Operacja Hermann

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Operacja „Hermann”
II wojna światowa, front wschodni
Ilustracja
Partyzanci schwytani przez Niemców w czasie operacji „Hermann”
Czas 13 lipca – 8 sierpnia 1943
Miejsce Puszcza Nalibocka
Terytorium Polska pod okupacją niemiecką
Przyczyna dążenie do likwidacji polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich bazujących w Puszczy Nalibockiej
Wynik nierozstrzygnięte
Strony konfliktu
Flaga PPP.svg Polskie Państwo Podziemne
 ZSRR
 III Rzesza
Dowódcy
Kacper Miłaszewski
Aleksander Warakomski
Grigorij A. Sidorok
Curt von Gottberg
Erich von dem Bach-Zelewski
Siły
ok. 554–650 żołnierzy AK
ok. 4 tys. sowieckich partyzantów
ok. 52–60 tys. żołnierzy
artyleria, broń pancerna, lotnictwo
Straty
Flaga PPP.svg Batalion stołpecki:
ok. 40 zabitych
ok. 100 zaginionych
kilkudziesięciu rannych
Flag of the Soviet Union.svg Partyzantka sowiecka:
129 zabitych
52 rannych
24 jeńców i dezerterów
_______________________
4280 zamordowanych cywilów
20 994 zesłanych na roboty przymusowe
do 300 zabitych
kilka pojazdów pancernych i samochodów

Operacja „Hermann” (niem. Unternehmen „Hermann”) – zakrojona na szeroką skalę operacja przeciwpartyzancka przeprowadzona przez okupantów niemieckich w lipcu i sierpniu 1943 roku w Puszczy Nalibockiej na Kresach Północno-Wschodnich II Rzeczypospolitej.

Celem operacji była likwidacja polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich bazujących na terenie puszczy. Mimo zaangażowania przez Niemców poważnych sił, batalion stołpecki AK oraz iwienieckie zgrupowanie sowieckiej partyzantki zdołały uniknąć zniszczenia, choć okupiły ten sukces poważnymi stratami. W trakcie operacji oddziały niemieckie spaliły ponad 60 polskich i białoruskich wsi oraz zamordowały 4280 osób cywilnych. Od 21 tys. do 25 tys. osób zesłano na roboty przymusowe w III Rzeszy, a tysiące innych wysiedlono poza strefę blokady.

Geneza[edytuj]

Po klęsce wrześniowej powiaty stołpecki i wołożyński znalazły się wraz z resztą ziem kresowych pod okupacją ZSRR. Z kolei po niemieckiej inwazji w czerwcu 1941 roku tereny obu powiatów wcielono w skład Komisariatu Rzeszy Wschód. Niemcy wspierani przez białoruskich kolaborantów wymordowali większość miejscowych Żydów oraz stosowali bezwzględny terror wobec ludności polskiej[1]. W tym samym czasie rozległa Puszcza Nalibocka stała się schronieniem dla czerwonoarmistów, którym udało się uniknąć niemieckiej niewoli oraz dla Żydów zbiegłych z okolicznych gett[2]. Na przełomie 1942/43 roku przerzuceni zza linii frontu sowieccy oficerowie i komisarze przystąpili do przekształcania owych luźnych grup niedobitków w regularne oddziały partyzanckie[3]. Według oficjalnych szacunków, w dniu 1 maja 1943 roku w Puszczy Nalibockiej przebywało już 2941 sowieckich partyzantów[4]. Dawali się oni mocno we znaki miejscowej ludności, masowo rekwirując żywność, odzież i inne mienie. Nierzadko owe „operacje gospodarcze” przybierały formę zwykłego rabunku, któremu towarzyszyły pobicia, morderstwa oraz gwałty na kobietach[5]. Szczególnie bezwzględnie grabiły chłopów żydowskie oddziały braci Bielskich i Symchy Zorina[6].

Wkrótce po rozpoczęciu niemieckiej okupacji na terenach przedwojennego województwa nowogródzkiego zaczęły powstawać struktury Związku Walki Zbrojnej (przemianowanego w lutym 1942 roku na Armię Krajową). W listopadzie 1941 roku komenda Okręgu Nowogródzkiego ZWZ/AK wyznaczyła ppor. Aleksandra Warakomskiego ps. „Świr” na stanowisko komendanta Obwodu Stołpce (kryptonim „Słup”)[7]. Początkowo działalność Obwodu „Słup” koncentrowała się na gromadzeniu zapasów broni i amunicji oraz infiltracji miejscowych struktur białoruskiej policji i administracji[8]. Pomysł utworzenia polskiego oddziału partyzanckiego nie zyskał natomiast akceptacji komendy okręgu, posłusznej rozkazom Komendy Głównej AK w sprawie ograniczania akcji zbrojnych do chwili wybuchu powstania powszechnego[9]. Dopiero czynniki takie jak rosnąca liczba zdekonspirowanych żołnierzy oraz werbunek polskiej młodzieży w szeregi sowieckiej partyzantki przekonały dowództwo do zmiany stanowiska. Impulsem do zorganizowania polskiego oddziału stała się w szczególności masakra mieszkańców wsi Naliboki dokonana przez sowieckich partyzantów nocą 7/8 maja 1943 roku[10][11][12].

3 czerwca 1943 roku w majątku Kul w głębi Puszczy Nalibockiej odbył się pierwszy werbunek w szeregi polskiego oddziału. Tego dnia zgłosiło się tam 44 ochotników, którzy stali się zaczątkiem przyszłego Zgrupowania Stołpeckiego AK[13]. Oddział, nad którym dowództwo objął por. rez. Kacper Miłaszewski ps. „Lewald”, już po dziesięciu dniach wzrósł do siły 130 żołnierzy[a][14]. Działalność polskiej partyzantki zainicjowano uderzeniem na silnie broniony Iwieniec (19 czerwca). Za cenę trzech zabitych i kilku rannych polscy żołnierze rozbili niemiecki garnizon i na 18 godzin wyzwolili stolicę rejonu[15]. W walce zginęło od kilkudziesięciu[16] do 150[15] Niemców, a od 100[16] do 200[15] białoruskich policjantów zdezerterowało, aby dołączyć do polskiego oddziału. Żołnierze AK uwolnili także licznych więźniów oraz zdobyli duże ilości broni, amunicji, żywności i wyposażenia[15]. W ocenie Kazimierza Krajewskiego zdobycie Iwieńca było jednym z największych wystąpień zbrojnych w historii Armii Krajowej[17].

 Osobny artykuł: powstanie iwienieckie.

Po opuszczeniu Iwieńca polski oddział przeszedł w południowo-wschodnią część Puszczy Nalibockiej, gdzie założył obozowiska w wiosce Bielica i na uroczysku Drywiezna. W ciągu niespełna tygodnia polscy partyzanci zlikwidowali posterunki białoruskiej policji w Starzynie i Kisłuchach (28 czerwca), Derewnie i Wołmie (30 czerwca) oraz w Zasulu i Rubieżewiczach (3 lipca)[18]. Odniesione sukcesy pozwoliły podnieść polski oddział do rangi batalionu i zwiększyć jego liczebność do co najmniej 554 żołnierzy[b][19].

Pierwsze walki[edytuj]

„Powstanie iwienieckie” odbiło się szerokim echem na Nowogródczyźnie i poważnie zaniepokoiło niemieckie dowództwo. Okupanci postanowili za wszelką cenę zlikwidować polskie i sowieckie bazy w Puszczy Nalibockiej[20]. Operacja przeciwpartyzancka, ochrzczona kryptonimem „Hermann”[c], miała objąć rozległy obszar, którego granice wyznaczały miejscowości: Mołodeczno, Stołpce, Lubcz i Szczorsy[21]. Niemieckie plany przewidywały w pierwszym rzędzie zabezpieczenie terenów, przez które przebiegały linie kolejowe Baranowicze – Mołodeczno – Lida oraz Lida – Baranowicze. Następnie oddziały niemieckie miały zepchnąć partyzantów w głąb Puszczy Nalibockiej, przeprowadzić jej blokadę, po czym dokonać systematycznego „oczyszczenia” leśnego kompleksu[22]. Planowana operacja przeciwpartyzancka miała także umożliwić realizację celów ekonomicznych, tj. zapewnić niemieckiej gospodarce nowy kontyngent przymusowej siły roboczej[23].

O wadze, jaką Niemcy przywiązywali do sukcesu operacji „Hermann”, świadczyć mogą zaangażowane siły: od 52[24] do 60[22] tys. policjantów, esesmanów i żołnierzy Wehrmachtu, wspieranych przez lotnictwo, artylerię i broń pancerną[22]. Obok jednostek niemieckich w operacji wzięły również udział oddziały kolaboracyjne złożone z obywateli ZSRR – m.in. 1 Rosyjska Brygada Narodowa SS pod dowództwem Władimira Gil-Rodionowa[21]. Komendę nad całością sił zaangażowanych w operację „Hermann” sprawował Dowódca SS i Policji na Białorusi SS-Brigadeführer Curt von Gottberg. Do jego sztabu w Nowogródku dołączył także SS-Obergrupenführer Erich von dem Bach-Zelewski, specjalny pełnomocnik Reichsführera-SS do spraw walki z partyzantką (Chef der Bandenbekämpfungsverbände)[21][22].

Operacja „Hermann” rozpoczęła się 13 lipca 1943 roku. Od wschodu, z rejonu Kojdanowa i Stołpc, wyruszyła w kierunku puszczy niemiecka dywizja przeznaczona do walki z partyzantką (kwaterująca dotąd w Bobrujsku). W tym samym czasie z rejonu Nowogródka wyruszyło drugie niemieckie zgrupowanie. Spacyfikowało ono tereny wokół Lubcza i Szczorsów, a następnie przeszło na wschodni brzeg Niemna, szykując się do uderzenia na puszczę od strony południowo-zachodniej[21].

Wywiad polskiego batalionu już pod koniec czerwca uzyskał informacje o budowie przez Niemców dodatkowych ramp na stacjach kolejowych w Kojdanowie, Niegorełoje i Stołpcach. Z kolei 13 lipca polski zwiad konny zaobserwował niemieckie kolumny zmotoryzowane zmierzające w kierunku Puszczy Nalibockiej. Jeszcze tego samego dnia w polskim obozowisku na uroczysku Drywiezna odbyła się polsko-sowiecka narada, w której udział wzięli m.in. dowódca batalionu stołpeckiego por. „Lewald” oraz dowódca iwienieckiego zgrupowania sowieckiej partyzantki płk Grigorij A. Sidorok ps. „Dubow”[22]. Postanowiono wówczas, że niemiecka próba pacyfikacji puszczy spotka się ze zdecydowanym oporem. Batalion AK otrzymał zadanie zablokowania od wschodu traktu MińskNowogródek, tj. najważniejszej drogi przebiegającej przez Puszczę Nalibocką[d]. Polacy mieli także zamknąć drogi boczne i dukty biegnące równolegle do głównego traktu (pas polskiej obrony był tym samym szeroki na 10 km). Sowieckie brygady, liczące ponad 4 tys. partyzantów[25], miały osłaniać obie flanki polskiego zgrupowania[21][22].

Do pierwszych starć doszło 20 lipca[25][26] (Kazimierz Krajewski podaje datę 15 lipca)[27]. Tego poranka żołnierze AK z 5 plutonu 2 kompanii piechoty, dowodzeni przez plut. Antoniego Hasiuka ps. „Żuczek”, zaskoczyli niemiecką kolumnę przy zerwanym moście na rzeczce Szura. Ogień polskich ckm-ów spowodował duże straty w niemieckim oddziale, sięgające od kilkunastu do trzydziestu zabitych (w tym czterech oficerów). Zniszczono także kilka samochodów. Polscy żołnierze nie ponieśli żadnych strat[27][28]. Tego samego dnia na drodze Iwieniec – Naliboki polska 1 kompania piechoty, dowodzona przez pchor. Olgierda Woyno ps. „Lech”, zdołała rozbić inną niemiecką kolumnę. Za cenę trzech poległych żołnierze AK zabili 25 nieprzyjaciół i zniszczyli cztery samochody[27].

Do Puszczy Nalibockiej dotarły tymczasem główne siły niemieckiego zgrupowania[29]. 21 lipca niemieckie lotnictwo i artyleria przez kilka godzin ostrzeliwały pozycje partyzantów, po czym do natarcia ruszyła piechota wspierana przez broń pancerną[30]. Podczas zaciętych walk w rejonie Drywiezny i Nieścierowicz żołnierze AK skutecznie powstrzymywali napór przeciwnika. Po pewnym czasie polskie dowództwo zorientowało się jednak ku swojemu zaskoczeniu, że oddziały płk. „Dubowa” bez uprzedzenia opuściły stanowiska obronne. Niemieckie kolumny zmotoryzowane przebiły się przez trakt Mińsk – Nowogródek, przecinając tym samym puszczę na dwie części. Nad batalionem AK zawisła groźba okrążenia[27][31].

Po latach niektórzy polscy historycy i weterani wyrażali przypuszczenie, że Sowieci zamierzali zniszczyć polski oddział niemieckimi rękoma, stąd celowo odsłonili jego flanki[25][32]. Z zachowanych sowieckich dokumentów wynika jednak, że pod naciskiem Niemców większa część zgrupowania „Dubowa” wpadła w panikę i uległa rozproszeniu. Świadczyć mogą o tym także ciężkie straty poniesione przez sowieckich partyzantów[33].

Blokada puszczy[edytuj]

Zgrupowanie „Dubowa” zdołało wymknąć się niemieckiej obławie i przedostać się w okolice Mińska[34]. Odwrotowi towarzyszył jednak nieład oraz akty niesubordynacji. Z zachowanych sowieckich raportów wynika m.in., że dowódca Brygady im. Stalina płk Paweł I. Gulewicz samowolnie porzucił walczące oddziały. Podobnie postąpił komisarz tej brygady, Aleksiej Muraszow, który wraz z adiutantem ukrył się na wyspie w bagnach. Kilkukrotnie miały miejsce wypadki, że w nocnych ciemnościach sowieckie oddziały omyłkowo ostrzelały się wzajemnie[35]. Jeden z pododdziałów Brygady im. Stalina został niemal doszczętnie wybity przez niemiecką piechotę i lotnictwo podczas przeprawy przez bagna[36]. Bez większego uszczerbku przetrwał natomiast operację „Hermann” żydowski oddział braci Bielskich[24].

Tymczasem w polskim dowództwie powstała różnica zdań co do dalszej taktyki. Porucznik „Lewald” i jego oficerowie opowiadali się za podzieleniem batalionu na mniejsze pododdziały, podczas gdy dowódca Obwodu Stołpce ppor. „Świr” obstawał za odwrotem całością sił. Ostatecznie przeważyło zdanie dowódcy obwodu[32]. Nocą 21/22 lipca kompania pchor. „Lecha” postawiła na trakcie Mińsk – Nowogródek barykady z pni powalonych drzew, co chwilowo zatrzymało marsz niemieckich kolumn[27]. Umożliwiło to głównym siłom batalionu przekroczenie traktu i przejście wraz z taborem w północną część puszczy, gdzie miano nadzieję ponownie nawiązać kontakt z partyzantami „Dubowa”[27][37]. Podczas nocnych walk polskie ubezpieczenie zniszczyło niemiecki pojazd pancerny[27]. W międzyczasie oddział opuścił ppor. „Świr”[38].

Wycofujący się na północ polscy partyzanci zdołali bez większych przeszkód dotrzeć do kanału szubino-niemieńskiego. Z powodu spalenia mostu przez wycofujące się oddziały sowieckie musiano tam porzucić większość taboru[36]. Batalion stołpecki przeszedł następnie do najbardziej niedostępnej części Puszczy Nalibockiej, tj. na bagna zwane „Gołymi Błotami” (biał. Hołyje Bałota). Po drodze sforsowano kolejną przeszkodę wodną w postaci kanału żółto-niemeńskiego. Pierścień okrążenia coraz bardziej zaciskał się jednak wokół polskiego oddziału. Nie widząc możliwości kontynuowania otwartej walki, dowództwo podzieliło batalion na niewielkie 20–25 osobowe grupy i rozkazało żołnierzom szukać ratunku na własną rękę[27][39].

W kierunku wschodnim wycofywali się piechurzy z 1 i 2 kompanii. Pierwszy z tych pododdziałów poniósł poważne straty podczas przebijania się przez niemiecką blokadę w rejonie Terebejny (poległ m.in. dowódca kompanii pchor. „Lech”). 2 kompania zdołała natomiast przejść niepostrzeżenie w rejon Kamienia Stołpeckiego, gdzie nastąpiło jej rozformowanie[27]. Sukces ten był w dużej mierze zasługą wachm. Sergiusza Howorki, gdyż jako przedwojenny wójt gminy Kamień znał on dobrze tamtejsze bezdroża[40].

Odmienną trasę odwrotu obrały sztab, 3 kompania piechoty, szwadron kawalerii oraz żandarmeria wraz ze służbami tyłowymi. Zawróciły one na południe, zmierzając ponownie w kierunku kanału żółto-niemeńskiego. Po natknięciu się na przeciwnika główny ciężar walki wziął na siebie chor. Zdzisław Nurkiewicz ps. „Noc” wraz ze swym szwadronem. Spieszeni kawalerzyści ponieśli poważne straty, zdołali jednak skutecznie związać Niemców, co umożliwiło pozostałym oddziałom sforsowanie kanału[27].

Wydostanie się z okrążenia i rozproszenie batalionu nie oznaczało jednak końca zagrożenia. Przez wiele dni Niemcy i ich kolaboranci przeczesywali bowiem lasy i bagna, rozstrzeliwując na miejscu schwytanych partyzantów. Wielu żołnierzy AK, którym udało się ukryć wśród ludności cywilnej, zginęło w pacyfikowanych wsiach lub zostało wywiezionych na roboty przymusowe[41][42]. W ręce Niemców wpadli m.in. dowódca 3 kompanii st. sierż. Stefan Poznański ps. „Szary” (zaginął)[e], a także oficer żywnościowy st. ogn. Herman Downar-Zapolski ps. „Napoleon” oraz por. Raczkiewicz ps. „Płomień,” brat prezydenta RP Władysława Raczkiewicza (obu powieszono w Terebejnie)[43][44].

Bilans[edytuj]

Operacja „Hermann”. Żołnierze Waffen-SS i schwytany przez nich wiejski chłopiec

Blokada Puszczy Nalibockiej trwała do 8 sierpnia[45]. Batalion stołpecki AK został przejściowo rozproszony i poniósł poważne straty, wynoszące co najmniej 40 zabitych, kilkudziesięciu rannych oraz ponad 100 zaginionych[27]. W gronie poległych i pomordowanych znaleźli się m.in. dwaj dowódcy kompanii. 3 kompania piechoty, złożona głównie z dezerterów z białoruskiej policji pomocniczej, poniosła największe straty, gdyż wielu jej żołnierzy wydostawszy się z okrążenia, nie zdecydowało się na powrót do partyzantki[46]. Polskie zgrupowanie utraciło również niemal 60% broni, w tym wszystkie ckm i moździerze, a także tabory oraz większość koni[47].

Poważne straty poniosło również zgrupowanie płk. „Dubowa”. Według oficjalnych danych sowieckich wyniosły one 129 zabitych, 52 rannych oraz 24 jeńców i dezerterów[f][25]. Straty niemieckie pozostają trudne do ustalenia. Komendant Okręgu Nowogródzkiego AK szacował je na 300 zabitych i wielu rannych[48].

Na skutek operacji „Hermann” największe ofiary poniosła polska i białoruska ludność cywilna[48]. Chcąc bowiem pozbawić partyzantów zaplecza, Niemcy stworzyli pas „spalonej ziemi” w promieniu ok. 10[49]–15[25] kilometrów wokół puszczy. W samych tylko gminach Iwieniec i Naliboki uległo zagładzie 38 wsi liczących 2 tys. gospodarstw; do licznych pacyfikacji doszło także w gminach Derewno i Rubieżewicze oraz na zachodnim brzegu Niemna (okolice Szczorsów i Turca)[50]. Łącznie Niemcy zniszczyli ponad 60 wsi oraz nieustaloną liczbę pojedynczych chutorów i leśniczówek. Pacyfikowane wsie były przed spaleniem doszczętnie grabione – raporty niemieckie wspominają m.in. o konfiskacie 21 059 sztuk inwentarza żywego[48].

Według oficjalnych danych niemieckich, w czasie operacji „Hermann” zamordowano 4280 cywilów[48]. Celem represji stali się w szczególności mężczyźni i chłopcy uznawani za pomocników partyzantów bądź członków ich rodzin. Byli oni rozstrzeliwani, wieszani, paleni żywcem lub kierowani do prac fortyfikacyjnych na froncie wschodnim, gdzie w większości przypadków zaginęli bez śladu[43]. Na roboty przymusowe w III Rzeszy zesłano 20 994 osoby[48] (Marian Podgóreczny podaje liczbę 25 tys.)[43]. Starców, kobiety i dzieci wysiedlono poza strefę blokady[43]. Wielu ocalałych z pacyfikacji chłopów było zmuszonych przez wiele miesięcy koczować w prowizorycznych leśnych obozowiskach[49].

Na dłuższą metę Niemcom nie udało się jednak ograniczyć aktywności polskiej i sowieckiej partyzantki. Mimo ciężkich strat poniesionych w czasie operacji „Hermann” polski batalion zdołał jeszcze przed końcem sierpnia zebrać się ponownie w swoim dawnym obozowisku w okolicach Drywiezny[51]. Wkrótce komenda Okręgu Nowogródzkiego oddelegowała tam trzech skoczków „cichociemnych” przysłanych z Wielkiej Brytanii[52]. Do końca listopada 1943 roku liczebność batalionu wzrosła do ok. 400 żołnierzy[53]. Do Puszczy Nalibockiej powróciło także iwienieckie zgrupowanie płk. „Dubowa”[54].

Uwagi[edytuj]

  1. Kacper Miłaszewski był jednym z liderów miejscowej społeczności polskiej. Ze względu na fakt, iż Puszcza Nalibocka pozostawała opanowana przez wielotysięczne zgrupowanie sowieckiej partyzantki, ukrywał on swoje związki z Armią Krajową, skutecznie utwierdzając Sowietów w przekonaniu, iż utworzenie oddziału nastąpiło wyłącznie z inicjatywy miejscowej ludności polskiej. Za zgodą komendy Okręgu Nowogródzkiego AK por. Miłaszewski formalnie podporządkował się pod względem taktycznym dowództwu sowieckiemu oraz przyjął szereg innych daleko idących żądań, nie mając jednak zamiaru realizować ich w praktyce. W porozumieniu z Sowietami polskiej jednostce nadano nazwę „Polski Oddział Partyzancki im. Tadeusza Kościuszki”. Uzgodniono ponadto podział Puszczy Nalibockiej na sektory polski i sowiecki oraz ustalono, że polscy i sowieccy partyzanci będą się zaopatrywać odpowiednio po zachodniej i wschodniej stronie granicy z 1939 roku. Patrz: Podgóreczny 2010 ↓, s. 15–18, 27–28 i Boradyn 2013 ↓, s. 101–103.
  2. Taką liczbę podaje raport komendanta Okręgu Nowogródzkiego AK. Marian Podgóreczny, Adolf Pilch i Zygmunt Boradyn szacowali z kolei, że w przeddzień pacyfikacji Puszczy Nalibockiej polski oddział liczył ok. 600–650 partyzantów. Patrz: Podgóreczny 2010 ↓, s. 40, Pilch 2013 ↓, s. 102 i Boradyn 2013 ↓, s. 124.
  3. Na cześć Marszałka Rzeszy Hermanna Göringa. Patrz: Snyder 2011 ↓, s. 271.
  4. Trakt przebiegał m.in. przez Iwieniec, Naliboki i Szczorsy. Patrz: Krajewski 2013 ↓, s. 35.
  5. Źródła podają rozbieżne informacje nt. losów st. sierż. Poznańskiego. Marian Podgóreczny twierdził, że został on schwytany przez Niemców i stracony. Spis żołnierzy Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego Armii Krajowej podaje natomiast, że Poznański trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau i zdołał przeżyć wojnę. Patrz: Podgóreczny 2010 ↓, s. 52 i Grzybowski 2014 ↓, s. 91.
  6. W raporcie Delegatury Rządu na Kraj sowieckie straty oszacowano na ok. 800 zabitych i 300 wziętych do niewoli. Partyzanci „Dubowa” mieli także jakoby utracić 18 dział, 26 ckm i 126 rkm. Patrz: Krajewski 2013 ↓, s. 37.

Przypisy

  1. Podgóreczny 2010 ↓, s. 9–13.
  2. Boradyn 2013 ↓, s. 56–59.
  3. Boradyn 2013 ↓, s. 60–62.
  4. Boradyn 2013 ↓, s. 64.
  5. Boradyn 2013 ↓, s. 79–84, 95–96.
  6. Boradyn 2013 ↓, s. 80–82 i 144.
  7. Podgóreczny 2010 ↓, s. 16.
  8. Podgóreczny 2010 ↓, s. 17.
  9. Boradyn 2013 ↓, s. 37–38 i 101.
  10. Podgóreczny 2010 ↓, s. 24.
  11. Pilch 2013 ↓, s. 97–98.
  12. Boradyn 2013 ↓, s. 97 i 101.
  13. Podgóreczny 2010 ↓, s. 25.
  14. Podgóreczny 2010 ↓, s. 27–28.
  15. a b c d Podgóreczny 2010 ↓, s. 35.
  16. a b Krajewski 2013 ↓, s. 33.
  17. Krajewski 2013 ↓, s. 31.
  18. Krajewski 2013 ↓, s. 34.
  19. Krajewski 2013 ↓, s. 33–34.
  20. Podgóreczny 2010 ↓, s. 41.
  21. a b c d e Krajewski 2013 ↓, s. 35.
  22. a b c d e f Podgóreczny 2010 ↓, s. 42.
  23. Snyder 2011 ↓, s. 271–272.
  24. a b Bauer 2007 ↓, s. 57.
  25. a b c d e Boradyn 2013 ↓, s. 124.
  26. Podgóreczny 2010 ↓, s. 43.
  27. a b c d e f g h i j k Krajewski 2013 ↓, s. 36.
  28. Podgóreczny 2010 ↓, s. 43–44.
  29. Podgóreczny 2010 ↓, s. 44.
  30. Podgóreczny 2010 ↓, s. 45.
  31. Podgóreczny 2010 ↓, s. 45–46.
  32. a b Pilch 2013 ↓, s. 107.
  33. Boradyn 2013 ↓, s. 84–85 i 124.
  34. Podgóreczny 2010 ↓, s. 51–52.
  35. Boradyn 2013 ↓, s. 85.
  36. a b Podgóreczny 2010 ↓, s. 47.
  37. Podgóreczny 2010 ↓, s. 46–47.
  38. Podgóreczny 2010 ↓, s. 46.
  39. Podgóreczny 2010 ↓, s. 47–48.
  40. Pilch 2013 ↓, s. 110.
  41. Krajewski 2013 ↓, s. 36–37.
  42. Podgóreczny 2010 ↓, s. 48–52.
  43. a b c d Podgóreczny 2010 ↓, s. 52.
  44. Grzybowski 2014 ↓, s. 17 i 20.
  45. Boradyn 2013 ↓, s. 84.
  46. Podgóreczny 2010 ↓, s. 51.
  47. Podgóreczny 2010 ↓, s. 52–53.
  48. a b c d e Krajewski 2013 ↓, s. 37.
  49. a b Podgóreczny 2010 ↓, s. 53.
  50. Martyrologia wsi ↓.
  51. Podgóreczny 2010 ↓, s. 53–54.
  52. Podgóreczny 2010 ↓, s. 54.
  53. Pilch 2013 ↓, s. 115.
  54. Podgóreczny 2010 ↓, s. 61–62.

Bibliografia[edytuj]