Grudzień 1970

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Grudzień 1970
PRL
Polish 1970 protests - Zbyszek Godlewski body.jpg
Demonstracje Grudnia 1970 w Gdyni: Ciało Zbyszka Godlewskiego niesione przez demonstrantów
Czas 14 grudnia22 grudnia 1970
Miejsce Gdynia, Gdańsk, Szczecin, Elbląg
Terytorium Polska
Przyczyna Podwyżka cen żywności przez władze PRL
ubożenie społeczeństwa
Wynik stłumienie demonstracji przez wojsko i milicję
Strony konfliktu
Demonstranci Orzeł LWP.jpg LWP

Palemka MO.svg Milicja Obywatelska

Dowódcy
brak jednolitego dowództwa Władysław Gomułka
Marian Spychalski
Józef Cyrankiewicz
Wojciech Jaruzelski
Tadeusz Tuczapski
Grzegorz Korczyński.
Siły
kilkanaście tys. protestujących 27 tysięcy żołnierzy
5 tysięcy milicjantów
550 czołgów
700 transporterów opancerzonych
Straty
45 zabitych, ok. 1060 rannych kilku zabitych i rannych
Pomnik Poległych Stoczniowców – Ofiar Grudnia '70 w Gdańsku
Pomnik Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni przy ul. Janka Wiśniewskiego
Milicjanci w grudniu 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)
Pomnik Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni przy al. Piłsudskiego
Pomnik Ofiar Grudnia 1970 w Szczecinie (tzw. Anioł Wolności)
Pomnik Ofiar Grudnia 1970 w Elblągu na pl. Solidarności
Gaz łzawiący w grudniu 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)
Pochód w centrum Gdyni, 17 grudnia 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)
Pacyfikacja demonstracji przez milicję w grudniu 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)
Czołg w grudniu 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)
Dawny gmach KW PZPR w Gdańsku. Pierwotnie posiadał dach czterospadowy, ostatnie piętro nadbudowano po spaleniu w grudniu 1970[1]
Fragment płyty nagrobnej na mogile Henryka Perkowskiego, który zginął w Szczecinie 17 grudnia 1970 roku. Cmentarz parafialny w Zambrowie.

Grudzień 1970, wydarzenia grudniowe, rewolta grudniowa, wypadki grudniowe, masakra na Wybrzeżu – protesty robotników w Polsce w dniach 14-22 grudnia 1970 roku (demonstracje, protesty, strajki, wiece, zamieszki) głównie w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu, stłumione przez milicję i wojsko[2].

Geneza protestów grudniowych[edytuj | edytuj kod]

Bezpośrednią przyczyną strajków i demonstracji była wprowadzona 12 grudnia podwyżka cen detalicznych mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych. Decyzję w tej sprawie podjęto już 30 listopada 1970 na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR. Od 8 grudnia w Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych rozpoczęto przygotowania w ramach "ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego" a 11 grudnia jednostki MSW zostały postawione w stan pełnej gotowości. 12 grudnia wieczorem za pośrednictwem radia poinformowano społeczeństwo o podwyżkach cen żywności głównych artykułów, średnio o 23% (mąka o 17%, ryby o 16%, dżemy i powidła o 36%). 13 grudnia komunikaty o podwyżkach cen podała prasa.

Przebieg[edytuj | edytuj kod]

Społeczeństwo zareagowało protestem. Zbierano się na wiecach domagając się od władz cofnięcia podwyżki, uregulowania systemu płac (w szczególności zasad naliczania premii) i wreszcie odsunięcia od władzy odpowiedzialnych za podwyżkę (m.in. Władysława Gomułki, Józefa Cyrankiewicza i Stanisława Kociołka).

Poniedziałek 14 grudnia[edytuj | edytuj kod]

W poniedziałek robotnicy ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina odmówili podjęcia pracy i wielotysięczny tłum przed południem udał się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku. Zażądali spotkania z pierwszym sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR, a od dyrektora stoczni Stanisława Zaczka podjęcia negocjacji w sprawie cofnięcia podwyżek, ich postulaty nie zostały jednak spełnione. Tego dnia doszło też do pierwszych starć ulicznych z Milicją Obywatelską (MO).

Przed południem delegacja stoczniowców próbowała rozmawiać z rektorem Politechniki Gdańskiej (PG) i na schodach Gmachu Głównego PG doszło do szarpaniny z prorektorem Wełnickim. O godzinie 17.00 na dziedzińcu przed Gmachem Głównym PG próbowano zorganizować wiec, ale wobec negatywnej reakcji studentów (w marcu 1968 robotnicy, w tym także stoczniowcy, współpracowali z milicją podczas tłumienia studenckiego zrywu) z wiecu zrezygnowano i zebrani ruszyli wielkim pochodem do Gdańska, by „pokazać swoją siłę”, jak to mówili stoczniowcy z radiowozu. W Gdańsku za wiaduktem Błędnik doszło do pierwszych starć z MO. Nieco później dołączyła duża grupa studentów Akademii Medycznej w Gdańsku (AMG). Tego wieczoru w wiecach na placu przed dworcem głównym i budynkiem Komitetu Wojewódzkiego PZPR wzięły udział setki studentów PG i AMG.

Wtorek 15 grudnia[edytuj | edytuj kod]

W tym dniu ogłoszono strajk powszechny; przyłączyły się do niego inne gdańskie przedsiębiorstwa, robotnicy ze Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni oraz pracownicy elbląskiego Zamechu. W skład pierwszego komitetu strajkowego weszli: Zbigniew Jarosz (przewodniczący), Jerzy Górski (zastępca przewodniczącego), Stanisław Oziębło, Ryszard Podhajski, Kazimierz Szołoch, Lech Wałęsa i Zofia Zejser[3]. Żądano m.in. uwolnienia aresztowanych wcześniej działaczy. Robotnicy kontynuowali marsz i przemieszczając się pod budynek KW PZPR na wcześniej zapowiedziany wiec, napotkali na oddziały MO. Władze, nie chcąc dopuścić demonstrantów pod budynek partii, podjęły decyzję o użyciu pałek i innych środków obronnych (w tym gazu łzawiącego). W efekcie doszło do walk ulicznych i starć z MO, a w końcu, późnym wieczorem 15 grudnia, do podpalenia budynku KW PZPR w Gdańsku. Ogłoszono strajk okupacyjny. Wojsko i milicja zablokowały porty i stocznie.

Jednocześnie w Gdyni doszło do spisania 8 głównych postulatów i przekazania ich przewodniczącemu prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Janowi Mariańskiemu. Obiecał on przekazać je wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi, żądając jednak w zamian rozejścia się demonstrantów do domów. Wśród postulatów były m.in. dostosowanie płac robotników do ostatniej podwyżki cen, podwyższenia minimalnego wynagrodzenia (w szczególności najmniej zarabiających kobiet), zredukowania rozpiętości zarobków robotników z zarobkami pracowników umysłowych (w tym także postulat, że dyrektor przedsiębiorstwa nie powinien zarabiać więcej niż 1000 od pracownika posiadającego wyższe wykształcenie), czy wreszcie ustalenia wysokości zasiłku chorobowego w pełni odpowiadającemu utraconemu w czasie choroby zarobkowi. Nocą aresztowano członków komitetu strajkowego w Gdyni.

Gdy płonął gmach komitetu wojewódzkiego partii, pensjonariusze domu poprawczego w Malborku rozpoczęli rabunek sklepów przy ulicy Rajskiej i sąsiednich. Część manifestantów próbowała to powstrzymać, ale bez rezultatu. Około południa stoczniowcy zdobyli czołg, który zabezpieczono na terenie Gdańskiej Stoczni Remontowej. Po południu do walczących w Gdańsku stoczniowców dołączali pojedynczo studenci, którym kończyły się wykłady. Około godziny 16.00 przed samym dworcem kolejowym został zastrzelony przez snajpera człowiek, który być może był tylko przechodniem, gdyż w tym czasie walki toczyły się pod komendą MO, a nie na placu dworcowym (Leningradzkim). Strzał padł od strony wiaduktu Błędnik, gdzie nie było wtedy ani wojska ani milicji, musiał więc strzelać snajper, ulokowany prawdopodobnie w wieżowcu Centrum Techniki Okrętowej przy Błędniku. Potem stoczniowcy na środku dworcowej hali złożyli zwłoki kolegi rozjechanego przez czołg, rozbili dworcową kwiaciarnię i podpalili kasy dworcowe. Gdy oddziały wojska i milicji pojawiły się na Błędniku i od strony komitetu, manifestanci, którym groziło otoczenie, wpadli na dworzec i do stojącej jeszcze kolejki elektrycznej, która ruszyła, gdy na dworzec wpadli milicjanci.

Środa 16 grudnia[edytuj | edytuj kod]

Strajk rozszerzył się na kolejne zakłady na Wybrzeżu. Stocznia Gdańska została otoczona przez wojsko. Ludzie, którzy próbowali się do stoczni zbliżyć, byli brutalnie bici.

Czarny Czwartek 17 grudnia[edytuj | edytuj kod]

W celu opanowania chaosu w mieście, władze zdecydowały się wykorzystać wojsko. W wyniku starć wiele osób po obu stronach zostało poszkodowanych. Po porannych wydarzeniach na przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia, w centrum Gdyni uformowano pochód z biało-czerwonymi flagami, który ruszył ulicami 10 Lutego i Marchlewskiego w kierunku przystanku Gdynia-Stocznia, gdzie starł się z wojskiem. Pochód zebrał się ponownie na ul. Czerwonych Kosynierów i ruszył do centrum Gdyni. Na czele pochodu niesiono na drzwiach ciało zabitego młodego mężczyzny (Zbyszka Godlewskiego), za nim niesiono pomazane krwią narodowe flagi. Pochód ten doszedł do urzędu miejskiego przy ulicy Świętojańskiej, gdzie doszło do kolejnych starć. W tym pochodzie wzięli udział przedstawiciele wszystkich zawodów i grup społecznych. Na ulicach Słupska i Elbląga trwały demonstracje. Do rzeszy strajkujących włączyli się pracownicy Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego, którzy razem z wieloma tysiącami ludzi demonstrowali w mieście, a wobec których wojsko i milicja użyły siły, kiedy protestujący podpalili gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Śmierć poniosło 16 osób, w tym wiele młodzieży oraz osoby przypadkowo znajdujące się przy terenie protestu, a potem już walk. Jednocześnie służby publiczne zaczęły stopniowo tłumić strajki i demonstracje na Wybrzeżu.

Piątek 18 grudnia[edytuj | edytuj kod]

Podobnie jak wcześniej Stocznia Gdańska, została otoczona przez wojsko stocznia w Szczecinie. W Elblągu zdecydowano się na użycie siły, co zaowocowało starciami z demonstrantami. Do miast północnej Polski przyłączyły się Białystok, Nysa, Oświęcim, Warszawa i Wrocław, gdzie zorganizowano nowe strajki. Miały one mniejszą skalę i były krótkotrwałe w przeciwieństwie do tych z Gdańska, Gdyni czy Szczecina.

Sobota 19 grudnia[edytuj | edytuj kod]

W sobotę trwał już tylko strajk w Szczecinie (przywódcą był Mieczysław Dopierała), który dobiegł końca 22 grudnia. Stocznie i porty Gdańska i Gdyni nie pracowały. We wszystkich objętych zamieszkami miastach Wybrzeża obowiązywały stan wyjątkowy i godzina milicyjna.

Reakcja władz państwowych[edytuj | edytuj kod]

Wojsko w grudniu 1970 (inscenizacja na planie filmu Czarny czwartek)

Władze PZPR (Biuro Polityczne w składzie: Władysław Gomułka, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz, Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar, Wojciech Jaruzelski, Alojzy Karkoszka, Zenon Kliszko, Kazimierz Świtała, Tadeusz Pietrzak) na wieść o wydarzeniach w Gdańsku wydały rozkaz użycia broni palnej przeciwko demonstrującym, przy czym strzały po ostrzegawczej salwie w górę zgodnie z rozkazem Gomułki miały być oddawane w nogi. W rzeczywistości wielu milicjantów i żołnierzy (którym wmawiano, że jadą tłumić wystąpienia „gdańskich Niemców”[potrzebne źródło]) strzelało na wprost, a strzały oddawane w bruk uliczny, pod nogi manifestantów, rykoszetowały i powodowały bardzo poważne rany, również śmiertelne. Nastąpiła interwencja 550 czołgów i 700 transporterów opancerzonych 8 Dywizji Zmechanizowanej. Do walki z demonstrantami ruszyło 5 tysięcy milicjantów i 27 tysięcy żołnierzy, Wybrzeże zostało spacyfikowane. Akcję tę nadzorował osobiście obecny w Trójmieście wiceminister MON Grzegorz Korczyński.

Bilans wystąpień[edytuj | edytuj kod]

W wyniku represji w grudniu 1970 zostało zabitych 41 osób[4] – 1 w Elblągu, 6 w Gdańsku, 16 w Szczecinie i 18 w Gdyni. Ranne zostały 1164 osoby. Zatrzymano przeszło 3 tysiące osób. W wyniku starć oraz wypadków zginęło też kilku funkcjonariuszy MO oraz żołnierzy LWP, a kilkudziesięciu zostało rannych. Zniszczeniu uległo kilkanaście pojazdów wojskowych, w tym transportery BTR i czołgi. Podpalono 17 gmachów (w tym budynki Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku i Szczecinie), rozbito 220 sklepów, podpalono kilkadziesiąt samochodów.

Niektórzy historycy twierdzą że ze względu na liczbę ofiar, wewnątrzpartyjne rozgrywki w PZPR posłużyły skompromitowaniu Gomułki i w efekcie odsunięcia go od władzy (na stanowisku pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zastąpił go 20 grudnia Edward Gierek). Hipotezy te potwierdza do pewnego stopnia fakt rozbicia ośrodka decyzyjnego komunistów na zwalczające się stronnictwa (Kliszko, Kociołek i Pietrzak), uzurpujące sobie prawo do reprezentowania partii i jej interesów. Brak jasnej strategii działania i porozumienia między tymi ugrupowaniami był prawdopodobnie jedną z głównych przyczyn tragicznych wydarzeń.

Z dokumentów IPN wynika, że grudniowe zajścia nie ograniczyły się do Wybrzeża. Do demonstracji i strajków doszło także w Krakowie, Wałbrzychu i innych miastach. Według ustaleń historyków w głębi kraju strajkowało wtedy ponad 20 tysięcy osób.

Odpowiedzialność dygnitarzy[edytuj | edytuj kod]

Do upadku ustroju socjalistycznego nikt z decydentów nie poniósł odpowiedzialności za masakrę robotników wydarzeniach grudniowych 1970 roku. Jedynym oficjalnym gestem było przeproszenie za błędy i obietnica ludzkich rządów podczas spotkania Gierka z robotnikami w Gdańsku po zajściach na Wybrzeżu. Gomułka również nie wziął na siebie odpowiedzialności, obarczając nią część członków Plenum KC, ale w liście do Gierka, napisanym 6 lutego 1971 roku, wyznał: „Zająłem stanowisko, że w obliczu brutalnego gwałcenia porządku publicznego, masakrowania milicjantów, palenia gmachów publicznych itp. należy użyć broni wobec napastników, przy czym strzelać należy w nogi”[5]. Zmiana ustroju umożliwiła zmianę tego podejścia. W 1995 roku ówczesna Prokuratura Wojewódzka w Gdańsku wniosła do Sądu Wojewódzkiego akt oskarżenia przeciwko Jaruzelskiemu, Kociołkowi, Tuczapskiemu oraz dowódcom wojsk tłumiących protest. Pierwsze zebranie sądu odbyło się w marcu 1996 roku. 3 lata później proces przeniesiono do Warszawy.

Grudzień 1970 w dziełach kultury[edytuj | edytuj kod]

  • Do wydarzeń Grudnia'70 odwołuje się Ballada o Janku Wiśniewskim oraz film Andrzeja Wajdy Człowiek z żelaza, w którym niniejszy utwór śpiewa Krystyna Janda.
  • 17 grudnia 1970 roku wypadł w czwartek, stąd ten dzień jest określany jako czarny czwartek. Do tego nawiązuje tytuł filmu Czarny czwartek (premiera 25 lutego 2011), który był kręcony w Trójmieście (głównie w Gdyni), gdzie masakra była najkrwawsza.
  • Do wydarzeń grudniowych w Szczecinie nawiązuje produkcja z 1991 roku w reżyserii Jerzego Wójcika pt. Skarga.
  • Raper Tadek stworzył utwór "Ballada Grudniowa" poświęcony wydarzeniom wydarzeniom Grudnia 1970, wydany na płycie Niewygodna prawda (2012)[6]. Autorem słów jest anonimowy uczestnik demonstracji w grudniu 1970.
  • Zespół Holy Smoke z Tczewa stworzył utwór zatytułowany "Janek". Piosenka pochodzi z płyty "Quo Vadis" (2011), albumu inspirowanego polską historią powojenną [7].

Przypisy

  1. W 35. rocznicę pożaru na Wale Elżbietańskim. trojmiasto.pl, 16 grudnia 2005. [dostęp 16 grudnia 2005].
  2. Polskie miesiące czyli kryzys(y) w PRL. Wyd. EPUB. 2008. ISBN 9788376290195.
  3. IPN 00552/48, t. 1, k. 93–95, kopia, mps.
  4. Grudzień 1970: Lista ofiar i dane na temat miejsca i dnia śmierci
  5. Gomułka i inni, s.194.
  6. Tadek - "Niewygodna Prawda" (pol.). www.hiphopedia.info. [dostęp 2012-11-17].
  7. Janek. [dostęp 2012-01-03].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Piotr Jegliński (red.): Grudzień 1970. Paris: Editions Spotkania, 1986. ISBN 2-869-020-7.
  • Jakub Andrzejewski (red.): Gomułka i inni: Dokumenty z archiwum KC 1948-1982. Londyn: ANEKS, 1987. ISBN 0-906601-37-1.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]