Powrót do ojczyzny

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Powrót do ojczyzny
Heimkehr
Gatunek propagandowy
Data premiery 10 października 1941
Kraj produkcji  III Rzesza
Język niemiecki
Czas trwania 96 min.
Reżyseria Gustav Ucicky (syn słynnego malarza Gustawa Klimta, nazwisko jednak otrzymał po matce)
Scenariusz Gerhard Menzel
Główne role Paula Wessely (jako Maria Thomas), Peter Petersen (jako dr Thomas) i inni.
Muzyka Willy Schmidt-Gentner
Zdjęcia Günther Anders
Scenografia Hermann Asmus
Walter Röhrig
Kostiumy Albert Bei
Maxim Frey
Produkcja Karl Hartl
Dystrybucja Wien-Film GmbH
Nagrody Film Narodu
(Film der Nation)
Statyści i ekipa na planie filmu

Powrót do ojczyzny (niem. Heimkehr) – niemiecki nazistowski film propagandowy z 1941, opowiadający historię niemieckiej mniejszości narodowej w Polsce w 1939.

Celem filmu była propaganda narodowosocjalistyczna; zgodnie z nią Polacy w filmie są podstępnymi i brutalnymi gnębicielami, a Niemcy szlachetnymi bezradnymi ofiarami, których tylko Hitler może wyratować i wyprowadzić do domu, do ojczyzny – do Rzeszy.

Akcja filmu[edytuj | edytuj kod]

Marzec 1939: w małej wsi na Wołyniu Polacy odbierają Niemcom niemiecką szkołę. Nauczycielka Marie, bohaterka filmu, protestuje u polskiego burmistrza, ale on nie chce jej pomóc. Przekonana, że także mniejszość ma prawo do sprawiedliwości Marie ze swoim narzeczonym Fritzem jedzie do Łucka, stolicy Wołynia, aby dostać pomoc od wojewody; ale już sekretarz wojewody odprawia Niemkę.

Wieczorem Marie i Fritz odwiedzają kino; nie śpiewają hymnu polskiego na początku filmu, więc Polacy ich biją. Szpital nie przyjmuje ciężko rannego Fritza, bo jest Niemcem; w rezultacie Fritz umiera.

Marie wraca do swojego miasta. Gnębienie Niemców przez Polaków coraz bardziej nasila się. Nieustannie prześladują oni Niemców. Niemiecki ambasador interweniuje u polskiego ministra spraw zagranicznych, ale Polak zwodzi go i kłamie: Bardzo żałuję, nic nie mogę zrobić, to tylko przypadek, że znowu Niemiec był ofiarą zamachu, itd.

1 września 1939 (zob. II wojna światowa) Polacy aresztują wszystkich Niemców nawet małe dzieci. Umieszczają wszystkich w celach gdzie stłoczeni ludzie muszą spać na stojąco. To doprowadza więźniów do wycieńczenia oraz histerii, ale Marie uspokaja wszystkich intonując ojczystą piosenkę. To jest punkt kulminacyjny filmu; Marie przemawia o tęsknocie za niemiecką ojczyzną:

"Wyobraźcie sobie, jak to będzie, mieszkać pośród Niemców. Jeśli wejdziecie do sklepu, nikt nie będzie gadać po polsku albo po żydowsku, a tylko po niemiecku.
Nie tylko wieś, a cała okolica, całe państwo będzie niemieckie. Gleba na polu będzie niemiecka i kamienie, i trawa, i leszczyna. I nie tylko żyjemy niemieckim życiem, a też umieramy niemiecką śmiercią. Nawet zmarli zostaniemy Niemcami, i zostaniemy częścią Niemiec, niemiecką glebą ..."

Polacy prowadzą Niemców do piwnicy, aby ich zastrzelić. W ostatnim momencie pojawiają się niemieckie samoloty, a wkrótce także wojska pancerne. Niemcy są uratowani.

Jakiś czas później mieszkańcy miasteczka przygotowują się do odjazdu; wszystkie rodziny przesiedlają się do Niemiec. Ostatnim obrazem filmu jest długa kolumna wozów, które jadą przez granicę. Nad szlabanem góruje portret Hitlera.

Różne wersje[edytuj | edytuj kod]

Film wyświetlano w dwóch różniących się wersjach. Na ekrany kin w Generalnym Gubernatorstwie, z myślą o niemieckich osadnikach z Rzeszy, przeznaczono wersję z drastyczniejszymi scenami przemocy, której ofiarami padali na ekranie Niemcy. Akcenty te stonowano w wersji dla Niemców z Rzeszy i widzów z pozostałych podbitych przez hitlerowców krajów. Według relacji Bohdana Korzeniewskiego ukazywano w tym filmie[1] rzeczy straszne. Tłumy matek z dziećmi na rękach biegły pędzone kolbami karabinów. Eleganccy oficerowie bili pejczami po twarzach przerażone staruszki. Woźny kopał w twarz młodą kobietę, błagającą polskiego burmistrza o ratunek. Zbliżenie ukazywało ciężki but i twarz kobiecą zalaną łzami. (...) Obraz naszego[2] zwyrodnienia miał przysposobić Niemców przebywających w Polsce[3] do właściwego postępowania z Polakami[4].

Produkcja filmu[edytuj | edytuj kod]

W pracach nad filmem uczestniczył m.in. Heinrich Himmler, który w styczniu 1940 osobiście zatwierdzał wstępne projekty dekoracji stworzone przez malarza i rysownika Otto Engelhardt-Kyffhäusera. Zdjęcia w atelier rozpoczęły się 2 stycznia 1941 roku w wiedeńskich studiach filmowych Rosenhügel, Sievering i Schönbrunn. Zdjęcia plenerowe trwały od lutego do czerwca 1941 m.in. w Chorzelach i Szczytnie. W scenach zbiorowych role polskich żołnierzy i policjantów odtwarzali szeregowcy SS i Gestapo.

Prapremiera odbyła się 31 sierpnia 1941 w Wenecji w ramach Tygodnia Sztuki Filmowej, film nagrodzono Pucharem włoskiego Ministerstwa Kultury. Niemiecką premierę film miał 10 października 1941 w Wiedniu, pierwszy pokaz w Berlinie odbył się 23 października w Ufa-Palast.

Udział Polaków[edytuj | edytuj kod]

Polską obsadę organizował w 1940 r. Igo Sym, kolaborant, dyrektor warszawskich teatrów jawnych, na rozmowy z potencjalnymi odtwórcami do Warszawy przyjechał reżyser obrazu Gustav Ucicky (syn słynnego malarza Gustawa Klimta, nazwisko jednak otrzymał po matce). Udziału w filmie, mimo gorących namów Syma i atrakcyjnej propozycji gaży, odmówił Kazimierz Junosza-Stępowski, grający w jawnym teatrze "Komedia". Bogusław Samborski prawdopodobnie zdecydował się na przyjęcie dużej roli burmistrza, żeby ochronić swoją żonę, która z pochodzenia była Żydówką[5]. Udziału w filmie odmówili również m.in. Roman Dereń, Franciszek Dominiak, Jerzy Pichelski.

Jedną z reakcji władz podziemnych na film było m.in. obwieszczenie Kierownictwa Walki Cywilnej z 19 lutego 1943[6]:

Na karę infamii skazani zostali byli artyści Teatru Polskiego w Warszawie:

  1. Bogusław Samborski
  2. Józef Kondrat
  3. Michał Pluciński
  4. Hanna Chodakowska

– wszyscy za czynny udział w nagrywaniu filmu niemieckiego Heimkehr o treści propagandy antypolskiej, połączonej z lżeniem narodu i Państwa Polskiego.

Na karę nagany skazani zostali byli artyści Teatru Polskiego w Warszawie:

  1. Jerzy Pichelski
  2. Franciszek Dominiak
  3. Józef Woskowski
  4. Stanisław Grolicki

– wszyscy za współudział w nagrywaniu tego filmu; za łagodzącą okoliczność uznano zwolnienie się ich z kontraktu i wycofanie się z nagrywania filmu.

— "Ogłoszenie wyroków Sądu Kierownictwa Walki Cywilnej, "Rzeczpospolita", 1943, nr 3.

Po wojnie na podstawie dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944 o współpracy z okupantem oskarżono o kolaborację pięcioro polskich aktorów. 18 listopada 1948 przed Sądem Okręgowym w Warszawie stanęło czworo z nich: Wanda Szczepańska (bileterka w kinie), Stefan Golczewski (chuligan katujący rannego Niemca), Juliusz Łuszczewski (polski gospodarz masakrujący niemieckich kolonistów) i Michał Pluciński (sierżant policji)[7]. Bogusław Samborski (burmistrz) był sądzony zaocznie (aktor jeszcze w czasie wojny wyjechał do Austrii), a również pojawiający się na ekranie Tadeusz Żelski zmarł w 1944 roku. W trwającym trzy dni procesie jako biegli występowali m.in. krytyk filmowy Jerzy Toeplitz i aktor Dobiesław Damięcki, ówczesny przewodniczący ZASP. Rozprawie przewodniczył sędzia Edward Osmólski, przewodniczący Wydziału Karnego sądu, rok później usunięty z sądownictwa, za odmowę sądzenia w sekcji tajnej sądu i złożenie skargi do prezydenta Bieruta na naciski ze strony prezesa Sądu Wojewódzkiego[8].

W trakcie procesu aktorzy starali się umniejszyć rangę swoich zadań aktorskich, twierdząc, że były to mało znaczące epizody. Pluciński dodatkowo twierdził, że nie znał języka niemieckiego, co utrudniać mu miało zorientowanie się w fabule filmu. Łuszczewski utrzymywał, że w czasie wojny nie wiedział o dyrektywach podziemnego ZASP-u, zakazujących wszelkiej artystycznej współpracy z niemieckimi instytucjami. Szczepańska broniąc się wymieniała nazwiska innych, bardziej znanych aktorów, którzy współpracowali z okupantem. Wszyscy sądzeni potwierdzili, że nie stosowano wobec nich żadnego przymusu i decyzję o występie w Heimkehrze podjęli dobrowolnie.

Bogusława Samborskiego sąd skazał zaocznie na karę dożywotniego więzienia. Michał Pluciński skazany został na 5 lat, Stefan Golczewski i Juliusz Łuszczewski na 3. Wanda Szczepańska, która dodatkowo pomagała w produkcji filmu, organizując wyjazdy polskich aktorów i statystów do studia w Wiedniu, skazana została na 12 lat więzienia[9].

Powrót dzisiaj[edytuj | edytuj kod]

Pokazywanie tego filmu jest zakazane w Niemczech i w Austrii, można go wyświetlić tylko pod pewnymi warunkami: widzowie muszą wysłuchać wprowadzenia historyka, a po filmie odbywa się dyskusja. W Polsce w celach dydaktycznych film był wyświetlany m.in. podczas pokazów w kinie Iluzjon.

Austriacka pisarka i dramaturg Elfriede Jelinek określiła Heimkehr mianem "najgorszego filmu propagandowego jaki kiedykolwiek powstał"[10]; fragmenty dialogów z tego filmu wplotła do tekstu swojej sztuki pt. Burgtheater.

Przypisy

  1. Tj. wersji na ekrany w GG.
  2. Tj. fikcyjnych postaci filmowych Polaków, brutali i ksenofobów.
  3. Tj. w GG, na terenach okupowanych.
  4. Bohdan Korzeniewski, Teatr warszawski podczas okupacji [w] "Pamiętnik Teatralny", Warszawa 1966, nr 1-2, str. 104 i 111.
  5. Aneta Nisiobęcka, Artyści w czasie okupacji, Biuletyn IPN, 2003, nr 2.
  6. Janina Hera, Losy aktorów w Generalnym Gubernatorstwie, "Pamiętnik Teatralny", 1997, nr 46.
  7. FotoHistoria.pl: Polska Agencja Prasowa: "Proces aktorów filmu pt. Heimkehr". [dostęp 17 maja 2009].
  8. Maria Stanowska, Adam Strzembosz: Sędziowie warszawscy w czasie próby. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2005, s. 24-25.
  9. Stanisław Milewski: Sądowe rozliczenia okupacyjnych kolaborantów (cz. 2). "Palestra. Pismo Adwokatury Polskiej", nr 9-10 2008. [dostęp 22 maja 2009].
  10. Strona internetowa pisarki (kopia z archive.org).

Literatura dodatkowa[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]