Bitwa o Atlantyk

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Bitwa o Atlantyk
II wojna światowa
Casablanca convoy.jpg
Konwój zmierzający w kierunku Casablanki w Afryce Północnej w celu przeprowadzenia tam jednego z desantów morskich w ramach operacji Torch w listopadzie 1942 roku.
Czas 3 września 19397 maja 1945
Miejsce Ocean Atlantycki, Morze Północne, Morze Irlandzkie, Morze Labradorskie, Zatoka Świętego Wawrzyńca, Morze Karaibskie, Zatoka Meksykańska, Morze Barentsa, Ocean Arktyczny
Przyczyna chęć Kriegsmarine do ustanowienia szczelnej blokady morskiej Wielkiej Brytanii i zniszczenia Brytyjskiej Marynarki Handlowej, by przerwać dostawy zaopatrzenia i innych towarów, co w konsekwencji miało spowodować m.in. głód w tym państwie i zmuszenie rządu Wlk. Brytanii do zawieszenia broni z Niemcami
Wynik zwycięstwo aliantów
Strony konfliktu
 III Rzesza
 Włochy (1940–43)
 Francja Vichy (1940–42)
 Wielka Brytania
Stany Zjednoczone USA (1941–45)
 ZSRR (1941-45)
 Kanada
 Norwegia (1940–45)
 Polska
 Francja (1939–40)
 Wolna Francja (1940–45)
 Belgia (1940–45)
 Holandia (1940–45)
 Brazylia (1942–45)
Dowódcy
III Rzesza Erich Raeder
III Rzesza Karl Dönitz
Wielka Brytania Percy Noble
Wielka Brytania Andrew Cunningham
Kanada Percy W. Nelles
Kanada Leonard W. Murray
Stany Zjednoczone Ernest J. King
Straty
1821 statków i okrętów
3 230 129 BRT
4076 statków i okrętów
17 408 581 BRT
Galeria zdjęć w Wikimedia Commons Galeria zdjęć w Wikimedia Commons
II wojna światowa 1939-1945

Kampania wrześniowa • Front zachodni • Bitwa o Atlantyk • Front wschodni • Kampania śródziemnomorska • Wojna na Pacyfiku • Arktyka

Bitwa o Atlantyk – najdłuższa kampania II wojny światowej toczona na Oceanie Atlantyckim i tworzących go morzach; trwała od września 1939 roku do kapitulacji Niemiec w maju 1945. Największe natężenie zmagań miało miejsce od wiosny 1940 do lata 1944 roku. Najważniejszymi uczestnikami tych działań morskich były: brytyjska Royal Navy i niemiecka Kriegsmarine, a od roku 1941 także flota amerykańska. Obok nich w zmaganiach uczestniczyły mniejsze floty, jak sowiecka Flota Północna, floty: Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Belgii, Holandii, Norwegii, Polski, czy Wolnej Francji, w końcowym okresie niektórych państw Ameryki Południowej, na czele z Brazylią, a po stronie Niemiec włoska Regia Marina.

Bitwa o Atlantyk miała ogromne znaczenie dla obu stron. Niemcy, próbując zniszczyć flotę handlową sprzymierzonych, chcieli doprowadzić do załamania się potencjału gospodarczego Wielkiej Brytanii, ta zaś – wraz ze swoimi sprzymierzeńcami – główny wysiłek wojenny w ramach bitwy o Atlantyk, skupiła na obronie morskich linii komunikacyjnych.

Nazwy „Battle of the Atlantic” użył jako pierwszy Winston Churchill w roku 1941. Kampania ta angażowała – na wszystkich jej teatrach i milionach kilometrów kwadratowych Oceanu – tysiące statków i okrętów w ponad stu bitwach konwojowych oraz około tysiącu starć pojedynczych okrętów. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę, wraz z wprowadzaniem nowych broni, taktyk i sposobów przeciwdziałania przeciwnikowi.

Spis treści

Siły przeciwników [edytuj]

Niemcy rozpoczęły wojnę morską – co pozornie może wydać się absurdalne – zupełnie nieprzygotowane. Przekonanie Hitlera, że Wielka Brytania nie przystąpi do wojny, było przyczyną tego, że niemiecka flota handlowa została ostrzeżona dopiero 25 sierpnia 1939 roku; w tym czasie wszystkie brytyjskie, francuskie i polskie statki zdołały już opuścić niemieckie porty. Na skutek tego w chwili wybuchu wojny setki niemieckich statków znajdowały się w morzu lub w obcych portach. 325 z nich (750 000 BRT) schroniło się i zostało internowanych w portach neutralnych, a zaledwie stu (500 000 BRT) udało się powrócić do Niemiec[1].

W przeddzień wybuchu wojny widoczna była też ogromna dysproporcja sił na korzyść Royal Navy i Marine nationale, z którymi Kriegsmarine i Regia Marina nie mogły się równać. Dysproporcja ta była jednak pozorna. Ogromna brytyjska flota handlowa rozrzucona była po wszystkich morzach i oceanach świata, zebranie jej więc i uporządkowanie, przystosowanie do służby konwojowej, wymagało czasu. Co więcej, Brytyjczykom zdecydowanie brakowało niszczycieli, krążowników i mniejszych jednostek eskortowych, niezbędnych do osłony statków, własnych wybrzeży i rozległych akwenów oceanicznych. Niemcy, występujący z pozycji napastnika, mogli korzystać z elementu zaskoczenia, co wyraźnie dało się zaobserwować we wstępnej fazie konfliktu.

Zestawienie wielkości flot wojennych głównych przeciwników w przededniu wybuchu wojny
Klasy okrętów Wielka Brytania Francja Niemcy Włochy
pancerniki, w tym pancerniki szkolne, "kieszonkowe" i krążowniki liniowe 15 7 7 4
lotniskowce 6 1
okręty-bazy wodnosamolotów 2 1
krążowniki 64 18 8 22
niszczyciele i torpedowce 183 72 34 127
okręty podwodne 57 78 57 121
W zestawieniu nie wymieniono licznych mniejszych jednostek, jak fregaty, korwety, kanonierki, patrolowce, trałowce, kutry artyleryjskie i torpedowe, monitory[2].

Po upadku Francji dysproporcja ta uległa gwałtownemu zmniejszeniu poprzez wyeliminowanie silnej floty francuskiej, a nawet groźby wykorzystanie jej przez Kriegsmarine po zajęciu południowej Francji przez Niemców, co doprowadziło do samozatopienia 27 listopada 1942 roku stacjonujących w porcie Tulonu okrętów[3]. Stało się to jednak już po przystąpieniu do wojny Stanów Zjednoczonych, których szybko rosnąca flota (tak wojenna, jak i handlowa) wsparła Royal Navy na Atlantyku.

Dodatkowe osłabienie sił morskich „Osi” nastąpiło 8 września 1943 roku, kiedy to, w wyniku kapitulacji Włoch ogromna większość okrętów Regia Marina oddała się w ręce aliantów[4].

Niemiecka ofensywa podwodna [edytuj]

Aliancki tankowiec zatopiony przez U-Boota w 1942 roku
„Pennsylvania Sun” przetrwał ten atak i powrócił do służby w 1943 roku. Zdjęcie wykonano 15 lipca 1942 roku
Amerykański tankowiec „Pennsylvania Sun” płonie po storpedowaniu przez niemiecki okręt podwodny U-571, ok. 200 km na zachód od Key West.

Niemcy prowadzili wojnę przeciwko alianckiej żegludze handlowej, mając na celu wprowadzenie tak szczelnej blokady Wysp Brytyjskich, by zagłodzić kraj, zminimalizować produkcję przemysłową i zmusić jego rząd do złożenia broni. Naczelny dowódca niemieckiej floty podwodnej, adm. Karl Dönitz, określał prowadzone przez Niemcy działania morskie jako „wojnę tonażową”[5]. Jej celem było niszczenie znajdujących się pod brytyjską kontrolą statków[a], gdziekolwiek można było je napotkać i zatopić przy najmniejszym ryzyku dla U-Bootów. Celem strategicznym było zatapianie możliwie jak największego tonażu w szybszym tempie, niż Brytyjczycy mogli zastępować go nowymi statkami, aby doprowadzić do kryzysu transportowego[5].

Okręty podwodne hitlerowskich Niemiec nigdy w rzeczywistości nie były bliskie doprowadzenia Wielkiej Brytanii do wycofania się z wojny na skutek odcięcia przez nie niezbędnego wyspom brytyjskim do przeżycia zaopatrzenia, mimo twierdzenia Churchilla, że:

Jedyną rzeczą, która naprawdę przerażała mnie podczas wojny, było zagrożenie ze strony U-Bootów... Byłem nawet bardziej zatroskany o tę bitwę, niż o zwycięstwo w wojnie powietrznej zwanej bitwą o Anglię. Ataki U-bootów były moim najgorszym koszmarem[6].

W rzeczywistości Trzecia Rzesza była zupełnie nieprzygotowana do prowadzenia wojny morskiej, z którego to powodu Niemcy musieli – już po raz drugi w XX wieku – uciekać się do walki za pomocą tanich, masowo produkowanych okrętów podwodnych[5]. Niemieckie U-Booty były jedynie nieco zmodernizowanymi okrętami z czasu I wojny światowej. Podstawowym U-Bootem II wojny światowej był wypierający 760 ton typu „VIIC”[7], stanowiący w rzeczywistości nieco ulepszoną i powiększoną wersję okrętów, jakie weszły do służby w 1917 roku[8].

„Wojna tonażowa” z flotą brytyjską w latach 1939–1941 okazała się z różnych powodów fiaskiem. Brak było dostatecznej liczby okrętów podwodnych, aby prowadzić ją z powodzeniem, a te, które posiadano, miały tyle wad i usterek, że nie do końca nadawały się do wykonywania powierzonych im zadań[5]. U-Booty zatopiły w tym okresie 1125 statków o pojemności około 5,3 mln BRT, jednak Wspólnota Brytyjska nadrobiła z nawiązką te straty, dzięki pracy własnych stoczni, zakupom w Stanach Zjednoczonych, objęciu kontrolą flot państw okupowanych przez Niemcy, takich jak: Norwegia, Francja, Belgia, Polska, Jugosławia, Holandia i Grecja oraz zdobyciu wielu statków należących do państw „Osi”. Przystąpienie z końcem 1941 roku Stanów Zjednoczonych do wojny, umożliwiło Niemcom otwarte atakowanie słabo lub wcale niebronionych statków na wodach wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej, gdzie od grudnia 1941 do sierpnia 1942 roku niemieckie okręty podwodne zatopiły 585 statków o łącznym tonażu 3 mln BRT[9].

Miesięczne straty w sojuszniczych i neutralnych statkach spowodowane operacjami niemieckich U-Bootów podczas II wojny światowej

Jakkolwiek Niemcy dopracowywali swoją taktykę zwalczania alianckiej żeglugi, zwłaszcza opracowaną na wiele lat przed wojną taktykę „wilczych stad” oraz wprowadzili wiele nowinek technicznych, w tym torpedy zygzakujące i naprowadzane akustycznie, nie byli jednak w stanie przeciwstawić się prowadzonym z olbrzymim rozmachem alianckim działaniom przeciwpodwodnym[5]. Stało się tak zwłaszcza z powodu niewystarczającego wsparcia działań okrętów podwodnych przez lotnictwo rozpoznawcze[10] oraz słabego tempa unowocześniania floty. W efekcie, gdy w połowie 1944 roku niemieckie stocznie zaczęły budować stanowiące diametralnie nową jakość w dziedzinie okrętów podwodnych jednostki typu „XXI”, było już zbyt późno, by okręty, które wyznaczyły powojenny kierunek rozwoju broni tej klasy, mogły wpłynąć na ostateczny rezultat działań wojennych. Mimo tego, od sierpnia 1942 do maja 1945 roku, U-Bootwaffe była w stanie zatopić jeszcze około tysiąca alianckich statków o łącznej pojemności 5,7 milionów BRT. Ostateczny więc wynik prowadzonej przez Niemcy „wojny tonażowej” wyniósł około 3 tysięcy zatopionych statków wszystkich typów o ogólnym tonażu około 15 milionów BRT[5].

Na uwagę zasługują dwa zjawiska, które pojawiły się w trakcie drugiej wojny światowej. Pierwszym z nich było zwalczanie okrętów podwodnych za pomocą własnych okrętów podwodnych. W trakcie tej wojny kilkadziesiąt okrętów podwodnych zostało zatopionych przez inne okręty podwodne (w tym 58 okrętów należących do „Osi”). Co prawda, niemal wszystkie zostały zatopione w chwili. gdy płynęły na powierzchni, a więc okręt podwodny przeciwnika atakując je działał w normalnej dla siebie roli przeciwokrętowej, jednakże sam fakt podjęcia działań z zakresu zwalczania okrętów podwodnych przez jednostki tej samej klasy, stanowił zwiastun przyszłej podstawowej roli tych okrętów, która na dobre wykształciła się w trakcie zimnej wojny. Na razie jednak, w trakcie drugiej wojny światowej zanotowano tylko jeden przypadek skutecznego ataku okrętu podwodnego na inny okręt podwodny płynący w zanurzeniu – 9 lutego 1945 roku, zanurzony brytyjski HMS „Venturer” zatopił płynący również w zanurzeniu niemiecki U-864[11]. Brytyjskie jednostki podwodne zatopiły 15 niemieckich oraz 18 włoskich okrętów podwodnych[11].

Hedgehog, skuteczna broń przeciwpodwodna

Na każdym teatrze działań morskich w drugiej wojnie światowej okręty podwodne odgrywały pierwszoplanową rolę[12], zwłaszcza zaś sowieckie i niemieckie okręty podwodne na wodach dalekiej Północy, niemieckie na Atlantyku, zaś brytyjskie, niemieckie i włoskie na Morzu Śródziemnym[12].

Najważniejsze wśród niemieckich morskich szlaków transportowych były te łączące Niemcy ze Szwecją i Norwegią, a ich ochrona była głównym zadaniem defensywnym niemieckiej floty. Po sukcesie niemieckiej inwazji na Norwegię Kriegsmarine rozpoczęła operacje konwojowe wzdłuż norweskiego wybrzeża. Były to małe konwoje, złożone z trzech do sześciu statków eskortowanych przez kilka torpedowców, trawlerów i lekkich samolotów. Brytyjska flota podwodna usiłowała przerwać komunikację morską miedzy Niemcami a źródłami ich zaopatrzenia, zarówno za pomocą ataków torpedowych jak i stawiania pól minowych[13]. Po niemieckiej inwazji na ZSRR, jednostki podwodne sowieckiej Floty Północnej rozpoczęły operacje podwodne przeciw niemieckiej żegludze w północnej Norwegii, wkrótce zaś do radzieckich okrętów w tym rejonie dołączyły jednostki brytyjskie operujące z baz sowieckich[13]. Alianckie operacje przeciw niemieckiej żegludze na dalekiej północy kosztowały Niemców stratę około 500 000 ton ładunku[13]. W latach 1942–1944 sowieckie okręty podwodne zatopiły jednak tylko 20 statków, o łącznym tonażu około 40 000 BRT, przy około 1900 konwojowanych w tym czasie statków o ładowności 5,6 miliona ton[13]. Niezależnie jednak od kilku spektakularnych sukcesów radzieckie operacje podwodne były bardzo nieefektywne[13]. Ogólnie rzecz biorąc działania wszystkich alianckich okrętów podwodnych przeciwko niemieckiemu transportowi wojennemu były zarówno nieefektywne, jak i kosztowne (Związek Sowiecki stracił ponad 40 okrętów podwodnych, alianci zachodni zaś 16[13]). Niemcy przeciwstawili siłom aliantów bardzo skuteczny system namierzania radiowego i dość silną eskortę konwojowanych statków.

Reflektor Leigha zamontowany pod skrzydłem Liberatora należącego do RAF Coastal Command.

Inny ważnym teatrem działań sił podwodnych było Morze Śródziemne. Operacje lądowe państw „Osi” w Afryce spowodowały, że niemieckie potrzeby w zakresie zaopatrzenia wynosiły około 100 000 ton miesięcznie. W marcu 1942 roku niemiecki Afrika Korps otrzymał droga morską 47 588 ton zaopatrzenia, a w kwietniu tego samego roku 150 389 ton. Ogólnie, flotom Niemiec i Włoch udało się skutecznie eskortować około 80% konwojowanych statków, tracąc przy tym w wyniku ataków okrętów podwodnych dwa krążowniki i siedem niszczycieli, podczas gdy siły zwalczania okrętów podwodnych państw „Osi” oraz miny, zatopiły w tej kampanii ponad 45 alianckich okrętów podwodnych[13].

W związku z niewystarczającą skutecznością bomb głębinowych, w roku 1942 alianci zaczęli wprowadzać inne bronie przeciwpodwodne, z których pierwszą był Hedgehog („jeż”). W odróżnieniu od bomb głębinowych, pociski „jeża” wystrzeliwane były przed dziób okrętu, więc atak mógł nastąpić szybciej i nie było również konieczności przepłynięcia nad pozycją okrętu podwodnego w celu zaatakowania go zrzutniami lub miotaczami bomb głębinowych znajdującymi się na rufie. Co więcej pociski „jeża” wybuchały tylko w przypadku uderzenia w okręt podwodny, można było więc, bez obawy utraty kontaktu, śledzić i atakować U-Boota aż do jego zatopienia.

Squid („kalmar”) był następcą „jeża” wprowadzonym pod koniec 1943 roku. Broń składała się z trzech sprzężonych moździerzy o kalibrze 305 mm. Lufy były ustawione tak, aby pociski wpadały w wodę tworząc trójkąt o średnicy ok. 37 m. Zasięg strzału był ustawiony na stałe na 250 m przed okrętem. Zazwyczaj moździerze Squid były montowane parami i strzelały jedną salwą w taki sposób, że 3 pociski wybuchały około 7,6 m (25 stóp) nad celem, a trzy tyle samo poniżej celu tworząc w falę miażdżącą kadłub okrętu podwodnego.

Obie te bronie znacznie zwiększyły skuteczność alianckich okrętów, przy czym był to wzrost z 85 zatopień w 5174 atakach (1,6%) dla bomb głębinowych, do 47 w 268 atakach (17,5%) dla Hedgehoga.

Reflektor Leigha (ang. Leigh light) to z kolei potężny (22 mln kandeli) reflektor mocowany na samolotach patrolowych, służący do oświetlania wynurzonego okrętu podwodnego i ułatwiający przeprowadzenie skutecznego ataku bombami głębinowymi w czasie ataków nocnych. Od czerwca 1942 roku samoloty patrolujące Zatokę Biskajską zaczęły być wyposażane w reflektor Leigha, który w połączeniu z radarem ASV stanowił bardzo skuteczną broń[14]. Od jego wprowadzenia znacznie zwiększyły się straty niemieckich U-Bootów wyruszających i wracających z patroli na Atlantyku, do tego stopnia, że zaczęto się decydować na pokonywanie zagrożonego obszaru za dnia, kiedy to załoga U-Boota miała większe szanse na zobaczenie atakującego samolotu. U-Booty zaczęły być też uzbrajane w silniejszą broń przeciwlotniczą, co zmusiło RAF Coastal Command do wycofania swych samolotów 200 km na zachód. Losy bitwy o Atlantyk rozstrzygnęły jednak samoloty dalekiego zasięgu wyposażone w urządzenia radarowe pracujące na falach centymetrowej długości oraz samoloty z lotniskowców uzbrojone w nowoczesne torpedy akustyczne „Fido”, rakiety i ciężkie bomby głębinowe[15].

Działania sił nawodnych [edytuj]

Tonący „Admiral Graf Spee”

Do walki przeciwko alianckiej żegludze Niemcy skierowali również ciężkie okręty nawodne. Dwa pancerniki kieszonkowe: „Admiral Graf Spee” i „Deutschland” przebywały na Atlantyku od sierpnia 1939, jednak działania bojowe podjęły dopiero 26 września. „Deutschland” działał krótko i nieefektywnie. Do 20 października zatopił dwa statki a jeden wziął do niewoli. 15 listopada przybył do Gotenhafen, gdzie przeszedł naprawę maszynowni. „Admiral Graf Spee” operował do 17 grudnia 1939 po czym został zniszczony po bitwie u ujścia La Platy. Po tej porażce dowództwo Kriegsmarine czasowo wstrzymało działania krążownicze ciężkich okrętów, zastępując je krążownikami pomocniczymi[16].

Zarówno Brytyjczycy jak i Niemcy sięgnęli tu do doświadczeń I wojny światowej, z tą jednak różnicą, że Kriegsmarine zaczęła wykorzystywać w tym celu – zamiast łatwo rozpoznawalnych statków pasażerskich – średniej wielkości, ale za to szybkie frachtowce, uzbrojone w działa 150 mm, torpedy, działka przeciwlotnicze, a nawet samoloty Arado Ar 196. Niemieckie rajdery zatopiły w okresie 1940-1941 97 alianckich statków handlowych i 2 krążowniki. Późniejsze próby, w latach 1942-1943, były prowadzone na znacznie mniejszą skalę i strona brytyjska uznała zagrożenie z ich strony za jedynie „niedogodność”[17].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Juno.

Podczas tej operacji „Scharnhorst”, „Gneisenau” i 4 niszczyciele napotkały 8 czerwca 1940 roku lotniskowiec HMS „Glorious” w eskorcie 2 niszczycieli. Wszystkie brytyjskie okręty zostały zatopione. Było to pierwsze większe starcie alianckich i niemieckich sił nawodnych[18].

Pancernik „Bismarck” w walce z HMS „Hood”
Konwój atlantycki widziany z lotu ptaka, 1944 rok

W związku zaangażowaniem oraz z ciężkimi stratami, jakie nawodna flota niemiecka poniosła w toku inwazji na Norwegię, czasowo działania przeciw żegludze alianckiej podejmowały wyłącznie krążowniki pomocnicze. Jednak po sukcesach „Scharnhorsta” i „Gneisenaua” 18 maja 1941 roku port w Gdyni (Gotenhafen) opuściły pancernik „Bismarck” i krążownik ciężki „Prinz Eugen”, o czym wywiad brytyjski dowiedział się w dwa dni później. Okręty niemieckie skierowały się do jednego z fiordów w okolicach Bergen[19], skąd wyszły w nocy z 21 na 22 maja kierując się początkowo na północ, a następnie na zachód i południe, by opłynąwszy – przez Cieśninę DuńskąIslandię, wyjść na środkowy Atlantyk. Mimo mgły panującej na granicy pól lodowych okrętom brytyjskim udało się 23 maja wykryć zespół niemiecki na zachód od wybrzeży Islandii[20].

24 maja rano „Bismarck” odniósł swe pierwsze i jedyne zwycięstwo, zatapiając krążownik liniowy HMS „Hood”, który zatonął wraz z całą niemal załogą (uratowano trzech marynarzy), po czym cała flota brytyjska rozpoczęła polowanie, zakończone 27 maja samozatopieniem niezdolnego do walki niemieckiego pancernika[21].

Uszkodzony „Prinz Eugen” wrócił do Brestu i na tym skończyły się większe akcje ciężkich okrętów nawodnych Kriegsmarine na Atlantyku, za wyjątkiem kilku nielicznych akcji skierowanych przeciwko konwojom płynącym do Murmańska w roku następnym.

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Cerberus.

Kriegsmarine dysponowała jeszcze znacznymi siłami nawodnymi: na Bałtyku stacjonowały „Tirpitz”, „Admiral Scheer”, „Admiral Hipper”, cztery krążowniki i pewna liczna niszczycieli, zaś w Breście „Scharnhorst”, „Gneisenau” i „Prinz Eugen”. Te ostatnie – narażone na alianckie bombardowania – postanowiono, decyzją Hitlera, przerzucić do fiordów norweskich, skąd miały atakować konwoje ze sprzętem wojennym dla Związku Sowieckiego[22]. W ten sposób doszło do realizacji operacji Cerberus, czyli przejścia tego zespołu okrętów przez kanał La Manche w dniach 11-12 lutego 1942 roku, co w Wielkiej Brytanii uznano za klęskę. Londyński „Times” pisał: „Od XVII wieku na wodach przybrzeżnych nie wydarzyło się nic, co w większym stopniu upokorzyłoby dumę morskiej potęgi”[23]. W rzeczywistości był to odwrót: ciężkie okręty niemieckie nie miały odtąd zagrażać wodom otwartego Atlantyku, tym więcej, że w nocy z 27 na 28 marca 1942 roku przy użyciu brytyjskiego niszczyciela HMS „Campbeltown” zniszczono wrota największego na kontynencie suchego doku w porcie St. Nazaire, jedynego, w którym mógłby zmieścić się „Tirpitz”[24].

Przez następne trzy lata, aż do momentu zatopienia w listopadzie 1944 roku, nieustannym zagrożeniem dla konwojów na szlakach arktycznych był „Tirpitz”. Przez sam fakt istnienia wiązał poważną liczbę ciężkich okrętów Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Każdy konwój do Związku Radzieckiego i z powrotem musiał mieć silne ubezpieczenie pancerników zdolnych do spotkania z „Tirpitzem”.

„Tirpitz” w drodze koło norweskiego wybrzeża eskortowany przez flotyllę niszczycieli, październik 1942

Pancernik wziął udział w trzech operacjach. W marcu 1942 roku „Tirpitz” pod eskortą niszczycieli próbował przechwycić konwoje PQ-12 i QP-8 w operacji Sportpalast. Pancernik nie wytropił konwojów, choć podszedł do nich dosyć blisko, a zespół niemiecki zdołał zatopić jeden samotny statek. W lipcu 1942 roku pancernik wyszedł w morze przeciwko konwojowi PQ-17. Dzień wcześniej admiralicja brytyjska, która otrzymała z rozszyfrowanych depesz radiowych wiadomość o planowanym wyjściu w morze sił niemieckich, podjęła decyzję o rozproszeniu konwoju, aby uratować go przed zniszczeniem przez „Tirpitza”. Na skutek tego wiele osamotnionych statków stało się łatwym łupem niemieckiego lotnictwa i okrętów podwodnych. Doceniając sukcesy tych działań, Niemcy zawrócili „Tirpitza” do portu. Okazało się, że sama obecność pancernika i groźba jego wyjścia w morze stała się bezpośrednią przyczyną dużych strat poniesionych przez aliantów. We wrześniu 1943 roku pancernik wziął udział w niemieckim ataku na Svalbard. Ostrzelanie przez pancernik instalacji na lądzie było jedyną akcją bojową pancernika podczas wojny.

Brytyjczycy podjęli serię prób zatopienia okrętu różnymi metodami, używając między innymi samolotów z lotniskowców i miniaturowych okrętów podwodnych, kilkakrotnie uszkadzając okręt i stopniowo obniżając jego wartość bojową. We wrześniu 1943 sześć miniaturowych okrętów podwodnych typu „X” dokonało ataku na niemieckie ciężkie okręty nawodne zgromadzone w fiordzie Altafiord. Ładunki wybuchowe podłożone pod „Tirpitza” spowodowały jego ciężkie uszkodzenie.

Wybuch bomby rzuconej przez bombowiec Junkers Ju 88 podczas niemieckiego ataku lotniczego na konwój PQ-18 zmierzającego do portu w Murmańsku, 14 września 1942 roku

Pełny sukces osiągnięto jednak dopiero 12 listopada 1944 roku używając ciężkich bombowców typu Lancaster uzbrojonych w ciężkie bomby Tallboy ważące 5,45 ton. Po trafieniu dwiema bombami tuż w pobliżu burty, okręt szybko zatonął.

Alianci niepokoili się obecnością w fiordach norweskich niemieckich okrętów nawodnych, przede wszystkim (oprócz „Tirpitza”) „Scharnhorsta”. Obawy te nie były bezpodstawne. 25 grudnia 1943 roku „Scharnhorst” w osłonie pięciu niszczycieli wyruszył w morze w celu zaatakowania konwojów JW-55B i RA-55A. Rozkaz wyjścia został jednak przechwycony przez Brytyjczyków. Następnego dnia, z powodu złej pogody, niszczyciele zawróciły, pozostawiając „Scharnhorsta” samego. Wkrótce natknął się on na krążowniki HMS „Belfast”, „Norfolk” i „Sheffield”. Po krótkiej wymianie salw został zniszczony radar niemieckiego pancernika, nie był więc w stanie prowadzić celnego ognia. Dowódca wydał rozkaz płynięcia na północ, jednak koło godziny 12 zawrócił na południe. Liczył, że uda się bezpiecznie dopłynąć do Norwegii. Z powodu braku radaru i bardzo złej pogody nie wiedział, że przez cały czas jest śledzony przez brytyjskie okręty i płynie w pułapkę. O 16:47 eskorta konwoju, w skład której wchodził m.in. pancernik HMS „Duke of York”, rozpoczęła ostrzał. O 18:20 salwa z „Duke of York” trafiła w maszynownię, co przypieczętowało los okrętu. Ostrzelany i storpedowany „Scharnhorst” zatonął[25].

W roku 1945 niemal wszystkie wielkie nawodne okręty niemieckie skierowane zostały na Bałtyk i nie wzięły już udziału w ostatnich zmaganiach bitwy o Atlantyk[26].

Floty alianckie przez cały okres wojny morskiej znajdowały się w aktywnej defensywie. Royal Navy starała się osiągnąć panowanie na morzach, ale celu tego nie osiągnęła. Od początku starała się blokować drogi wyjściowe z Morza Północnego utrzymując dwie flotylle: jedną w Scapa Flow na Orkadach i drugą na południu Anglii z zadaniem zamknięcia kanału La Manche. Blokada taka nie była jednak skuteczna, bowiem okręty niemieckie – korzystając ze złych warunków pogodowych – przerywały ją i wychodziły na ocean. Gdy Admiralicja dowiadywała się, że na Atlantyku pojawił się niemiecki rajder, rzucała w pościg znaczną liczbę okrętów, osłabiając zespoły blokadowe. I tak celem przechwycenia pancernika kieszonkowego „Admiral Graf Spee” wysłano w morze 9 zespołów, w skład których wchodziły 23 okręty[27].

Wojna minowa [edytuj]

Niemiecki okręt podwodny U-848 atakowany przez aliancki samolot na Południowym Atlantyku, 5 listopada 1943 roku

Innym skutecznym sposobem walki z przybrzeżną komunikacją Brytyjczyków, stosowanym przez Niemców było stawianie pól minowych. Do tego celu wykorzystywano samoloty, U-Booty oraz niszczyciele. W efekcie tych działań alianci utracili tylko w 1939 roku 79 statków. W tych operacjach po raz pierwszy zastosowano miny magnetyczne[28].

Miny wzdłuż wybrzeży europejskich zaczęli też stawiać Brytyjczycy. Chociaż na tym wstępnym etapie działań wojennych RAF Coastal Command miało za mało samolotów, wyręczały je okręty nawodne. 4 marca 1940 roku niszczyciele HMS „Esk”, „Express”, „Icarus” i „Impulsive” postawiły 240 min na niemieckich przybrzeżnych szlakach żeglugowych[29]. W trakcie jednej z pierwszych takich operacji miny postawione przez brytyjski okręt podwodny HMS „Salmon” ciężko uszkodziły dwa krążowniki niemieckie: „Leipzig” i „Nürnberg” osłaniające własne niszczyciele z ładunkiem min[30].

Na otwartym oceanie stawianie min było rzadkością, aczkolwiek na trasach konwojów samoloty niemieckie zrzucały od czasu do czasu dryfujące miny magnetyczne, licząc na zwiększenie zatopionego tonażu, nie wiadomo jednak ile statków padło ich ofiarą.

Wraz z eskalacją wojny ofensywa minowa obu walczących stron przybierała na sile, szczególnie u wybrzeży Wysp Brytyjskich, Norwegii i okupowanej Europy. W latach 1942-1945 celowało w tym lotnictwo alianckie. Zagrody minowe stosowano przede wszystkim na ograniczonych, zamkniętych oraz płytkich akwenach. Doskonałym tego przykładem było Morze Bałtyckie[b], na którym podczas wojny postawiono dużą ich liczbę. Przyczyniło się to do znacznego ograniczenia działań morskich na tym obszarze. Wszystkie strony konfliktu poniosły również z powodu ich postawienia znaczne straty.

Działania lotnictwa [edytuj]

Zdjęcie zostało wykonane podczas zaciętej walki z bombowcami państw „Osi”, widoczne wybuchy pocisków przeciwlotniczych, 11 sierpnia 1942 roku
Maltański konwój transportujący zaopatrzenie na Maltę w ramach operacji Pedestal.
Ciężkie krążowniki, jeden widoczny po prawej stronie pierwszego rzędu i drugi w środku drugiego rzędu to odpowiednio USS „Vincennes” oraz USS „Quincy”. Zdjęcie wykonano 27 listopada 1941 roku
Amerykański bombowiec nurkujący SB2U Vindicator z lotniskowca USS „Ranger” podczas patrolu przeciwpodwodnego nad konwojem kierującym się do Kapsztadu.

Luftwaffe atakowała konwoje na Atlantyku wykorzystując samoloty rozpoznawcze Ar 196, bombowe i torpedowe dalekiego zasięgu Focke-Wulf Fw 200, Heinkel He 177 i Junkers Ju 290, a także bombowce średniego zasięgu startujące z baz w Norwegii. Alianci z czasem skutecznie zneutralizowali zagrożenie ze strony niemieckich bombowców wprowadzając do służby małe lotniskowce eskortowe i statki handlowe typu CAM (skrót od catapult aircraft merchant – statek handlowy wyposażony w katapultę) z myśliwcami Hurricane (w rejonach oddalonych od naziemnych lotnisk była to broń jednorazowego użytku, pilot po zakończeniu misji wyskakiwał na spadochronie, myśliwce były zazwyczaj już mocno wysłużone, lecz w pełni sprawne po przebyciu generalnego remontu). W okresie późniejszym zastąpiły je merchant aircraft carriers (MAC), pomocnicze lotniskowce eskortowe, które miały na pokładach po kilka zaledwie samolotów (z reguły nie posiadały hangarów), ale okazały się skuteczne w działaniach[31].

Sukcesy samolotów Luftwaffe w walce z konwojami brały się stąd, że powolne, pozbawione uzbrojenia przeciwlotniczego statki handlowe szły na dno po każdym niemal ataku. Ogrom strat powodował, że stocznie brytyjskie nie nadążały z remontami uszkodzonych i budową nowych statków. W tej sytuacji 6 marca 1941 roku Churchill proklamował „Bitwę o Atlantyk” i powołał do życia The Battle of Atlantic Committee, którego posiedzenia odbywały się odtąd co tydzień. Pierwszym zarządzeniem komitetu było wycofanie z sił zbrojnych 40 000 ludzi, celem skierowania ich do pracy w stoczniach, gdzie planowano budowę nowych statków (100 000 BRT)[32].

W maju, podczas walk o Kretę, flota brytyjska – skutecznie atakowana przez samoloty Luftwaffe – poniosła znaczne straty. Uszkodzone zostały dwa pancerniki HMS „Warspite” i „Barham” (ten drugi zatonął w listopadzie, trafiony trzema torpedami U-Boota) i lotniskowiec „Formidable”, zatonęły 3 krążowniki i 6 niszczycieli, a poważnie uszkodzonych zostało dalszych 6 krążowników i 7 niszczycieli[33].

W omawianym okresie sytuacja aliantów w basenie Morza Śródziemnego stała się krytyczna. Flota brytyjska, po zaskakującym ataku włoskich żywych torped typu Maiale 19 grudnia na port w Aleksandrii, kiedy to zatopione zostały pancerniki HMS „Valiant” i „Queen Elizabeth”[34], nie była w stanie odbudować szybko strat, a głównym celem uderzeń sił niemiecko-włoskich stała się Malta. Przywódcy państw „Osi” z opóźnieniem zrozumieli, jak wielkie znaczenie ma ta wyspa − położona w połowie drogi między Gibraltarem a Aleksandrią − i rozpoczęli zmasowane naloty, które miały być przygotowaniem do desantu, do którego ostatecznie nie doszło. Ogromne znaczenie Malty było dwojakiego rodzaju: stanowiła port etapowy na drodze z Atlantyku do Kanału Sueskiego, a ponadto była bazą lotniczo-morską, w oparciu o którą alianci mogli atakować statki z zaopatrzeniem dla walczącego w pustyniach libijskich „Afrika Korps”[35].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Harpoon.

Ruszające z Aleksandrii lub z Gibraltaru konwoje padały łupem samolotów włoskich i niemieckich, a wraz z nimi alianci tracili bezcenne okręty osłony. Charakterystycznym przykładem takiej akcji była operacja Harpoon w czerwcu 1942 roku, w której z sześciu transportowców doszły na Maltę tylko dwa, zatonęły dwa niszczyciele (HMS „Bedouin” i ORP „Kujawiak”), a 1 krążownik, 3 niszczyciele i 1 trałowiec doznały poważnych uszkodzeń[36]. Sytuacja miała zmienić się na dobre dopiero w roku 1943, po uzyskaniu przewagi w powietrzu – i to na wszystkich odcinkach bitwy o Atlantyk – przez lotnictwo sprzymierzonych.

Samoloty alianckie zaczęto wyposażać w silne reflektory oraz magnetyczny system wykrywania MAD, przy pomocy którego można było zlokalizować U-Boota nawet na głębokości 100 metrów. W dodatku na uzbrojenie RAF-u i USAF trafiły pociski rakietowe do zwalczania okrętów podwodnych typu Retrorocket. Od początku 1943 roku cały północny Atlantyk znalazł się pod „parasolem” alianckiego lotnictwa dalekiego zasięgu[37].

Operacje desantowe [edytuj]

Obok operacji obocznych, jak zajęcie Islandii i Grenlandii, czy kolejne rajdy na Lofoty i Svalbard, alianci dokonali w latach 1942-1944 kilku operacji desantowych. Wszystkie dopomogły w ostatecznym pokonaniu III Rzeszy.

Information icon.svg Osobny artykuł: Rajd na Dieppe.
ORP „Ślązak” wraca spod Dieppe

Od początku 1942 roku Stalin naciskał na aliantów, by jak najszybciej utworzyli „drugi front” na zachodzie Europy. Skłaniał się ku temu Roosevelt i starał się przekonać negatywnie nastawionego Churchilla, który − by dowieść Amerykanom, że nie będzie to sprawa łatwa − wyraził w końcu zgodę na przeprowadzenie operacji Jubilee, czyli próbnego lądowania w okolicach miejscowości Dieppe we Francji. 9 lipca Hitler poinformował dowódcę obszaru operacyjnego „Zachód”, feldmarszałka Rundstedta, że według informacji wywiadu w najbliższym czasie należy spodziewać się desantu nieprzyjaciela gdzieś między Hawrem a Dieppe[38].

W rezultacie skutkiem podjętych w Londynie decyzji, 19 sierpnia kąpielisko nad brzegiem kanału La Manche stało się miejscem pierwszej operacji desantowej aliantów, w wyniku której atakujący stracili w ciągu kilku godzin 1179 zabitych i 2190 wziętych do niewoli, 1 niszczyciel, 33 barki desantowe i 114 samolotów[39]. Desant pod Dieppe dowiódł, że bez potężnej floty desantowej, absolutnego panowania w powietrzu i bombardowań, otwarcia „drugiego frontu” nie da się zrealizować. Okazało się jednocześnie, że desant w obrębie silnie bronionego portu przyniesie tylko ogromne straty. Potwierdzona została opinia Churchilla, że inwazja na Europę jesienią 1942 roku jest wykluczona. Decyzję o lądowaniu na kontynencie przesunięto na wiosnę lub lato roku 1944[40].

Jednakże już 25 lipca, podczas konferencji w Londynie, zapadła decyzja o lądowaniu w Afryce Północnej, a dokładniej w Maroku Francuskim i w Algierii. Plan ten, nazwany operacją Torch, opracowały wspólnie sztaby brytyjski i amerykański[41].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Torch.
Amerykanie lądują pod Oranem

Dowódcą sił alianckich, które miały dokonać desantu w Afryce Północnej, został amerykański generał Dwight Eisenhower[42]. Plan przewidywał lądowanie siłami 70 000 wojsk lądowych wspieranych przez silną artylerię i jednostki pancerne oraz lotnictwo w Casablance, Algierze i Oranie, przy czym główną bazą zaopatrzeniową miał być Gibraltar. Głównym elementem powodzenia operacji było zachowanie jej w tajemnicy. Dzięki odwróceniu uwagi Niemców, którzy rzucili swe U-Booty na trasy konwojów do i z Sierra Leone, lądowanie odbyło się bez większych strat. W ten sposób otwarty został nowy front, który – przy udziale wojsk amerykańskich – miał wkrótce wyeliminować siły niemieckie walczące w Afryce Północnej i doprowadzić do uderzenia od południa na kontynent europejski[43]. 13 maja 1943 roku skapitulowały siły niemiecko-włoskie w Afryce. Do niewoli dostało się 267 000 żołnierzy, a wraz z nimi dowódca, generał Hans Jürgen von Arnim. Łączne straty państw Osi poniesione w kampanii afrykańskiej wyniosły 975 tysięcy żołnierzy, 624 okręty, 7600 samolotów, 2550 czołgów, 6200 dział i około 70 tysięcy samochodów[44].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Husky.
Amerykański Sherman po lądowaniu na Sycylii

Zwycięstwo aliantów w Afryce Północnej poważnie osłabiło Włochy, co umożliwiło operację desantową w tym kraju. Na miejsce desantu wybrano Sycylię. Operacja Husky rozpoczęła się 10 lipca 1943 roku. Mimo oporu sił Osi, aliantom udało się osiągnąć sukces. Na dodatek 25 lipca Wielka Rada Faszystowska odsunęła od władzy Benito Mussoliniego. Powołano nowy włoski rząd na czele którego stanął Pietro Badoglio. Dzięki Niemcom osłaniającym odwrót, siłom Osi udało się przetransportować na Półwysep Apeniński 100 tysięcy żołnierzy i ponad 10 tysięcy pojazdów różnego typu. Walki na Sycylii zakończyły się 17 sierpnia[45].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Avalanche.

9 września 1943 roku nastąpiło lądowanie aliantów na południe od Neapolu, w obszernej zatoce koło Salerno, co zapoczątkowało kampanię włoską. Wraz z lądowaniami sił brytyjskich w południowych Włoszech (operacje Slapstick i Baytown), operacja miała na celu szybkie zajęcie terytorium tego państwa, po rozejmie między siłami Włoch i Aliantów zawartym 3 września i ogłoszonym 8 września. Pomimo braku oporu ze strony Włochów, lądowania napotkały silny opór wojsk niemieckich. Intensywne niemieckie kontrataki przez parę dni groziły nawet zniszczeniem sił alianckich na przyczółkach, zadając ciężkie straty lądującym oddziałom. Natarcia niemieckie zostały jednak odparte, głównie dzięki skutecznemu wsparciu artylerii okrętowej. 17 września Niemcy wycofali się na wcześniej przygotowane linie obronne na drodze do Rzymu[46].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Overlord.
Straty na Omaha Beach

Lądowanie w Normandii (operacja Neptune) – wstępna faza operacji Overlord – to największa w historii pod względem użytych sił i środków operacja desantowa w historii wojen, mająca na celu otwarcie tzw. drugiego frontu w zachodniej Europie. Operacja została przeprowadzona we wtorek 6 czerwca 1944 roku pod dowództwem gen. Eisenhowera, a trzon sił inwazyjnych stanowiły wojska amerykańskie, brytyjskie i kanadyjskie. Składało się ono z dwóch faz: desantu powietrznego blisko 24 tysięcy spadochroniarzy i piechoty szybowcowej oraz desantu morskiego około 133 tysięcy żołnierzy piechoty i sił specjalnych. Inwazję poprzedziło bombardowanie plaż dokonane przez RAF i US Air Force (zrzucono ponad 9000 ton bomb). Wsparcia lądującym żołnierzom udzieliła także brytyjska i amerykańska flota (w sumie około 7000 jednostek pływających, w tym 1200 okrętów wojennych), od 5:30 ostrzeliwująca z dział umocnienia na brzegu. W sumie pierwszego dnia inwazji przez Kanał La Manche przerzucono około 156 000 alianckich żołnierzy.

W tym okresie walk niemieckie jednostki niezdolne do przełamania silnej obrony alianckich konwojów, ponosiły ciężkie straty. Równocześnie, w związku z lądowaniem aliantów w Normandii, wzmogły aktywność niemieckie kutry torpedowe, żywe torpedy i motorówki wybuchowe, atakujące w kanale La Manche okręty floty inwazyjnej i konwoje z zaopatrzeniem dla wojska, ale – wobec rosnącej przewagi aliantów – zakończyły ostatecznie swą działalność po odniesieniu niewielkich sukcesów (największym było uszkodzenie krążownika ORP „Dragon”)[47].

Udział Polaków w bitwie o Atlantyk [edytuj]

W operacjach morskich na Atlantyku czynnie uczestniczyły polskie okręty wojenne. Eskortowały one łącznie 787 konwojów, brały udział w wielu operacjach i setkach patroli m.in.: 26-27 maja 1940 niszczyciel ORP Piorun po nawiązaniu kontaktu ogniowego z pancernikiem Bismarck uczestniczył w jego zatopieniu; 15 września niszczyciel ORP Garland idący w ochronie konwoju z Gibraltaru ciężko uszkodził niemiecki okręt podwodny. W marcu 1944 ORP Garland zatopił Ubota[48]. 26 października niszczyciel ORP Burza uratował 254 rozbitków z zatopionego brytyjskiego transportowca Empress of Britain"[49]. 25 grudnia 1941 niszczyciele ORP Kujawiak i ORP Krakowiak uczestniczyły w rajdzie na Lofoty w celu zniszczenia znajdującej się tam bazy niemieckiej. 22 lutego 1943 niszczyciel ORP Burza uczestniczył w zatopieniu na Północnym Atlantyku U-606. Burza zaatakowała okręt podwodny bombami głębinowymi. W wyniku ataku okręt zmuszony był wynurzyć się. Wówczas staranowała go kanonierka amerykańska "Campbell". Burza podjęła 5 rozbitków z Ubota, 50 z innego zatopionego statku i 117 z "Campbella"[50]. 8 października w rejonie Islandii zatonął od torpedy akustycznej niszczyciel ORP Orkan wraz z większością załogi. W bitwie o Atlantyk brały również udział polskie statki handlowe. Uczestniczyły w konwojach i wszystkich ważniejszych operacjach desantowych, ponosząc przy tym ciężkie straty, np. w operacji norweskiej wzięły udział statki: MS Batory, MS Sobieski i MS Chrobry (ten ostatni w nocy na 15 maja 1940 zatonął od bomb)[49]. Idąc w konwojach atlantyckich zostały storpedowane SS Częstochowa i SS Zagłoba. SS Wisła trzykrotnie ratowała rozbitków ze storpedowanych jednostek alianckich.

Działania marynarzy polskich w konwojach i bitwach morskich na Oceanie Atlantyckim zostały upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, napisem na jednej z tablic po 1990 r - "ATLANTYK 9 IX 1939 - 8 V 1945".

Koniec zmagań [edytuj]

W bitwie o Atlantyk początkowo przewagę mieli Niemcy i Włosi, ale od końca 1942 roku dominować zaczęły floty alianckie, co doprowadziło do ich ostatecznego zwycięstwa i zagłady floty niemieckiej. Straty obu stron konfliktu były ogromne. Państwa „Osi” bitwa o Atlantyk kosztowała 1821 statków i okrętów (3 230 129 BRT), zaś aliantów 4076 statków i okrętów (17 408 581 BRT)[51]. Z wielkich okrętów nawodnych Kriegsmarine wojnę przetrwały jedynie uszkodzone krążowniki „Leipzig” i „Nürnberg” oraz nietknięty „Prinz Eugen”, który w roku 1946 został użyty przez Amerykanów jako jeden z okrętów-celów podczas operacji Crossroads[52].

Zakończenie bitwy o Atlantyk miało także polski akcent: 6 maja 1945 roku w porcie wojennym w Wilhelmshaven kapitulację dowództwa twierdzy, bazy Kriegsmarine, dziesięciu dywizji piechoty i ośmiu pułków piechoty i artylerii przyjął gen. Stanisław Maczek, dowódca 1 Dywizji Pancernej[53].

Zobacz też [edytuj]

Uwagi

  1. British Merchant Navy była wspierana przez marynarki handlowe innych państw jak np. Norwegii, Francji, Belgii, Polski, Jugosławii, Holandii i Grecji, a od 1941 roku także Stanów Zjednoczonych oraz ZSRR
  2. Opis walk na Bałtyku nie został ujęty w tym artykule.

Przypisy

  1. J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń II wojny światowej, s. 153.
  2. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 16-19.
  3. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 703.
  4. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s.848.
  5. 5,0 5,1 5,2 5,3 5,4 5,5 Clay Blair: Hitlera wojna U-Bootów. Tom 2. Warszawa: Magnum, 1999, s. 29-32. ISBN 83-85852-42-5.
  6. Winston Churchill, The Second World War, Vol. II, Their Finest Hour
  7. Wolf Packs, s.23.
  8. Chris Bishop (red.): The Encyclopedia of Weapons of World War II. New York: Barnes & Noble Books, 1998, s. 434-437. ISBN 0-7607-1022-8.
  9. Wolf Packs, s. 122.
  10. Karl Dönitz: 10 lat i 20 dni : wspomnienia 1935–1945. Gdańsk: Finna, 1997. ISBN 83-905073-3-1.
  11. 11,0 11,1 Norman Polmar: Cold War Submarines, s. 14.
  12. 12,0 12,1 Norman Polmar: Cold War Submarines, The Design and Construction of U.S. and Soviet Submarines. K. J. More. Potomac Books, Inc, 2003, s. 1-6. ISBN 1-57488-530-8.
  13. 13,0 13,1 13,2 13,3 13,4 13,5 13,6 Paul E. Fontenoy: Submarines: An Illustrated History of Their Impact, ss. 31-44.
  14. B. Johnson, The Secret War, ss. 216-217
  15. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 791.
  16. T.H. Flaherty, War on the High Seas, s.62.
  17. R. Forczyk, German Commerce Raider vs British Cruiser, s. 74.
  18. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 329.
  19. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 375.
  20. J. Pertek, Wielkie dni małej floty, ss. 289-290.
  21. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 378.
  22. J. Lipiński, Druga wojn„”a światowa na morzu, ss. 228-229.
  23. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, ss. 615-616.
  24. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, ss. 621-622.
  25. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 390-393.
  26. T.H. Flaherty, War on the High Seas, s. 168.
  27. E. Kosiarz, Bitwy morskie, ss. 225-226.
  28. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, s. 74.
  29. J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń II wojny światowej, s. 330.
  30. J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń II wojny światowej, s. 164.
  31. J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń II wojny światowej, s. 367.
  32. J. Piekałkiewicz, Kalendarium wydarzeń II wojny światowej, s. 368.
  33. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 465.
  34. Oba zostały podniesione i wyremontowane; I.V. Borghese, Morskie diabły, ss. 187-217.
  35. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 278-287.
  36. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, s. 290.
  37. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s.788.
  38. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 701.
  39. I. Matanle, World War II, s. 158.
  40. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 702.
  41. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, s. 309.
  42. I. Matanle, World War II, s. 157.
  43. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 309-313.
  44. J. Piekałkiewicz, Kalendarium II wojny światowej, s. 843.
  45. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 347-350.
  46. I. Matanle, World War II, ss. 199-204.
  47. J. Pertek, Wielkie dni małej floty, ss. 454-460.
  48. Wielka mała flota, Rzeczpospolita 12.03.2011, Od pierwszej stępki - zeszyt nr 60, Warszawa 2011
  49. 49,0 49,1 Kazimierz Sobczak [red.]: Encyklopedia II wojny światowej. s. 387.
  50. Wielka mała flota, Rzeczpospolita 12.03.2011, Od pierwszej stępki - zeszyt nr 60, Warszawa 2011
  51. J. Lipiński, Druga wojna światowa na morzu, ss. 454-464. Zestawienia nie obejmują basenów Morza Czarnego, Białego i Bałtyku z lat 1941-1945.
  52. T.H. Flaherty, War on the High Seas, s. 175.
  53. J. Pertek, Wielkie dni małej floty, s. 493.

Bibliografia [edytuj]

  • J. Valerio Borghese: Morskie diabły. Gdańsk: Finna, 2005. ISBN 83-89929-33-3.
  • Jochen Brennecke: Jäger–Gejagte: Deutsche U-Boote 1939–1945. München: Heyne, 1994. ISBN 3-453-02356-0.
  • Jean Carpentier, François Lebrun (red.): Historia świata śródziemnomorskiego. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 2003. ISBN 83-04-04647-4.
  • Robert Forczyk: German Commerce Raider vs British Cruiser: The Atlantic & the Pacific 1941. Oxford: Osprey Publishing, 2010. ISBN 978-1-84603-918-8.
  • Brian Johnson: The Secret War. London: Pen and Sword Military Classics, 1978. ISBN 1-84415-102-6.
  • Edmund Kosiarz: Bitwy morskie. Warszawa: Lampart, 1995. ISBN 83-901273-0-X.
  • Jerzy Lipiński: Druga wojna światowa na morzu. Gdańsk: Wydawnictwo Morskie, 1976.
  • Ivor Matanle: World War II. New York: Military Press, 1989. ISBN 0-517-67605-2.
  • Juerg Meister: Der Seekrieg in den osteuropäischen Gewässern 1941-1945. München: 1958.
  • Andrzej Perepeczko: Bój o Atlantyk. Warszawa: Lampart, 1995. ISBN 83-867-7604-8.
  • Jerzy Pertek: Wielkie dni małej floty. Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 1976.
  • Janusz Piekałkiewicz: Kalendarium wydarzeń II wojny światowej. Warszawa: Agencja Wydawnicza Morex, 1995. ISBN 83-86510-78-1.
  • Antony Preston: Najsłynniejsze okręty podwodne: Od CSS "Hunleya" przez USS "Nautilusa" po "Kursk". Warszawa: Amber, 2000. ISBN 83-7245-514-7.
  • Martin W. Sandler: Atlantic Ocean: The Illustrated History of the Ocean that Changed the World. New York: Sterling, 2008. ISBN 978-1-4027-4724-3.
  • Dan van der Vat: The Atlantic Campaign. New York: 1988. ISBN 0-340-37751-8.
  • War on the High Seas. Senior Writer: Thomas H. Flaherty. Alexandria, VA: Time-Life Books, 1990, seria: The Third Reich. ISBN 0-8094-6995-2.
  • Wolf Packs. Senior Writer: Stephen G. Hyslop. Alexandria, VA: Time-Life Books, 1990, seria: The Third Reich. ISBN 0-8094-6975-8.
  • Michał Janik: Wielka mała flota. Warszawa: Rzeczpospolita 12.03.2011, Od pierwszej stępki - zeszyt nr 60, 2011, s. 4-14.
  • Kazimierz Sobczak [red.]: Encyklopedia II wojny światowej. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1975, s. 387.