świadków wynika, iż najgorsze były noce, kiedy pijani Selbstschutzmani przystępowali do katowania więźniów. Całą noc słychać było wówczas krzyki i jęki torturowanych ofiar, świst nahajek oraz huk strzałów na podwórzu więziennym lub w innych celach[16][20]. Zdarzyło się ponoć, iż dwie noce były względnie spokojne, gdyż kat odgniótł sobie ręce od pracy przy zabijaniu więźniów[20]. Ze szczególnym okrucieństwem potraktowano zwłaszcza Stanisława Sierakowskiego, przedwojennego prezesa Związku Polaków w Niemczech. Przed śmiercią Sierakowski został bardzo ciężko pobity, wylewano też na niego wiadra z odchodami. W końcu zamordował go osobiście Kniefall, wbijając mu nóż w oko[21]. Wraz z Sierakowskim zamordowano jego żonę, Helenę z Lubomirskich Sierakowską – aktywistkę Związku Polaków w Niemczech[15]. Córka Sierakowskiego, Renata Gniazdowska (będąca wówczas w zaawansowanej ciąży), została zabita strzałem w tył głowy przez Heinricha Schlieskego[22]. W piwnicach „Domu Kaźni” zakatowany na śmierć został również inspektor Cezak oraz Wacław Malanowski – kierownik szkoły powszechnej nr 1 w Rypinie[23].

Na podwórzu „Domu Kaźni” Selbstschutzmani przeprowadzali zbiorowe egzekucje więźniów[24]. 31 października rozstrzelano tam dużą grupę mężczyzn narodowości żydowskiej (według niektórych relacji nawet do 100 ofiar) oraz 200-osobowy transport skazańców przywiezionych z Brodnicy[25]. Z kolei w nocy z 2 na 3 listopada doszło w „Domu Kaźni” do wielkiej egzekucji nauczycieli[14][26]. Po każdej egzekucji ślady krwi na dziedzińcu posypywano piaskiem i zgarniano szuflą do pojemnika na śmieci. Ukrainiec Aleksiejew wyrywał zamordowanym złote zęby, które wraz z innymi cennymi przedmiotami odebranymi ofiarom oddawano do depozytu w gabinecie Kniefalla. Ciała pomordowanych grzebano w pobliskich lasach rusinowskich lub skrwileńskich. Często do pracy przy zakopywaniu zwłok wykorzystywano żydowskich więźniów, których następnie również mordowano[23][27].

Więźniów, których nie zamordowano w „Domu Kaźni”, wywożono w odludne miejsca pod Rypinem i tam rozstrzeliwano. Największe egzekucje miały miejsce w lasach skrwileńskich, w pobliżu wsi Rak. Między 15 października, a 15 listopada 1939 Selbstschutz rozstrzelał tam co najmniej kilkuset mieszkańców Rypina, Brodnicy, Wąbrzeźna, Skrwilna oraz innych miejscowości. Ofiary grzebano w ośmiu masowych grobach o wymiarach 4 metry na 3 metry lub 5 metrów na 3 metry[28]. Między innymi pod koniec października 1939 zamordowano tam 12 członków rypińskiego Judenratu[11], a w listopadzie – grupę 50 harcerzy z Grudziądza[25]. Ofiary przywożono na miejsce straceń samochodami ciężarowymi krytymi plandeką. Czasami krępowano im ręce drutem kolczastym[29]. Przed egzekucjami – co potwierdzają zeznania świadków – Niemcy torturowali skazańców. Rozstrzeliwano ich zazwyczaj ogniem broni maszynowej, tak aby ciała wpadały do wykopanej uprzednio mogiły[30]. Po zakończeniu egzekucji Selbstschutzmani urządzali zazwyczaj libację w pobliskim Skrwilnie[31].

Ponadto w połowie października 1939 członkowie Selbstschutzu rozstrzelali pewną liczbę Polaków i Żydów na boisku sportowym w Rypinie oraz na miejscowym cmentarzu żydowskim. Około 200 mieszkańców powiatu rypińskiego zamordowano także w lasach rusinowskich[32].

Ofiary[edytuj | edytuj kod]

Masowe zbrodnie na terenie „Domu Kaźni” i w pobliskich lasach miały miejsce przede wszystkim w październiku i listopadzie 1939. Trudno precyzyjnie określić ilu Polaków i Żydów zostało tam wówczas zamordowanych, gdyż w sierpniu 1944 – w związku ze zbliżaniem się Armii Czerwonej – Niemcy przystąpili do zacierania śladów zbrodni. Ciała pomordowanych, pochowane w lasach skrwileńskich, zostały wykopane i spalone[28]. Do pracy przy ekshumacji i paleniu zwłok Niemcy wykorzystali grupę dwunastu radzieckich jeńców wojennych, których zakwaterowano w szopie na opał przy szkole w Skrwilnie. Akcja zacierania śladów zbrodni prowadzona była do końca sierpnia. Swąd palonych ciał stale dochodził w tym czasie do okolicznych wsi. Po zakończeniu pracy radzieccy jeńcy zostali zamordowani[33].

Mirosław Krajewski obliczył, że w październiku i listopadzie 1939 przez „Dom Kaźni” przeszło ok. 1100 więźniów, podczas gdy liczbę osób zamordowanych bądź pogrzebanych w lasach skrwileńskich ocenił na około 1450[26]. Maria Wardzyńska ocenia, iż w obu tych miejscach zamordowano po kilkuset Polaków i Żydów[34], do czego należy także doliczyć około 200 ofiar egzekucji w lasach rusinowskich oraz nieustaloną liczbę ofiar zamordowanych na boisku sportowym i cmentarzu żydowskim w Rypinie[32]. Niektóre źródła podają, że jesienią 1939 mogło zginąć z rąk niemieckich okupantów nawet do 2000 mieszkańców powiatu rypińskiego[35].

Żaden z członków rypińskiego Selbstschutzu nie stanął przed sądem za zbrodnie popełnione jesienią 1939[36].

Pamięć[edytuj | edytuj kod]

8 maja 1968 – z inicjatywy Edwarda Koźmińskiego, Romana Piotrowskiego oraz członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Rypińskiej – na terenie dawnego „Domu Kaźni” utworzono Regionalną Izbę Pamięci Narodowej, prezentującą dwie ekspozycje: martyrologiczną i archeologiczną. W 1980 została ona przekształcona w Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej[35]. Na ścianach „Domu Kaźni”, jak również na miejscach straceń w lasach rusinowskich i skrwileńskich umieszczono pamiątkowe tablice.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Uwagi

  1. W Brodnicy mieściła się siedziba I Inspektoratu Selbstschutzu, który obejmował zasięgiem działania powiaty: brodnicki, działdowski, lubawski i rypiński.
  2. Przed wojną Woywod pełnił funkcję podinspektora.
  3. Nikolai ocalił wówczas swoją żonę Polkę, przedstawiając ją Kniefallowi jako Litwinkę.
  4. W Rypinie lub w okolicznych lasach zamordowano trzynastu ziemian. Patrz: Mirosław Krajewski, W cieniu wojny i okupacji…, op.cit., str. 62.
  5. Łącznie przeszło przez "Dom Kaźni" czterdziestu księży katolickich.

Przypisy

  1. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. Warszawa: wydawnictwo MON, 1986, s. 22. ISBN 83-11-07280-9.
  2. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji. Ziemia Dobrzyńska w latach 1939-1945. Rypin: Dobrzyński Oddział Włocławskiego Towarzystwa Naukowego w Rypinie, 1995, s. 32. ISBN 83-0867-1907.
  3. 3,0 3,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 36.
  4. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 19.
  5. 5,0 5,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 24-26.
  6. 6,0 6,1 6,2 6,3 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 34-35.
  7. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 51 i 53.
  8. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 43-44.
  9. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 29-30.
  10. 10,0 10,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 65-67.
  11. 11,0 11,1 Rypin – historia. Wirtualny Sztetl. [dostęp 17 października 2010].
  12. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 78.
  13. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 26-27.
  14. 14,0 14,1 Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009, s. 173. ISBN 978-83-7629-063-8.
  15. 15,0 15,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 62.
  16. 16,0 16,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 59.
  17. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 60.
  18. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 71-72.
  19. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 66.
  20. 20,0 20,1 Piotr Męczyński: Martyrologium duchowieństwa polskiego w Oborach. Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach, 19 sierpnia 2006. [dostęp 3 stycznia 2010].
  21. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 63.
  22. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 43.
  23. 23,0 23,1 Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 64.
  24. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 67-68.
  25. 25,0 25,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 64.
  26. 26,0 26,1 Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 53-54.
  27. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji... op.cit., s. 69.
  28. 28,0 28,1 Maria Wardzyńska: Był rok 1939... op.cit., s. 174.
  29. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 91.
  30. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 12.
  31. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 96.
  32. 32,0 32,1 Maria Wardzyńska: Był rok 1939... op.cit., s. 175.
  33. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 13-14.
  34. Maria Wardzyńska: Był rok 1939... op.cit., s. 173-174.
  35. 35,0 35,1 Historia Muzeum. Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej, 16 lutego 2009. [dostęp 17 października 2010].
  36. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. s. 108.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  1. Mirosław Krajewski: W cieniu wojny i okupacji. Ziemia Dobrzyńska w latach 1939-1945. Rypin: Dobrzyński Oddział Włocławskiego Towarzystwa Naukowego w Rypinie, 1995. ISBN 83-0867-1907.
  2. Piotr Męczyński: Martyrologium duchowieństwa polskiego w Oborach. Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach, 19 sierpnia 2006. [dostęp 17 października 2010].
  3. Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009. ISBN 978-83-7629-063-8.
  4. Antoni Witkowski: Mordercy z Selbstschutzu. Warszawa: wydawnictwo MON, 1986. ISBN 83-11-07280-9.
  5. Historia Muzeum. Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej, 16 lutego 2009. [dostęp 17 października 2010].
  6. Rypin – historia. Wirtualny Sztetl. [dostęp 17 października 2010].

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]