Śmigus-dyngus

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ukraińska pocztówka
Ilustracja z Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej Zygmunta Glogera przedstawiająca śmigus.
Michał Elwiro Andriolli, Dyngus, 1882.

Śmigus-dyngus (stylizowany na śmigus-dyngus) – zwyczaj pierwotnie słowiański, a wtórnie związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym. Współcześnie posiada wiele regionalnych nazw[1][2]

Pochodzenie nazwy[edytuj]

 Osobny artykuł: Śmigus (etymologia).
 Osobny artykuł: Dyngus (etymologia).

Pojęcie dyngus najprawdopodobniej wywodzi się z języka niemieckiego od słowa dingen, co oznacza "wykupywać się", ale Zygmunt Gloger dostrzegł również podobieństwo do niemieckiego słowa dünguuss (kałamarz, chlust wody)[3], natomiast pojęcie śmigus może pochodzić z niemieckiego schmackostern lub polskiego śmigać.

Śmigus i Dyngus przez długi czas były odrębnymi zwyczajami. Z czasem tak się zlały ze sobą w jeden, że przestano rozróżniać który na czym polega. Wyrazem tego było pojawienie się w Słowniku poprawnej polszczyzny Stanisława Szobera zbitki śmigus-dyngus[potrzebny przypis]. Dzisiejszy śmigus-dyngus ma niewiele wspólnego z pierwotnymi tradycjami i w odróżnieniu od poprzedzających go form (Śmigus i Dyngus) jest pisany małą literą.

Najstarsze wzmianki[edytuj]

Pierwszy raz o słowiańskim zwyczaju wspomina w XIV wieku czeski Kaznodzieja Konrad Waldhauser[4]:

manželé a milenci šlehají se metlami a tepají rukou v pondělí a úterý velikonoční. Ospalé a lenivé časně z rána v pondělí velikonoční házejí do vody nebo alespoň je polévají….

Natomiast pierwsze wzmianki o zwyczajach śmigusowo-dyngusowych w Polsce pochodzą z XV wieku, z ustaw synodu diecezji poznańskiej z 1420 roku pt. Dingus prohibetur, przestrzegających przed praktykami, mającymi niechybnie grzeszny podtekst:

Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet a kobiety mężczyzn nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować (...), ani do wody ciągnąć, bo swawole i dręczenia takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego)[5].

Benedykt Chmielowski w swej encyklopedii Nowe Ateny stwierdza (według uwagi autora za Bertholdem Carolo), że zwyczaj polewania się wodą na ziemi polskiej pochodzi z czasów Wandy i powstał gdy Damy jej Froncymeru za Panią żałując wodą się polewały co rok. Chmielowski datuje śmierć Wandy na rok 750[6].

Tradycyjne formy obrzędu[edytuj]

Wilamowice, śmiergust, Poniedziałek Wielkanocny

Geneza ludowych zwyczajów obchodzonych w Poniedziałek Wielkanocny jest związana z praktykami Słowian, którzy czcili radość po odejściu zimy i przebudzeniu się wiosny. Śmigus i dyngus przez długi czas były odrębnymi obyczajami. Śmigus głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. Na śmigus nałożył się zwyczaj dyngusowania (dyngowanie), dający możliwość wykupienia się pisankami od podwójnego lania. Dyngus związany był z folklorystycznymi praktykami Słowian poświęconym ekspedycji. Polegał na odwiedzaniu znajomych i przypadkowych osób. Wizytom zazwyczaj towarzyszył poczęstunek, bądź darowizna z zaopatrzeniem na drogę[7].

Słowianie uważali, że oblewanie się wodą miało sprzyjać płodności, dlatego oblewaniu podlegały przede wszystkim panny na wydaniu, z tego powodu obrządki polewania się wodą miały niekiedy charakter matrymonialny[8]. Po synkretyzmie z chrześcijaństwem w niektórych regionach ustalono, że trzeciego dnia Wielkanocy panny i dziewczęta mają prawo do odwzajemnionego rewanżu za wcześniejsze oblanie ich wodą[3].

Dawniej zwyczaj polewania się wodą znany był głównie na wsi[a], zwyczaj tam był huczniej obchodzony. Polewanie perfumami nie było jeszcze znane, a do praktyk stosowano m in. cebrzyki z wodą. Polewaniu się wodą towarzyszyło często Wielkanocne smaganie. O znaczącej obrzędowości śmigusa-dyngusa w dawnych czasach świadczą gdzieniegdzie zachowane tradycje z urodzajem, m in. związane z kultem Palm wielkanocnych. Oprócz tego obchodzone są także obrzędy takie jak: Śmiergust, Kurek dyngusowy, Dziady śmigustne czy Przywołówki[7].

Uważa się, że rytuał początkowo przypominał Chrzest Polski, a w późniejszym czasie Chrzest Litwy[1].

Współczesny śmigus-dyngus[edytuj]

Współczesny śmigus-dyngus praktykowany w Sanoku


W Polsce oblewanie się wodą zasadniczo nie było praktykowane na Pomorzu (do 1920 r.)[potrzebny przypis]

Dziś śmigus-dyngus jest ruchomym świętem, traktowanym jako zabawa o charakterze ludowym. W odróżnieniu od pierwotnych tradycji, wodą oblewa się wszystkich, bez wyjątków[9]. Dla żartów mogą być polewane, nawet osoby nieznajome. Zwyczaj przypomina ogółem zabawę w oblewanie się wodą (en:Water fight). Jest popularny szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Polska społeczność spopularyzowała te praktyki w USA (m in. w Buffalo). Zamiast cebrzyków do oblewania częściej stosowane są plastikowe pojemniki (np. butelki z wodą). Wielkanoc jest także okazją do kupienia specjalnych gadżetów, dla dzieci takich jak pistolet na wodę, czy balon wodny. W praktykach stosowanie perfum, bądź wody kolońskiej[9]. Przez niektórych zwyczaj jest krytykowany ze względu na zanik pierwotnych tradycji. Z biegiem czasu oblewanie wodą stało się również do tego stopnia niebezpieczne, że służby porządkowe i prawnicy zaczęli interpretować to jako zakłócanie spokoju[10].

Chrześcijaństwo przejąwszy pogański zwyczaj powiązało go z oczyszczającą symboliką wody oraz upamiętnianiem rozpędzania gromadzących się tłumów w Wielki Poniedziałek rozmawiających o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa[11]. Dawniej Polacy obchodzili święto prawodopodobnie w ramach upamiętnienia chrztu Polski[12][1]. Taka informacja została również napisana na stronie DyngusDay[9].

W innych krajach[edytuj]

Słowiański zwyczaj przetrwał również w pobliskich krajach Europy środkowej. Jest znany na Morawach jako oblevacka[13], lub szmigrust[2], Słowacji (oblievacka/kupacka)[14], oraz w niektórych regionach zachodniej Ukrainy. Podobnym słowiańskim zwyczajem do śmigusa-dyngusa jest również bułgarska peperuda. W XVI wieku słowiańską tradycję powszechnie przejęli Węgrzy. Do dziś praktykuje się tam oblewanie dam wodą, z pierwotnymi tradycjami, ale również z wykorzystaniem perfum lub wody kolońskiej[15][16].

Poza Słowianami zwyczaj oblewania się wodą praktykują również Meksykanie w Wielką Sobotę[1]. Społeczności Dalekiego Wschodu praktykują,Songkran, który również wypada na wiosnę, ale nie jest on związany z okresem wielkanocnym.

Inne[edytuj]

  • Zespół muzyczny Ja mmm chyba ściebie wydał humorystyczny utwór muzyczny zatytułowany jako „Kiedy Hesus Śmingus Dyngus”. Piosenkę zastosowano kabarecie Hu jak humor

Zobacz też[edytuj]

Uwagi

  1. W pamiętnikach Jędrzeja Kitowicza, pochodzących z epoki saskiej przeczytać można, że: Lud wiejski, dosyć wiernie trzymający się obyczaju starego, pocieszny wyprawia dyngus alias śmigus, a mianowicie koło studzien. Parobcy od rana gromadzą się, czatując na dziewki, idące czerpać wodę i tam, porwawszy między siebie jedną, leją na nią wodę wiadrami, albo zanurzają ją w stawie, a niekiedy w przerębli, jeżeli lód jeszcze trzyma. W miastach oblewanie się wodą nie jest powszechnie przyjętym

Przypisy