Polskie obozy koncentracyjne

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Czesława Kwoka, jedno z „dzieci Zamojszczyzny” zamordowanych zastrzykiem fenolu w KL Auschwitz z podpisem „Pole” oraz numerem obozowym 26947.
Naszywka (tzw. „winkiel”) z literą „P” = „Pole” na pasiaki polskich więźniów w Auschwitz
Lokalizacja obozów koncentracyjnych w czasie II wojny światowej. Większość z nich znajdowała się na terenie III Rzeszy.
„Winkiel” obozowy z numerem oraz literą „P” oznaczającą narodowość polską z pasiaka Lidii Główczewskiej więźniarki KL Stutthof
Wykres ze strukturą narodowościową ofiar, które zginęły w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau pokazująca, że po Żydach najwięcej zginęło w nim Polaków.
Znaczenia naszywek na pasiaki więźniów w obozach koncentracyjnych

Polskie obozy koncentracyjne (ang. Polish concentration camps) – błędne określenie stosowane w niektórych mediach[1], publikacjach[2][3][4], w tym również w opracowaniach historycznych[5][6] w odniesieniu do niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych znajdujących się w granicach Polski z 1939 roku, które nie tylko wyznacza położenie geograficzne tych obozów, ale sugeruje, że zakładali je i zarządzali nimi Polacy. Według niektórych poglądów sformułowanie wprowadzane jest celowo jako propaganda wymierzona w państwo polskie[7][8][9][10]. Spotyka się także określenia pochodne jak „polskie obozy zagłady” (ang. „Polish death camps”) lub „Polski Holocaust” (ang. Polish Holocaust), niem. »polnische Häuser des Todes« – »Polish death houses«, »polnische Vernichtungslager«, »polnische Vernichtungslager Sobibor und Treblinka«[11].

II wojna światowa[edytuj | edytuj kod]

Information icon.svg Osobny artykuł: Obozy niemieckie 1933–1945.

Najczęściej termin „polskie obozy koncentracyjne” stosuje się w odniesieniu do obozów zakładanych przez nazistowskie Niemcy w okupowanej Polsce, tj. w czasie, gdy Polska nie miała wpływu na politykę okupanta. W okresie kiedy obozy te powstawały państwo polskie nie istniało. Na jego terytorium władze niemieckie utworzyły Generalne Gubernatorstwo z całkowicie niemiecką administracją podległą Rządowi Generalnego Gubernatorstwa. Część byłych ziem polskich jak Wielkopolska, Pomorze oraz Śląsk zostały wcielone do III Rzeszy. Niemieckie obozy koncentracyjne w Europie podlegały zarządowi SS. Bezpośrednio podporządkowane były organizacyjnie Inspektoratowi Obozów Koncentracyjnych (niem. Inspektion der Konzentrationslager) nad którym zarząd pełnił Główny Urząd Gospodarki i Administracji SS (niem. SS-Wirtschafts- und Verwaltungshauptamt), na którego czele stał SS-Obergruppenführer Oswald Pohl[12][13]. Obozami tymi bezpośrednio zarządzał personel obozowy złożony z esesmanów oraz nadzorczyń SS.

Podczas niemieckiej okupacji Polski legalnym ośrodkiem władzy polskiej był w latach 1939-1945 Rząd RP na uchodźstwie z siedzibą w Londynie, który nie podejmował decyzji o tworzeniu obozów koncentracyjnych ani w żadnym zakresie nie partycypował w administrowaniu nimi. Polskiemu rządowi na uchodźstwie podporządkowane były struktury polskiego państwa podziemnego, które również nie brały udziału w działalności tych obozów i podejmowały szereg działań wymierzonych przeciwko ich twórcom oraz zarządcom.

Badacze z amerykańskiego Muzeum Pamięci Holokaustu w wyniku 13-letnich badań opublikowali „Encyklopedię Obozów i Gett” zawierającej wszystkie znane getta dla Żydów oraz obozy koncentracyjne utworzone przez niemieckich nazistów. Wyliczyli, że w okupowanej Europie znajdowało się około 42 500 gett i obozów. W liczbie tej znalazło się m.in. 30 tys. obozów pracy, 1150 – gett oraz 980 obozów koncentracyjnych oraz ich podobozów. W sumę tą wliczono również tysiąc obozów jenieckich, 500 domów publicznych i tysiące innych obozów – wykorzystywanych do aborcji, eutanazji oraz obozów przejściowych. Dla przykładu w samym tylko Berlinie badacze doliczyli się trzech tysięcy obozów różnorakiego przeznaczenia, a w Hamburgu 1,3 tys.[14] Materiał ten opublikowany został w dwóch tomach[15].

W Polsce niemieccy naziści umiejscowili 5 obozów koncentracyjnych, tj. tyle samo ile we Francji oraz dwukrotnie mniej niż w Niemczech gdzie funkcjonowało 12 obozów. Spośród pięciu obozów zagłady dwa znajdowały się na terenach włączonych do Rzeszy, trzy pozostałe w Generalnym Gubernatorstwie w jego granicach z 1942 roku. Pierwszy raz terminu polskie obozy koncentracyjne użył w 1944 roku w artykule o polskim bohaterze podziemia Janie Karskim zatytułowanym „Polish death camp” amerykański magazyn Collier's[16].

W zamyśle dziennikarzy używających pojęcia „polskich obozów koncentracyjnych” ma to być skrót myślowy dotyczący „obozów koncentracyjnych leżących na terenie Polski”. Jest to jednak sformułowanie fałszywe i dezinformujące. Dla osób znających historię Europy i II wojny światowej jego geograficzna konotacja jest oczywista, jednak stosowanie tego określenia w publikacjach w Europie Zachodniej, Izraelu oraz Stanach Zjednoczonych doprowadziło do powstania u części osób przekonania, że Polacy byli współtwórcami obozów koncentracyjnych oraz współsprawcami zagłady Żydów i innych zbrodni popełnionych w tych obozach.

Wypadki używania zwrotu „polskie obozy”[edytuj | edytuj kod]

Polskie MSZ od kilku lat[17] kataloguje przykłady użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do niemieckich obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie Polski. Terminem tym – bez wyjaśnienia, że chodzi o lokalizację geograficzną – posługiwały się czasopisma takie jak amerykański „New York Times”, New York Daily News (Polish concentration camps, Polish death camp, Polish Holocaust[18], brytyjski „The Guardian” czy „The Australian” oraz amerykańskie stacje telewizyjne ABC News i CBS News które użyły zwrotów „Sobibór – Polish Nazi death camp” i „Poland’s Treblinka death camp[19][20]. Według raportu polskiego MSZ jedynie w ciągu 2009 roku aż 103 razy w zagranicznych mediach użyto sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Najczęściej termin ten pojawił się w Niemczech – 20 razy, po 16 w mediach amerykańskich i hiszpańskich, 8 razy w Austrii, 6 w Kanadzie, 6 we Włoszech, 5 razy we Francji. Przekłamania zdarzyły się także po jednym razie na Słowacji, Serbii i Irlandii[21].

Zwrotu tego użyło także wiele najważniejszych dzienników włoskich jak „Corriere della Sera”, „La Stampa”, „L’Unitá”, „La Repubblica”, „Il Sole 24 Ore”[22].

W drugiej połowie 2013 roku określenie „polskie obozy koncentracyjne” pojawiło się w biuletynie włoskiego związku Żydów – zostało tam zawarte w kontekście wspomnienia losu włoskich karabinierów (wł. Arma dei Carabinieri) we wrześniu 1943 roku, gdy Włochy wypowiedziały sojusz Rzeszy Niemieckiej. Redakcja czasopisma przeprosiła, jednocześnie składając obietnicę, że podobne zachowanie nie wydarzy się w przyszłości[23]. W październiku 2013 zwrot „polski obóz” (wł. „lager polacco”) pojawił się w depeszy włoskiej agencji prasowej ANSA w odniesieniu do nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz w kontekście odwiedzenia tego miejsca przez burmistrza Rzymu Ignazio Marino, który złożył wizytę wspólnie z grupą włoskiej młodzieży i przedstawicielami wspólnoty żydowskiej, przybyłymi ze stolicy Włoch. Delegacji towarzyszył wówczas były więzień, 83-letni Sami Modiano (Samuel Modiano), który w korespondencji został nazwany „ocalałym z grozy polskiego obozu”[23][24][25]. Co więcej, w 2007 roku ANSA użyła określenia „polski obóz zagłady” (wł. „campo di sterminio polacco”) w informacji dotyczącej wizyty w Auschwitz znanego z negowania holokaustu historyka Davida Irvinga[26].

Coraz częściej termin pojawia się nawet w prasie niemieckiej. Użyły go gazety jak „Der Spiegel”, „Bild”, „Der Tagesspiegel”, „Stern”, „Focus”, „Die Welt”, „Westdeutsche Zeitung”, „Junge Welt”, „Thurgauer Zeitung”, „Die Zeit”, „Süddeutsche Zeitung” niemiecka agencja prasowa „dpa”, niemiecki oddział Reuters, internetowy portal rozgłośni „Saarlaendischer Rundfunk” oraz portal internetowy niemieckiej telewizji NTV. Używany jest również zwrot „polski obóz zagłady” (niem: polnisches Vernichtungslager)[27][28][29][30][31][32][33][34][35].

Antypolskie sformułowania przechodzą nie tylko przez adiustujących depeszę redaktorów niemieckich agencji prasowych, ale i przez redakcje największych gazet w Niemczech. O „polskim obozie” przeczytać mogły już setki tysięcy osób. „Maerkische Algemeine Zeitung” poinformował na przykład o wycieczce uczniów klas o profilu historycznym ze szkoły w Werder, którzy odwiedzili „polski obóz koncentracyjny” („polnisches KZ Auschwitz”)[36]. Najgłośniejszym przypadkiem w Niemczech było zamieszczenie w 2010 roku w publikacji wydanej dla niemieckich szkół w nakładzie 800 000 egz. pt. „Żydowskie życie w Niemczech” przez Federalną Centralę Kształcenia Politycznego sformułowania „polnische Konzentrationslager”[37][38]. Mimo wielu monitów w tej nagłośnionej już sprawie, w 2013 Deutsche Presse-Agentur (odpowiednik polskiej PAP) użyła terminu „polnischer Vernichtungslager” („polski obóz zagłady”) w swojej informacji, którą wykorzystały następnie różne niemieckie czasopisma (m.in. Focus i Die Welt)[39].

Termin „polskie obozy koncentracyjne” używany jest również na Słowacji. Użyły go prywatna stacja TV TA3 oraz publiczna STV, 27 stycznia 2005, które w relacjach z uroczystości Auschwitz użyła określeń „polski obóz koncentracyjny” i „polska fabryka śmierci”[40],

„Polskie obozy koncentracyjne” pojawiały się również w mediach izraelskich. W 2008 r. użył go izraelski dziennik „Haaretz”[41]. Kilkukrotnie posłużyło się nim także na swoich stronach internetowych Centrum Szymona Wiesenthala. W „Naszym Dzienniku” z 22-23 czerwca odniósł się do tego faktu Robert Popielewicz w swoim tekście pt. „Kłamstwa Centrum Wiesenthala”. Napisał w nim: „Według żydowskiego Centrum Szymona Wiesenthala, to nie Niemcy stworzyli obozy koncentracyjne, a Polacy. Na swoich stronach internetowych Centrum używa zwrotu 'polskie obozy śmierci’ (...)”. W tej sprawie pismo do dyrektora Centrum Wiesenthala Efraima Zuroffa, z żądaniem sprostowania tego sformułowania 'rażąco niezgodnego z prawdą historyczną’ wystosował 19 czerwca prof. Leon Kieres, prezes IPN”[42]. Do sprawy tej nawiązał również Krzysztof Borowiak na łamach „Rzeczpospolitej” z 24 czerwca 2002 roku pt. „Znów polskie obozy koncentracyjne”[43]. Borowiak pisze m.in.: „Od czasu do czasu, niby to przypadkiem, pojawia się tu i ówdzie w światowych mediach określenie 'polskie obozy koncentracyjne’. Tak się dziwnie składa, że określeniem tym posługują się najczęściej środowiska żydowskie, które przecież – jak mało które – powinny wiedzieć, w jakich obozach ginęli między innymi także ich rodacy. Wydawałoby się również, że Centrum Wiesenthala zajmujące się profesjonalnie holokaustem, dalekie będzie od tego typu obrzydliwych przeinaczeń historii”[43].

Sformułowania „polskie obozy” użyła także niemiecka dziennikarka Miriam Hollstein w gazecie „Die Welt”. W artykule „Podróż Asafa dookoła świata”, który ukazał się w tym czasopiśmie w listopadzie 2008 r. opisała ona traumę ojca izraelskiego 16-latka, który zginął w zamachu bombowym samobójcy. Po tej tragedii ojciec umieścił w internecie zdjęcie syna z apelem, by ludzie podróżowali z nim po świecie. Izraelscy uczniowie zawieźli zdjęcie chłopca do muzeum obozu w Majdanku, który autorka określiła „polskim obozem koncentracyjnym”[44]. Po oburzeniu w polskich mediach oraz akcji mailowej artykuł usunięto ze strony internetowej „Die Welt”; ukazały się też przeprosiny autorki, która tłumaczyła się nieuwagą oraz użyciem tego sformułowania w kontekście geograficznego umiejscowienia obozu[45].

W kwietniu 2009 roku sformułowanie „polskie getta” w odniesieniu do gett w okupowanej przez Niemców Polsce zostało użyte w artykule na internetowej stronie gazeta.pl. Sformułowanie to zostało usunięte już po umieszczeniu artykułu w serwisie[46].

W październiku 2010 roku Douglas Martin z „The New York Times” w artykule poświęconym zmarłemu niedawno pionierowi transplantologii Georges’owi Mathé, który był członkiem walczącego z nazistami francuskiego ruchu oporu napisał, że został on „aresztowany i w wagonie bydlęcym wysłany do polskiego obozu koncentracyjnego”[47]. Po protestach Polonii gazeta zamieściła sprostowanie.

29 maja 2012 r. sformułowania „polish death camp” użył prezydent USA Barack Obama podczas odbywającej się w Białym Domu uroczystości uhonorowania Jana Karskiego Prezydenckim Medalem Wolności[48][49][50].

Powodem użycia sformułowania „polskie obozy” jest również nikła wiedza historyczna mieszkańców państw zachodnich dotycząca II wojny światowej[51]. W kwietniu 2009 roku, po emisji amerykańskiego filmu o Irenie Sendlerowej emitowanego w USA przez telewizję CBS, amerykański senator republikański Sam Brownback skomentował:

„Był wczoraj wieczorem nowy film zrobiony za sprawą grupy uczennic z Kansas (w latach 90 cztery uczennice ze szkoły średniej w Kansas wystawiły wraz ze swym nauczycielem sztukę teatralną o Irenie Sendlerowej, wydobywając jej postać z zapomnienia). Znalazły one panią, która przeszła przez polski obóz koncentracyjny, a właściwie obóz internowania, który zbudowali w mieście, takie slumsy. – Uratowała trochę sierot. To była piękna historia o strasznej sytuacji”[52].

Geograficzne uzasadnienie stosowania nazwy „polskie obozy”[edytuj | edytuj kod]

Niemieckie obozy koncentracyjne znajdowały się na terenie wielu obecnych państw europejskich: Polski, Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji, Francji, Danii, Belgii, Holandii, Włoch, Łotwy, Estonii, Norwegii, Węgier, Serbii, Chorwacji, Słowenii, Bułgarii i Macedonii
Polscy więźniowie świętujący wyzwolenie w niemieckim obozie koncentracyjnym Dachau, który „New York Times” mylnie umieścił w Polsce[53].

Często podawane uzasadnienie stosowania terminu „polskie obozy koncentracyjne” podkreśla geograficzne umiejscowienie tych obozów na terenie okupowanej Polski. Obozy koncentracyjne niemieccy naziści zakładali praktycznie w każdym kraju nad którym przejęli kontrolę część z nich utworzyły kolaboracyjne wobec Niemców rządy. W mediach znacznie rzadziej stosowane są sformułowania takie jak np. „francuskie obozy koncentracyjne” czy „holenderskie obozy koncentracyjne”[potrzebne źródło] w odniesieniu do niemieckich obozów koncentracyjnych zakładanych na terenach tych krajów. Mówi się najczęściej o „polskich obozach koncentracyjnych”, prawdopodobną przyczyną jest niskie występowanie obozów zakładanych na terenie innych państw w mediach, gdyż nie stosowano w nich masowych eksterminacji na taką skalę jak w obozach na terenie okupowanej Polski. Oprócz Polski obozy koncentracyjne znajdowały się na terenie ponad 20. europejskich państw:

Termin „polskie obozy koncentracyjne” bardzo często stosuje się także w odniesieniu do nazistowskich obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie Niemiec. Dla przykładu w jednym z wydawanych w Bostonie biuletynów z dnia 16 września 1994 roku widniał podpis „Irena Weiss z Waszyngtonu opowiada historie lat przeżytych w polskim obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie[55], który znajdował się w pobliżu niemieckiego miasta Weimar. Kolejnym przykładem może być rezolucja amerykańskiego kongresmena Leonarda Boswella złożona w Kongresie 30 kwietnia 2004 r. roku o nadanie Złotego Medalu Kongresu grupie Indian Meskwaki, którzy w czasie wojny służyli jako code talkers (szyfranci). W uzasadnieniu swojego wniosku kongresmen napisał: „Frank Sanache po wzięciu do niewoli przez Niemców w Afryce Północnej został osadzony w polskim obozie jenieckim”. Wspomniany obóz znajdował się w Schlochau w pobliżu Szczecina, na terytorium, które znalazło się w granicach Polski dopiero po II wojnie światowej. Wiadomość tę powtórzono w nekrologu Franka Sanache w Magazynie Time w numerze z dnia 6 września 2004 r., określając obóz w Schlochau jako Polish Labor Camp (polski obóz pracy). Podobną informację podał brytyjski Daily Mail nazywając jeniecki obóz Stalag Luft III w Żaganiu, znany z głośnej hollywoodzkiej produkcji z 1963 pt. „The Great Escape” ze Steve’em McQueenem w roli głównej, „polskim obozem koncentracyjnym”[56]. Z kolei we wspomnieniach napisanych przez amerykańskiego pilota S/Sgt. Ronalda D. Coxa z 612. Eskadry Bombowej 401. Grupy Bombowej 8. Armii Powietrznej, zestrzelonego nad Niemcami znajdziemy informację, że został osadzony w „Polish Concentration Camp” w... Berlinie[57]. Kolejnym groteskowym przykładem może być zlokalizowanie obozu koncentracyjnego Dachau w Polsce przez renomowany „New York Times”[58], który w swoim weekendowym wydaniu, pod zdjęciem Yasira Qadhiego jednego z bardziej znanych amerykańskich duchownych muzułmańskich zamieścił następujący podpis: „Qadhi i inni muzułmańscy duchowni modlili się w sierpniu zeszłego roku w obozie koncentracyjnym Dachau w Polsce.”[59][60] Dla przypomnienia, ten „polski obóz koncentracyjny” założony został przez nazistów na obrzeżach miasta Dachau, na północ od Monachium, w południowych Niemczech.

Jako przykład do czego może doprowadzić połączenie częstego używania frazy „polskie obozy koncentracyjne” z nikłą znajomością historii oraz geografii podał Edmund Lewandowski w artykule zamieszczonym w San Francisco Bay Area Polish American Community Newsletter. W 1998 r. Lewandowski przeprowadził wywiady z grupą uczniów szkół średnich w Santa Clara County, Kalifornia. Po pokazaniu im notatki o aresztowaniu strażnika z obozu koncentracyjnego autor zapytał grupę uczniów: „Kim byli naziści?”. Odpowiedź była szokująca, gdyż wszyscy uczniowie stwierdzili, że... Polakami[57]. Natomiast w wydawanej w Kanadzie gazecie w tekście o „honorowym przewodniczącym stowarzyszenia nielicznych dzieci uratowanych z obozów śmierci” dodano, iż były to obozy „nazistowsko-polskie”[55]

Wypadki używania zwrotu „nazistowska Polska”[edytuj | edytuj kod]

Wiedzieli, że ci ludzie (Polacy) niczego nie zrobią. Jedna osoba wystarczyłaby do wysadzenia torów kolejowych. Czemu tego nie zrobiono? Bo oni wszyscy mówili „dobrze”, uśmiechali się i czekali na to, co mieli zrobić naziści

Rabin Szlomo Awiner: Polacy się uśmiechali i czekali na nazistów. Rzeczpospolita, 24 lutego 2009.

Obok nieświadomego użycia określenia „polski obóz koncentracyjny” bez dodatkowego komentarza, że określenie to stosuje się do niemieckich obozów zlokalizowanych na terenie okupowanej Polski, w mediach zachodnich spotykane są inne dezinformacje sugerujące odpowiedzialność Polski za zbrodnie hitlerowskie (nazistowskie). Obraz tych przekonań możemy znaleźć w amerykańskim serialu z 1975 roku o losach niemieckich Żydów pt. „Holocaust”. Wykonawcami egzekucji w getcie warszawskim są w nim aktorzy ubrani w przedwojenne mundury polskiego wojska. W filmie tym żołnierze ubrani w polskie mundury w charakterystycznych dla polskiego wojska rogatywkach u boku Niemców pilnują transportów Żydów zmierzających do warszawskiego getta, a także jako część oddziałów niemieckich szturmują pozycje żydowskich powstańców broniących Getta. W tego rodzaju nadużyciach używane jest nawet sformułowanie „Nazistowska Polska” (Nazi Poland) oznaczające w domyśle istnienie w Polsce kolaborującego rządu pronazistowskiego na wzór rządów we Francji, Węgrzech czy Rumunii. Terminu „Nazi Poland” użyły kilkukrotnie m.in. San Francisco Chronicle[61], hiszpańskie „Publico”[62], „Los Angeles Times”[63], stał się on także tytułem książki Fay Walker[64].

Termin „Nazi Poland” (Nazistowska Polska) ukazał się także 6 czerwca 2010 w czołowym amerykańskim dzienniku „Los Angeles Times[65]. Użyła go F. Kathleen Foley w swojej recenzji sztuki teatralnej o Jerzym Kosińskim „More Lies About Jerzy” (Więcej kłamstw o Jerzym) autorstwa Davey’a Holmesa. Napisała w niej: „Jerzy Kosiński wzbudził kontrowersje swoją powieścią »Malowany Ptak«, którą chytrze promował jako autobiograficzną relację ze swego dzieciństwa w Nazistowskiej Polsce”[66].

Częste użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne” prowadzi do przekonania u wielu nie znających historii osób, że Holocaust odbywał się przy czynnym udziale Polaków, a nawet, że to oni zakładali oraz zarządzali obozami koncentracyjnymi dokonując masowych mordów na Żydach. Dla przykładu we francuskim dzienniku „Le Progres” z Lyonu dnia 15.01.2005 rozpoczęła się seria artykułów po wizycie miejscowej młodzieży w Auschwitz. Znalazły się w nich sformułowania, że pierwsze obozy były otwierane w 1940 roku przez Polaków i że „naziści znaleźli w Polsce warunki do rozwoju obozów”. Dzięki interwencji konsula generalnego RP w Lyonie, 27.01 gazeta zamieściła sprostowanie tłumacząc się francuskim lapsusem językowym[67].

Norman F. Cantor profesor historii, socjologii, literatury porównawczej na New York University, w swojej książce: „The Sacred Chain: The History of the Jews”, wydanej w 1994 roku napisał:

Współudział Polaków (w zagładzie Żydów - przyp. red.) był bardzo znaczny i nie podlegający dyskusji. Bez ich pomocy Niemcy nie byliby pod względem logistycznym zdolni do unicestwienia 6 milionów Żydów. Ten sam zarzut odnosi się do Kościoła katolickiego w Polsce, który przepełniony wielowiekową wrogością wobec Żydów nie uczynił nic znaczącego, by przeciwstawić się nazistowskim obozom śmierci. Polscy katolicy tysiącami pracowali w obozach koncentracyjnych i komandach śmierci. Hierarchia kościelna nigdy nie wystąpiła z apelem o niepodejmowanie tego rodzaju pracy. Polska stała się najbardziej okrutnym polem śmierci w najnowszej historii przy braku sprzeciwu Kościoła Polscy katolicy tysiącami uczestniczyli w obsłudze obozów koncentracyjnych i plutonów egzekucyjnych (…) Wojująca katolicka nienawiść wobec Żydów ukształtowała się wcześniej, w XIX wieku, była inspiracją austriackiego i polskiego uczestnictwa w ludobójstwie[68].

Dziennik „Le Figaro”, 28.01.2005, relacjonując rozmowę z żydowskim historykiem z Izraela Efraimem Zuroffem przytoczył ocenę swojego rozmówcy, który stwierdził, że w Rumunii, na Litwie oraz w Polsce istniał reżim pronazistowski. Po interwencji polska ambasada uzyskała przeprosiny od redakcji gazety. Dnia 10.02.2005 opublikowała ona sprostowanie, że dziennikarz gazety nie miał intencji zarzucania Polakom kolaboracji z nazistami przy eksterminacji Żydów[67].

Bardzo głośnym echem stało się użycie w listopadzie 2004 w norweskiej telewizji NHK przez dziennikarza H.W. Steinfelda sformułowania „polscy naziści we Lwowie”, który starał się przypisać Polakom tzw. Dni Petlury z roku 1941 inspirowane przez okupacyjne władze niemieckie i przeprowadzone przy współudziale milicji ukraińskiej. Po proteście polskiego ambasadora rozpoczęła się polemika na łamach gazety „Aftenposten”, w której Steinfeld starał się udowodnić prawdziwość użytego przez siebie określenia. Dyskusja, w której zabrali głos także historycy polscy i norwescy, wykazała fałsz, przekłamania faktów oraz złą wolę okazywaną przez norweskiego dziennikarza doprowadzając do debaty na temat etyki dziennikarskiej. W obliczu udowodnionej manipulacji, ambasada podjęła interwencję w norweskim Komitecie Zawodowym Prasy[67].

Zarzuty antysemityzmu oraz kolaboracji z nazistami padają również wobec członków walczącej z nazistami Armii Krajowej i dotyczą zarówno publikacji historycznych, jak i artykułów prasowych. Żydowski historyk Rauben Ainsztein w książce „Jewish Resistance in Nazi Occupied Eastern Europe” napisał „Wielu z polskich nazistów, to byli polscy oficerowie i jako takim dano im dowództwo nad oddziałami Armii Krajowej, gdzie robili wszystko, aby zintensyfikować antyżydowską nienawiść...”[69][70]

Redaktor w największej codziennej gazecie wydawanej w Kanadzie „The Toronto Star” Andrew Kendall napisał dnia 27 marca 1994 roku:”...dla Niemców zbędne było polskie SS – wystarczyła Armia Krajowa, denuncjująca lub sama mordująca Żydów. Ponadto rząd polski na uchodźstwie celowo opóźniał przekazanie na zachód informacji o okrucieństwach popełnianych na Żydach. Powstanie w getcie trwało dłużej niż powstanie warszawskie.”[71]

Reakcje[edytuj | edytuj kod]

Problem ten został dostrzeżony dłuższy czas temu przez polską dyplomację, lecz dopiero medialne nagłośnienie w kraju – przede wszystkim przez gazetę „Rzeczpospolita[72][a] – doprowadziło do działań mających na celu prostowanie przypadków stosowania podobnych określeń przez dziennikarzy. W szeroko zakrojoną akcję włączyły się zarówno polskie placówki dyplomatyczne za granicą, jak i środowiska polonijne.

Pomimo tej akcji, 12 stycznia 2006 r. amerykański dziennik „The New York Times” (NYT) opublikował artykuł, w którym użyto zwrotu Polish death camps. Na emailową akcję wielu polskich czytelników senior editor (redaktor) NYT Bill Borders wystosował notatkę do personelu gazety, że zwrot ten nie jest historycznie poprawny i jest nie do przyjęcia dla wielu czytelników.

W 2005 r. Amerykański Kongres Żydowski (ang. American Jewish Congress) określił stosowanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” jako mylące i szkodliwe, stwierdzając, że w czasie II wojny światowej istniały wyłącznie „obozy koncentracyjne założone przez niemieckich nazistów”.

W początkach marca 2006 r. rząd Polski (wiceminister kultury Tomasz Merta) wystąpił do UNESCO, by wpis terenów poobozowych Auschwitz-Birkenau otrzymał tytuł na liście Światowego Dziedzictwa Były Nazistowski Niemiecki Obóz Koncentracyjny Auschwitz. W 2007 r. organizacja oficjalnie przyjęła tytuł wpisu „Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940–1945)”[73].

W kwietniu 2006 r. Maram Stern, zastępca sekretarza generalnego Światowego Kongresu Żydów (ang. World Jewish Congress) napisał: Mimo że obóz został zbudowany i był prowadzony przez Niemców, wszyscy w okolicy wiedzieli o jego istnieniu, a z miejscowych mieszkańców rekrutowano robotników. Rząd w Warszawie chce historię Polski odseparować od historii Auschwitz i dać do zrozumienia, że Polska nie odgrywała żadnej roli w obozie.

Wypowiedź Sterna skomentował m.in. Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim. Oświadczył:

To jakaś totalna bzdura. Jak można powiedzieć, że Polska chce wyrzucić Auschwitz ze swojej historii? Jak można mówić, że Polacy budowali Auschwitz. Pierwsi więźniowie, którzy tam trafili, byli Polakami i oni budowali ten obóz, ale przecież nie z własnej woli[74].

W podobnym tonie wypowiedziała się również żydowska Liga Przeciwko Zniesławieniu (Anti Defamation League), która równocześnie poparła starania Polski o zmianę nazwy obozu w UNESCO[75].

10 listopada 2007 roku odbyła się w Toronto premiera dokumentalnego filmu „Upside Down” (reż. Violetta Kardynał), który prezentuje historię mitu o „polskich obozach koncentracyjnych”. Tytuł nawiązuje do całkowitego odwrócenia ról, w tym przypadku roli kata i ofiary[76]. Film został opublikowany na stronie MSZ[77] w październiku 2007 r., a następnie w styczniu 2008 r. został z niej usunięty ze względu na zastrzeżenia dotyczące merytorycznej zawartości. Nadal pozostaje jednak dostępny na stronach polonijnych[78].

W niemieckiej gazecie „Der Tagesspiegel” okazał się 3 lutego 2008 roku list niemieckiego czytelnika Christiana Schrötera, przewodniczącego stowarzyszenia polsko-niemieckiego, pod tytułem „Nieprecyzyjne określenie”, w którym odnosząc się do wcześniej publikowanego artykułu, w którym padły słowa o polskim obozie zagłady, stwierdza:

To jest określenie, które nie jest tylko nieprecyzyjne z dziennikarskiego punktu widzenia, ale również historycznie mylące i dla kraju Polski szkalujące, ponieważ implikuje współpracę z niemieckim okupantem.

Według prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa i szefa pionu śledczego IPN Witolda Kuleszy mówienie o „polskich obozach zagłady” to kłamstwo oświęcimskie, czyli przestępstwo ścigane w wielu krajach[79]. Prof. Kulesza zauważył także, że ponadto mamy tu do czynienia z przestępstwem znieważania narodu polskiego i znieważania pamięci ofiar nazistowskich zbrodni[80]

Według profesora Israela Gutmana z Instytutu Pamięci Yad Vashem w Izraelu jedną z form negowania Holocaustu jest używanie określenia „polskie obozy koncentracyjne”. Jest to świadoma czy nieświadoma forma zamiany ofiary w kata i próba rozmycia kwestii odpowiedzialności za popełnione zbrodnie. – Franciszek Piper[81]

W październiku 2010 roku zdobywca prestiżowej nagrody Pulitzera w USA – Alex Storożyński, wystąpił z projektem petycji zebrania miliona podpisów przeciw sformułowaniu „polskie obozy koncentracyjne”, którą planuje rozesłać do wszystkich mediów w USA[82]. Akcję wspierają nowojorski „Nowy Dziennik”, Fundacja Kościuszkowska oraz środowiska polonijane w Ameryce. Tekst z protestem przeciw stosowaniu mylącego określenia o „polskich obozach” znajduje się na stronie internetowej http://www.thekf.org/[83]. Do tej pory podpisało ją wielu znanych osobistości jak politycy Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, historyk Norman Davies, artyści jak fotograf Ryszard Horowitz, reżyser Andrzej Wajda, kompozytor Krzysztof Penderecki, muzyk Stanisław Sojka, malarz Rafał Olbiński, a nawet kilka znanych osobistości z zachodniego kręgu kulturowego jak Rita Cosby[84]. Działania Fundacji Kościuszkowskiej doprowadziły również do zmiany wewnątrz redakcyjnych stylebooków takich gazet jak „Wall Street Journal”, „New York Times” czy „San Francisco Chronicle”. W tym ostatnim przypadku na reakcję Storożyńskiego odnośnie użycia w artykule terminu „polski obóz koncentracyjny” zamieszczonego w tej gazecie jego autor wysłał maila z prywatnego konta, że „stylebook nie zostanie zmieniony, a Polacy dokonali Holocaustu”[85]. Po interwencji w redakcji „San Francisco Chronicle” redakcja zgodziła się jednak na zmianę stylebooka.

Droga sądowa[edytuj | edytuj kod]

W listopadzie 2008 wiceminister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska, Ryszard Schnepf, zapowiedział wytaczanie procesów sądowych mediom używającym sformułowań „polskie obozy”[86]. Do dziś Polska jednak nie wytoczyła żadnego tego typu procesu.

Pozwy kierują jednak osoby prywatne narodowości polskiej oburzone określaniem niemieckich obozów założonych na terenie Polski „polskimi”. Zrobił tak Zbigniew Osewski, wnuk więźnia Stutthofu, który zdecydował się pozwać wydawcę „Die Welt” – spółkę medialną Axel Springer SE – za nazwanie obozu w Majdanku „byłym polskim obozem koncentracyjnym”[87]. W grudniu 2010 Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził stanowisko, iż sądownictwu polskiemu przysługuje jurysdykcja w tej sprawie. Sąd zaznaczył jednak, iż nie każdy Polak będzie mógł wytaczać proces, ale tylko ten, którego łączy ze sprawą szczególna więź emocjonalna[88]. We wrześniu 2012 przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces z powództwa Osewskiego[89], do którego w sierpniu 2013 przystąpił przystąpił Prokurator Generalny[90].

Pozew do sądu przeciw wydawcy niemieckiego tygodnika „Focus” za użycie w publikacjach zwrotu „polski obóz zagłady” wniosła Janina Luberda-Zapaśnik, emerytowana lekarka z Olsztyna, która jako dziecko była więźniarką niemieckiego obozu przesiedleńczego w Potulicach. Domaga się sprostowania oraz zakazu używania takich określeń w przyszłości. W wieku 11 lat Niemcy wywieźli ją razem z rodzicami oraz czwórką młodszego rodzeństwa w 1941 roku z Pomorza w trakcie masowych wysiedleń Polaków z Pomorza[91][92]. Pozew w imieniu byłej więźniarki złożyli pełnomocnicy związani ze Stowarzyszeniem Patria Nostra, które zrzesza prawników i byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych[93].

W październiku 2013 Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, z powodu nie znalezienia znamion przestępstwa, odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie użycia w artykule dziennikarki Beate Wyglendy, zamieszczonym 27 sierpnia 2013 w niemieckim dzienniku Rheinische Post, zwrotu: „przeżyli oni polskie obozy koncentracyjne i  polskie getta”. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do  prokuratury złożyli w tej sprawie Anna Halves i Józef Galiński ze  Związku Polaków w Niemczech „Rodło”, domagając się wpłacenia 200 tys. EUR na rzecz jednej z polskich instytucji charytatywnych. Prokuratura ustaliła, że jeszcze w dniu 27 sierpnia gazeta przeprosiła za ten zwrot, uznając go za pomyłkę i przyznając, że „jest on nie do zaakceptowania”. Prokuratur Mariola Reda-Pieczeniewska nie dopatrzyła się, by zamiarem autorów było znieważenie narodu polskiego, wskazując w swoim uzasadnieniu, iż „sformułowanie polskie obozy zagłady, choć wyjątkowo niefortunne, nie miało na celu wskazania, iż obozy takie zakładali Polacy, a jedynie, iż położone one były na ziemiach polskich.”[94][95][96]

„Polskie obozy koncentracyjne” w okresie II Rzeczypospolitej[edytuj | edytuj kod]

Termin „polskich obozów koncentracyjnych” używany jest również przez media i polityków rosyjskich dla określenia jenieckich obozów dla sowieckich żołnierzy wziętych do niewoli w trakcie Wojny polsko-bolszewickiej z lat 1919-1920 oraz powojennych obozów tworzonych na terenie Polski po 1945 roku przez NKWD.

Obozy koncentracyjne NKWD na ziemiach polskich w latach 1945–1948[edytuj | edytuj kod]

Termin „polskie obozy koncentracyjne” pada również w odniesieniu do komunistycznych obozów pracy i obozów jenieckich powstających w Polsce po II wojnie światowej.

Duże znaczenie ma tu semantyka. To czy polskie obozy koncentracyjne istniały zależy od tego, jak rozumie się słowo „polskie” i jaką definicję przyjmuje się dla „obozu koncentracyjnego”. Jeśli, zgodnie z prawem międzynarodowym, uznać władze komunistyczne w Polsce za legalną reprezentację Polaków, należy uznać powojenne obozy za polskie[potrzebne źródło]. Z kolei szeroka definicja preferowana np. przez Gilesa McDonogha i Normana Daviesa pozwala kwalifikować obozy tworzone przez komunistów do kategorii obozów koncentracyjnych[97].

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Dziennik „Rzeczpospolita” był pierwszą gazetą w głównym nurcie mediów, która podjęła walkę z oszczerczym określeniem „polskie obozy koncentracyjne”.

Przypisy

  1. „Hannah (Alice Dwyer) und Tomasz (Mateusz Damięcki) begegnen sich in einem polnischen KZ.”, [w:] recenzja do filmu „Die verlorene Zeit”, Autor: Martin Kowalczyk, www.br.de, [1]21-11.2011”; „polish death camp” New York Daily News „Buried prayers” Steven Mayer, 2011-11-05; Cynthia Bowers (CBS News) – „a polish death camp” [2]; Julian Stähle. Das grauen von Auschwitz. Geschichte Schuller besuchen polnisches KZ w: Märkische Allgemeine Zeitung, 24 listopada 2011.
  2. „Studies the three Polish death camps operated in 1942 and 1943 in conjunction with Operation Reinhard. The camps are viewed in the context of Nazi extermination policy in the General Government...” w: United States Holocaust Memorial Council 1990. Days of remembrance, April 7-14, 1991, p. 195.
  3. „Die Vernichtungsaktionen in den genannten polnischen Konzentrationslagern wurden im Frühjahr 1943 (Belzec) bzw. im Oktober des Jahres (Sobibór, Treblinka), also bald nach der Versetzung Globoeniks nach Italien” in:. Michael Wedekind]. Nationalsozialistische Besatzungs- und Annexionspolitik in Norditalien 1943, 2003.
  4. „The other Polish extermination camps were at Auschwitz-Birkenau, Belzec, Sobibor, Treblinka, and Majdanek....” w: Fathoming the Holocaust by Ronald J. Berger (professor of Sociology at the Universtity of Wisconsin-Whitewater), 2002.
  5. „It was stated that pogroms and confiscation of Jewish property in Lodz and Warsaw were under way, and that a „specialist” had come from Dachau to set up Polish concentration camps....” w: Telford Taylor. The March of Conquest. The German Victories in Western Europe 1940, 1991 [autor był jednym z sędziów podczas procesów norymberskich].
  6. In Jasenovac, einer kleinen jugoslawischen Stadt in Slavonien an der Grenze zu Bosnien, wurde während des Zweiten Weltkrieges – wie im deutsch-polnischen Auschwitz – das größte Konzentrationslager Jugoslawiens errichtet.”, [w:] Vladimir Dedijer. „Jasenovac – das jugoslawische Auschwitz und der Vatikan”. wyd. Ahriman. Uniwersytet Kalifornijski. ISBN 3-922774-06-7, 9783922774068 str. 23.
  7. „Sięga się także do metod nader prostackich, opartych na przekonaniu, że pewnego rodzaju stereotypowe formuły mogą kształtować swoiste odruchy warunkowe, mechanicznie kojarzące to co polskie z hitlerowską aparaturą zagłady. Ta metoda kształtowania stereotypów każe np.: książkę Treblinka Jeana-Francois Steinera, 1966 (New York, Simon and Schuster, 1967), „attempts to explain the Polish death camp in terms of a mystical interpretation of Jewish personality” reklamować jako „a novel chronicling Jewish resistance in a Polish death camp in 1942–43”. [...] Przedłużeniem tej metody są stosowane ostatnio (1967) zabiegi propagandowe, np. rysunek w Chicago Sun Times (według reprodukcji w The Progressive, maj 1968), przedstawiający piec krematoryjny – z podpisem: „komunistyczny antysemityzm, piece wciąż dymią”. {w:} Sprawy międzynarodowe. t. 21, w. 1-6, 1968 str. 30.
  8. „część amerykańskich Żydów wręcz nienawidzi Polaków – w głębokim przekonaniu, że obozy zagłady budowali Polacy i dlatego działały one w Polsce; nie przestaną więc używać sformułowań typu „polskie obozy koncentracyjne” w: Stefan Bratkowski. Pod wspólnym niebem: krótka historia Żydów w Polsce. 2001.
  9. „Owe media stopniowo eliminowały Niemców jako autorów Holocaustu, nazywając ich nazistami, później nazistami i Polakami, wreszcie coraz częściej Polakami, czego jaskrawym symbolem jest terminologia tycząca obozów zagłady, która ewoluowała tak: 1.) „Niemieckie obozy koncentracyjne”, 2.) „Nazistowskie obozy koncentracyjne”. 3.) „Nazistowsko-polskie obozy koncentracyjne”. Ostatni, czwarty termin, dzisiaj najmodniejszy „Polskie obozy koncentracyjne”, regularnie używany przez media Zachodu, to element czwartego etapu antypolskiej kampanii w kwestii „Shoah”. Polacy awansowali tu na głównych Żydobójców. [...] Była to sztuczka semantyczna niby niewiele znacząca, lecz w istocie o kapitalnym znaczeniu. Słowo Niemcy zastąpiono słowem naziści. Kilka przykładów” Naziści i Polacy wymordowali Żydów podczas II wojny światowej” („The Edmonton Journal”)...” w: Waldemar Łysiak na łamach 3. wyd. PLJ, 1995 str. 107- 111.
  10. „Określenia w rodzaju „polskie obozy koncentracyjne” nie tylko wyznaczają położenie geograficzne tych obozów, ale sugerują, że zakładali je Polacy. W licznych amerykańskich filmach, kreskówkach, rysunkach, komiksach dotyczących II wojny światowej Polacy występują w roli donosicieli lub obozowych „kapo” (Urban przytacza tu znany komiks „Mysz”). Oczywiście, tacy Polacy też byli.”, [w:] Alina Grabowska: „Polska w komentarzach". t. 2. 1999 str. 245.
  11. „Mehr noch – in einigen Enzyklopädien, wissenschaftlichen Zeitschriften und publizistischen Artikeln werden Begriffe benutzt wie »polnische Häuser des Todes« – »Polish death houses«, »polnische Vernichtungslager«, »polnische Vernichtungslager Sobibor und Treblinka«. Dorthin wurden Juden deportiert und von Nazis ermordet. Auch eine der zynischsten Fälschungen wird dadurch verbreitet, dass die Nazi-Deutschen deshalb Konzentrationslager und Vernichtungsstätten auf polnischem Boden lokalisierten, weil das polnische Volk während des Zweiten Weltkrieges antisemitisch eingestellt gewesen wäre. Und wie sieht die Wahrheit aus?” {w:} Gerhard Botz, Peter Steinbach, Landeszentrale für Politische Bildung Nordrhein-Westfalen. Internationale Tagung. Zeitgeschichte und politisches Bewusstsein. Wissenschaft und Politik, 1986, s. 97.
  12. Jan Erik Schulte, Zwangsarbeit und Vernichtung: Das Wirtschaftsimperium der SS. Oswald Pohl und das SS-Wirtschafts-Verwaltungshauptamt 1933-1945, Paderborn, München, Wien, Zürich: Schöningh, 2001.
  13. Reiner Merkel: Hans Kammler – Manager des Todes, 2010 August von Goethe Literaturverlag, Frankfurt am Main, ISBN 978-3-8372-0817-7.
  14. Encyklopedia of camps and ghettos 1933-1945” na stronach Muzeum Holokaustu.
  15. http://web.ushmm.org/site/apps/ka/ec/Product.asp?c=ftILI5PMKoG&b=2264499&en=bkLLJ0OHKaLUIaOKI9IQJcM1LlIXIhNVKmJVLdO2KyE&ProductID=677524 Pierwszy tom „Encyklopedii obozów i gett”.
  16. Karski, Jan. 1944. „Polish Death Camp.” Collier’s, 14 October 1944, strony 18–19, 60–61.
  17. Interwencje polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w sprawie użycia sformuowania „Polskie obozy koncentracyjne” z podziałem na lata umieszczone na oficjalnych stronach urzędu.
  18. „John Turturro utters these dark, somber words midway through a new film called „The Truce.” He’s playing a prisoner recently released from the infamous Polish death camp who is trying to find his way home through war-shattered Europe. Gripping, episodic” [3] by Lewis Beale, NEW YORK DAILY NEWS; „ACCUSED NAZI TESTIFIES SAYS HE DIDN’T HELP SS OFFICERS KILL JEWS AT POLISH DEATH CAMP” [4] by Barbara Ross, NEW YORK DAILY NEWS; „Jakob Reimer, a former potato chip salesman accused of participating in Nazi atrocities during World War II, is expected to testify today in his own defense possibly explaining his role in a Polish death camp... „Jakob Reimer, a former potato chip salesman accused of participating in Nazi atrocities during World War II, is expected to testify today in his own defense possibly explaining his role in a Polish death camp. Reimer was a Ukrainian in the Russian Army until he was caught by the Germans. He became an officer in a Ukrainian SS unit that the Nazis used to help empty Jewish ghettos and guard civilians in Polish concentration camps. [5] by Barbara Ross, HOLOCAUST SUSPECT MAY TESTIFY TODAY, NEW YORK DAILY NEWS; „Though Poland’s president has vetoed a bill to compensate people for property seized under communism, Polish Holocaust survivors are pressing their case in front of New York lawmakers. [6] by Jose Martinez, NEW YORK DAILY NEWS.
  19. Amerykańscy dziennikarze o „polskich obozach”. naszdziennik.pl, 18-19 kwietnia 2009.
  20. Interwencja w sprawie „polskich obozów”. rp.pl, 18.04.2009.
  21. Najczęściej o polskich obozach mówią Niemcy TVN24.
  22. Agnieszka Zakrzewicz, „Wierzą, że Monte Cassino zdobyli Marokańczycy” serwis wp.pl.
  23. 23,0 23,1 PAP, IAR: Włoska agencja prasowa napisała o Auschwitz „polski obóz”. polskieradio.pl, 20 października 2013. [dostęp 2013-12-14].
  24. Włosi robią z Auschwitz „polski obóz”. stefczyk.info, 20 października 2013. [dostęp 2013-12-14].
  25. PAP: ANSA napisała o „polskim obozie”. tvp.info, 20 października 2013. [dostęp 2013-12-14].
  26. „Lager polacco”: włoska agencja ANSA robi z Auschwitz „polski obóz”. To samo pisała 6 lat temu. Skandaliczna głupota czy prowokacja?. wpolityce.pl, 20 października 2013. [dostęp 2013-12-14].
  27. Niemieckie gazety: Polski obóz w Sobiborze. Dziennik.pl, 17.04.2009.
  28. Agencja dpa o „polskim obozie Trawniki”. Wprost.pl, 20.03.2009.
  29. „Polski obóz koncentracyjny” w niemieckiej prasie. Wprost.pl, 25.11.2008.
  30. Niemcy piszą o „polskim obozie”. Rzeczpospolita.pl, 20.03.2009.
  31. Niemcy próbują wyprzeć prawdę ze świadomości. Rzeczpospolita.pl, 20.03.2009.
  32. Znów „polski obóz” w niemieckich mediach. Rzeczpospolita.pl, 20.03.2009.
  33. Nie chcą przeprosić za „polskie obozy”. Dziennik.pl, 24.03.2009.
  34. „Die Welt” o „polskim obozie”. Rzeczpospolita.pl, 23.11.2008.
  35. „Bartoszewski: Reuters nie ma encyklopedii?. Dziennik.pl, 23.03.2009.
  36. Niemcy fałszują historię? Szkoły informują o „polskich obozach”.
  37. „Polskie obozy koncentracyjne w niemieckim podreczniku”.
  38. Interwencja MSZ w sprawie „polskich obozów”.
  39. Niemieckie zakłamywanie historii trwa w najlepsze. Największa tamtejsza agencja prasowa użyła sformułowania „polski obóz zagłady”. Już powtórzyły je inne gazety. wPolityce.pl. [dostęp 2013-02-17].
  40. „Polskie” obozy koncentracyjne – dziś także na Słowacji – Spiszak: „Z południowych Kresów” – Salon24.
  41. Izrael: skandaliczny artykuł na temat Polski. Dziennik.pl, 11.06.2008.
  42. Jerzy Robert Nowak „Polskie obozy śmierci” Z cyklu „Pro i contra”, „Tygodnik Katolicki Niedziela”, 27/2002.
  43. 43,0 43,1 Krzysztof Borowiak, „Znów polskie obozy koncentracyjne”, „Rzeczpospolita” 24 czerwca 2002.
  44. Polskie obozy w polskim sądzie, wyborcza.pl.
  45. List z przeprosinami autorki na stronach Wiadomości 24 z 2008-11-26.
  46. Ponad 60 lat po wojnie odkryli, że przeżyli dokładnie to samo.
  47. Artykuł „Dr. Georges Mathé, Transplant Pioneer, Dies at 88” Douglas Martin.
  48. Fatalne słowa Obamy: polski obóz śmierci. tvp.info, 30 maja 2012. [dostęp 2013-12-14].
  49. Skandaliczna wpadka Baracka Obamy: „polski obóz śmierci”. rmf24.pl, 30 maja 2012. [dostęp 2013-12-14].
  50. PAP: „Obama zaszokował Polaków”. Echa gafy prezydenta USA. fakty.interia.pl, 30 maja 2012. [dostęp 2013-12-14].
  51. USA: Edukacja o Holokauście rozmija się z polską perspektywą. fakty.interia.pl, 3 czerwca 2012. [dostęp 2013-12-14].
  52. Telewizja CBS powtórzy końcówkę filmu o Irenie Sendlerowej.
  53. Obóz koncentracyjny w Dachau był w... Polsce? – Polska Agencja Prasowa.
  54. Jackson, Julian: „France, the dark years”, Oxford University Press, 2001.
  55. 55,0 55,1 „Takich obozów nie było”, wywiad z Pauliną Migalską, autorką pracy magisterskiej o „polskich obozach koncentracyjnych”, rozmawia Stanislaw M. Jankowski, „Przegląd Polski” 20 lutego 2004.
  56. Brytyjski tabloid wyraża żal za 'polski obóz koncentracyjny w Żaganiu’.
  57. 57,0 57,1 J. Ławrynowicz, M. Ławrynowicz „Polish Concentration Camps” Zarys chronicznego problemuPrzegląd Polski 28 stycznia 2005.
  58. Obóz koncentracyjny w Dachau był w... Polsce? – Polska Agencja Prasowa.
  59. „New York Times”, art. „Yasir Qadhi: An American Cleric”, ukazało się zdjęcie z podpisem: „Qadhi and other American Muslim clerics pray at the Dachau concentration camp in Poland last August” (Qadhi i inni amerykańscy duchowni muzułmańscy modlili się w sierpniu ubiegłego roku w obozie koncentracyjnym w Dachau, w Polsce.
  60. Jacek Przybylski: „New York Times”: obóz Dachau był w Polsce. rp.pl, 20 marca 2011. [dostęp 2013-12-14].
  61. Murals from Nazi Poland see the light. San Francisco Chronicle, 23 lutego 2009.
  62. Polish Embassy in Spain protests against „Nazi Poland”. Polskie Radio, 15 stycznia 2009.
  63. Hellish days in Nazi Poland. Los Angeles Times, 24 maja 2008.
  64. Fay Walker: Hidden: A Sister and Brother in Nazi Poland. 2002. ISBN 0299180603.
  65. http://latimesblogs.latimes.com/culturemonster/2010/06/theater-review-more-lies-about-jerzy-at-the-hayworth-theatre.html Recenzja na stronach internetowych Los Angeles Times.
  66. Wiadomość z serwisu Onet.
  67. 67,0 67,1 67,2 raport MSZ w sprawie użycia sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”.
  68. Norman F. Cantor, “The Sacred Chain: The History of the Jews”, New York:, Harper Collins, 1994 r, ISBN 0060167467, strony 345-346.
  69. Reuben Ainsztein, „Jewish resistance in Nazi-occupied Eastern Europe: With a historical survey of the Jew as fighter and soldier in the Diaspora”, New York: Barnes & Noble Books, 1974, ISBN 10 0236154907, strona 676.
  70. Henryk Pająk, „Strach być Polakiem”, Retro ISBN 8390529203, s. 18.
  71. Andrew Kendall, „The Toronto Star”, 27 marca 1994.
  72. Rafał Ziemkiewicz: „Polskie obozy” wkraczają do Polski. blog.rp.pl/ziemkiewicz, 5 lutego 2012. [dostęp 2013-12-14].
  73. UNESCO ustaliło nową nazwę obozu w Oświęcimiu.
  74. „Gazeta Wyborcza”, Awantura o zmianę nazwy obozu Auschwitz, 08-04-2006, Marcin Gadziński, PAP.
  75. Premier.
  76. Premiera filmu zwalczającego przekonanie o istnieniu „polskich obozów śmierci” polskieradio.pl.
  77. Film „Upside Down”. Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Polska), 2007.10.12. [zarchiwizowane z tego adresu (2012-08-05)].
  78. Film Violetty Kardynał „Upside Down”. Polonia Blog, 26 marca 2008.
  79. Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 21.07.04.
  80. Centrum Badań nad Zagładą Żydów, 20.07.04.
  81. Negowanie ludobójstwa i holokaustu w Auschwitz.
  82. USA w INTERIA.PL – Polonia w USA, zielona karta, wizy.
  83. http://www.thekf.org/events/news/petition/ Strona z protestem przeciw stosowaniu terminu „polskie obozy koncentracyjne” w mediach zachodnich.
  84. Pełna lista sygnatariuszy petycji przeciw stosowaniu nazwy polskich obozów koncentracyjnych w mediach.
  85. Filip Memches, „Zwyciężać kłamstwo o polskich obozach”, „Uważam Rze”, 28 marca 2011.
  86. Rząd chce wielkiego procesu o „polskie obozy koncentracyjne”, wiadomosci.gazeta.pl, [dostęp 28.04.2009].
  87. Polskie Obozy w polskim sądzie, artykuł w gazecie Wyborczej.
  88. Jacek Dytkowski: Za „polski obóz koncentracyjny” przed polski sąd. naszdziennik.pl, 22 grudnia 2010. [dostęp 2013-12-14].
  89. PAP: Polak vs niemiecka gazeta. Powód: „polski obóz zagłady”. polskieradio.pl, 13 września 2012. [dostęp 2013-10-11].
  90. Sławomir Sieradzki: NASZ NEWS. Prokurator Generalny przystąpił do procesu przeciwko „Die Welt” za „polskie obozy”! Państwo polskie wreszcie pokazało kły. wpolityce.pl, 21 sierpnia 2013. [dostęp 2013-10-11].
  91. Włodzimierz Jastrzębski: Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 1939–1945. Poznań: Instytut Zachodni, 1968.
  92. PAP: Niemiecki tygodnik „Focus” pozwany za „polski obóz zagłady”. wiadomosci.wp.pl, 12 czerwca 2013. [dostęp 2013-12-14].
  93. Była więźniarka pozywa tygodnik za „polski obóz zagłady”. wyborcza.pl, 12 czerwca 2013. [dostęp 2013-12-14].
  94. Prokuratura: były polskie obozy koncentracyjne. gpcodziennie.pl, 13 grudnia 2013. [dostęp 2013-12-14].
  95. „Polskie obozy koncentracyjne” standardem również dla polskiej prokuratury?. wpolityce.pl, 13 grudnia 2013. [dostęp 2013-12-14].
  96. Prokuratura: zwrot „polskie obozy” nie znieważa Polaków. polskieradio.pl, 13 grudnia 2013. [dostęp 2013-12-14].
  97. Kamil Janicki, Polskie obozy koncentracyjne? Oczywiście, że istniały, „Histmag.org”, 28 lipca 2008.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]