Ludwig Wittgenstein

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ludwig Wittgenstein
Ludwig Wittgenstein w 1910 r.
Ludwig Wittgenstein w 1910 r.
Data i miejsce urodzenia 26 kwietnia 1889
Wiedeń
Data i miejsce śmierci 29 kwietnia 1951
Cambridge
Zawód filozof
Narodowość Austriak
Alma Mater Berlin Technische Hochschule; Victoria University of Manchester; Trinity College (Cambridge)
Commons Multimedia w Wikimedia Commons
Wikicytaty Ludwig Wittgenstein w Wikicytatach

Ludwig Josef Johann Wittgenstein (ur. 26 kwietnia 1889 w Wiedniu, zm. 29 kwietnia 1951 w Cambridge) – filozof zajmujący się przede wszystkim kwestiami języka i logiki, poruszał także kwestie kluczowe dla filozofii umysłu i matematyki. Jego wczesne prace uczyniły z niego "ojca chrzestnego" neopozytywizmu, późniejsze natomiast stanowiły kluczowy wkład w badaniach nad pragmatyką.

W rodzinnej wiejskiej posiadłości Hochreit w 1920 r. Wittgenstein siedzi między swoją siostrą, Heleną Salzer, a swoim szwedzkim przyjacielem, Arvidem Sjögrenem

Biografia[edytuj | edytuj kod]

Wittgensteinowie byli jedną z najbogatszych rodzin Austrii. Ojciec Ludwiga, Karl Wittgenstein, był austriackim magnatem stalowym. Ludwig, jako najmłodszy spośród ośmiorga dzieci Karla, urodził się w rodzinnym pałacu przy Alleegasse 16 (obecnie Argentinierstrasse) w Wiedniu. Karl Wittgenstein prowadził salon muzyczny, w którym bywali min. Brahms, Gustaw Mahler, Clara Schumann, Ryszard Strauss, Bruno Walter. Ludwig uczył się w gimnazjum w Linzu (do którego uczęszczał również Adolf Hitler), w 1906 roku pojechał do Berlina, by studiować mechanikę, z nadzieją na powrót do Austrii, by kontynuować naukę u Ludwiga Boltzmanna, ale stanęła temu na przeszkodzie śmierć Boltzmanna. W 1908 Wittgenstein wyjechał do Manchesteru na studia aeronautyczne. Zainteresowania matematyką skłoniły go do wyjazdu do Jeny, gdzie spotkał się z Gottlobem Fregem, który polecił mu udać się do Cambridge, gdzie miał rozpocząć pracę z Bertrandem Russellem (co też się stało w roku 1911).

Spotkanie było owocne: Russell potrafił przedstawić Wittgensteinowi frapujące problemy filozofii, podczas gdy ten ostatni poddał poglądy profesora krytyce, która nie pozostała bez odzewu. Russell uważał bowiem Wittgensteina za geniusza w dziedzinie logiki i filozofii języka. Stąd, gdy Wittgenstein w latach trzydziestych zaczął zajmować się problematyką „zwykłości”, Russell był bardzo zawiedziony; z biegiem czasu stosunki między nimi stały się co najmniej chłodne.

By móc pracować, ale również by oddalić się od „pozbawionych głębi” dyskusji filozoficznych w Cambridge, Wittgenstein wyjechał do Skjolden w Norwegii (przez jakiś czas towarzyszył mu tam G.E. Moore), dokąd później wielokrotnie wracał. Tuż przed wybuchem I wojny światowej rozdał wielką fortunę odziedziczoną po ojcu. W 1914 znacząco wspierał finansowo poetę Rainera Marię Rilkego, którego poezję cenił bardziej niż własne prace. W tym też roku zgłosił się jako ochotnik do wojska i udał się do Wiednia, skąd wyruszył na wojnę (zob. też: I wojna światowa). W latach 1914–1915 przebywał w Krakowie, pełniąc służbę w 2. regimencie artylerii fortecznej. Wśród obdarowanych przez Wittgensteina stypendystów był także młody poeta, Georg Trakl. Los sprawił, że obu ich przydzielono do twierdzy Kraków. Trakl wyjechał tam pierwszy. Wkrótce w jego ślady podążył Wittgenstein, przydzielony jako kanonier do patrolowego okrętu "Goplana", który pływał po Wiśle między Sandomierzem a Zatorem. W Krakowie Wittgenstein dowiedział się, że poeta próbował popełnić samobójstwo i jest w szpitalu, przełożył więc spotkanie, na które umówili się jeszcze w Wiedniu. Rozpoczął zwykłą żołnierską służbę. Dnie upływały mu na rajdach zwiadowczych w stronę granicy i dyżurach w kancelarii (nb. na miejscu koszar na Zabłociu, w których kwaterował stoi dziś Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego). W dzienniku, który zaczął prowadzić w dniu przyjazdu do Krakowa, tj. 8 sierpnia 1914., zapisywał swoje przemyślenia i banalne wydarzenia dnia codziennego. Utrzymywał też rozległą korespondencję, a nawet za pośrednictwem prof. Dziwulskiego dostawał przemycane zza linii frontu listy od Bertranda Russella. Dzięki dziennikowi i listom możemy prześledzić codzienne życie Wittgensteina podczas jego pobytu w twierdzy Kraków. Służba na "Goplanie" i obawy przed Rosjanami przeplatają się tam z filozoficzną refleksją i problemami logicznymi. Powoli w Wittgensteinie dojrzewało to, co później znajdzie pełny wyraz na kartach słynnego "Traktatu logiczno-filozoficznego". Po kilku miesiącach przebywania w Krakowie Wittgenstein otrzymał przepustkę i na pewien okres wyjechał do Wiednia załatwić sprawy rodzinne. W tym czasie w krakowskim szpitalu garnizonowym po przedawkowaniu narkotyków zmarł G. Trakl, co bardzo filozofem wstrząsnęło, gdyż wysoko cenił jego twórczość. Po powrocie do Krakowa, dzięki pomocy pewnego oficera, który znał jego przedwojenne prace z logiki, Wittgenstein uzyskał przeniesienie do zakładów remontujących sprzęt zmechanizowany artylerii. Mógł się wreszcie wykazać swoimi umiejętnościami i wiedzą zdobytą na studiach mechanicznych w Berlinie i Manchesterze. Szybko też awansowano go na szefa kuźni w Sokalu. W listopadzie 1915 roku opuścił Kraków, udając się na tę placówkę.

Nagrobek Ludwiga Wittgensteina na cmentarzu parafii Wniebowstąpienia (Ascension Parish Burial Ground), Cambridge

Wkrótce potem trafił do włoskiej niewoli. Przebywając w Tarnowie (ówczesny zabór austriacki), zdobył tam w małej księgarni egzemplarz komentarza Ewangelii Lwa Tołstoja w języku niemieckim[1][2]:415-416 – lektura ta staje się na krótko inspiracją dla okresu mistycznego w jego filozofii, jak też ma wpływ na wyważony stosunek filozofa do religii jako takiej. Książkę Tołstoja „Krótkie wyjaśnienie Ewangelii” zaczął czytać 01.09.1914[2]:415 i już po kilku dniach lektury odkrywa, że książka ta ma dla niego szczególne znaczenie[2]:420, że wpadła mu w ręce nieprzypadkowo[2]:416. Opracowanie Tołstoja stało się dla niego prawdziwym objawieniem i swoistym talismanem, który zawsze nosił przy sobie, tak iż inni żołnierze zaczęli go z czasem nazywać: „ten z Ewangelią”. Wiadomo, że prawdy o życiu i świecie Wittgenstein szukał raczej w książkach pisarzy aniżeli filozofów, m. in. u L. Tołstoja, F. Dostojewskiego, R. Tagore i innych[2]:416.

Uwolniony w 1919, przeszedł przez szkolenie pedagogiczne, umożliwiające podjęcie pracy nauczyciela w szkole podstawowej (uczył następnie w kilku wsiach austriackich, m.in. w Trattenbachu). Jednocześnie pracował nad redakcją Traktatu logiczno-filozoficznego pisanego w wojennych okopach, który miał rozwiązać wszelkie problemy filozoficzne i ostatecznie zakończyć Wittgensteinowską przygodę z filozofią. Po wydaniu Tractatus logico-philosophicus w 1921, Wittgenstein pracował nadal jako nauczyciel (wydał Wōrterbuch für Volksschulen w 1926), później jako ogrodnik przyklasztorny, by ostatecznie wrócić do Cambridge. W 1929 Wittgenstein złożył Traktat jako rozprawę doktorską, a po otrzymaniu tytułu doktora pozostał w Cambridge. Podczas tego okresu związał się z filozofem Frankiem Ramseym, który zmarł w 1930 roku w wieku 26 lat. Wittgenstein mocno ukrywał swoją homoseksualność[3]. W odróżnieniu od Russella Wittgenstein sprzeciwiał się przyznaniu kobietom prawa do głosowania i był zwolennikiem kar cielesnych. Jako nauczyciel bił nie tylko chłopców (co nie było niczym wyjątkowym w tych czasach), ale też dziewczynki. Z posady nauczyciela nie odszedł, ale został zwolniony po tym, jak uderzył pewnego chłopca tak mocno, że ten stracił przytomność[4].

Do końca życia nie udało mu się napisać niczego, z czego byłby całkowicie zadowolony. Większość jego książek, które opublikowano po jego śmierci (zwłaszcza Niebieski i Brązowy Zeszyt), to nieuporządkowane notatki z lat 30. i 40. Rzecz ma się jednak inaczej z Dociekaniami filozoficznymi oraz z pracą O pewności, które zaliczyć można do całkiem reprezentatywnych dla dojrzałej filozofii Wittgensteina.

W Cambridge pozostał, z przerwami, do r. 1947, utrzymując bardzo bliski kontakt z częścią swych uczniów (wśród nich m.in. Elizabeth Anscombe, Peterem Geachem i Rushem Rheesem). Po przejściu na emeryturę wyjechał do Irlandii, gdzie mieszkał w zupełnie odizolowanym wiejskim domku. Zmarł w Cambridge na raka prostaty, w domu swego lekarza.

Traktat logiczno-filozoficzny – Tractatus logico-philosophicus[edytuj | edytuj kod]

Początki filozofowania[edytuj | edytuj kod]

Notatki Wittgensteina, 1914, wystawione w Wren Library w Trinity College w Cambridge

Powszechnie rozróżnia się wczesną i późną filozofię Wittgensteina. Wczesna została przedstawiona w Traktacie logiczno-filozoficznym i nawiązuje do atomizmu logicznego Bertranda Russella. Wywarła ogromny wpływ na Koło Wiedeńskie.

Wittgenstein zainteresował się filozofią po studiach nad logiką u boku Bertranda Russella, pod niemałym wpływem idei Gottloba Fregego. Jego pierwsza praca (jedyna książka opublikowana za życia filozofa), Traktat logiczno-filozoficzny, uznawana jest za najważniejsze dzieło filozofa – jest to praca złożona z licznych ponumerowanych dziesiętnie aforyzmów. Traktat napisany został z wielką troską o jasność i ścisłość wypowiedzi – miał być nota bene zarówno początkiem, jak też końcem jego pracy filozoficznej.

Zmiana perspektywy – filozofia zwykłości[edytuj | edytuj kod]

Jednak po blisko dziesięciu latach przerwy Wittgenstein wrócił na Uniwersytet Cambridge. Owocem jego późniejszej filozofii są m.in. Niebieski zeszyt, Brązowy zeszyt, Dociekania filozoficzne i O pewności. Nie można, mimo wielu sugestii ze strony komentatorów (np. P. Hacker), mówić jednak o drastycznej zmianie w całości przedsięwzięcia filozoficznego Wittgensteina – on sam przyznaje się do kilku błędów w pierwszym dziele – słuszniej jest nazwać tę ewolucję dojrzewaniem (vide nowe interpretacje J. Conanta i C. Diamond) – znaczna część pierwotnych poglądów filozofa została radykalnie zmodyfikowana. Odrzucił on wtedy atomizm logiczny – jego wady ujawniły się m.in. przy okazji analizy wypowiedzi o barwach, które mogłyby się wydawać idealnymi kandydatami na logiczne niedziałki. Wittgenstein zauważa, że wypowiedź "ten przedmiot jest czerwony" nie jest niezależnym atomem logicznym. Wynikają z niej np. zdania w rodzaju "Ten przedmiot nie jest brązowy, niebieski itd." Wiązało się z tym odrzucenie izomorfizmu między strukturą zdania a strukturą świata: zdanie-obraz (Bild-Satz) straciło pozycję paradygmatyczną w języku.

W okresie tym Wittgenstein nie publikował, zaś jego późniejsze dzieła, relacjonujące twórczość drugiego okresu, dostępne są przede wszystkim jako nieuporządkowane zapiski, których wydanie i układ zawdzięczamy jego spadkobiercom (R. Rheesowi, G.E.M. Anscombe i G.H. von Wrightowi); wydano też jego listy oraz notatki z wykładów spisane przez uczniów. Najbardziej wpływowym dziełem tego okresu są Dociekania filozoficzne, DF, napisane jako zbiór paragrafów, nielinearnie; filozof nie cenił sobie klasycznej formy dysertacyjnej w rozprawach tego rodzaju.

Aforyzm rozumiany jako hasło reasumujące filozofię Wittgensteina – "Nie pytaj o znaczenie, pytaj o użycie" – stał się, w wyniku rozpowszechnienia jego późniejszych idei, programem filozoficznym dla wielu przedstawicieli filozofii analitycznej na całym świecie (vide J. O. Urmson, Philosophical Analysis, Oxford, Clarendon Press, 1956). Zdanie to nie znajduje się jako takie u Wittgensteina; w § 340 DF czytamy jednak, że aby poznać funkcjonowanie danego słowa, należy przyjrzeć się temu, jak ono jest używane.[5]

W ten i inne sposoby Wittgenstein demaskował pozorność problemów filozoficznych. Traktował je jak choroby, z których należy się wyleczyć:

  • "Filozof zajmuje się problemem jak lekarz chorobą." (Der Philosoph behandelt eine Frage; wie eine Krankheit), L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne, § 255.[6]

Twierdził, że nie ma tajemniczego bytu zwanego "znaczeniem" w sensie filozoficznym, język jest bowiem techniką, która daje nam możliwość komunikacji; by wiedzieć, co znaczą słowa, trzeba być w posiadaniu tejże techniki oraz patrzeć na kontekst, w jakim są one przekazane. Wittgenstein nie przywiązywał wagi do problemów klasycznych w filozofii, ponieważ większość z nich znika, gdy próbujemy je precyzyjnie wyrazić.

Badanie języka codziennego uświadamia, zdaniem Wittgensteina, jak wiele problemów wynika jedynie z niewłaściwego użycia pewnych pojęć, z pomyłek w "grach językowych". Co może znaczyć zdanie takie jak "uczucia są prywatne"? Nadajemy tu jakieś wyjątkowe znaczenie słowu "prywatne", ignorując to, że słowo "uczucie" zawiera w sobie pewną prywatność, a fakt, że mówimy o uczuciach, znaczy, że widocznie mamy o czym mówić i że owa "prywatność" nie oznacza żadnej tajemniczej własności tychże. Problem prywatności, którą widzi jako twór po części mityczny, wynikający z ignorancji roli wspólnoty w kształtowaniu się języka u każdego z nas, jego "argument języka prywatnego", uznany jest za rodzaj obalenia kartezjańskiej wizji pewności zbudowanej na introspekcji. "Nic tu nie jest ukryte"[7], mówi jeden z najsławniejszych cytatów z Wittgensteina (Es ist ja nichts versteckt, DF, § 435).

Inne wątki filozoficzne[edytuj | edytuj kod]

Etyka[edytuj | edytuj kod]

Wittgenstein już w Traktacie wyraził swój podstawowy pogląd dotyczący etyki i estetyki – są one według niego tożsame i transcendentalne, tzn. nie orzekają niczego o zewnętrznej rzeczywistości. Wartości, według Traktatu, leżą poza światem, do niego mogą się przedostać tylko za pośrednictwem podmiotu. Nie są przy tym wyrazem jego emocji, gdyż emocje są częścią podmiotu pojętego empirycznie, czyli na sposób psychologii. Ich źródło a zatem i źródło etyki transcenduje język, nie ma zatem sensu pytanie o ich pochodzenie. Temat specyfiki etyki i estetyki, jako wyrażających się poprzez język, ale nie bezpośrednio w języku, był omawiany w wykładzie wygłoszonym przez filozofa prawdopodobnie w latach 1929-1930 (zob. "A Lecture on Ethics", Philosophical Rewiev, vol. LXXIV, styczeń 1965; Wykłady o religii i etyce, Wydawnictwo Znak, Kraków 1995), gdzie krytykuje on po części Principia Ethica G.E. Moore’a, wskazując na to, jak niebezpiecznie jest szafować ogólnymi formułami, jak wielkim problemem jest w ogóle rozważanie problemów etyki. Wittgenstein zaprasza do uważnego przyglądania się słowom, konkretnym sytuacjom, nie proponując przy tym żadnych gotowych zaleceń. Inne uwagi na ten temat pojawiają się m.in. w notatkach wokoło Złotej gałęzi Frazera.

Estetyka[edytuj | edytuj kod]

Estetyka, w nieco innym znaczeniu niż to zwykle jest rozumiane, zajmowała Wittgensteina nie tylko z punktu widzenia sądów estetycznych, ale również uwag na temat kolorów, inspirowanych, m.in. przez Goethego. Pierwsze uwagi na jej temat znajdują się w Traktacie, gdzie utożsamiona jest z etyką (TLP, 6.421).

Uwagi Wittgensteina na temat estetyki jako takiej, wypowiedziane latem 1938 roku, zostały wydane w 1966 roku. Twierdzi on m.in, że uczymy się użycia wyrażeń oceniających z zakresu estetyki jako dzieci, zwykle w reakcji na pożywienie, i skupiamy się wtedy nie na samych słowach ale na kontekście, w którym zostały one wypowiedziane. Samo słowo ("dobre", "ładne", itp.) jest nieistotne dla wyrażenia tego, co chcemy przekazać. By wyrazić czym jest uznanie (estetyczne), trzeba by, zdaniem Wittgensteina, opisać wszystkie okoliczności, które mu towarzyszą; jest to niemożliwe poza konkretnym kontekstem.

Można by uważać, że estetyka jest nauką, która mówi nam, co jest piękne – jest to prawie zbyt śmieszne, by mogło być wypowiedziane. Wyobrażam sobie, że musiałaby ona także zawierać informacje na temat tego, smak jakiej kawy jest przyjemny.[8]

Pewność[edytuj | edytuj kod]

Ostatni zbiór notatek Wittgensteina dotyczył problemu pewności. Tu również odnajdujemy G.E. Moore’a jako główne źródło inspiracji. Dowód, jaki ten ostatni wskazał na istnienie świata zewnętrznego, zadziwił Wittgensteina swą naiwnością, i austriacki filozof, przy pomocy serii przykładów i pytań, wskazał raz jeszcze na związek fundamentalny, choć różnorodny w formie, języka i świata, którego niezrozumienie prowadzi do powstawania fałszywych problemów filozoficznych. O pewności (On Certainty lub Uber Gewissheit) wzbudziło zainteresowanie ze strony filozofów pracujących nad pragmatyką.

Nauczanie i wpływy[edytuj | edytuj kod]

Wittgenstein wywarł wielki wpływ zarówno na rozwój filozofii i jej kształt w swoich czasach, jak i na rozwój naukowy wielu bliskich mu osób, filozofów i nie tylko. Jego prace zainspirowały program Koła Wiedeńskiego, choć on sam nigdy nie był jego członkiem, a nawet wypowiadał się negatywnie o jego programie.

Wielu swoim uczniom i doktorantom odradzał uprawianie filozofii, czym przyczynił się do ich kryzysów poznawczych, połączonych wręcz z załamaniami nerwowymi. Wielu osobom wyzwolenie się spod tego wpływu zajęło całe lata i często wiązało się z opuszczeniem środowisk akademickich, w których działał Wittgenstein. Był człowiekiem o bardzo silnej osobowości. Swoje poglądy wyrażał głównie w wykładach i dyskusjach, często pozbawionych kurtuazji właściwej ówczesnej Wielkiej Brytanii. Jedna z tych rozmów, z Karlem Popperem, stała się dla Davida Edmondsa i dla Johna Edinowa pretekstem do napisania książki popularnonaukowej pt. Pogrzebacz Wittgensteina (Wittgenstein's Poker, Ecco, HarperCollins, 2001).

Dorobek pisarski[edytuj | edytuj kod]

Tłumaczenia polskie
  • Tractatus logico-philosophicus, (tłum. z ang. Tractatus logico-philosophicus, Routledge 1974), wydanie II poprawione, przełożył i wstępem opatrzył Bogusław Wolniewicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997
  • Dociekania filozoficzne (tłum. z niem. Philosophische Untersuchungen, zweite Auflage i z ang. Philosophical Investigations, second edition), wydanie drugie, przełożył, wstępem poprzedził i przypisami opatrzył Bogusław Wolniewicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000
  • O pewności (Über Gewißheit), przełożyli Małgorzata Sady i Wojciech Sady, Fundacja Aletheia, Warszawa 1993
  • Uwagi o religii i etyce (Notebooks 1914-1916 (fragmenty), A Lecture on Ethics, Lectures on Religious Belief, [9] Vermischte Bemerkungen/Culture and Value), tłumaczenie Małgorzata Kawecka, Wojciech Sady, Wiesław Walentukiewicz, wprowadzenie Wojciech Sady, Wydawnictwo Znak, Kraków 1995
  • Uwagi o "Złotej Gałęzi" Frazera, przełożył Andrzej Orzechowski, Instytut Kultury, Warszawa 1998
  • Uwagi o kolorach (Bemerkungen über die Farben), przełożył Robert Reszke, Wydawnictwo Spacja, Warszawa 1998
  • Uwagi o podstawach matematyki, przełożył Marcin Poręba, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000
  • Niebieski i brązowy zeszyt. Szkice do "Dociekań filozoficznych" (The Blue and Brown Books. Preliminary Studies for the "Philosophical Investigations"), przełożyli Adam Lipszyc i Łukasz Sommer, Wydawnictwo Spacja, Warszawa 1998
  • Dzienniki 1914-1916 (Notebooks 1914-1916), przełożył Marcin Poręba, Spacja, Warszawa 1999
  • Kartki (Zettel), przełożyła Sława Lisiecka, Wydawnictwo KR, Warszawa 1999
  • Ruch myśli. Dzienniki 1930-1932, 1936-1937, przełożył Robert Reszke, Wydawnictwo Spacja, Warszawa 2002

Przypisy

  1. Leo Tolstoi, Zusammenschließung und Übersetzung der vier Evangelien und Kurze Darlegung des Evangelium auseinandersetze (1880-1881), Reclam Verlag, Leipzig. Niedawne wznowienie książki w języku angielskim poświęcone jest "pamięci Ludwiga Wittgensteina" (The Gospel in brief, Isabel Florence Hapgood (ed.), U of Nebraska Press, 1997).
  2. 2,0 2,1 2,2 2,3 2,4 Józef Bremer: Lew Tołstoj i Ludwig Wittgenstein. W: Symbol w kulturze rosyjskiej. Redakcja naukowa: Krzysztof Duda, Teresa Obolevitch; Recenzenci: prof. dr hab. Anna Raźny, prof. dr hab. Paweł Taranczewski. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2010, s. 415-434, seria: Humanitas. Studia Kulturoznawcze. ISBN 978-83-7614-045-2. Cytat: Książka powstała w związku z międzynarodową konferencją „Symbolizm w filozofii rosyjskiej” zorganizowaną przez Wydział Filozoficzny Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie (13-14 maja 2010). (pol.)
  3. GLBTQ: Wittgenstein, Ludwig (1889-1951)
  4. Martin Cohen, Philosophical Tales, Blackwell Publishing, 2008, s. 217.
  5. § 340 in extenso: "340. Tego, jak słowo funkcjonuje, nie da się zgadnąć. Trzeba przyjrzeć się jego zastosowaniu i z tego się uczyć. Cała jednak trudność polega na tym, by wyzbyć się przesądu, który nauce tej stoi na przeszkodzie. A nie jest to głupi przesąd." Dociekania Filozoficzne, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2000, przeł. Bogusław Wolniewicz, s 157.
  6. op. cit. s. 133.
  7. W przekładzie B. Wolniewicza, op. cit. s. 183.
  8. L. Wittgenstein, "Lecture on Aesthetics" II, 2, in Lectures and Conversations on Aesthetics, Psychology, and Religious Belief (red. Cyril Barrett), University of California Press, 1966, s. 11.
  9. ta pozycja w: Lectures and Conversations on Aesthetics, Psychology, and Religious Belief

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Gurczyńska, Katarzyna, Podmiot jako byt otwarty. Problematyka podmiotowości w późnych pismach Wittgensteina, Wydawnictwo UMCS, Lublin 2007.
  • Monk, Ray Wittgenstein. Powinność geniusza, przeł. A. Lipszyc, Ł. Sommer, Wydawnictwo KR, Warszawa 2003.
  • Sady, Wojciech Wittgenstein. Życie i dzieło, Instytut Wydawniczy "Daimonion", Lublin 1993.
  • Sady, Wojciech, Wprowadzenie do: Ludwig Wittgenstein, Uwagi o religii i etyce, Wydawnictwo Znak, Kraków 1995, s. 7-58.
  • Soin, Maciej, Gramatyka i metafizyka. Problem Wittgensteina, FUNNA, Wrocław 2001.
  • Wolniewicz, Bogusław, O Traktacie, w: Ludwig Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, wydanie II poprawione, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997, s. VII-XLII.
  • Wolniewicz, Bogusław, O Dociekaniach, w: Ludwig Wittgenstein, Dociekania filozoficzne, wydanie drugie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000, s. IX-XXVI.
  • Wolniewicz, Bogusław, Traktat logiczno-metafizyczny, w: Filozofia i wartości. III, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2003, s 91-96.
  • Wolniewicz, Bogusław, O filozofii i Wittgensteinie, w: Filozofia i wartości. III, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2003, s 97-102.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]