Dziwna wojna

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Dziwna wojna
II wojna światowa, front zachodni
Sitzkrieg.jpg
Żołnierze Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego i francuskiego lotniczego personelu naziemnego przy ziemiance "10 Downing Street" na skraju lotniska 28 września 1939 roku
Czas 3 września 193910 maja 1940
Miejsce Linia Maginota, Linia Zygfryda
Wynik Kampania francuska 1940
Strony konfliktu
 Francja
 Wielka Brytania
 III Rzesza
Multimedia w Wikimedia Commons Multimedia w Wikimedia Commons
II wojna światowa 1939-1945

Kampania wrześniowa • Front zachodni • Bitwa o Atlantyk • Front wschodni • Kampania śródziemnomorska • Wojna na Pacyfiku • Arktyka

Manifestacja pod ambasadą brytyjską w Warszawie po informacji o wypowiedzeniu wojny Niemcom przez Wielką Brytanię
Fortyfikacje Linii Maginota wizytowane przez oficerów niemieckich po kapitulacji Francji w 1940
Żołnierze francuscy w fortyfikacjach Linii Maginota
Lotniskowiec Royal Navy HMS „Courageous” tonący 17 września 1939 po ataku torpedowym U-29

Dziwna wojna (fr. drôle de guerre, ang. phoney war – dosł. udawana wojna, niem. Sitzkrieg – dosł. wojna na siedząco) – kolokwialna definicja sytuacji, jaka miała miejsce w pierwszym okresie II wojny światowej na froncie zachodnim po formalnym wypowiedzeniu przez Francję i Wielką Brytanię 3 września 1939 wojny III Rzeszy po zaprzestaniu faktycznych działań wojennych na lądzie (tzw. Ofensywa w Saarze)[1] w konsekwencji decyzji sojuszniczej Rady Najwyższej podjętej na tajnej konferencji w Abbeville 12 września 1939, w okresie od 12 września 1939 do kampanii francuskiej w maju 1940 roku.

Geneza i podłoże[edytuj | edytuj kod]

Decyzja podjęta 12 września 1939 przez Najwyższą Radę Wojenną francusko-brytyjską w Abbeville o niepodejmowaniu generalnej ofensywy lądowej na froncie zachodnim i działań powietrznych RAF nad Niemcami była złamaniem zobowiązań wynikających z umów sojuszniczych – konwencji wojskowej do sojuszu polsko-francuskiego (zobowiązującej sojusznika do ofensywy w ciągu piętnastu dni od ogłoszenia mobilizacji) i układu polsko-brytyjskiego z 25 sierpnia 1939 roku. Było to ponadto sprzeczne z deklaracjami złożonymi przez Francuzów i Brytyjczyków polskiemu ministrowi spraw wojskowych Tadeuszowi Kasprzyckiemu podczas misji do Londynu i Paryża wiosną 1939. Zdaniem m.in. Leszka Moczulskiego była to klasyczna felonia – zdrada sojusznika na polu bitwy[2][3]. Ambasadorowie Rzeczypospolitej, w Wielkiej Brytanii – Edward Bernard Raczyński i we Francji – Juliusz Łukasiewicz, bezskutecznie próbowali wyegzekwować we wrześniu 1939 wywiązanie się krajów sojuszniczych z zobowiązań zaciągniętych wobec Polski.

Generał Louis Faury, który został mianowany szefem francuskiej misji wojskowej w Polsce i przybył do Polski w końcu sierpnia 1939, opisał później swą rozmowę z generałami Gamelinem i Georges'em, która odbyła się 22 sierpnia 1939, a więc jeszcze przed zawarciem paktu Ribbentrop-Mołotow.

Quote-alpha.png
Poruszam następnie kwestię, która nie dawała mi spokoju… Jeśli Polska stanie się przedmiotem agresji, to jedynie ofensywa wojsk francuskich będzie w stanie zmusić Niemców do zelżenia ich duszącego uścisku. W jakim terminie rozpocznie się ta ofensywa? Milczenie. Następnie gen. Georges daje do zrozumienia, że armia francuska nie jest zdolna do podjęcia ofensywy i że nie ma możliwości określenia terminu, w którym będzie ona gotowa do działania na wielką skalę. Do tego czasu mogą wchodzić w rachubę jedynie defensywne lub ograniczone działania zaczepne. Gdy nie mogę ukryć mego rozczarowania, gen. Gamelin dorzuca po prostu tych kilka słów: „Trzeba aby Polska trwała”[4].

Na założeniu ofensywy sojuszniczej w piętnastym dniu od mobilizacji francuskiej oparty był plan obrony „Z” i strategia obrony terytorium Polski Edwarda Rydza-Śmigłego. Brak interwencji militarnej Brytyjczyków i Francuzów umożliwił siłom niemieckim i (od 17 września 1939 roku) sowieckim pokonanie wojsk polskich i rozbiór państwa polskiego.

Przebieg[edytuj | edytuj kod]

Do końca działań wojennych w Polsce III Rzesza nie była w stanie przerzucić żadnych pełnowartościowych jednostek bojowych (z wyjątkiem jednej dywizji[5]) z frontu polskiego. Był to jedyny okres, gdy alianci na froncie zachodnim, dzięki zaciętej obronie Wojska Polskiego posiadali przewagę liczebną i strategiczną nad Wehrmachtem[6]. Okres ten został całkowicie niewykorzystany, co było podstawową przyczyną klęski wojsk francusko-brytyjskich w roku 1940, gdy III Rzesza mogła skupić wszystkie swoje siły wojskowe na jednym froncie – nie uzyskując mimo to ani przewagi liczebnej, ani materiałowej (z wyjątkiem lotnictwa) nad armiami francuską, brytyjską, belgijską i holenderską[7][8].

Quote-alpha.png
Bezczynność zachodnich sojuszników podczas kampanii wrześniowej zaskoczyła Polaków i stała się później przedmiotem kontrowersji i wzajemnych oskarżeń. Z chwilą gdy wojna się skończyła, stało się oczywiste, że wstępna francusko-brytyjska strategia wojenna została źle zaplanowana. Przy zaangażowaniu głównych sił niemieckich w Polsce, Francja i Wielka Brytania miały ogromną przewagę nad tymi wojskami, które Hitler pozostawił na froncie zachodnim. (…) ponieważ większość niemieckich dywizji walczyła w Polsce, armia francuska miała kolosalną przewagę liczebną. Marszałek polny Wilhelm Keitel i generał Alfred Jodl autorytatywnie oświadczyli na procesie norymberskim, że Wehrmacht odnoszący takie sukcesy w osobnych kampaniach przeciwko Polsce, a później przeciwko Francji mógłby nie sprostać wojnie na dwa fronty w roku 1939. Według świadectwa Jodla: „Do roku 1939 byliśmy oczywiście w stanie sami rozbić Polskę. Ale nigdy – ani w roku 1938, ani w 1939 – nie zdołalibyśmy naprawdę sprostać skoncentrowanemu wspólnemu atakowi tych państw [Wielkiej Brytanii, Francji, Polski]. I jeśli nie doznaliśmy klęski już w roku 1939, należy to przypisać jedynie faktowi, że podczas kampanii polskiej około 110 dywizji francuskich i brytyjskich pozostało kompletnie biernych wobec 23 dywizji niemieckich.” Keitel poświadczył, że dowództwo niemieckie widziało w brytyjskiej i francuskiej bierności militarnej podczas kampanii polskiej wskazówkę, że Wielka Brytania i Francja pogodziły się z podbojem Polski przez nazistów i nie mają poważnego zamiaru udzielenia Polsce pomocy[9].

Okres ów zyskał różne nazwy w wielu językach: po francusku la Drôle de Guerre, po angielsku phony/phoney war, czyli udawana wojna, po niemiecku Sitzkrieg, czyli wojna na siedząco jako przeciwieństwo i nawiązanie do Blitzkrieg – wojny błyskawicznej, Brytyjczycy nazywali ją jeszcze czasem Bore War, czyli nudną wojną, co było żartobliwym nawiązaniem (grą słów) do wojen burskich (ang. Boer Wars).

Liczne dywizje francuskie oczekiwały na działania Niemców, wierząc, że umocnienia Linii Maginota uchronią Francję przed podzieleniem losu Polski. Działania lądowe Francuzów ograniczały się do nielicznych patroli na przedpolu niemieckiej Linii Zygfryda. Niemcy z kolei zajmowali stanowiska na Linii Zygfryda, przygotowując wojska do dalszych działań ofensywnych po podbiciu Polski.

Sytuacja na linii frontu bywała tragikomiczna. Po stronie francuskiej ustawiano np. plakaty o treści – Prosimy nie strzelać. My nie strzelamy. W odpowiedzi po stronie niemieckiej pojawiał się napis – Jeśli wy nie strzelacie, to i my nie będziemy strzelać, często po obu frontach sadzono marchewki lub obrzucano się ulotkami propagandowymi.

Jednocześnie Francuska Partia Komunistyczna po zawarciu paktu Ribbentrop-Mołotow rozpoczęła kampanię antywojenną, posuwając się do wzywania żołnierzy francuskich do dezercji. Sekretarz generalny Francuskiej Partii Komunistycznej Maurice Thorez, powołany do wojska zdezerterował, uciekł do ZSRR i został przez sąd wojenny Francji skazany na śmierć za dezercję[10]. Konsekwencją działań FPK była oficjalna delegalizacja francuskiej partii komunistycznej jeszcze we wrześniu 1939 jako ugrupowania antypaństwowego. Propaganda FPK nie pozostała jednak bez skutku na morale armii francuskiej i postaw żołnierzy w czasie bitwy o Francję.

W tym okresie przybyły do Francji siły lądowe Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Działania na niewielką skalę prowadziło jedynie lotnictwo alianckie, bombardując przygraniczne fabryki oraz dokonując nieskutecznych nalotów na Kriegsmarine. Przez początkowy okres RAF zrzucało głównie ulotki nad miastami niemieckimi. Obie strony wykonywały loty rozpoznawcze, w czasie których dochodziło do walk powietrznych. Dochodziło też do walk na morzu (bitwa u ujścia La Platy, niemiecki atak podwodny na bazę Scapa Flow)[11]. 10 września 1939 Kanada wypowiedziała wojnę Niemcom.

Okres dziwnej wojny Wehrmacht wykorzystał do przygotowania ofensywy na Zachodzie. Parokrotnie przekładana ofensywa rozpoczęła się 10 maja 1940, kiedy to Niemcy zaatakowali Holandię, Belgię i Luksemburg i w kilka dni obeszli umocnienia francuskie. Ofensywa prowadzona była zgodnie z planem Mansteina, przygotowanym jesienią 1939 i przeforsowanym przez Hitlera wbrew stanowisku OKW.

Information icon.svg Osobny artykuł: Kampania francuska 1940.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Rozpoczętych w ograniczonym zakresie przez armię francuską 7 września 1939.
  2. Kłamstwa w tej mierze, fałszywe informacje, niepowiadomienie aż do końca o postanowieniach niewdrażania ofensywy powietrznej, a potem lądowej na Niemcy – nie dają się wytłumaczyć niczym. Ten nieszczery, wręcz kłamliwy, nie liczący się z jakimikolwiek zobowiązaniami stosunek władz politycznych i wojskowych Francji i Anglii we wrześniu do Polski – może być nazwany jednym tylko, wystarczająco precyzyjnym terminem: była to felonia – zdrada sojusznika na polu bitwy. Leszek Moczulski, Wojna polska, Wyd. III, Lublin 1990, s. 422. Por. też Juliusz Łukasiewicz, Dyplomata w Paryżu. 1936-1939. Wspomnienia i dokumenty Juliusza Łukasiewicza Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej. Wydanie rozszerzone, opr. Wacław Jędrzejewicz i Henryk Bułhak, Londyn 1989, Wyd. Polska Fundacja Kulturalna, ISBN 0 85065 169 7; Edward Bernard Raczyński, W sojuszniczym Londynie. Dziennik ambasadora Edwarda Raczyńskiego 1939-1945, Warszawa 1990, Nowa, no ISBN. Por. też Marek Kornat, Polska 1939 roku wobec paktu Ribbentrop-Mołotow. Problem zbliżenia niemiecko-sowieckiego w polityce zagranicznej II Rzeczypospolitej. Warszawa 2002, Wyd. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, ISBN 83-915767-2-8; s. 501-527 (Dlaczego władze II Rzeczypospolitej nie brały pod uwagę zagrożenia ze strony ZSRR w 1939 r.?), s. 531-654 (Aneks: Dyplomacja II Rzeczypospolitej wobec zbliżenia niemiecko-sowieckiego w świetle nie publikowanych dokumentów- dokumenty).
  3. Gen. Edmund Ironside był doskonale zaznajomiony z francuskimi planami militarnymi i nie znalazł w nich żadnej wskazówki, z której wynikałoby, że dowództwo francuskie planowało kiedykolwiek wczesny atak na linię Zygfryda. Podczas swego pobytu w Warszawie dowiedział się o francuskich zobowiązaniach wobec Polski. Wiedział, że nie zostaną dopełnione. „Francuzi okłamują Polaków, mówiąc, że zamierzają przystąpić do ataku. Taka koncepcja w ogóle nie istnieje” – zanotował w swoim dzienniku. Nie poinformował jednak o tym Polaków. Ponadto sam miał poważne obawy co do natychmiastowej gotowości Wielkiej Brytanii. Jan Karski, Wielkie mocarstwa wobec Polski: 1919-1945 od Wersalu do Jałty, s. 281. Por też. Time Unguarded : The Ironside Diaries, 1937-1940 ed. Roderic Macleod & Denis Kelly, London 1962 wyd. Constable s. 78-85.
  4. Louis Faury, La Pologne Terrassée, w: Revue Historique de l’Armée, IX nr 1 (1953), Paris 1953, s. 132-136. Por. też Polskie Siły Zbrojne w Drugiej Wojnie Światowej, t. I Kampania Wrześniowa cz. 3, Londyn 1959, s. 9.
  5. Była to 3 dywizja górska, 12 września 1939 wycofana marszem pieszym z okolic Sanoka na Słowację i skierowana stamtąd transportami kolejowymi na front zachodni. Leszek Moczulski, Wojna polska 1939, s. 799, por. też Nikolaus von Vormann, Der Feldzug 1939 in Polen. Die Operationen des Heeres. Weissenburg 1958, Prinz-Eugen-Verlag, s. 143 i passim.
  6. „Sześćdziesiąt pięć francuskich dywizji zdolnych do szturmu na Niemcy z zachodu we wrześniu 1939 roku znacznie przewyższało liczebnie oddziały Wehrmachtu, tak poważnie zaangażowane w Polsce. Lecz nigdy nie zostały posłane do akcji. Das Deutsche Reich und der Zweite Weltkrieg. Wyd. Militärisches Forschungamt, Stuttgart 1979, t. 2, s. 18-19, 270. Patrz też. Andreas Hillgruber Hitlers Strategie. Politik und Kriegführung 1940-1941, wyd. 3 Bonn 1993, s. 34-35, 53.”, Ian Kershaw, Hitler. 1936-1941 Nemesis, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2002, ISBN 83-7301-197-8, s. 423, przypis 182.
  7. „Jest rzeczą bezsporną, że w pierwszych dniach września Francja miała imponującą przewagę zarówno w ludziach, jak i w sprzęcie na swym froncie z Niemcami. Kilku niemieckich generałów – Keitel, Westphal, Manstein, Jodl i Witzleben – pisało i mówiło o swym zdumieniu, że Francja nie wykorzystała tej krótkiej, lecz o kluczowym znaczeniu okazji. Hans Bernd Gisevius pisał, że wrześniowe zwycięstwo Hitlera można przypisywać jedynie szczęściu hazardzisty. Jon Kimche napisał, że zmasowana kontrofensywa aliancka była możliwa i niemal na pewno by się powiodła”. Nicholas Bethell Zwycięska wojna Hitlera. Wrzesień 1939. Warszawa 1997 Wyd. Instytut Wydawniczy PAX, ISBN 83-211-1189-0; s. 141, tamże s. 139-143 szersza analiza z bibliografią i dane liczbowe ze źródłami.
  8. „Podobne opinie wygłaszali także wojskowi francuscy. Zachowanie Francji we wrześniu 1939 r. ostro potępił generał de Gaulle. Generał Chassin stwierdził, że był to najlepszy moment do ataku na linię Zygfryda. Generał Faury napisał, że ogarnął go wstyd, gdy dowiedział się, jakie siły niemieckie zatrzymały Francuzów. Pułkownik Pierre Lyet zanotował: 8 września, a więc w przeddzień decyzji wstrzymania naszych działań w Lotaryngii, generał Faury, nasz przedstawiciel w Polsce, oceniał, że Polacy przegrali bitwę o granicę, ale że „do tej pory żadne z szybkich uderzeń, które mogłyby być śmiertelne, nie zostało zrealizowane” i że „nie ma powodu do desperacji”.” Romuald Szeremietiew, Czy mogliśmy przetrwać. Polska a Niemcy w latach 1918-1939. Warszawa 1994, Wydawnictwo Bellona, ISBN 83-11-08314-2, s. 320.
  9. Jan Karski, Wielkie mocarstwa wobec Polski: 1919-1945 od Wersalu do Jałty wyd. I krajowe Warszawa 1992, Wyd. PIW, ISBN 83-06-02162-2, s. 316-317. Oryginalne zeznania Keitla i Jodla z procesu norymberskiego, w: Trial of Major War Criminals Before the International Military Tribunal, Nuremberg, 14 November 1945 – 1 October 1946, Nuremberg 1947, t. 15, s. 350; t. 10, s. 519.
  10. Thorez został objęty amnestią w 1944 przez gen. de Gaulle wobec wejścia Francuskiej Partii Komunistycznej w skład Francuskiego Rządu Tymczasowego.
  11. Jerzy Pertek, Morze w ogniu 1939-1945, Warszawa 1996 ISBN 83-86776-11-0.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]