Treblinka (KL)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Pomnik na terenie obozu zagłady Treblinka II
Zdjęcie lotnicze terenu dawnego obozu zagłady Treblinka II z 1944
Obwieszczenie w „Dzienniku Urzędowym dla Generalnego Gubernatorstwa” o utworzeniu obozu pracy Treblinka I (1941)
Ogłoszenie starosty powiatu sokołowskiego o osadzeniu grupy polskich rolników w „Wychowawczym Obozie Pracy” w Treblince (obozie Treblinka I)
Tor kolejowy prowadzący do kopalni żwiru, przy której znajdował się obóz Treblinka I. Od tego toru w 1942 Niemcy dobudowali tor prowadzący do obozu zagłady Treblinka II oraz rampę kolejową
Członkowie załogi obozu zagłady w Treblince Paul Bredow, Willi Mentz, Max Möller oraz Josef Hirtreiter przed obozowym zoo
Telegram Hermanna Höfle ze stycznia 1943
Pożar na terenie obozu zagłady Treblinka II w czasie buntu więźniów 2 sierpnia 1943. Zdjęcie wykonane potajemnie przez Franciszka Ząbeckiego
Żwirownia, w której pracowali więźniowie obozu Treblinka I
Fragment upamiętnienia dawnego obozu zagłady Treblinka II
Makieta obozu zagłady w Treblince w Muzeum Bojowników Getta w Izraelu
Opuszczona stacja kolejowa w Treblice (2000), tutaj oczekiwały pociągi z Żydami przed podzieleniem ich na części i wprowadzeniem na rampę kolejową obozu zagłady Treblinka II

Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommando Treblinka, Vernichtungslager Treblinka – wymiennie stosowane nazwy kompleksu dwóch niemieckich obozów, pracy i zagłady, istniejących w latach 1941-1944/1942-1943 w lasach nad Bugiem, wzdłuż linii kolejowej SiedlceMałkinia, niedaleko wsi Poniatowo. Nazwa pochodzi od nazwy stacji kolejowej znajdującej się 6 km od obozu.

Organizacja obozu opierała się na następującym schemacie: kierownictwo sprawują Niemcy, ochronę obozu pełnią Ukraińcy, funkcje gospodarcze i kancelaryjne spełniają Żydzi, roboty fizyczne wykonują Polacy. Niemców było jedenastu: kierownik obozu w randze majora, ośmiu Niemców w charakterze kierowników poszczególnych działów i dwóch żandarmów. Załoga ukraińska (wachmani wyszkoleni w Trawnikach) była stosunkowo liczna – 60 osób[1].

Historia obozu[edytuj | edytuj kod]

Karny Obóz Pracy – Treblinka I[edytuj | edytuj kod]

Na mapach: 52°37′03″N 22°02′25″E/52,617500 22,040278 Karny obóz pracy (niem. Arbeitslager) w Treblince powstał latem 1941 roku, po ataku Niemiec na Związek Radziecki (zob. Operacja Barbarossa) przy istniejącej tutaj odkrywkowej kopalni żwiru. Otoczony był ogrodzeniem z drutu kolczastego. W obozie osadzeni byli zarówno Polacy, jak i Żydzi[2]. Kierowano tu „elementy kryminalne”, a także ludność cywilną łapaną w odwecie za akcje zbrojne podziemia.

Obóz rozciągał się na 17 ha i był podzielony na dwie części: więźniarską i administracyjno-gospodarczą. Część więźniarska była dodatkowo podzielona wewnętrznie, w celu oddzielenia więźniarek, więźniów polskich i więźniów żydowskich. Nadzór nad więźniami pełniło 20 niemieckich SS-manów oraz około 100 strażników po obozie szkoleniowym SS w Trawnikach. Komendantem obozu przez cały czas jego funkcjonowania był SS-Hauptsturmführer Theodor van Eupen, adwokat.

Obóz został zlikwidowany w lipcu 1944, w momencie zbliżania się Armii Czerwonej; część więźniów rozstrzelano, pozostałych zwolniono[3].

Obóz zagłady – Treblinka II[edytuj | edytuj kod]

Powstał późną wiosną 1942 roku, w ramach Einsatz Reinhardt, obok istniejącego już karnego obozu pracy. Istniał do listopada 1943. Pod względem liczby ofiar był to drugi – po Birkenau – obóz zagłady.

Obóz miał kształt trapezu o wymiarach 400 × 600 metrów, otoczonego dwoma rzędami ogrodzenia i zasiekami z drutu kolczastego. Wewnętrzne ogrodzenie miało 2-3 metry wysokości i było poprzetykane gałęziami po to, aby uniemożliwić wgląd z zewnątrz. Drugie ogrodzenie – 40-50 metrów od pierwszego – były to przeszkody przeciwczołgowe i zasieki z drutu kolczastego. Pomiędzy nimi była jałowa ziemia – bez żadnych roślin i miejsc do ukrycia – łatwa do obserwowania przez strażników. Ogrodzenia przedzielały również teren obozu. W każdym z rogów wybudowano 8-metrowe wieże strażnicze. Dodatkowe wieże wzniesiono także wokół południowej granicy – w pobliżu komór gazowych.

Obóz został podzielony na trzy strefy: obszar mieszkalny (Wohnlager), obszar przyjęć (Auffanglager) i obóz zagłady (Totenlager). Obszar mieszkalny znajdował się w północno-zachodniej części obozu. Składały się nań koszary SS i strażników ukraińskich oraz budynki administracyjne – biura, zbrojownia, magazyny i warsztaty. Kwatery mieszkalne esesmanów były skoncentrowane w jednym miejscu. W ogrodzonej części obszaru mieszkalnego – kwadracie 100 × 100 metrów – mieszkali więźniowie żydowscy. Obszar przyjęć znajdował się w południowo-zachodniej części obozu i właśnie tam przyjeżdżały transporty Żydów. Był tam peron oraz 300-metrowa bocznica kolejowa. Na końcu toru znajdowała się drewniana brama otoczona drutem kolczastym przetykanym gałęziami. Z przodu peronu znajdował się duży budynek – tam magazynowano mienie ofiar. Z początku przy peronie i bocznicy kolejowej nie było żadnych znaków czy tablic, które wskazywałyby, że jest to stacja kolejowa. Te – zegar, strzałki, rozkłady jazdy, fikcyjny bufet i napisy – powstały w późniejszym okresie istnienia obozu. Obok peronu, na północ od magazynu, znajdował się otwarty teren, a za nim „plac – rozbieralnia”, na który wchodziło się przez bramę. Przy bramie oddzielano mężczyzn od kobiet i dzieci. Po obu stronach placu znajdowały się dwa baraki. W tym po lewej stronie kobiety i dzieci rozbierały się i deponowały kosztowności. W prawym baraku rozbierali się mężczyźni. Dalej na południe znajdował się „plac – sortownia”, gdzie sortowano ubrania ofiar. Na jednym końcu placu – w południowo-wschodnim rogu obozu – były duże doły dla tych, którzy zmarli podczas transportu.

Obszar eksterminacji znajdował się w południowo-wschodniej części obozu. Był to teren całkowicie odizolowany od reszty obozu. Całość miała wymiar ok. 200 × 250 metrów. Komory gazowe stały wewnątrz obszaru eksterminacji w dużym murowanym budynku. Przez pierwsze miesiące działania były 3 komory gazowe – 5 × 5 metrów, na 2,6 metra wysokie. Następnie wybudowano 10 nowych komór gazowych z czerwonej cegły, znacznie większych – 7 × 7 metrów. W przybudówce przy budynku znajdował się silnik diesla, który dostarczał gazy spalinowe do komór gazowych oraz generator, który dostarczał prąd do całego obozu. Drzwi wejściowe do komór gazowych prowadziły do drewnianego korytarza. Każde z drzwi do komór miały 1,8 metra wysokości i 90 cm szerokości. Drzwi były zamykane hermetycznie od zewnątrz. W samych komorach – naprzeciwko drzwi wejściowych – były drzwi szersze (2,5 na 1,8 metra). One również były zamykane hermetycznie. Komory gazowe do pewnej wysokości były wyłożone kafelkami, a na suficie zainstalowano prysznice – wszystko po to, aby utrzymać wrażenie, iż jest to łaźnia. Rury służyły do dostarczenia gazu do komór. Kiedy drzwi były zamknięte, w komorze nie paliło się światło. Na wschód od komór gazowych były ogromne doły na ciała ofiar. Miały 50 metrów długości, 25 szerokości i 10 metrów głębokości.[potrzebne źródło] Do ich wykopania użyto koparek sprowadzonych z kamieniołomów obozu karnego w Treblince. Żeby ułatwić transport ciał do dołów, zbudowano tory kolejki wąskotorowej. Ciała dowożone były do dołów wagonikami pchanymi przez więźniów. Na południe od komór postawiono barak dla więźniów, zatrudnionych na obszarze eksterminacji. Cały barak i malutki placyk przy nim był otoczony drutem kolczastym. Furta wejściowa znajdowała się naprzeciwko komory gazowej. W baraku znajdowała się również kuchnia i toaleta. W centrum obszaru eksterminacji wybudowano wieżę strażniczą i wartownię.

Nadzór nad obozem pełniło 20-25 SS (Niemców i Austriaków) oraz 80-120 Ukraińców. Więźniów do obsługi transportów i grabieży mienia, wyłapywanych z transportów, było każdorazowo około 700-800. Obsługę komór i palenie zwłok pozostawiono ok. 300 więźniom, oddzielonym od reszty. Wśród tych ostatnich rotacja była niesłychanie duża.

Komendantem był na początku doktor medycyny Irmfried Eberl, w sierpniu 1942 zmieniony na Franza Stangla. Od sierpnia 1943 do listopada 1943 (całkowitej likwidacji obozu) komendantem był Kurt Franz.

Gdy w połowie lipca 1942 roku obóz był już gotowy, w kierunku Treblinki ruszyły transporty kolejowe, wiozące ofiary. Pociągi zmierzające do obozu zagłady w Treblince zatrzymywały się na stacji kolejowej we wsi Treblinka, jakieś cztery kilometry od obozu. Pociąg, zwykle złożony z ok. 60 wagonów, był tam dzielony na trzy części, które po kolei były wtaczane do obozu. Kiedy pociąg zbliżał się do obozu zagłady, z lokomotywy pchającej wagony wydobywał się głośny gwizd. Był to sygnał dla Ukraińców, aby zająć stanowiska wokół obszaru przyjęć i na dachach budynków, które go otaczały. Grupa esesmanów i Ukraińców zajmowała pozycję na peronie.

Pierwszy transport przywiózł Żydów z Getta warszawskiego w III dekadzie lipca (najprawdopodobniej 23 lipca). A potem każdego dnia na rampę kolejową w Treblince przybywały kolejne pociągi, wiozące ludzi nie tylko z Polski, lecz z wielu krajów Europy. W Treblince Niemcy uczynili wszystko, aby oszukać, wprowadzić w błąd i ukryć przed ofiarami cel ich przybycia.

Deportowani opuszczali wagony, wychodzili na peron i przechodzili przez bramę na ogrodzony plac wewnątrz obozu. Przy przechodzeniu przez bramę kobiety były oddzielane od mężczyzn. Mężczyźni kierowani byli na prawo, kobiety i dzieci na lewo. Na dużej tablicy napisano po niemiecku i polsku:

Quote-alpha.png
Warszawscy Żydzi!
Jesteście w obozie przejściowym Durchgangslager, z którego będziecie przeniesieni do obozów pracy Arbeitslager. Aby zapobiec epidemii, musicie przekazać swoje ubrania i rzeczy do natychmiastowej dezynfekcji. Złoto, pieniądze, obce waluty i biżuteria powinny być oddane do depozytu w kasie, gdzie dostaniecie pokwitowanie. Będą oddane później po okazaniu pokwitowania. Dla czystości wszyscy muszą wykąpać się przed dalszą podróżą.

Niemieccy oprawcy przewidzieli w swych planach szczególną dbałość o mienie ofiar. Odzież, obuwie, futra, wartościowa biżuteria transportowane były do Rzeszy. Według posiadanych dokumentów kolejowych stwierdzono, że jedynie w dniach od 2 do 21 września 1942 r. z obozu w Treblince wysłano do Rzeszy ponad 200 wagonów zawierających buty i odzież. Mniej więcej co dwa tygodnie specjalne samochody ciężarowe wiozły do Rzeszy skrzynie z kosztownościami, złotem, biżuterią, walutami, zegarkami itp.

Kobiety i dzieci przechodziły do baraku po lewej stronie placu, gdzie rozbierały się przed pójściem pod „prysznic”. Ubrania musieli związać w tobołki. Przedmioty wartościowe oddawano w kasie do depozytu na końcu baraku. Sposób, w jaki przygotowano ubrania oraz zbierano depozyty, miał stworzyć złudzenie, że po kąpieli każdy dostanie swoje rzeczy i świeże ubranie z powrotem. Mężczyźni zostawali na zewnątrz, dopóki kobiety i dzieci nie zostały zabrane „pod prysznic”. Kilkudziesięciu mężczyzn było wybieranych do pracy – musieli wyczyścić wagony, zająć się ubraniami i bagażem pozostawionym przez ofiary. Kobiety i dzieci były zmuszone do przebiegnięcia przez korytarz zwany „drogą do nieba” – była to ogrodzona ścieżka o szerokości około czterech metrów, która prowadziła do komór gazowych. Wówczas mężczyznom kazano się rozebrać, oddać rzeczy wartościowe i potem oni także byli brutalnie zapędzani do komór.

Gazem trującym był tlenek węgla, pochodzący z gazów spalinowych. Śmierć następowała powoli, przez około 10-15 minut i w straszliwych męczarniach. Zastosowanie gazów spalinowych do uśmiercania w komorach było bardzo wygodne z powodu łatwej dostępności paliwa i tanim dla nazistów rozwiązaniem, w przeciwieństwie do cyklonu B.

Czas od otwarcia wagonów do zamknięcia komór wynosił około 20 minut. W komorze gazowej więźniowie musieli stać z podniesionymi do góry rękami. W ten sposób można było jednorazowo zmieścić większą liczbę ofiar. Na wierzch tej zbitej ludzkiej masy wrzucano malutkie dzieci. Gazowanie spalinami silnikowymi trwało około 25 minut.

Początkowo zwłoki zagazowanych ofiar wrzucano do dołów. Jednak po wykryciu przez nazistów zbrodni wojennych dokonanych na polskich żołnierzach przez Stalina, m.in. w Katyniu, Himmler wydał rozkaz wykopania i spalenia wszystkich zwłok w celu zatarcia śladów.[potrzebne źródło] (Rozkaz ten nie do końca został wykonany, w Obozie Zagłady w Bełżcu naziści zostawili kilka masowych grobów). Wykopywanie i palenie zwłok trwało kilka miesięcy. Od tego czasu zwłoki zagazowanych ofiar były już na bieżąco palone. Kolumna robocza więźniów żydowskich przenosiła je na miejsce, gdzie zainstalowano specjalne ruszty z szyn kolejowych. Przekładano je drewnem i po oblaniu łatwopalnym płynem, podpalano. W 2-3 godziny po transporcie liczącym 2 tysięcy Żydów komory były już wyczyszczone, ciała płonęły, ubrania były sortowane, a sztuczne zęby ze złota wyrwane. Dziennie Treblinka II mogła „przyjmować” nawet do 12-14 tysięcy osób.[potrzebne źródło].

Po buncie więźniów w sierpniu 1943 roku obóz zagłady w Treblince zaczęto likwidować. W listopadzie 1943 r. obóz już nie istniał. Komory gazowe zniszczono, pozostałe baraki rozebrano, zdjęto ogrodzenie. Teren obozu, kryjący prochy setek tysięcy ludzi, został przez Niemców zaorany i obsadzony łubinem[4].

Więźniowie i ofiary[edytuj | edytuj kod]

W obozie Treblinka I pobyt skończył się śmiercią dla połowy więźniów, a dla wielu spośród pozostałych – przewiezieniem do innych obozów koncentracyjnych. W pierwszym okresie byli to Polacy, mieszkańcy powiatu sokołowskiego, później inni mieszkańcy dystryktu warszawskiego. Niezmiernie rzadko kierowano tu więźniów żydowskich, wyselekcjonowanych z transportów docierających do obozu Treblinka II. Przeciętna liczba więźniów przebywających w obozie wynosiła jednorazowo 1-1,2 tys. osób. Więźniowie pracowali w kopalni żwiru i na stacji w Małkini przy ładowaniu wagonów. Część więźniów zatrudniono w warsztatach obozowych, a kobiety w prowadzonym przy obozie gospodarstwie rolnym. Więźniowie pracowali w warunkach głodu i terroru. Przez obóz karny w Treblince przeszło ponad 20 tys. więźniów, przynajmniej 10 tys. zmarło z wycieńczenia głodowego, wskutek chorób, tortur lub została rozstrzelana. Wśród więźniów zdarzały się ucieczki pojedyncze oraz próby zbiorowego buntu.

Obóz zagłady Treblinka II funkcjonował krótko, bo od lipca 1942 do listopada 1943. Szacuje się, zginęło tutaj 800-920 tys. ludzi. Według danych zawartych w telegramie przesłanym w styczniu 1943 do Adolfa Eichmanna przez Hermanna Höfle łączna liczba osób zamordowanych w Treblince na dzień 31 grudnia 1942 wynosiła 713 555. Ofiarami byli w większości Żydzi z Warszawy, Białegostoku, Grodna, Kielc, Radomia, Łukowa, Częstochowy, Kozienic i wielu mniejszych miejscowości. Polscy Żydzi byli tu przywożeni w wagonach towarowych, transporty z Zachodu Europy nieraz odbywały się w pociągach osobowych, za zakupionymi biletami. Przywożono tu Żydów z Niemiec, Austrii, Bułgarii, Grecji, Jugosławii, Czech, Słowacji, Belgii i Francji. Obóz ten był ośrodkiem zagłady wyłącznie Żydów, poza dwoma czy trzema znanymi transportami Romów.

Życie więźniów Treblinki II, pracujących przy machinie zagłady, znamy z nielicznych relacji osób, które uciekły samodzielnie lub wydostały się podczas buntu, przede wszystkim ze spisanej i wydanej jako druk podziemny już w 1944 roku relacji Jankiela Wiernika Rok w Treblince oraz późniejszej Samuela Willenberga Bunt w Treblince. Więźniowie byli podzieleni na komanda robocze. W czasie nasilenia transportów ich odżywianie było lepsze. W innych chwilach padali ofiarami nudy SS – zmuszani do wyczerpujących ćwiczeń czy błazenad. Mimo wyczerpania psychicznego, próbowali stworzyć ruch oporu. W sierpniu 1943 roku wybuchł tu zbrojny bunt więźniów. Nieliczni, którzy pozostali jeszcze przy życiu, zdołali dostać się do zbrojowni. Wyniesiono stamtąd broń: kilkadziesiąt karabinów, amunicję i granaty. Wybuchła strzelanina, która ogarnęła wkrótce cały obóz. W trakcie powstania zginęło około 25 Niemców i 66 ukraińskich strażników oraz poległo około 800 więźniów żydowskich. Spalono większość pomieszczeń obozowych. Około 200 więźniom udało się uciec z płonącej Treblinki. Z tej liczby większość jednak poległa w czasie walki z niemieckimi żołnierzami, którzy ruszyli w pościg.

Znani więźniowie[edytuj | edytuj kod]

Dzieje powojenne[edytuj | edytuj kod]

Tablica z nazwą stacji kolejowej na wystawie w Jad Waszem
Makieta obozu zagłady w muzeum w Treblince

Po wyparciu Niemców z okolic Treblinki[5] na teren obozu przybyli przedstawiciele 65 armii radzieckiej i wspólnie z przedstawicielami miejscowych władz gminnych dokonali w dniach 22 i 23 sierpnia 1944 pierwszych oględzin obozu[6], a zwłaszcza masowych grobów w lesie maliszewskim[7]. Jednakże pierwsze protokoły oględzin powstały już na początku sierpnia 1944[8]. Pierwszą oficjalną wizytę na terenie obozu zagłady w Treblince złożyła polsko-sowiecka Komisja do Zbadania Zbrodni Niemieckich w dniu 15 września 1944 roku. „Uczestnicy wizytacji postulowali w sprawozdaniu, aby zebrać i zachować dokumenty...”[9].

Po wojnie tereny poobozowe były miejscem grabieży, dokonywanych przez osoby poszukujące kosztowności, jakie mogły pozostać po ofiarach, m.in. przez miejscową ludność oraz żołnierzy Armii Czerwonej. Rozkopywano głównie miejsca pochówków popiołów ludzkich, jak i okolice magazynów obozowych. Po wizji lokalnej, która odbywała się w dniach 24 września – 22 listopada 1945, w sprawozdaniu końcowym z wyników dochodzenia w sprawie „obozu unicestwienia w Treblince”, sporządzonym przez J. Maciejewskiego i Z. Łukaszkiewicza, stwierdzono, że brak jest ogrodzenia i budynków mieszkalnych, które znajdowały się tam jeszcze w listopadzie 1944 w trakcie pobytu komisji radzieckiej, zastano teren rozkopany, z porozrzucanymi kośćmi ludzkimi i rzeczami takimi jak: „obuwie, naczynia kuchenne, łyżki, grzebienie, lichtarze, opaski żydowskie”. Tu też ustalono, że głębokie doły są wynikiem wybuchu bomb, pochodzących z lotniska w Ceranowie i używanych przez żołnierzy radzieckich, którzy również „przychodzą na łowy”. Poza tym ustalono, że na całym terenie znajduje się biały popiół[10].

W dniu 16 marca 2011 historyk IPN, Kazimierz Krajewski, poinformował, że na podstawie źródeł archiwalnych z czerwca 1945[11], to „sowieccy żołnierze, a nie polscy chłopi, byli rzeczywistymi organizatorami rozkopywania, profanowania i grabienia masowych mogił, w których spoczywały ofiary obozu zagłady w Treblince”[12] „Działania te nie były, albo nie mogły być ścigane przez władze lokalne i organy milicji[13] z uwagi na obecność armii radzieckiej. Lokalne władze komunistyczne aż do wiosny 1947 nie podjęły żadnych kroków, niezbędnych do zabezpieczenia ogromnego cmentarzyska, ukrytego na polach Treblinki. Działania władz zagrażałyby „dobrym stosunkom polsko-radzieckim” – wyjaśnia historyk. Milicja wysłana do zabezpieczenia terenu byłaby nieuchronnie „skazana na konflikt z czerwonoarmistami, a do tego nie można było dopuścić”[14].

W okresie tym na terenie przylegającym do obozu w Treblince i całym powiecie ostrowskim operowały m.in. jednostki NKWD ochrony tyłów Armii Czerwonej[15], które odpowiedzialne są m.in. za mord na cywilnej ludności wsi Ceranów w dniu 9 maja, 1945[16].

Tereny byłego obozu zagłady i karnego obozu pracy upamiętnione zostały przez Radę Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa. 10 maja 1964 roku w Treblince odsłonięto monumentalny pomnik ku czci ofiar. W uroczystości wzięło udział około 30 tys. osób z kraju i zagranicy, a także nieliczni więźniowie tego byłego obozu zagłady, którym udało się ujść z życiem. Pomnik składa się z ok. 17 tys. kamieni. Ta liczba symbolizuje maksymalną liczbę osób, która mogła być zamordowana w komorach gazowych Treblinki w ciągu jednego dnia (3 transporty po 60 wagonów)[17].

Głaz upamiętniający Janusza Korczaka i dzieci z warszawskiego Domu Sierot

31 maja 1978 na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady w Treblince odbyła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowego głazu ku czci Janusza Korczaka oraz dzieci z Domu Sierot w Warszawie.

Od 1983 roku tereny byłych obozów, żwirownia, tzw. Czarna Droga oraz obszar wokół nich tworzą Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince[18].

Aktualnie tereny poobozowe i pomniki należą do Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, stanowiącego oddział Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Dzisiejszy stan upamiętnienia jest dalece niezadowalający, brak np. podstawowej infrastruktury dla zwiedzających. Podejmowane są kroki we współpracy z American Jewish Committee i Yad Vashem, mające na celu poprawę sytuacji i stworzenie przynajmniej niewielkiego pawilonu wystawowego.

Badania archeologiczne na terenie obozu w Treblince, mające na celu odkrycie jego pozostałości, prowadzi obecnie brytyjska archeolog sądowa Caroline Sturdy Colls[19].

Wspomnienia więźniów Treblinki[edytuj | edytuj kod]

Po wojnie kilku ocalałych więźniów obozu zagłady w Treblince opublikowało swoje wspomnienia, będące świadectwem dokonanego tam ludobójstwa. W tym kontekście należy wymienić:

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Przypisy

  1. Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, t. 18-19, 1968.
  2. Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince – Karny Obóz Pracy – TREBLINKA I.
  3. Treblinka. Kamienie milczą – ja pamiętam. 2007.
  4. Mateusz Zimmerman „Treblinka. Nie od razu taśmę śmierci zbudowano” Onet.pl 10 sierpnia 2012.
  5. 11 Natarcie w północnej części powiatu natrafiło znaczny opór, który jednak został złamany poprzez oddziały 65 armii. W dniu 10 sierpnia wyzwolono Sterdyń, 11 sierpnia – Kosów Lacki Telaki, Ceranów i Maliszewę Starą.”, [w:] Józef Kazimierski. Dzieje Sokołowa Podlaskiego i jego Regionu, 1982.
  6. „przedstawicieli 65 Armii Radzieckiej w dniach 22-23 sierpnia 1944 i przez polsko-radziecką komisje badania zbrodni niemieckich w listopadzie 1944, [w:] Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, t. 26 str. 117.
  7. Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, t. 26, s. 132.
  8. Łukaszkiewicz: Obóz pracy w Treblince. Biuletyn GKBZHwP. 1948 t. III s. 109.
  9. Jan Tomasz Gross. Strach. 2010.
  10. Kwartalnik historii Żydów. Żydowski Instytut Historyczny-Instytut Naukowo-Badawczy. wyd. 1-4. 2006.
  11. „Sowieci przyjeżdżają prawie co drugi dzień ciężarówkami, przywożąc półtonowe bomby. Bomby podkopują pod mogiły i przez zapalenie lontów bomby wyrzucają w górę zwłoki. [...] Następnie oficerowie wraz z żołnierzami i ludnością wyszukują wśród trupów złoto i biżuterię. Z łupami wracają do swych grup [garnizonów] Ceranowo, Kosów Lacki, Siedlce, Sokołów [Podlaski]”, [w:] Kazimierz Krajewski. „Kto profanował groby ofiar Treblinki”. [w:] Nasz Dziennik. Środa, 16 marca 2011, Nr 62 (3993) op.cit. Raportu polskiego podziemia niepodległościowego, czerwiec 1945 r.”.
  12. Kazimierz Krajewski: „Kto profanował groby ofiar Treblinki”.
  13. Piotr Głuchowski, Marcin Kowalski: Gorączka złota w Treblince. Agora (spółka), 2008-01-08. [dostęp 2011-01-11].
  14. Kazimierz Krajewski. Kto profanował groby ofiar Treblinki. 2011, 16 marca.
  15. „198. Samodzielny Batalion Piechoty Zmotoryzowanej (Motostrzelecki) Wojsk Wewnętrznych NKWD ppłk. Awerianowa, następnie w składzie DP WW NKWD oraz 11. sowiecki Pułk Ochrony Pogranicza ... sformowane w 1944, 24 października w Lublinie przez szefa Głównego Zarządu Wojsk NKWD ds. Ochrony Tyłów Armii Czerwonej gen. Gorbatiuka”, [w:] NKWD o Polsce i Polakach. Rekonesans archiwalny. 1996.
  16. „9 maja w Ceranowie NKWD spaliło kilka gospodarstw, mordując 3 wieśniaków i około 30 osób aresztują, [w:] Krzysztof Komorowski: Armia Krajowa. Dramatyczny epilog. 1994.
  17. Edward Kopówka, Paweł Rytel-Andrianik: Dam im imię na wieki. Polacy z okolic Treblinki ratujący Żydów. Oksford-Treblinka: Wydawnictwo Sióstr Loretanek, 2011, s. 120. ISBN 978-83-7257-496-1.
  18. Treblinka: kamienie milczą – ja pamiętam. 2007.
  19. Treblinka – prawdę o zagładzie skrywa ziemia.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Wykaz bibliografii dla serii artykułów o niemieckich obozach w latach 1933-1945 został umieszczony na osobnej stronie.

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]

Wikimedia Commons
Wikiquote-logo.svg
Zobacz w Wikicytatach kolekcję cytatów
Treblinka