Procesy załogi Treblinki

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj

Procesy załogi Treblinki to kilka procesów, które dotyczyły byłych członków załogi niemieckiego obozu zagłady Treblinka II. Przed sądami RFN, ZSRR i Izraela stanęli zarówno niemieccy esesmani, jak i ukraińscy strażnicy, którzy brali udział w eksterminacji. W trakcie procesów biegli sądowi ustalili prawdopodobną liczbę żydowskich ofiar Treblinki na 900 tysięcy. Bardzo niewielu członków załogi Treblinki poniosło odpowiedzialność karną, choć przed sądem stanęli komendanci obozu: Franz Stangl i Kurt Franz (pierwszy komendant dr Irmfried Eberl popełnił samobójstwo w 1948). Treblinka II była obozem zagłady, a nie obozem koncentracyjnym i jej jedynym celem było zabijanie. Każdy więc członek załogi obozu bezpośrednio uczestniczył w dokonaniu mordu na tysiącach niewinnych ofiar. Zeznania byłych esesmanów pozwoliły ujawnić wiele nieznanych wcześniej szczegółów dotyczących Treblinki i stanowią jeden z koronnych argumentów przeciw rewizjonistom Holokaustu.

Proces Josefa Hirtreitera we Frankfurcie nad Menem w 1951[edytuj | edytuj kod]

Pierwszym procesem, który dotyczył wyłącznie zbrodni popełnionych w Treblince (wcześniej sprawa obozu była także poruszana m.in. w procesach norymberskich), był proces esesmana Josefa Hirtreitera w 1951. Hirtreiter, podobnie jak wielu innych zbrodniarzy z Treblinki, zamieszany był także w Akcję T4 (dotyczyło to także Stangla i Franza). Głównym świadkiem w sprawie był Sawek Warszawski, który cudem przeżył obóz i w trakcie przewodu sądowego rozpoznał oskarżonego. Pozwoliło to na udowodnienie Hirtreiterowi całego rejestru zbrodni i 3 marca 1951 sąd zachodnioniemiecki we Frankfurcie nad Menem skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności (najwyższy wymiar kary).

Proces zbrodniarzy z Treblinki w Düsseldorfie w latach 1964-1965[edytuj | edytuj kod]

Największy proces oprawców Treblinki (tzw. pierwszy proces załogi Treblinki) odbył się przed zachodnioniemieckim sądem w Düsseldorfie. Rozpoczął się on 12 października 1964, a wyrok ogłoszono 24 sierpnia 1965. Na ławie oskarżonych zasiadło 10 zbrodniarzy na czele z ostatnim komendantem obozu Kurtem Franzem. Franz był, wraz ze Stanglem i Willim Mentzem, wymieniany jako największy zbrodniarz Treblinki. Mimo iż gdy pełnił funkcję komendanta nie przeprowadzano już tam gazowania ofiar, to wcześniej, jako zastępca Stangla, ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć setek tysięcy ludzi. Wybudował też na polecenie komendanta obozu budynki imitujące elegancki dworzec w celu oszukania przyszłych ofiar. Niemiecka policja podczas przeszukania mieszkania Franza odnalazła album ze zdjęciami dotyczącymi jego służby w Treblince i uczestnictwa w akcji T4. Podpisany był on jako „Schöne Zeiten” (czyli „Piękne Czasy”). Willi Mentz również zasiadł na ławie oskarżonych. W Treblince zarządzał tzw. lazaretem, koło którego wisiała flaga Czerwonego Krzyża. W lazarecie tym mordowano wszystkich ludzi starszych, chorych, kobiety i dzieci, które nie były w stanie dojść do komór gazowych. Mentz osobiście, bezlitośnie mordował ofiary, wrzucając je nierzadko żywcem do dołów płonących z ciałami ofiar. 8 oskarżonych zostało uznanych za winnych i skazanych na kary pozbawienia wolności od dożywotniego pozbawienia wolności do 4 lat, jeden uniewinniony, a jeden zmarł w trakcie trwania procesu.

Wyrok w pierwszym procesie załogi Treblinki:

  1. Kurt Franzdożywotnie pozbawienie wolności
  2. Willi Mentz – dożywotnie pozbawienie wolności
  3. Heinrich Matthes – dożywotnie pozbawienie wolności
  4. August Wilhelm Miete – dożywotnie pozbawienie wolności
  5. Gustav Münzberger – 12 lat pozbawienia wolności
  6. Otto Stadie – 7 lat pozbawienia wolności
  7. Franz Suchomel – 6 lat pozbawienia wolności
  8. Erwin Lambert – 4 lata pozbawienia wolności
  9. Otto Horn – uniewinniony
  10. Albert Rum – zmarł w trakcie procesu

Proces Franza Stangla w Düsseldorfie w 1970[edytuj | edytuj kod]

Proces ten czasami nazywany jest drugim procesem załogi Treblinki, mimo że na ławie oskarżonych zasiadł tylko Franz Stangl (drugi w kolejności komendant obozu). Został on po długotrwałych poszukiwaniach schwytany w Brazylii w styczniu 1970 i ekstradowany do RFN. Proces rozpoczął się 13 maja 1970. Stangl został oskarżony o zamordowanie 900 tysięcy ludzi w obozach w Treblince i Sobiborze (w obu pełnił funkcje komendanta, brał udział także w akcji T4). W trakcie procesu twierdził początkowo, że nie wiedział o tym, iż w Treblince byli gazowani Żydzi. Potem usiłował tłumaczyć się otrzymanymi rozkazami. Sąd skazał Stangla 22 lipca 1970 na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Zbrodniarz zmarł w więzieniu w 1971 w trakcie trwania procedury apelacyjnej.

Proces Fedora Fedorenki w ZSRR w 1986[edytuj | edytuj kod]

Fedor Fedorenko był jednym z ukraińskich strażników pełniących służbę w Treblince. Według relacji świadków byli oni gorliwymi pomocnikami hitlerowców w dziele eksterminacji. Nie inaczej było z Fedorenką. W grudniu 1984, po ujawnieniu jego przeszłości, został deportowany z USA do ZSRR. Przed sądem radzieckim stanął w czerwcu 1986. Proces miał charakter publiczny i trwał 10 dni. Fedorenko został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok został wykonany w lipcu 1986.

Proces Johna Demjaniuka w Jerozolimie w latach 1987-1988[edytuj | edytuj kod]

Proces Johna (Iwana) Demjaniuka przed izraelskim sądem w Jerozolimie wzbudził najwięcej kontrowersji spośród wszystkich procesów zbrodniarzy z Treblinki. Demjaniuka oskarżono o to, iż był osławionym „Iwanem Groźnym” (jednym z dwóch ukraińskich operatorów komór gazowych w Treblince, drugi z nich – Nikołaj Szelajew – został skazany na śmierć za zbrodnie wojenne przez sąd w ZSRR jeszcze w latach 50.). Proces, który odbył się w dniach 16 lutego 1987 – 25 kwietnia 1988, miał charakter poszlakowy, a świadkowie często kierowali się emocjami, obciążając zeznaniami niewinnego jak miało okazać się człowieka. Sąd izraelski uznał jednak Demjaniuka za „Iwana Groźnego” i skazał na śmierć za bezpośrednie spowodowanie śmierci setek tysięcy ludzi. Jednak w postępowaniu apelacyjnym Sąd Najwyższy w Izraelu stwierdził, że postępowanie dowodowe w sprawie Demjaniuka obciążone było rozlicznymi błędami, co przyniosło skutek w postaci skazania niewinnego człowieka. Został on uniewinniony od zarzutów i uwolniony (są jednak pewne ślady wskazujące, że Demjaniuk pełnił funkcję strażnika w Sobiborze). Obecnie przyjmuje się, iż „Iwanem Groźnym” był inny Ukrainiec, niejaki Iwan Marczenko.