Procesy zwierząt w średniowieczu

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Procesy zwierząt w średniowieczuśredniowieczne postępowania sądowe, których stronami były zwierzęta.

W przeciwieństwie do starożytności, w której nie przypisywano większej roli zwierzętom, w średniowieczu zaczęto się zastanawiać, czy zwierzęta są również dziećmi Bożymi i czy po śmierci również idą do nieba albo piekła. święty Franciszek z Asyżu określał zwierzęta „naszymi mniejszymi braćmi”. Zastanawiano się, czy powinny pościć w dni postne i czy wolno im pracować w niedzielę. W związku z tym zastanawiano się również, czy mają duszę i moralność, dar odróżniania dobra od zła. W ten sposób od połowy XIII wieku zwierzęta zaczynają stawać przed sądem.

Procesy zwierząt domowych[edytuj | edytuj kod]

Zwierzęta domowe najczęściej były oskarżane o morderstwa, przy czym na dziewięć z dziesięciu przypadków oskarżane były wieprze. Należy to tłumaczyć sobie faktem, iż były one w średniowieczu najpospolitszymi zwierzętami hodowlanymi. Po oskarżeniu i złapaniu zwierzęcia, obchodzono się z nim jak z człowiekiem: więziono je w celi, przesłuchiwało się świadków oraz zwierzę (przy czym milczenie odbierano jako przyznanie się do winy), w końcu przekazywano je władzy publicznej, która wymierzała karę. Najczęściej było to powieszenie, ale stosowano również inne kary, przy czym właściciel nie był karany, jako że strata zwierzęcia była wystarczającą karą za "niedopilnowanie". Gdy złapanie "winnego" okazywało się niemożliwe, łapano innego przedstawiciela gatunku i przeprowadzano wyżej opisany proceder, nie uśmiercając jednak delikwenta. Karze towarzyszyło nieraz poniżenie, okaleczenie bądź wystawienie na widok publiczny. Przykładem świeckiego procesu zwierzęcego jest proces maciory z Falaise. Została ona oskarżona w 1386 roku o pożarcie ręki oraz twarzy trzymiesięcznego dziecka leżącego w kołysce podczas nieobecności rodziców. Świnię złapano i wytoczono jej proces trwający dziewięć dni. W końcu skazano ją na śmierć poprzez powieszenie połączone z poprzednim włóczeniem końmi oraz zadanie jej tych samych ran, które ona zadała dziecku. Ponadto wicehrabia Falaise zażądał, aby w miejsce kaźni spędzono wszystkie okoliczne świnie, by przyglądały się egzekucji i brały przykład. Przyglądać musiał się również właściciel świni, "aby go zawstydzić". Był to typowy przykład procesu zwierzęcia domowego, jakich było tylko w królestwie Francji w wiekach XIII - XVI około sześćdziesięciu.

Procesy szkodników oraz "robactwa"[edytuj | edytuj kod]

Procesy wytaczano również wszelkim rodzajom szkodników. Były to jednak, w przeciwieństwie do procesów zwierząt domowych, procesy przede wszystkim kościelne. Żyjący na początku XVI wieku prawnik francuski Barthelemy de Chassenée wymienia w swej książce przede wszystkim: szczury, myszy, orzesznice, wołki zbożowe, ślimaki, chrząszcze, gąsienice oraz "robactwo". Toteż kiedy plaga taka pojawiała się w danym regionie, biskup bądź inni duchowni mogli, wobec oczywistych trudności ukarania winowajców, obłożyć ich anatemą lub nawet ekskomunikować. Szczególnie chętnie kary takie stosowano w krajach alpejskich. Pierwszy udokumentowany przypadek ekskomunikowania szkodników pochodzi z 1120 roku, gdy biskup Laon, Barthélemy, potępił i ekskomunikował myszy polne oraz gąsienice, które opanowały pola.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Michel Pastoreau, Średniowieczna gra symboli.