Dziady (zwyczaj)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Dziady na Białorusi
Pokarmy dla duchów zmarłych i maski (kraboszki) je symbolizujące - Dziady 2009, RKP, Chram Mazowiecki

Dziady (biał. Дзяды) – przedchrześcijański obrzęd zaduszny, którego istotą było "obcowanie żywych z umarłymi", a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami przodków (dziadów), okresowo powracającymi do swych dawnych siedzib. Celem działań obrzędowych było pozyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności i urodzaju[1]. Nazwa "dziady" używana była w poszczególnych gwarach głównie na terenach Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy (niekiedy także na obszarach pogranicznych, np. Podlasie, Obwód smoleński, Auksztota), jednak pod różnymi innymi nazwami (pominki, przewody, radecznica, zaduszki) bardzo zbliżone praktyki obrzędowe funkcjonowały powszechnie wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich[2].

W tradycji słowiańskiej święta zaduszne przypadały od trzech do sześciu razy w roku – w zależności od danego regionu[3]. Najważniejsze obrzędy obchodzono:

  • wiosną: wiosenne święto zmarłych obchodzone w okolicach 2 V (zależnie od faz księżyca)[4].
  • jesienią: Dziady obchodzone w noc z 31 X na 1 XI, zwane też Nocą Zaduszkową, będące przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 XI (zależnie od faz księżyca)[4].

Obrzędy[edytuj | edytuj kod]

Chram Mazowiecki, RKP w trakcie obchodów święta Dziadów w 2009
Przygotowania do obchodów święta Dziadów - RKP, 2008, Pęcice
Przygotowanie obiaty w trakcie święta Dziadów - RKP, 2008, Pęcice

W ramach obrzędów dziadów przybywające na "ten świat" dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych[5].

W niektórych rejonach przodkom należało jednak także zapewnić możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania[6]. Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy również inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich[7]. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień - zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach - mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.), które - jak wierzono - przejawiały w tym okresie wyjątkowa aktywność. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.

Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami. Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli jako postacie mediacyjne i łącznicy z "tamtym światem". Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne[8]. Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego[9].

Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz zagrozić im. Zakazywano min. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania (co mogłoby wystraszyć dusze), sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły się pożywić), wylewania wody po myciu naczyń przez okno (aby nie oblać przebywających tam dusz) palenia w piecu (tą drogą - jak wierzono - dusze niekiedy dostawały się do domu) czy szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na "tamten świat")[10].

Obrzęd dziadów w literaturze[edytuj | edytuj kod]

Ludowy obrzęd dziadów stał się inspiracją do II części Dziadów Adama Mickiewicza, których centralnym motywem są sceny wzywania dusz podczas wiejskiego zgromadzenia odbywającego się w opuszczonej kaplicy na cmentarzu. Obrzędowi przewodniczy Guślarz (Koźlarz, Huslar), wygłaszający rytualne formuły i przywołujący dusze zmarłych przebywające w czyśćcu. Mają one powiedzieć, czego potrzeba im do osiągnięcia zbawienia i posilić się przeniesionymi dla nich potrawami.

Badania etnologiczne oraz literaturoznawcze wskazują jednoznacznie na to, że w utworze Mickiewicza mamy do czynienia ze stylizacją. Autor zaczerpnął z folkloru białoruskiego liczne elementy, poddał je artystycznej obróbce i stworzył oryginalny obraz[11]. W rzeczywistości obrzędy dziadów odbywały się za czasów chrześcijańskich albo w domach, albo na cmentarzach przy grobach przodków lub też w miejscach związanych archetypowo (a często również i lokalizacyjnie) z dawnymi ośrodkami kultu – na wzgórzach, wzniesieniach, pod świętymi drzewami, w miejscach uważanych za święte (czasem rzeczywiście przy kaplicach, które często były budowane na dawnych miejscach kultu pogańskiego). Mickiewiczowskie nawiązania do terminów takich jak "czyściec" i "zbawienie" są wynikiem połączenia zwyczajów pogańskich z chrześcijańskimi.

Dziady a chrześcijaństwo[edytuj | edytuj kod]

Chrześcijaństwo z jednej strony walczyło z pogańskimi obrzędami, sukcesywnie zakazując ich praktykowania, z drugiej strony próbowało adaptować niektóre z nich, dążąc do ich chrystianizacji. W przypadku dziadów zarówno kościół katolicki, jak i prawosławny usiłowały zmarginalizować, a następnie zlikwidować święta pogańskie, wprowadzając na ich miejsce (w tych samych bądź zbliżonych momentach cyklu rocznego) święta i praktyki chrześcijańskie (odpowiednio radzicielskije suboty i zaduszki). Odmienną strategię przyjęto w kościele unickim, który zobowiązał księży do chodzenia wraz z ludnością wiejską na dziady i odmawiania tam modlitw Anioł Pański, Zdrowaś Mario i Wieczny Odpoczynek[12]. W niektórych regionach uniccy księża odprawiali na cmentarzach specjalne procesje, podczas których święcili poszczególne groby oraz zbierali pozostawione na nich pożywienie i pieniądze[13].

Współczesne obchody[edytuj | edytuj kod]

Do dzisiaj w niektórych regionach wschodniej Polski, na Białorusi, Ukrainie i części Rosji kultywowane jest wynoszenie na groby zmarłych symbolicznego jadła w dwojakach. Dziady kultywuje też większość współczesnych słowiańskich ruchów neopogańskich (rodzimowierczych), zwykle pod nazwą Święta Przodków[7]. W Krakowie co roku odbywa się tradycyjne Święto Rękawki (Rękawka), bezpośrednio związane z pradawnym zwyczajem wiosennego święta przodków.

Przypisy

  1. O. Swianiewiczowa, Dziady białoruskie, „Rocznik Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie” 1960-1961, 87.
  2. A. Fischer, Święto umarłych, Lwów 1923; L. Kolankiewicz, Dziady. Teatr święta zmarłych, Gdańsk 1999.
  3. Л. Н. Виноградова, С. М. Толстая, Деды, w: Славянские древности. Этнолингвистический словарь, T. 2, red. Н. И. Толстой, Москва 1999, s. 45. ISBN 5-7133-0982-7.
  4. 4,0 4,1 O Zaduszkach – wywiad z Janem Witoldem Suligą w Radiu TOK FM, rozmawiał Klaudiusz Slezak, październik 2006
  5. C. Pietkiewicz, Umarli w wierzeniach Białorusinów, „Pamiętnik Warszawski” 1931, z. 3, s. 78-80.
  6. H. Biegeleisen, U kolebki, przed ołtarzem, nad mogiłą, Lwów 1929, s. 343-352.
  7. 7,0 7,1 Dziady - Rodzimy Kościół Polski
  8. P. Grochowski, Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach, Toruń 2009, s. 34-37.
  9. A. Fischer, Święto umarłych, Lwów 1923, s. 22.
  10. A. Fischer, Święto umarłych, Lwów 1923; C. Pietkiewicz, Umarli w wierzeniach Białorusinów, „Pamiętnik Warszawski” 1931, z. 3.
  11. Maria Wantowska, "Dziady" kowieńsko-wileńskie, [w:] Ludowość u Mickiewicza, red. J. Krzyżanowski, R. Wojciechowski, Warszawa 1958, s. 316-320.
  12. Olimpia Swianiewiczowa, Interpretacja "Dziadów" Mickiewiczowskich na podstawie folkloru białoruskiego, "Rocznik Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie" 1970-1971, s. 141-142.
  13. Stanisław Pigoń, Wołyńskie przewody. Wiosenne święto zmarłych, [w:] tenże, Drzewiej i wczoraj, Kraków 1966, s. 70-71.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Wikiquote-logo.svg
Zobacz w Wikicytatach kolekcję cytatów
Dziady (zwyczaj)
Wikimedia Commons

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Adam Fischer, Święto umarłych, Lwów 1923.
  • Czesław Pietkiewicz, Umarli w wierzeniach Białorusinów, „Pamiętnik Warszawski” 1931, z. 3.
  • Olimpia Swianiewiczowa, Dziady białoruskie, „Rocznik Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie” 1960-1961.
  • Anna Kowalska-Lewicka, Zmarli są wśród nas. O obcowaniu zmarłych z żyjącymi, „Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie”, t. 9, 1994.
  • Leszek Kolankiewicz, Dziady. Teatr święta zmarłych, Gdańsk 1999.
  • Piotr Grochowski, Dziady. Rzecz o wędrownych żebrakach i ich pieśniach, Toruń 2009.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]