Marzanna

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Inne znaczenia Ten artykuł dotyczy bogini. Zobacz też: Marzanna (imię).
Kukła Marzanny na słowackim znaczku pocztowym z 1998 roku
Palenie współczesnej kukły Marzanny

Marzan(n)a, Mora, Morana, Morena, Marena, Śmiertka, Śmierć, Śmiercichasłowiańska bogini symbolizująca zimę i śmierć, przez część badaczy uważana za demona.

Imię bogini wywodzone jest z praindoeuropejskiego rdzenia *mar-, *mor-, oznaczającego śmierć. Słowacka forma teonimu Ma(r)muriena sugeruje ewentualne związki z Marsem (Marmorem, Mamersem, Mamuriusem Veturiusem)[1]. Śmierć Marzanny wraz z końcem zimy przeciwstawia ją symbolizującemu wiosnę Jaryle, który rodził się wraz z nadejściem wiosny[2].

Marzanna, jako odpowiednik Cerery, została wraz z Dziewanną wspomniana przez Jana Długosza jako bogini polska.

Topienie Marzanny[edytuj | edytuj kod]

Marzanna to również nazwa kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono bądź topiono w czasie wiosennego Jarego Święta, aby przywołać wiosnę. Zwyczaj ten, zakorzeniony w obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych (zimy) i nadejście wiosny.

Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby orszak złożony z kukły i dzieci z zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku.

Chrześcijaństwo próbowało zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. W 1420 roku Synod Poznański nakazywał duchowieństwu: Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycję topienia marzanny zastąpić (w środę przed Wielkanocą) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem. Obecnie w Polsce obrzęd łączony jest z nastaniem kalendarzowej wiosny 21 marca lub z przypadającym na ten właśnie okres Jarym Świętem.

Marzanna i gaik[edytuj | edytuj kod]

Kukła Marzanny, 2015
Topienie Marzann w Brynicy, 2015

Obrzęd topienia marzanny, łączony często z obnoszeniem gaika, pierwotnie odbywał się w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, tzw. białą niedzielę. Dopiero w XX wieku zaczęto go celebrować w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, tj. 21.03. Większość badaczy jest zgodna, że gaik (nazywany też maikiem, nowym latkiem, nowym latem, gajem, chodzeniem z królewną) z kolei obnoszony był po domach  dużo później niż obecnie, najprawdopodobniej tuż po Wielkiejnocy.

Marzanna[edytuj | edytuj kod]

Topienie marzanny w zależności od regionu przybiera różne formy. Zwykle jednak marzanna jest kukłą/lalką, wykonaną często ze słomy, ubraną bp. w strój lokalny, łachmany, albo nawet strój druhny. Marzanna może być upodobniona do młodej panny w wianku, ale też do „starej baby”. Owa kukła zwykle jest wyprowadzana poza miejscowość przez mieszkańców (Jerzy Pośpiech zauważa, że wcześniej byli to dorośli mieszkańcy i dopiero z czasem, gdy obrzęd przekształcił się w zabawę, do pochodu dołączyli młodzi), często przy śpiewie okolicznościowych piosenek. W zależności od lokalnej tradycji rytuał po przybyciu na miejsce docelowe może mieć różny przebieg – czasem najpierw rozszarpuje się lalkę, zdziera z niej ubrania, a następnie topi się ją w jeziorze, rzece, stawie, a nawet kałuży; istnieją również warianty, w których marzanna ulega spaleniu lub też najpierw się ją podpala, a później wrzuca do wody. Z obrzędem związane są różne przesądy, które różnią się lokalnie – np. tę osobę, która po utopieniu marzanny ostatnia przybiegnie do wioski, jeszcze w tym roku czeka śmierć. Warto zauważyć, że w niektórych miejscowościach istnieje tradycja męskiego odpowiednika marzanny, czyli marzanioka.

Gaik[edytuj | edytuj kod]

Pochód z gaikiem, Miasteczko Śląskie, 2015

„Chodzenie z maikiem/gaikiem” (na Śląsku: ,,z goikiem") to obrzęd polegający na obnoszeniu po domach gałęzi sosnowej lub całej choinki ozdobionej wstążkami, własnoręcznie wykonanymi ozdobami, skorupkami jajek czy kwiatami. W niektórych odmianach tego obrzędu do szczytu przywiązuje się lalkę lub obchodowi towarzyszy oprowadzanie żywej dziewczyny (stąd „chodzenie z królewną”). Gaik przeważnie obnoszony jest przez dziewczęta, które w odwiedzanych domach składają życzenia, śpiewają i tańczą. Według przekazów, dawniej gaikowi towarzyszyło również zbieranie datków. Współcześnie obrzęd często przybiera formę „przyprowadzenia” do wsi ozdobionego gaika po utopieniu marzanny; źródła podają, że obrzęd złożony z dwóch części (zniszczenie kukły, a następnie powrót z gaikiem) miał miejsce na Opolszczyźnie, w zachodniej części Krakowskiego, Podhala, w Słowacji, na Morawach, w Czechach, na Łużycach, w południowych Niemczech (Turyngia, Frankonia)[3]. Gaik obnoszony bez wcześniejszego zniszczenia Marzanny był obecny wg XIX-wiecznych badań Oskara Kolberga np. w Krakowskiem, Sandomierskiem i na Mazowszu (we wtorek wielkanocny) i w Małopolsce (pierwsze dni maja lub w czasie Zielonych Świąt)[4].

Obchody marzanny i gaika dawniej na Śląsku[edytuj | edytuj kod]

Nie wiadomo, od kiedy na Śląsku kultywuje się tradycję topienia marzanny i chodzenia z gaikiem. Uważany przez kościół za zwyczaj pogański i tępiony przez tę instytucję, zdołał przetrwać na Śląsku nawet wówczas, gdy prawie zanikł w innych rejonach Polski [5]. Badacze zwracają uwagę, że dawniej z własnoręcznie wykonaną marzanną chodziły jedynie kobiety i dziewczęta, a dopiero później zwyczaj ten został przejęty przez młodzież i dzieci [6]. W niektórych regionach, m.in. w Gliwickiem i Raciborskiem za dziewczętami niosącymi marzannę szli chłopcy niosący jej męski odpowiednik, marzanioka[7]. Kukły były obnoszone po wsi. Przed kolejnymi domostwami, zwłaszcza tymi, gdzie mieszkały młode dziewczęta, śpiewano piosenki, czasem improwizowane. Gospodarze nagradzali śpiewających datkami w postaci pieniędzy i jajek[8]. Następnie pochód wychodził poza wieś i przy śpiewie szedł nad zbiornik wodny znajdujący się w okolicy – mógł to być strumień, staw, jezioro, a nawet kałuża. Jeśli w pobliżu nie było żadnego akwenu, lalkę palono, czasem najpierw rozdzierając jej ubrania lub obrzucając śniegiem czy błotem[9].

Powracano zwykle z gaikiem (goikiem), czyli przystrojoną jajkami i wstążkami choinką. Symbolizujące wiosnę i rozkwit przyrody „latko” wprowadzano do wsi przy wtórze pieśni i życzeń pomyślności.

Obchody marzanny i gaika współcześnie na Śląsku[edytuj | edytuj kod]

Topienie Marzann i Marzanioków, 2015
Uroczystość topienia Marzanny, Miasteczko Śląskie, 2015
Topienie Marzann i Marzanioków, Brynica, 2015

Współcześnie obrzęd zatracił swój sakralny charakter i stanowi rodzaj zabawy, celebracji początku wiosny. Tak jak w pozostałych częściach Polski, obchodzi się go w okolicach pierwszego dnia kalendarzowej wiosny, tj. 21.03. Uczestniczy w nim głównie młodzież szkolna i dzieci oraz lokalne zespoły folklorystyczne. Przebieg obrzędu jest w zasadzie dość podobny – pochód dzieci i dorosłych, zarówno mężczyzn jak i kobiet, niesie własnoręcznie zrobione marzanny i marzanioki nad wodę, gdzie przy tradycyjnych pieśniach wrzuca się kukły do wody. Czasem najpierw się je podpala albo nadszarpuje ich stroje. W drodze powrotnej na plan pierwszy wysuwają się goiki przystrojone wstążkami i wydmuszkami. Pochód wraca do wsi, śpiewając piosenki. Następnie w niektórych miejscowościach, jak np. w Brynicy (część Miasteczka Śląskiego), świętuje się początek wiosny, organizując biesiadę.[10]

Przyśpiewki z Brynicy w czasie obchodów marzanioka-goika[edytuj | edytuj kod]

Marzaniok

  1. Marzanioku, marzanioku,/ty stary próżnioku, ty stary próżnioku,/przez cały rok z nami byłeś,/a nic nie robiełyś/przez rok cały z nami byłeś, nic nie robiełyś. 2. Inoś latał za dziołchami za tymi szfarnymi, za tymi szfarnymi,/ galotami potrząsałeś tymi łotanymi,/ galotami potrząsałeś tymi łotanymi. 3. Piwko tyz ci smakowało z kufla i butelki, z kufla i butelki,/ wypijałeś tego wiela choć żeś chop nie wielki,/wypijałeś tego wiela choć żeś chop nie wielki. 4. Za to teraz mizeroku płynu ci nie braknie, płynu ci nie braknie/ w Brynicy cie utopimy, do morza wyślemy,/ w Brynicy cie utopimy, do morza wyślemy. 5. Zamiast ciebie łochlaptusie, wiosna zaproszymy, wiosna zaproszymy/ i radośnie Goikami droga ustrojymy/i radośnie Goikami droga ustrojymy. [11]

Zaszumiały

  1. Zaszumiały lasy, popłynęły wody, popłynęły wody, wiosenka/ wiosenka popłynęły lody, wiosenka, wiosenka popłynęły lod. 2. Po szerokim lesie, głos się ptasząt niesie, głos się ptasząt niesie/ wiosenka, wiosenka głos się ptasząt niesie.[12]

Goik

  1. Do tego tu domu wstympujymy,/ szczęścio, zdrowio winszujymy/ na tyn nowy roczek co nom doł Pon Bócek,/nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 2. Na naszym Goiku malowane jajka,/ co je malowała Brynicko kaczmarka,/ cało noc nie spala ino malowała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 3. Na tym placu jest tu gnotek/ jest tu Maryjka, jak różowy kwiotek./ Nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 4. Nsz gospodarzyk mo wysoko copka, doł se swoi Pani wybudować klotka, coby w ni siedziała, z ludźmi nie godała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 5. Ale łona na to nic nie zważała,/ z kim zeszła to se pogadała./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 6. Na tym placu jest tu piosek,/ jest tu Francik taki łobejscosek./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony./ Z Panym Bogiem już idymy już tu wiency nie przydymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy.[13]

Znaczenie[edytuj | edytuj kod]

Współcześnie często interpretuje się marzannę jako personifikację zimy, której utopienie symbolicznie kończy tę porę roku, przywracając do życia naturę. W tym rozumieniu gaik będzie powitaniem wiosny, afirmacją rodzącej się na nowo przyrody. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że współczesne interpretacje obrzędu są upraszczające, choćby ze względu na połączenie dwóch pierwotnie osobnych obrzędów oraz zmianę pory obchodzenia ich. Co więcej, już kronikarze opisujący obrzęd zwracali uwagę, że stanowi on bardziej zabawę dla uczestników, a jego pierwotny charakter został prawie zapomniany.

Badacze kładą nacisk na symbolikę marzanny nie jako zimy, a słowiańskiej bogini. Późniejsze skojarzenie marzanny ze śmiercią (w niektórych rejonach nazywa jest ona „Śmiercichą”) spłyciło znaczenie i rangę bogini, która była panią nie tylko śmierci, ale i życia, władając całą naturą. Jej utopienie w wodzie (woda ma w cyklu obrzędów związanych z porami roku niezwykle istotne znaczenie, a jej wagi w rytuale związanym z boginią wody nie sposób pominąć) jest przez badaczy rozumiane jako symboliczne zejście do podziemi, by potem odrodzić się na nowo.[14] Niektórzy naukowcy zauważają z kolei, że utopienie marzanny ma charakter ofiarny i może być odczytywane jako złożenie ofiary zimie, by odeszła albo – jak proponują autorzy „Wyrzeczyska”[15] – jako ofiara dla demonów wody, których przychylność była konieczna, by zapewnić rolnikom plony w nadchodzącej wiośnie.

Tymczasem gaik, obchodzony po Wielkiejnocy, a więc już zwykle w pełnym rozkwicie wiosny, zajmuje inne miejsce w cyklu odrodzenia przyrody. Stanowi zapowiedź lata, okresu radości i śpiewu, a także czasu, w którym ziemia rodzi owoce.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

  • Mara – demon śmierci
  • Wieszanie Judasza (Judasz, Judaszki) – ludowy zwyczaj związany z chrześcijańskim świętem Wielkanocy
  • Ziuzia – słowiańskie bóstwo zimy

Przypisy

  1. Andrzej Kempiński: Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich. Warszawa: Iskry, 2001. ISBN 83-207-1629-2.
  2. Andrzej Szyjewski: Religia Słowian. Kraków: Wydawnictwo WAM, 2003. ISBN 83-7318-205-5.
  3. Zofia Staszczak: Śląska forma obrzędu Marzanny i Gaika na tle porównawczym. Opole: Instytut Śląski w Opolu, 1964.
  4. Oskar Kolberg: Dzieła wszystkie - Kieleckie cz. II. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 1886, s. 183-190. ISBN 8300000062.
  5. Dubiel, Ludwik. Niektóre zwyczaje ludowe na Śląsku i ich wykorzystanie w pracy zespołów artystycznych. [b.m.]: GM PM, 1958, s.39.
  6. Pośpiech, Jerzy. Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku. Opole: Instytut Śląski w Opolu, 1987, s.156.
  7. Kaczko, Krystyna. “Doroczne zwyczaje i obrzędy.” W : Ludowe tradycje: dziedzictwo kulturowe ludności rodzimej w granicach województwa śląskiego : praca zbiorowa, Bazielich, Barbara (red). Wrocław; Katowice: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze ; Muzeum Śląskie, 2009, s. 196.
  8. Dubiel, Ludwik. Niektóre zwyczaje ludowe na Śląsku i ich wykorzystanie w pracy zespołów artystycznych. [b.m.]: GM PM, 1958, s. 41.
  9. Pośpiech, Jerzy. Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku. Opole: Instytut Śląski w Opolu, 1987, s.162.
  10. Fragment wywiadu przeprowadzonego w ramach projektu Rok obrzędowy z Wikipedią [1] , Patryk Tomiczek, kierownik MOK w Miasteczku Śląskim: Scenariusz tego topienia wygląda tak, że grupka osób, mieszkańców Miasteczka Śląskiego,  ze szczególnym naciskiem na Brynicę, w której to się odbywa, uroczystym pochodem wędruje nad rzekę Brynica, gdzie topi się marzannę. W tym pochodzie uczestniczą oprócz mieszkańców: orkiestra – dziś orkiestra nazywana reprezentacyjną orkiestrą gminy Miasteczko Śląskie wraz z zespołem folklorystycznym Brynica, i na tym miejscu, czyli nad tą rzeką, zespól folklorystyczny wykonuje utwory ze swojego repertuaru. Później następuje powrót do budynku OSP Brynica, gdzie trwa taka godzinna biesiada przy muzyce, przy śpiewie i od kilku lat serwowany jest też żur i ciasto. (Dział Dokumentacji Archiwalnej i Fotograficzno-Filmowej, PME w Warszawie)
  11. Na podstawie tradycyjnej przyśpiewki opracowała i rozbudowała w r. 1985 Helena Nowak, założycielka zespołu folklorystcznego ,,Brynica" (archiwum zespołu ,,Brynica").
  12. Na podstawie tradycyjnej przyśpiewki opracowała i rozbudowała w r. 1985 Helena Nowak, założycielka zespołu folklorystcznego ,,Brynica" (archiwum zespołu ,,Brynica").
  13. Przyśpiewka tradycyjna (archiwum zespołu folklorystycznego ,,Brynica").
  14. Piotr Kowalski: Leksykon Znaki Świata - Omen, przesąd, znaczenie. Warszawa, Wrocław: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1998, s. 609-615. ISBN 8301125616.
  15. T. Ciołek: Wyrzeczysko : o świętowaniu w Polsce. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1976, s. 151-167.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • T. Ciołek, J. Olędzki, A. Zadrożyńska, Wyrzeczysko : o świętowaniu w Polsce, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1976, s. 151-167.
  • Aleksander Gieysztor: Mitologia Słowian. Warszawa: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2006. ISBN 83-235-0234-X.
  • J. Pośpiech, Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku, Instytut Śląski w Opolu, 1987.
  • Zofia Staszczak: Śląska forma Marzanny i Gaika na tle porównawczym, Instytut Śląski w Opolu 1964

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]