Zezowate szczęście

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zezowate szczęście
Gatunek komedia
Rok produkcji 1960
Data premiery 4 kwietnia 1960
Kraj produkcji  Polska
Język polski
Czas trwania 107 minut
Reżyseria Andrzej Munk
Scenariusz Jerzy Stefan Stawiński
Główne role Bogumił Kobiela
Barbara Kwiatkowska
Aleksander Dzwonkowski
Wojciech Siemion
Edward Dziewoński
Kazimierz Opaliński
Muzyka Jan Krenz
Zdjęcia Jerzy Lipman
Krzysztof Winiewicz
Scenografia Jan Grandys
Bolesław Kamykowski
Kostiumy Lidia Gryś
Montaż Jadwiga Zajiček
Wytwórnia Zespół Realizatorów Filmowych „Kamera”
Kontynuacja Obywatel Piszczyk (1988)

Zezowate szczęście – polska komedia filmowa z 1960 roku w reżyserii Andrzeja Munka, nakręcona na podstawie scenariusza Jerzego Stefana Stawińskiego, który równolegle wydał powieść Sześć wcieleń Jana Piszczyka (1959). Bohaterem Zezowatego szczęścia jest Jan Piszczyk (Bogumił Kobiela), konformista próbujący osiągnąć akceptację społeczeństwa w burzliwych realiach ćwierćwiecza historii Polski, od rządów sanacji po czasy stalinizmu.

Dzieło Munka i Stawińskiego, gdy ukazało się na ekranach kin, wywołało poruszenie wśród krytyków. Z jednej strony reżyser i scenarzysta byli atakowani za ośmieszanie historii Polski, z drugiej zaś – recenzenci dostrzegali w Zezowatym szczęściu uniwersalną przypowieść o konieczności zachowania własnej podmiotowości. Mnożyły się interpretacje wskazujące na inspirację Munka – między innymi – stylem filmowym Charliego Chaplina oraz groteską Witolda Gombrowicza.

Fabuła[edytuj | edytuj kod]

Głównym bohaterem Zezowatego szczęścia jest Jan Piszczyk. Zwierza się on ze swoich dawnych perypetii naczelnikowi więzienia, do którego trafił i którego nie chce opuścić. Wspomnienia Piszczyka układają się w szereg epizodów.

Pierwszy epizod ukazuje dzieciństwo Piszczyka, spędzone pod opieką surowego ojca parającego się krawiectwem. Poniżany przez ojca Jan próbuje dowieść swojej wartości, gdy zaczyna uczęszczać o szkoły. Wtedy też po raz pierwszy awansuje na drabinie społecznej – staje się trębaczem w drużynie harcerskiej. Również wtedy przeżywa pierwszą życiową porażkę, kompromitując się podczas parady[1].

W kolejnym epizodzie swojego życia Piszczyk staje się studentem zakompleksionym z powodu wydatnego nosa. Zapisując się do studenckiej organizacji prorządowej, zyskuje szansę na udzielanie korepetycji, a więc również zdobywa zarobki umożliwiające kontynuację nauki. Jako korepetytor zatrudnia się u pani pułkownikowej, nauczając jej córkę Jolę. Jednakże pewnej nocy, zagubiwszy się w tłumie demonstrantów – z jednej strony zwolenników sanacji, z drugiej zaś antysemickich nacjonalistów – zaczyna wykrzykiwać sprzeczne hasła. Gdy udziela w ferworze demonstracji wsparcia starej Żydówce, zostaje wzięty za Żyda i poturbowany, jednocześnie tracąc szansę na kolejne korepetycje[2].

Nie mogąc dalej studiować, Piszczyk próbuje tym razem zaistnieć jako wojskowy. Otrzymuje kartę powołania do szkoły podchorążych w Zegrzu – z datą stawienia się 30 września 1939 roku. Nie zważając na niebezpieczeństwo ze strony okupanta, dociera do Zegrza, gdzie w opustoszałych koszarach znajduje mundur podchorążego i zakłada go. Wtedy też zostaje pojmany przez Niemców i trafia do jenieckiego obozu. Wciąż próbuje jednak odnaleźć się w nowo przybranej roli, konfabulując na temat rzekomych własnych osiągnięć na polu bitwy. Gdy jego kłamstwo zostaje zdemaskowane, Piszczyk po raz kolejny przechodzi życiową kompromitację[3].

Zhańbiony Piszczyk zatrudnia się do pracy w fabryce amunicji, jednakże zostaje szybko zwolniony ze względu na zły stan zdrowia. Trafia pod opiekę dawnego kolegi, któremu niegdyś zazdrościł ostróg oficerskich. Jelonek obecnie prowadzi handel na czarnym rynku, wciągając Piszczyka w nielegalny proceder. Jan nie bardzo jednak odnajduje się w roli spekulanta, toteż przywdziewa on kolejną maskę – staje się konspiratorem w warszawskim ruchu oporu. Wnet zostaje zdemaskowany przez kolegę z jenieckiego obozu i ratuje się ucieczką[4].

Po wojnie Piszczyk zdobywa kolejny zawód. W Krakowie zrządzeniem losu zdobywa pracę w administracji, gorliwie wypełniając obowiązki urzędnika. Pnąc się po szczeblach biurokratycznej machiny kosztem swoich kolegów, za sprawą donosu ze strony jednego z kolegów z pracy zostaje aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i wtrącony do więzienia[5].

Tutaj kończą się wspomnienia Piszczyka, który po kilku latach na mocy amnestii popaździernikowej zostaje zwolniony z więzienia. Jan jednak gwałtownie się wzbrania przed wyjściem na wolność i zostaje ostatecznie wyrzucony z zakładu karnego siłą[6].

Obsada[edytuj | edytuj kod]

Produkcja[edytuj | edytuj kod]

Zezowate szczęście powstało na podstawie scenariusza Jerzego Stefana Stawińskiego, który wydał równolegle z premierą filmu powieść Sześć wcieleń Jana Piszczyka. Dzieło to było oparte na epizodach z biografii scenarzysty – od przedwojennego harcerstwa po powojenne biuro pisania podań. Zgodnie z zamówieniem Munka Stawiński podporządkował jednak te epizody postaci bohatera-narratora, któremu nadał nazwę Piszczyk, odnalezioną w słowniku[7]. W powieści Stawińskiego, przyjmującym formę epistolarną, Piszczyk zwierza się anonimowemu Profesorowi. Tymczasem w scenariuszu przygotowanym dla Munka Jan opowiada o swoich przeżyciach strażnikowi więziennemu[8].

Rozciągająca się do ćwierćwiecza akcja przyszłego filmu nie do końca odpowiadała Munkowi, ponieważ wiązała się z ryzykiem podjęcia takich delikatnych tematów, jak epoka stalinizmu. Reżyser jednak podjął się zadania adaptacji, przeznaczoną dla Kazimierza Rudzkiego rolę Piszczyka powierzając Bogumiłowi Kobieli[9]. Munk również dokonał pewnych zmian w scenariuszu, zastępując jego oryginalny tytuł własnym – Zezowate szczęście[9]. Również on sam zadecydował, że poszczególne epizody z życia bohatera będą zainscenizowane w formie przypominającej różne konwencje filmu komediowego[9]. Zdjęcia do filmu zrealizowało dwóch operatorów: Jerzy Lipman i Krzysztof Winiewicz, przy czym ten ostatni relacjonował, że atmosfera wokół projektu była beztroska[10]. Reżyser jednak żałował, że nakręcony materiał rozminął się z początkowym celem, jaki Munk sobie postawił[11]. Mimo to bronił swojego projektu. W rozmowie ze Stanisławem Janickim twierdził, że Zezowate szczęście „było przede wszystkim manifestacją postawy racjonalistycznej, trochę nawet sceptycznej” i służyło potwierdzeniu tezy, iż widz powinien „nie przyjmować bezkrytycznie sądów, które mają chwilowe poparcie większości, bądź które są dobrze widziane”[12].

Odbiór[edytuj | edytuj kod]

Zezowate szczęście, gdy ukazało się na ekranach kin, stało się jednym z najgoręcej dyskutowanych filmów 1960 roku. Film początkowo podzielił krytyków. Andrzej Kijowski oburzał się, iż reżyser przedstawił w filmie postać „bohatera naszej tragicznej historii, a zarazem łajdaka ośmieszającego tę historię”[13]. Z drugiej zaś strony Stefan Morawski chwalił dzieło Munka i Stawińskiego za racjonalistyczny wywód, który opiera się na trafnym doborze środków formalnych[13]. Z kolei Krzysztof Teodor Toeplitz, broniąc film przed atakiem ze strony Kijowskiego, dostrzegł w Zezowatym szczęściu kontynuację szkoły polskiej. Zdaniem Toeplitza Piszczyk reprezentuje postać komiczną, „amatora patetycznych gestów, który nie potrafi stanąć na wysokości swoich czasów”[13]. Z drugiej zaś strony Aleksander Jackiewicz odczytał w filmie Munka pogłębienie poetyki „komedii typu chaplinowskiego[14].

Główny ciężar krytyki spoczywał na rzekomej niekonsekwencji, jaką posługiwał się Munk w traktowaniu bohatera. Zdaniem krytyków takich jak Jerzy Płażewski przemieszanie elementów tragicznych i komicznych dawało „efekt pewnej dysharmonii, jakby Chaplina przeplatano Clairem, a Tatiego – Caprą”[15]. Dopiero po latach tę dysharmonię zaczęto postrzegać jako zaletę. Ewelina Nurczyńska-Fidelska w studium poświęconym reżyserowi zwróciła uwagę, że głównym źródłem inspiracji dla twórców mógł być Witold Gombrowicz, a kreacja Bogumiła Kobieli nadaje Piszczykowi zarówno cechy bezmyślnej, konformistycznej marionetki, jak i prawdziwego człowieka[16]. Według Nurczyńskiej-Fidelskiej postać grana przez Kobielę chce być porządnym obywatelem, toteż dostosowuje się do każdej przemiany politycznej, lecz „pozbawiony własnych przekonań gubi się w zawiłościach gry”[17]. Maryla Hopfinger w swym artykule poświęconym Zezowatemu szczęściu również podkreśliła związek filmu z groteską. Zdaniem Hopfinger, Munk i Stawiński ukazali postępujący wraz z przemianami cywilizacyjnymi proces przystosowywania się społeczeństwa polskiego do burzliwych wydarzeń z półwiecza dziejów Polski, także w skrajnej konformistycznej odmianie, którą reprezentował Piszczyk[18].

Alicja Helman zauważyła pewną prawidłowość, jaka cechuje Piszczyka. W sytuacjach totalitarnych, w których zagrożona jest jego podmiotowość, staje się on konformistą. Natomiast wtedy, kiedy na tę podmiotowość mu się pozwala, jest on w stanie zachować się jak porządny obywatel. Przykładowo, nie współpracuje on z niemieckim okupantem, lecz wiąże się z ruchem oporu. Tadeusz Lubelski dopowiadał, że Piszczyk może liczyć na sympatię widza z tego powodu, iż jego konformizm jest motywowany chęcią umocnienia więzi ze wspólnotą, w której przebywa[19]. Jan F. Lewandowski dostrzegł tematyczne podobieństwo pomiędzy Zezowatym szczęściem a Zeligiem (1983) w reżyserii Woody'ego Allena[20].

Nawiązania[edytuj | edytuj kod]

W 1987 roku Andrzej Kotkowski nakręcił kontynuację losów Piszczyka zatytułowaną Obywatel Piszczyk. Kobielę, który zginął tragicznie w 1969, w głównej roli zastąpił Jerzy Stuhr[21]. Natomiast w 2013 roku premierę w poznańskim Teatrze Polskim miał spektakl teatralny Piotr Ratajczaka pod tytułem Piszczyk, do którego tekst napisali Jan Czapliński i Piotr Rowicki. W rolę Piszczyka wcielił się Łukasz Chrzuszcz[22].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Andrzej Munk, Warszawa: Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1962.
  • Stefan Drajewski, Łukasz Chrzuszcz stworzył nowego Piszczyka. Recenzja z premiery w Teatrze Polskim w Poznaniu, „Głos Wielkopolski”, 26 maja 2013 [dostęp 2018-09-11].
  • Maryla Hopfinger, ''Zezowate szczęście'' dzisiaj [w:] Małgorzata Hendrykowska (red.), Widziane po latach: analizy i interpretacje filmu polskiego, Poznań: Wydawn. Poznańskiego Tow. Przyjaciół Nauk, 2000, s. 89-96.
  • Jan F. Lewandowski, 100 filmów polskich, Katowice: Videograf II, 1997.
  • Tadeusz Lubelski, Historia kina polskiego 1895–2014, Kraków: Universitas, 2015.
  • Ewelina Nurczyńska-Fidelska, Andrzej Munk, Kraków: Wydawn. Literackie, 1982.
  • Stanisław Ozimek, Konfrontacje z Wielką Wojną [w:] Jerzy Toeplitz (red.), Historia filmu polskiego. T. 4, Warszawa: Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1980, s. 11–128.
  • Jerzy Płażewski, Historia filmu, 1895-2005, wyd. 7, Warszawa: "Książka i Wiedza", 2007.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]