Księga Jonasza

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz wyrzucony przez wielką rybę, grafika Gustawa Doré

Księga Jonasza – jedna z ksiąg prorockich Starego Testamentu.

Autor[edytuj | edytuj kod]

Information icon.svg Osobny artykuł: Jonasz.

Imię Jonasz (hebr.ינה, Jonáh) znaczy 'gołąb'. Prorok ten był synem Amittaja z Gat-Chefer w Galilei, na terytorium Zebulona. Jonasz prorokował około roku 844 p.n.e., kiedy to władzę w Izraelu objął Jeroboam II.

Treść księgi Jonasza[edytuj | edytuj kod]

Jonasz zostaje wysłany przez Boga do Niniwy, której mieszkańcom ma ogłosić wyrok Boży (całkowita zagłada miasta), za zło którego się dopuszczają jeśli nie okażą skruchy. Jonasz postanawia zrezygnować z tego zadania i ucieka. Wsiada na statek, który płynie do Tarszisz. Na pełnym morzu statkiem zaczyna miotać sztorm. Marynarze przestraszeni, próbują ustalić kto/co jest przyczyną ich nieszczęść. Dopiero wtedy Jonasz przyznaje, że jest on Hebrajczykiem, czcicielem Jahwe, i że ucieka od zadania, które mu wyznaczył Bóg. Mówi, by wyrzucili go do morza, co oni po nieskutecznych próbach ratowania statku czynią, wtedy morze się uspokaja.

Bóg posyła wielką rybę, aby połknęła Jonasza, i prorok przebywa w jej brzuchu trzy doby. Przez cały ten czas Jonasz modli się do Boga, wołając o pomoc i oświadcza, iż teraz spełni to, co ślubował. Na rozkaz Boga, ryba wypluwa Jonasza na suchy ląd.

Bóg powtarza Jonaszowi swój nakaz. Tym razem prorok posłusznie wypełnia swoje zadanie, udając się do Niniwy i głosząc jej mieszkańcom przez czterdzieści dni. Mieszkańcy dają posłuch Jonaszowi i zaczynają wierzyć Bogu, okazują skruchę i Bóg miłosiernie oszczędza miasto.

Jonasz nie może się z tym pogodzić, stwierdza, że od samego początku wiedział, że Bóg ocali miasto i dlatego uciekał do Tarszisz. Niezadowolony i rozgoryczony, robi szałas niedaleko miasta i czeka, pragnąc zobaczyć co się teraz stanie. Bóg sprawił, że obok wyrósł krzew rycynusowy, dając Jonaszowi cień. Jonasz bardzo się ucieszył tym krzewem, ale następnego ranka Bóg zesłał robaczka, który uszkodził krzew, a potem Bóg zesłał gorący wschodni wiatr, który razem z prażącym słońcem osłabił Jonasza. Jonasz życzył sobie śmierci i mówił „Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć". Na to rzekł Bóg do Jonasza „Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu?" Odpowiedział „Słusznie gniewam się śmiertelnie". Rzekł Bóg: „Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?"

Ciekawostka[edytuj | edytuj kod]

Na temat wielkiej ryby, która połknęła Jonasza, snuto wiele domysłów. Całego człowieka może połknąć kaszalot. Tego samego potrafi dokonać żarłacz ludojad. Niemniej Biblia oznajmia po prostu, że Bóg posłał wielką rybę (Jon. 1:17). Nie mówi jaka to była ryba. Nie da się jednoznacznie ustalić, czy chodziło o kaszalota, żarłacza ludojada, czy jakieś inne stworzenie morskie.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]