Powódź tysiąclecia

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Powódź tysiąclecia
Wrocław
Wrocław
Państwo  Polska /  Austria /  Czechy /  Niemcy
Rodzaj katastrofy powódź
Data lipiec 1997
Ofiary śmiertelne 114 osób (w tym 56 w Polsce)
brak współrzędnych
Zalana miejscowość Stary Dwór w pobliżu Wrocławia
Tablica wmurowana w Mosty Młyńskie we Wrocławiu na pamiątkę obrony miasta przed żywiołem
Tabliczka upamiętniająca powódź 1997 – Wrocław, ul. Traugutta
Tabliczka na budynku NOT przy ul. Piłsudskiego we Wrocławiu
Tabliczka i marker upamiętniające powódź 1930 r. we Frankfurcie nad Odrą; obok zaznaczony poziom wody z roku 1997
Pomnik upamiętniający powódź tysiąclecia w 1997 r. w Słubicach
Wisła podtapiająca okolice Połańca

Powódź tysiąclecia[1][2] – potoczna nazwa powodzi, która nawiedziła w lipcu 1997 roku południową i zachodnią Polskę, Czechy, wschodnie Niemcy (Łużyce), północno-zachodnią Słowację oraz wschodnią Austrię, doprowadzając na terenie Czech, Niemiec i Polski do śmierci 114 osób oraz szkód materialnych w wymiarze blisko 4,5 miliarda dolarów. Na terenie Polski zginęło 56 osób, a szkody oszacowano na ok. 3,5 miliarda dolarów[2]. Wylały wówczas wody dorzeczy rzek Bóbr, Bystrzyca, Kaczawa, Kwisa, Mała Panew, Nysa Kłodzka, Nysa Łużycka, Odra, Olza, Oława, Skora, Szprotawa, Ślęza i Widawa, a także górnej Wisły i Łaby.

Dwie fale opadów[edytuj | edytuj kod]

W dniach 310 lipca 1997 na obszarze południowej Polski, Czech i Austrii wystąpiły obfite opady deszczu. Opady w Sudetach Wschodnich oraz południowej części Śląska objęły dorzecze Odry spowodowały, że już 6 lipca pierwsze wsie i miasteczka zostały zalane przez Nysę Kłodzką i Odrę. Pierwszym zalanym polskim miastem były Głuchołazy, które w dniu następnym (7 lipca) odwiedził ówczesny premier Włodzimierz Cimoszewicz. W dniu tym powódź rozszerza się (w okolicach Chałupek i Olzy). 8 lipca sytuacja w pobliżu Wodzisławia Śląskiego i Raciborza była dramatyczna – przepływ na Odrze wynosił około 3500 m³/s. Woda rozlała się na odcinku od Chałupek aż do Raciborza.

Lokalnie opady przekroczyły 500 mm, tj. 3-4 razy przewyższyły średnie sumy miesięczne. Od Chałupek do ujścia Nysy Kłodzkiej zabrakło podziałki na łatach wodowskazowych[3]. Pod wodą znalazło się Kłodzko, gdzie w wyniku podmycia przez Nysę Kłodzką zawaliły się cztery kilkusetletnie kamienice. 7 lipca woda doszła też do Krapkowic, przez które fala kulminacyjna przeszła 10 lipca przy stanie wody na Odrze 1032 cm, a sama powódź trwała do 28 lipca[4].

6 lipca wieczorem ogłoszono w Opolu stan przeciwpowodziowy. 10 lipca 1997 Odra zalała lewobrzeżne Opole (m.in. prawie całą dzielnicę Zaodrze, częściowo dzielnice Szczepanowice i Półwieś oraz wyspy Pasieka i Bolko), Racibórz (m.in. dworzec PKP, Poczta, dzielnice Ostróg i Płonia i część śródmieścia; w ciągu dwóch dni woda podniosła się tam o ponad trzy metry, przy czym nie wiadomo o ile dokładnie, bo wodowskaz w Raciborzu-Miedoni został zalany całkowicie i nastąpiła przerwa w odczytach).

2 dni później zalana została blisko połowa Wrocławia (m.in. stacja uzdatniania wody, archiwum sądowe, wysypisko śmieci na Maślicach), Rybnik (woda spowodowała osunięcie się skarpy, na której było blisko 300 grobów).

Następnie Odra zalała część Głogowa oraz pobliskie miejscowości. Najbardziej ucierpiała dzielnica Ostrów Tumski. Linia Kolejowa na trasie GłogówWrocław była całkowicie zalana, tworząc miejscami kilkumetrowej głębokości kanał wodny. Pociągi na tej trasie były odwołane. Na terenie dzielnicy Ostrów Tumski w Głogowie woda sięgała do 1,5 metra wysokości zalewając praktycznie całą wyspę i podtapiając most Tolerancji oraz most na Starej Odrze w Głogowie. Pobliskie miejscowości również ucierpiały m.in. Serby, Sobczyce, Kotla, Głogówko, Grodziec Mały. Wyjazd z Głogowa w kierunku Leszna i Poznania był praktycznie niemożliwy z powodu podtopienia mostu oraz drogi.

Druga fala opadów wystąpiła pomiędzy 18 a (20) 22 lipca. Spowodowały one wezbrania jeszcze większe od tych z pierwszych dni miesiąca. Ocenia się, że przepływy maksymalne były w niektórych miejscach bliskie przepły­wom, jakie statystycznie mogą się zdarzyć z prawdopodobieństwem 0,1% (jest to tzw. woda tysiącletnia). Maksymalne dotychczas zanotowane poziomy wody zostały na górnej Odrze przekroczone na odcinku długości ponad 500 km, licząc od granicy państwa z Czechami[3]. Na dolnym odcinku druga fala wywołała na przykład 27 lipca w Słubicach i Frankfurcie nad Odrą wezbranie do poziomu 657 cm, o kilkadziesiąt centymetrów więcej niż fala pierwsza (17 lipca – 620 cm) i więcej od najwyższego tam zanotowanego do tej pory (w listopadzie 1930 r. – 635 cm).

Bilans[edytuj | edytuj kod]

Powódź w 1997 była wyjątkowa w historii Polski – w dorzeczu górnej Odry fala powodziowa przekroczyła o 2-3 m najwyższe notowane dotąd stany wód. W dorzeczu Wisły powódź miała łagodniejszy przebieg wobec niższych opadów i mniejszego przyboru wód[5]. Dodatkowo w dorzeczu Odry problem powstał wobec faktu, że rzeki są tu w znacznej mierze uregulowane, a niedrożność ich koryt, zły stan techniczny urządzeń hydrotechnicznych i m.in. powojenna zabudowa polderów pogorszyły sytuację.

Bilans powodzi to 56 ofiar śmiertelnych i straty materialne szacowane na około 12 mld złotych. W wyniku powodzi dach nad głową straciło 7000 ludzi, a około 40 tys. straciło dorobek całego życia. Straty z tytułu zniszczenia majątku poniosło 9000 firm. Woda zniszczyła lub uszkodziła 680 000 mieszkań, 843 szkoły, z których 100 uległo całkowitemu zniszczeniu, 4000 mostów, w tym zerwanych ok. 45, 14 400 km dróg, 2000 km torów kolejowych, 613 km wałów przeciwpowodziowych i 665 835 ha ziemi, czyli ponad 2% kraju[5][6].

Dorzecze Odry[edytuj | edytuj kod]

Wrocław[edytuj | edytuj kod]

Największe straty w dorzeczu górnej Odry zanotowano w powiatach wodzisławskim i raciborskim oraz opolskim. Do Wrocławia najwyższa fala powodziowa zaczęła docierać 12 lipca, w sobotę, w godzinach południowych[7]. Fakt, że mieszkańcy miasta wiedzieli już z prasy, radia i telewizji, jakie szkody wyrządziła Odra w Raciborzu i Opolu, oraz że dla większości z nich był to dzień wolny od pracy, znacząco wpłynął na ich mobilizację i zdolność do samoorganizacji w działaniach wobec zbliżającego się zagrożenia. Już w poprzedzający czwartek (10 lipca) prezydent miasta Bogdan Zdrojewski, zaalarmowany sytuacją w Opolu, zaapelował do mieszkańców Wrocławia, by zaczęli gromadzić zapasy wody pitnej, a do dyrektorów największych instytucji w mieście – by podjęli stosowne działania przygotowawcze na wypadek powodzi. W czwartek i w piątek rozważano możliwość obniżenia wysokości zbliżającej się do Wrocławia fali powodziowej przez przerwanie wałów w Jeszkowicach i Łanach. Sprzeciw dużej grupy zgromadzonych mieszkańców tych wsi oraz Kamieńca Wrocławskiego, szczególnie w Łanach, uniemożliwił jednak rozlanie wody po tamtejszych polach i zabudowaniach mieszkalnych, co zdaniem większości specjalistów znacząco wpłynęło na wielkość strat w samym mieście Wrocławiu, choć uratowało przed niewątpliwym zniszczeniem pewną ilość gospodarstw w tych wsiach.

Według szacunków Urzędu Miasta ułożono we Wrocławiu od 300 do 480 tysięcy worków z piaskiem. Część worków sprowadzono nawet drogą lotniczą, m.in. aż z Gdańska. Napełniane były piaskiem nie tylko przywożonym w tym celu z piaskowni, istniało powszechne przyzwolenie na wykorzystywanie piasku zgromadzonego do remontów ulic w różnych częściach miasta[8]. Brano także ziemię z trawników[9]. Worki w najbardziej zagrożonych zalaniem punktach miasta układali głównie – zwłaszcza w pierwszych godzinach zagrożenia – gromadzący się samorzutnie wolontariusze, na ogół kierowani w odpowiednie miejsca własnym rozeznaniem topografii najbliższej okolicy, często także komunikatami podawanymi w radio i telewizji. Później trafiały w te miejsca także zorganizowane grupy żołnierzy i strażaków z całego kraju.

Szczególnie zniszczone zostało osiedle Kozanów, woda sięgała tam miejscami pierwszego piętra[10]. Na Rakowcu (tzw. Trójkąt Bermudzki) natomiast, woda sięgała tylko pierwszego piętra, ale znajdujące się tam kamienice sprzed wojny, nierzadko z drewnianymi stropami, ucierpiały tak bardzo, że wiele z nich trzeba było zburzyć (kilka z nich zawaliło się samych; na szczęście dla ich mieszkańców nikt nie ucierpiał). Na Szczepinie woda za to utrzymywała się wyjątkowo długo z racji ukształtowania terenu.

W sobotę 12 lipca woda wtargnęła do centrum miasta prawdopodobnie przez Żabią Groblę i ul. Traugutta. Następnie przez ul. Kościuszki i ul. Komuny Paryskiej dotarła do fosy miejskiej rozlewając się na okoliczne osiedla, nocą docierając na południu do ul. Piłsudskiego i Dworca Głównego, a na zachodzie płynąc w stronę ul. Legnickiej i osiedla Szczepin. W ten sposób północna część miasta została całkowicie odcięta od południowej. Dopiero w poniedziałek 14 lipca w godzinach popołudniowych udało się wysiłkiem mieszkańców zatamować wodę przy Żabiej Grobli.

12 lipca ok. godz. 6:00 mieszkańców osiedla Księże Małe zaalarmowali policjanci, ogłaszając przez megafony konieczność natychmiastowej ewakuacji w obliczu nadchodzącej z północnego wschodu (dorzecze rzeki Oławy) fali powodziowej. Znaczna większość mieszkańców pozostała jednak w domach i podjęła przygotowania do odparcia fali powodziowej. W tym celu wykorzystywano każde dostępne źródło piasku, np. całkowicie opróżniono wszystkie okoliczne piaskownice. Właściciele samochodów od samego rana starali się wywieźć swoje pojazdy i zaparkować je w innych częściach miasta, niektórzy desperacko poszukiwali jakichkolwiek wzniesień w okolicy, by uchronić pojazdy przed zniszczeniem. Ok. godz. 13:00 woda przelała się przez ul. Opolską i wdarła na osiedle, w przeciągu godziny osiągając wysokość 180 cm. Zalane zostały m.in. ulice Katowicka, Chorzowska, Bytomska, Tarnogórska, Głubczycka. Przez następne kilka dni żywność i woda były dostarczane przez wojskowe śmigłowce Mi-17, a produkty żywnościowe były zrzucane na dachy budynków lub spuszczane na linach.

Opole[edytuj | edytuj kod]

Do Opola fala kulminacyjna przyszła 10 lipca 1997 roku. Jako pierwsze zalane zostały dzielnice na południu Opola. Przerwany został wał w dzielnicy Metalchem co skutkowało zalaniem wielu fabryk znajdujących się tam. Następnie fala dotarła na wyspy: Bolko i Pasiekę. Tam zalanych zostało wiele ważnych dla miasta instytucji, m.in sztuczne lodowisko Toropol wraz z hotelem, Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Fryderyka Chopina razem z należącą do niej bursą, konsulat Republiki Federalnej Niemiec, siedziby: rozgłośni Radia Opole i dziennika "Nowa Trybuna Opolska", przedszkole i gimnazjum, Amfiteatr, Zoo, a także Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Instytut Śląski.

Dzięki ciężkiej walce woda nie zalała Starego Miasta, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie Młynówki. Według wielu świadków, na terenie Opola miały miejsce dwie akcje wysadzania wałów. Pierwszy wał miał zostać wysadzony w okolicach Winowa, a następnie wał na tzw. bliskim Zaodrzu, przez co zostało zalane całe Zaodrze, ale przed zalaniem uratowano Stare Miasto i centrum.

Ze względu na bardzo gwałtowny przybór wody nie ewakuowano mieszkańców Zaodrza. Ci przez wiele godzin koczowali na dachach i balkonach wieżowców czekając na ratunek. W centrum miasta zorganizowano punkt pomocy, gdzie zbierali się ludzie poszkodowani w powodzi; często ich jedynym ocalałym majątkiem były ubrania, które mieli na sobie. W trakcie akcji ratunkowej zwracano szczególnie uwagę na obszary w okolicach zalanych nekropolii, tak jak miało to miejsce na ul. Wrocławskiej i Metalchemie.

Najbardziej dotknięte powodzią zostały dzielnice Wyspa Pasieka, Wyspa Bolko i Zaodrze Bliższe gdzie zalanych zostało 100% zabudowy.

Dorzecze Wisły[edytuj | edytuj kod]

W dorzeczu Wisły w 1997 do największych strat doszło w rejonie podgórskim, w początkowym biegu Wisły, Sanu i ich dopływów. Powódź dosięgła m.in. Krakowa, gdzie zalane zostały m.in. obszary przyległe do rzeki.

Dużą rolę odegrał fakt wypełnienia (przyjęcia fali powodziowej) w górnym biegu Dunajca przez nowo oddany Zbiornik Czorsztyński, co spłaszczyło przebieg fali powodziowej na Dunajcu, a później w Wiśle.

Fala powodziowa przeszła przez kolejne nadwiślańskie miejscowości, przerywając wały w gminach Łubnice i Połaniec (w Połańcu zagrożona podtopieniem była Elektrownia Połaniec) oraz przez Warszawę, gdzie doszło do podtopień w rejonie Wału Miedzeszyńskiego, a dzień wcześniej w rejonie Maciejowic. Sytuacja alarmowa wystąpiła też w miejscowościach zlokalizowanych na terenie zalewowym, jak w Łomiankach. Wysoki poziom wody był też zagrożeniem dla tamy we Włocławku oraz części starówki w Toruniu.

Działania państwa w obliczu klęski żywiołowej[edytuj | edytuj kod]

Rząd i premier Włodzimierz Cimoszewicz byli krytykowani w związku z działaniami w zakresie przeciwdziałania skutkom powodzi. Z tego czasu Cimoszewiczowi zapamiętano m.in. wypowiedź na temat braku ubezpieczeń u poszkodowanych, gdzie twierdził, że ludzie którzy się nie ubezpieczyli są sami sobie winni. Premier uznał ją później za niefortunną i publicznie przeprosił ofiary powodzi urażone jego sformułowaniem: to jest kolejny przypadek, kiedy potwierdza się, że trzeba być przezornym i trzeba się ubezpieczać, a ta prawda jest ciągle mało powszechna. Później rząd uruchomił rezerwę budżetową w celu pomocy powodzianom.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski ogłosił w Polsce jednodniową żałobę narodową 18 lipca[11]. Zawieszone zostały wszystkie imprezy, flagi państwowe w gmachach publicznych zostały opuszczone i przepasane kirem, a stacje radiowe emitowały spokojniejszą muzykę.

27 sierpnia 1997 r. uchwalono ustawę o stosowaniu szczególnych rozwiązań podatkowych w związku z likwidacją skutków powodzi, która miała miejsce w lipcu 1997 r.[12]

Kalendarium[edytuj | edytuj kod]

Media[edytuj | edytuj kod]

Telewizja[edytuj | edytuj kod]

  • Lokalna wrocławska telewizja TeDe, której redakcja i nadajnik znajdowały się w niezagrożonej przez powódź południowej dzielnicy miasta, w wieżowcu Poltegor Centre, w sobotę 12 lipca – w dniu, kiedy woda wlała się na ulice miasta – przerwała nadawanie normalnego programu, i – rezygnując z nadawania wszystkich zaplanowanych audycji i bloków reklamowych – rozpoczęła trwającą pięć dób non-stop (w dzień i w nocy) akcję informacyjno-koordynacyjną, w której od 13 lipca brał bezpośredni udział także prezydent miasta Bogdan Zdrojewski, a od 14 lipca wojewoda Janusz Zaleski. W studiu telewizyjnym urządzony został sztab antykryzysowy, a w hallu budynku na parterze rozpoczęto gromadzenie darów napływających z całego kraju dla powodzian. Tam także zgłaszali się wolontariusze chętni gotowi nieść pomoc potrzebującym. Wobec faktu, że w znacznej części miasta nie działały telefony stacjonarne a telefonia komórkowa była przeciążona i niewydolna – nieustająca akcja telewizyjna realizowana przez TeDe była źródłem informacji dla lokalnych społeczności; m.in. za pośrednictwem anteny TeDe dysponowane były transporty worków z piaskiem potrzebnych do obrony zagrożonych odcinków umocnień, tą samą drogą szło zapotrzebowanie na ludzi potrzebnych do umacniania wałów, a także kierowano zaopatrzenie w wodę, chleb, lekarstwa i wszelkie dary napływające do powodzian. Redakcja TeDe gotowa była podjąć ponownie swoją akcję jeszcze w obliczu zagrożenia drugą falą powodziową w tydzień po pierwszej, ale okazała się ona znacznie słabsza, toteż 28 lipca TeDe wróciła do swojej normalnej ramówki.
  • Antena 1: Widziałam Marii Wiernikowskiej
  • TVP1: Powódź Magdy Olszewskiej

Więcej w opracowaniu Media w czasie powodzi KRRiT[13]

Radio[edytuj | edytuj kod]

  • Podobną rolę odgrywała lokalna rozgłośnia radiowa -wówczas Polskie Radio Wrocław, przekazując komunikaty o zagrożonych odcinkach, koniecznej pomocy etc.
  • RMF FM przekształcił swoją akcję Inwazja mocy w Inwazję pomocy. Reporterzy stacji relacjonowali na bieżąco sytuację na południu, a sprzęt, którym dysponowali – dwa wozy opancerzone, sanitarka i helikopter - został zaangażowany w czynny udział w akcji ratowniczej. Jeszcze w pierwszym tygodniu powodzi radio zorganizowało zbiórkę i przewiezienie darów mieszkańców Krakowa dla powodzian w ilości 150 ciężarówek. Codziennie przez okres całych wakacji, zamiast rozdawać nagrodę konkursie w wysokości 5000 zł, przekazywano tę kwotę najbardziej potrzebującym rodzinom. Z licytacji przedmiotów przekazanych przez artystów i polityków, RMF przekazał dla powodzian 300 tys. złotych[13].

Prasa[edytuj | edytuj kod]

Rozerwany przez wodę zwój papieru w zalanej przez powódź drukarni na Swojczycach

Powódź najboleśniej dotknęła dwie spośród czterech wychodzących wówczas we Wrocławiu gazet codziennych: Słowo Polskie i Wieczór Wrocławia. Zalana została zarówno ulica Podwale, na której mieściły się wówczas siedziby ich redakcji, jak i osiedle Swojczyce, gdzie pod wodą znalazła się ich drukarnia. Spowodowało to kilkudniową przerwę w ich ukazywaniu się, dopóki nie przeniesiono ich druku do jednej z niedotkniętych kataklizmem drukarni w Opolu. Powódź dotknęła także redakcje Gazety Wrocławskiej i dolnośląskiej Gazety Wyborczej, ale obie te gazety miały swoje drukarnie w miejscowościach poza Wrocławiem, toteż pomimo zakłóceń tak w redagowaniu, jak i w dystrybucji gazet, przerw w ich ukazywaniu się nie było. W Opolu zalana została siedziba Nowej Trybuny Opolskiej na Wyspie Pasieka oraz znajdująca się nieopodal drukarnia.

Akcje charytatywne[edytuj | edytuj kod]

Serc Pospolite Ruszenie[edytuj | edytuj kod]

Ruch Wychodzenia z Bezdomności Markot wraz z Dyrekcją Generalną Polskich Kolei Państwowych zorganizował akcję Serc Pospolite Ruszenie.

Telewidzowie-Powodzianom[edytuj | edytuj kod]

Dla uczczenia pamięci ofiar powodzi zespół Hey dedykował piosenkę pt: Moja i twoja nadzieja. Utwór ukazał się na specjalnej płycie-cegiełce. Dochód ze sprzedaży tej płyty zasilił fundusz „Telewidzowie-Powodzianom”[14]. W nagraniu udział wzięli Maryla Rodowicz, Katarzyna Nosowska, Edyta Bartosiewicz, Czesław Niemen, Grzegorz Markowski i Natalia Kukulska.

Punktem kulminacyjnym akcji był koncert który 19 lipca 1997 odbył się przed gmachem Telewizji Polskiej. W trakcie trwania koncertu i dzień później dokonywano zbiórki pieniędzy poprzez audiotele oraz dzięki wpłatom z kart kredytowych.

Obywały się również koncerty disco polo dla powodzianom organizowane przez telewizję Polsat. Zespoły disco polo Boys i Classic zaśpiewały dla powodzianom piosenkę "Pomóżmy im"

Pomoc powodzianom[edytuj | edytuj kod]

Pomoc powodzianom prowadzona była też spontanicznie bez udziału mediów. Na wieść o powodzi, z północy kraju ruszyły konwoje - często prywatnych - samochodów jadących np. z wodą pitną do Wrocławia czy Opola. W wielu miejscach w Polsce prowadzone również były zbiórki najpotrzebniejszych artykułów – np. w Warszawie na Placu Bankowym. Pomoc napływała także spoza granic kraju.

Pamięć o powodzi[edytuj | edytuj kod]

Pomnik "Powodzianka" we Wrocławiu, przedstawiający kobietę ratującą książki
Krzyż przy Moście Trzebnickim we Wrocławiu
  • We Wrocławiu wmurowano pamiątkowe tablice: na ul. Romualda Traugutta, na Mostach Młyńskich, a w ciągu Mostów Uniwersyteckich wzniesiono pomnik Powodzianka. Powódź tysiąclecia upamiętnia również krzyż z zaznaczonym poziomem wody, ustawiony nad Odrą przy Moście Trzebnickim.
  • W Opolu na gmachu Radia Opole widnieje tablica pamiątkowa z pokazaną linią wody (ok. 2,4 m)
  • Także w Opolu na pl. Sebastiana pozostał nieremontowany pomnik przy kościele Św. Sebastiana, na którym do dziś widnieje ślad po poziomie wody w tym miejscu.
  • Przy nowo wybudowanych wrotach przeciwpowodziowych na Młynówce przy deptaku Baldego, została zamontowana pamiątkowa tablica z zaznaczonym poziomem wody.
  • W ogrodzie kawiarni Radiowa na Wyspie Pasieka została ustawiona rzeźba Dama Pasieczna symbolizująca solidarność mieszkańców Opola w trakcie powodzi.
  • W Krapkowicach w 10 rocznicę powodzi ogłoszono i rozstrzygnięto konkurs na pomnik upamiętniający to wydarzenie[4].
  • W Legnicy przy moście na rzece Kaczawa, przy zbiegu ulic Wrocławskiej i Jordana ustawiono pomnik, będący wyrazem wdzięczności mieszkańcom miasta, którzy uratowali miasto przed żywiołem.

Powódź w Czechach[edytuj | edytuj kod]

Powódź na rzece Metuje w Nowym Mieście nad Metują
Zniszczenia po powodzi w miejscowości Troubky

Na terenie Czech powódź trwająca w dniach 5–16 lipca 1997 roku kosztowała życie 50 osób. Zniszczonych zostało 2151 domów, 26 mostów. Zniszczenia wywołane przez powódź na kilka dni całkowicie wstrzymały ruch na kilku ważnych węzłach kolejowych na wschodzie kraju. Ucierpiały między innymi miasta Ołomuniec, Opawa, Ostrawa, Otrokovice, Przerów. Całkowite straty oceniane były na 63 miliardy ówczesnych koron. Najtragiczniejszy przebieg powódź miała w miejscowości Troubky leżącej przy ujściu rzeki Beczwy do Morawy. Zginęło tam 9 osób, zniszczonych zostało 150 domów.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Janusz Fąfara: Bądźmy wodolubni a nie wodoodporni. zegluga.wroclaw.pl, 7 listopada 2011. [dostęp 2013-06-06].
  2. 2,0 2,1 IAR: Powódź "tysiąclecia". polskieradio.pl, 1 lipca 2012. [dostęp 2013-06-06].
  3. 3,0 3,1 Rodzaje Powodzi. Ośrodek Koordynacyjno-Informacyjny Ochrony Przeciwpowodziowej w Krakowie. [dostęp 30 czerwca 2007].
  4. 4,0 4,1 Wyniki sondy: Mieszkańcy wybrali swój projekt. Krapkowice – strona oficjalna, 2007-04-06. [dostęp 30 czerwca 2007].
  5. 5,0 5,1 Pod redakcją: Jerzego Greli, Henryka Słoty, Jana Zielińskiego: Dorzecze Wisły. Monografia Powodzi lipiec 1997. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
  6. Na podstawie książki Ilustrowana Geografia Polski
  7. Małgorzata Skotnicka, Powódź tysiąclecia – wrocławska fala wspomnień, „Kwartalnik Pamięć i Przyszłość”, nr 2 (16), 2012, s. 21-26.
  8. m.in. rozkopano w tym celu znaczny odcinek gotowej podsypki na ulicy Hallera; opróżniono też przy okazji większość dziecięcych piaskownic we Wrocławiu
  9. m.in. przy Wzgórzu Polskim
  10. Osiedle zostało wzniesione na polderach zalewowych, wobec zwlekania z decyzją przerwania wałów powodziowych i zalania działek rekreacyjnych, sytuacja tam w pewnym momencie stała się krytyczna.
  11. Zarządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 lipca 1997 r. w sprawie opuszczenia flagi państwowej Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. z 1997 r. Nr 42, poz. 423)
  12. Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o stosowaniu szczególnych rozwiązań podatkowych w związku z likwidacją skutków powodzi, która miała miejsce w lipcu 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 113, poz. 736)
  13. 13,0 13,1 "Media w czasie powodzi" – załącznik do sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 1997 rok. marzec 1998.
  14. Teledysk Moja i twoja nadzieja w serwisie Onet.pl