Panny z Wilka (film)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ten artykuł dotyczy filmu. Zobacz też: Panny z Wilka.
Panny z Wilka
Gatunek dramat psychologiczny
Data premiery Polska 4 września 1979
Kraj produkcji Polska Francja
Język polski
Czas trwania 118 min
Reżyseria Andrzej Wajda
Scenariusz Zbigniew Kamiński
na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza
Główne role Daniel Olbrychski
Anna Seniuk
Christine Pascal
Maja Komorowska
Stanisława Celińska
Krystyna Zachwatowicz
Muzyka Karol Szymanowski
Zdjęcia Edward Kłosiński
Scenografia Allan Starski
Maria Osiecka-Kuminek
Kostiumy Wiesława Starska
Montaż Halina Prugar
Produkcja Zespół Filmowy X
Pierson Productions
Films Moliere (Paris)
Dystrybucja Films Moliere

Panny z Wilka (ang. The Maids of Wilko) – polsko-francuski film fabularny z 1979 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy. Ekranizacja opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza z 1932 roku pod tym samym tytułem.

Opowiada historię niespełna czterdziestoletniego Wiktora Rubena (Daniel Olbrychski), załamanego nagłą śmiercią przyjaciela i zmęczonego monotonnym życiem w podwarszawskim folwarku. W 1928 roku Wiktor odwiedza gospodarstwo wujostwa (Zofia Jaroszewska i Tadeusz Białoszczyński) w Różkach oraz sąsiadujący z nim dwór Wilko. Piętnaście lat wcześniej, tuż przed wybuchem I wojny światowej, poznał tam sześć młodych sióstr. Jedna z nich już nie żyje, pięć zmieniło się w dojrzałe kobiety (Anna Seniuk, Maja Komorowska, Krystyna Zachwatowicz, Stanisława Celińska, Christine Pascal). Ruben odkrywa, jak ważną osobą był przed laty dla mieszkanek Wilka. Jego przyjazd ożywia wspomnienia i dawne uczucia oraz zmusza panny do zastanowienia się nad swoimi losami i życiowymi niepowodzeniami.

W 1980 roku film zdobył nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieangielskojęzyczny, ale przegrał z Blaszanym bębenkiem Volkera Schlöndorffa.

Fabuła[edytuj]

Film rozpoczyna się od sceny na cmentarzu, na którym najpierw Jarosław Iwaszkiewicz, a zaraz potem Wiktor Ruben (Daniel Olbrychski) medytują nad grobem przyjaciela, Jurka. Chory Ruben mdleje. Cuci go ksiądz (Kazimierz Orzechowski), który następnie oddaje mu wiersze Jurka. Po wizycie u lekarza (Andrzej Łapicki) Wiktor postanawia wziąć trzytygodniowy urlop z folwarku "Stokroć", gdzie pracuje jako zarządca.

Wyjeżdża do wujostwa do miejscowości Różki. Jedzie pociągiem, a następnie przeprawia się barką przez rzekę. Nie idzie do Różków, ale skręca w drogę do Wilka, gdzie często bywał przed piętnastoma laty. We dworze wita go Tunia (Christine Pascal), Wiktor poznaje także pozostałe siostry: Julcię (Anna Seniuk), Jolę (Maja Komorowska), Kazię (Krystyna Zachwatowicz) i Zosię (Stanisława Celińska). Dowiaduje się, że Julcia ma dwie córki i jest zamężna z Kaweckim (Zbigniew Zapasiewicz), zarządcą Wilka. Jola i Zosia też mają mężów, rozwiedziona Kazia wychowuje syna. Tylko najmłodsza Tunia jest jeszcze panną. Brakuje Feli, która – o czym Wiktor nie wiedział – zmarła wiele lat temu. Ruben żegna się i jedzie do wujostwa (Zofia Jaroszewska i Tadeusz Białoszczyński).

Następnego dnia Różki odwiedza Tunia z konfiturami od Kazi. Nie zastaje Wiktora, który jeszcze śpi. Pod wieczór Ruben ponownie wybiera się do Wilka na podwieczorek. Panny, syte i rozleniwione, odpoczywają po obiedzie. Ruben wymienia kilka uwag z Julcią, poznaje Kaweckiego i ich córki. Na werandzie spotyka Jolę w towarzystwie dwóch kochanków. Rozczarowany dekadencką atmosferą Wilka idzie z Tunią na cmentarz na grób Feli, który jest opuszczony i zaniedbany. Po powrocie Tunia pyta Zosi, czy Wiktor jej się podoba.

W nocy Wiktor zastaje czuwającego wuja, który zdradza mu, że nie śpi, bo wspomina szczęśliwe czasy i boi się nagłego przyjścia śmierci. Ruben, poruszony wyznaniem wuja, przyznaje, że jego życie jest "szamotaniną bez celu" i że "mówienie o szczęściu jest naiwnością". Rankiem ciotka opowiada o trudnej sytuacji finansowej Wilka i trudnych relacjach sióstr z Kaweckim. Przerywa jej Jola, która wpada na herbatę. Wiktor wspomina z nią ich młodzieńczą relację sprzed piętnastu laty, a potem oprowadza po gospodarstwie. Po Jolę przyjeżdżają Zosia i Kazia, i zabierają ją z powrotem do Wilka. Jola zdąża jeszcze zaprosić Wiktora i wujostwo na imieniny mamy (Joanna Poraska).

W czasie przyjęcia Ruben poznaje męża Joli (Paul Dutron) i jest świadkiem awantury, jaką Kawecki urządza Kazi za rzekome szastanie jego pieniędzmi. Potem Wiktor rozmawia z Kazią o siostrach i ich dawnej przyjaźni. Mąż Joli odjeżdża, Jola próbuje go zatrzymać, ale wydaje się, że decyzja o rozstaniu już zapadła.

Następnego dnia Wiktor i Tunia idą na polowanie na kaczki. Jedzą śniadanie przy jeziorze, a wracając Ruben całuje Tunię w usta. Wieczorem wszyscy spotykają się w Wilku na potańcówce. Do sióstr dołączają przyjaciele Joli z Warszawy. Jest nawet Kazia, bez okularów, w lekkiej sukience. Brakuje tylko Julci, która drzemie na górze. Wiktor idzie po nią i wspomina, jak wiele lat temu pomylił pokoje. Chciał wejść do Joli, a zaszedł do Julci i spędził z nią upojną noc. Oboje schodzą na dół, tańczą. Zazdrosna Tunia wybiega z domu, a Wiktor za nią. Kazia gra Marsz żałobny Chopina.

Po gorzkiej rozmowie z Zosią, kiedy ta zarzuca Wiktorowi bierność, Ruben idzie znowu na grób Feli. Przyjeżdża po niego Jola i zaprasza na przejażdżkę konną. Wiktor przypomina sobie, że kiedyś zobaczył nagą Felę, kąpiącą się nad stawem. Dziewczyna zapytała: "Dlaczego nie przechodzisz?". A może: "Dlaczego nie przychodzisz?". Wiktor nie jest pewien. Wraca z Jolą do pustego Wilka. Kochają się.

Ruben decyduje się wrócić do "Stokroci" przed końcem urlopu. Żegna się z wujem, zachodzi też do Wilka, gdzie zastaje Jolę i Julcię przy śniadaniu. Kobiety chichoczą, czytają pisany oficjalnym tonem list męża Joli, jedzą ogórki z miodem. Wiktor zdradza, że zawsze kochał się w Julci. Żegna się z siostrami (Tunia nie chce go widzieć) i odchodzi. Panny, zaniepokojone brakiem odpowiedzi od najmłodszej, siłą otwierają drzwi do jej pokoju. Zastają Tunię przy oknie i strzelbę leżącą na podłodze. "Teraz wszystko będzie dobrze", kwituje Kazia.

Wiktor wraca barką przez jezioro, w ostatniej chwili zdąża na pociąg. W przedziale spotyka Iwaszkiewicza.

Obsada[edytuj]

Produkcja[edytuj]

Scenariusz[edytuj]

"Panny z Wilka chodziły za mną od dawna. Mówiło się o nich zaraz po zrobieniu Brzeziny, która trafiła na tak dobry odbiór widzów w kraju i za granicą. Tym razem była to jednakowoż konieczność polityczna. Po Człowieku z marmuru i Bez znieczulenia musiałem choć na trochę zmylić przeciwnika i zejść ze sceny politycznych namiętności."
Andrzej Wajda[1]

Opowiadanie Iwaszkiewicza zostało zaadaptowane przez Zbigniewa Kamińskiego, współpracownika Wajdy z kierowanego przez niego zespołu filmowego „X”. Siedemdziesięciostronicowa adaptacja różniła się od oryginału w kilku szczegółach i rozwiązaniach fabularnych, ale oddawała realia i atmosferę opowiadania. Scenariusz został zaakceptowany w lipcu 1978 roku[2]. Na podstawie scenariusza Wajda i operator Edward Kłosiński przygotowali scenopis. Umieścili w nim trzy nieobecne u Kamińskiego sceny retrospekcyjne, które planowano ukazać w filmie jako sny Wiktora[3] W związku z tym rozważano zaangażowanie aktorów do ról młodego Rubena i panien. Jednak ostatecznie reżyser zrezygnował z retrospekcji, uznając, że bohaterowie powinni mówić o przeszłości. W filmie pojawił się tylko kilkusekundowy fragment sceny z kąpiącą się Felą[2]. Tuż przed rozpoczęciem zdjęć włączono za to rozwiązania, które nie znalazły się ani w oryginalnym scenariuszu, ani też w scenopisie: obecność Iwaszkiewicza na ekranie, przeprawę barką przez jezioro, rozmowy Wiktora z wujem oraz rozpacz Tuni po wyjeździe Rubena. Realizatorzy inspirowali się również innymi tekstami Iwaszkiewicza, w tym wydanym cztery lata wcześniej opowiadaniem autobiograficznym Ogrody oraz esejem Sérénité[2].

Aktorzy[edytuj]

Od początku głównym kandydatem do roli Rubena był Daniel Olbrychski, który wcześniej pracował z Wajdą przy siedmiu filmach. Olbrychski grał równocześnie w Blaszanym bębenku Volkera Schlöndorffa i często przyjeżdżał na plan nieprzygotowany. Kwestie swojego bohatera przyklejał na kartki i wieszał je za głowami partnerek[4].

Przy rolach sióstr z Wilka reżyserowi zależało na tym, aby każda panna reprezentowała osobną wrażliwość i silną osobowość[4]. Zaangażował trzy aktorki, z którymi już wcześniej pracował: Maję Komorowską do roli Joli (wcześniej zagrała Rachelę w Weselu), Stanisławę Celińską jako Zosię (debiut filmowy w Krajobrazie po bitwie) i własną żonę Krystynę Zachwatowicz jako Kazię (Hanka w Człowieku z marmuru). Celińska obawiała się, że nie dostanie roli, bo przytyła po niedawnej ciąży, ale okazało się, że brak idealnej sylwetki jest w tym przypadku atutem[5]. Czwartą, najstarszą siostrę zagrała Anna Seniuk, która wspominała, że w stworzeniu postaci bardzo pomogło jedno zdanie reżysera, że Julcia to motyl. Aktorce zaimponowało, że Wajda osobiście zadzwonił do niej z informację, że dostała tę rolę[6].

Obecność dwojga francuskich aktorów, Christine Pascal (Tunia) i Paula Dutrona (mąż Joli), wynikała z zobowiązań producenta filmu, który dzięki temu otrzymał finansowanie od Films Moliere. Rolę Tuni mogła zagrać 26-letnia Isabelle Huppert, ale była zajęty przy innym filmie[4].

Reżyser czasem pozwalał na improwizację. Właśnie tak powstały pożegnalna rozmowa Joli z mężem, a także finałowa scena przy śniadaniu, w której Jola i Julcia maczają ogórki w miodzie[1]. Według Wajdy to najlepszy fragment filmu[4].

Zdjęcia[edytuj]

Film został skierowany do produkcji w sierpniu 1978. Realizacja zakończyła się w na początku 1979[2].

Wajda przyznawał, że przez pierwsze tygodnie kręcenie zdjęć przypominało „gehennę” ze względu na inny rytm i inną tematykę Panien z Wilka w porównaniu z jego wcześniejszymi obrazami: Bez znieczulenia (1978), Człowiekiem z marmuru (1976) i Ziemią obiecaną (1974). Delikatność, melancholia i powolność opowiadania Iwaszkiewicza denerwowały reżysera. Dopiero rozmowa z żoną i odtwórczynią roli Kazi uświadomiła mu, że musi zacząć pracować inaczej niż przy poprzednich filmach[4][1].

Wajda rozważał kręcenie w dworze w Byszewach, w dolinie rzeki Moszczenicy, który była pierwowzorem Wilka. Iwaszkiewicz odwiedzał go w roku 1911, 1912 i 1914[2]. Reżyser wraz z ekipą i pisarzem pojechali do Byszew, jednak stan dworku był tak zły, że zaczęto szukać innej lokalizacji[4]. Świadectwem tamtej wizyty jest film dokumentalny Pogoda domu niechaj będzie z Tobą.... Scenograf Allan Starski znalazł odpowiedni dpmek we wsi Radachówka niedaleko Garwolina. Starski twierdził, że to idealne miejsce nie tylko ze względu na architekturę, ale także z tego powodu, że było ciągle zamieszkane przez przedwojennych gospodarzy i że "tliło się w nim życie". Dwór był specjalnie zaniedbany przez właścicieli, którzy bali się, że zostanie odebrany przez władze komunistyczne[1]. Dom wujostwa w Różkach był odgrywany przez prawdziwe gospodarstwo wiejskie znajdujące się na terenie Warszawy[2].

O przygotowanie muzyki Wajda poprosił Stanisława Radwana. Jednak Radwan nie wywiązał się z zamówienie i zasugerował Pieśni kurpiowskie Karola Szymanowskiego za podkład muzyczny. Później okazało się, że Iwaszkiewicz pisząc swoje opowiadanie słuchał właśnie Pieśni, które piętro niżej komponował Szymanowski, jego kuzyn[4].

Nagrody[edytuj]

Lista nagród i nominacji dla Panien z Wilka
Nagroda Kategoria Nominowany Wynik
Oscar Film nieanglojęzyczny Andrzej Wajda Nominacja
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych Złote Lwy Andrzej Wajda Nominacja
Nagroda Specjalna Jury Andrzej Wajda Wygrana[7]
Scenografia Allan Starski i Maria Osiecka-Kuminek Wygrana

Linki zewnętrzne[edytuj]

Przypisy

  1. a b c d Spotkanie z Mają Komorowską i Krystyną Zachwatowicz po filmie PANNY Z WILKA, Warszawa 2014 (Dostęp 30 października 2016)
  2. a b c d e f S. Kuśmierczyk, „A śmierć odmiga się w stawie...” Panny z Wilka Andrzeja Wajdy (Dostęp 30 października 2016)
  3. Retrospekcja "Nad stawem", wprowadzona pierwszej nocy po jego przybyciu do Rożków, była wspomnieniem dawnego powrotu z polowania, w czasie którego Wiktor zobaczył kąpiącą się Felę. Retrospekcja "Spalone pole" nawiązywała do egzekucji dezertera w czasie I wojny światowej. Trzecia retrospekcja miała miejsce po powrocie z nocnej wyprawy i dotyczyła spowodowanego pomyłką Wiktora spotkania z Julcią w jej pokoju. Zob. A. Wajda, E. Kłosiński, Jarosław Iwaszkiewicz, Panny z Wilka, scenopis 2800 m, Zespół Filmowy „X”, Warszawa 1978, s. 38. Scenopis jest przechowywany w archiwum Filmoteki Narodowej w Warszawie.
  4. a b c d e f g Spotkanie z Krystyną Zachwatowicz i Andrzejem Wajdą po PANNACH Z WILKA prowadzi prof. T. Lubelski (Dostęp 30 października 2016)
  5. Stanisława Celińska o filmie "Panny z Wilka" i Andrzeju Wajdzie (Dostęp 30 października 2016)
  6. Dziennik.pl: "Wajda potrafił powiedzieć: Niech pan nie gra jak blondyn, niech pan gra jak brunet". WSPOMNIENIA (Dostęp 30 października 2016)
  7. Ex-aequo z Do krwi ostatniej Jerzego Hoffmana