Gospodarka Polski Ludowej

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacja, szukaj
Gospodarka Polski Ludowej
Kolejka do sklepu w czasach kryzysu w PRL
Kolejka do sklepu w czasach kryzysu w PRL
Informacje ogólne
Waluta 1 złoty (PLZ) (zł) = 100 groszy
Bank centralny Narodowy Bank Polski
Rok podatkowy rok kalendarzowy
Organizacje gospodarcze RWPG
Dane statystyczne
PKB (nominalny) 66,895 mld[1] USD (1989)
PKB (ważony PSN) 232,755 mld[1] USD (1989)
PKB per capita 1768,606[1] USD (1989)
Zatrudnienie
Stopa bezrobocia brak
Wskaźniki jakości życia
Współczynnik Giniego 25 (1987)[2]
Finanse publiczne
Dług publiczny 42,3 mld dolarów (zadłużenie zagraniczne na koniec 1989)[3]

Gospodarka Polski Ludowejsystem gospodarczy związany ściśle z ustrojem panującym w Polsce Ludowej w latach 1944–1989, wzorowanym na rozwiązaniach radzieckich. Główną jego cechą było podporządkowanie gospodarki celom politycznym[4].

Rozwój gospodarczy opierał się na dokonanych zasadniczych reformach społecznych. Zasadniczym narzędziem sprawowania kontroli nad gospodarką był system planów gospodarczych[4]. Szczególne znaczenie miał przy tym plan trzyletni (1947–1949) – reforma rolna, nacjonalizacja przemysłu i zasiedlanie tzw. Ziem Odzyskanych. Plan trzyletni przeprowadzony w latach 1947–1949 był jedynym w historii Polski Ludowej planem, który udało się zrealizować. Następne plany (plan sześcioletni 1950-1955 i kolejne pięciolatki) wielokrotnie zmieniano i realizowano w części. Konstruowanie planów wieloletnich zaprzestano po 1989 roku[4].

Historia[edytuj]

1944–1956[edytuj]

Bolesław Bierut

Stan gospodarki po zakończeniu II wojny światowej[edytuj]

Rabunkowa gospodarka, działanie wojenne oraz masowe wywożenie urządzeń produkcyjnych do Niemiec poważnie osłabił gospodarkę Polski. Zniszczenia majątku narodowego szacowano na ok. 38% wartości (podczas gdy po I wojnie światowej na ok. 10%)[4]. Podczas II wojny światowej zginęło przez Niemców ok. 6,028 miliona obywateli[5]. W wyniku bezpośrednich działań wojennych zginęło ok. 644 tys. osób – 5,3 mln osób zginęło za sprawą barbarzyńskiego terroru[5]. Liczba osób zabitych przez Armię Radziecką lub zmarłą w ZSRR jest szacowana na min. 1,5 mln Polaków[5]. Największe straty poniosła inteligencja, głównie adwokaci (58%), lekarze (38%), pracownicy wyższych uczelni (28%)[5]. Klasa średnia okazała się najbardziej narażoną na prześladowania – traktowana jako mieszczaństwo zanikła[5]. W wyniku działań wojennych, terroru, spadku przyrostu naturalnego oraz emigracji ludność Polski w 1945 roku wyniosła 23,9 mln[5]. Stan z 1939 roku (34,8 mln) udało się osiągnąć w 1978 roku[6]. Straty w majątku trwałym przekroczyły 38% przedwojennej wartości – 35% budynków przemysłowych oraz 52% urządzeń elektrycznych zniszczono[6].

W celu oszacowania strat w lipcu 1945 roku Główny Urząd Statystyczny przeprowadził spis zakładów przemysłowych. Według Biura Odszkodowań Wojennych straty materialne przemysłu wyniosły ok. 258 mld przedwojennych złotych[6]. Dane te są nieco zawyżone[6]. Z 30 017 zakładów ocalało 20 881. Nieczynnych było 8122, zaś o 1014 nie było danych[7]. Na podstawie spisu można przyjąć, że procent zniszczenia budynków w obrębie całego przemysłu wyniósł 35,1%, urządzeń technicznych o 35,4%, a urządzeń energetycznych o 52,1%[7]. Stopień zniszczenia na Ziemiach Odzyskanych był większy.

Wiele polskich miast było poważnie zniszczonych. Najbardziej ucierpiała Warszawa. Poważne straty odnotowały także: Wrocław, Szczecin, Poznań i Gdańsk. Na poniemieckich ziemiach najbardziej ucierpiały małe i średnie miasta[7]. Straty w budownictwie oszacowano na ok. 12 mld złotych (według cen z 1938 roku), z czego 80% przypadło na miasta[7].

Straty w transporcie oszacowano na 50%. Zniszczenia w kolejnictwie objęły: tabor, urządzenia trakcyjne, warsztaty, wiadukty, urządzenia ruchu kolejowego, tory i mosty. Większe straty poniosły Ziemie Odzyskane, na których Rosjanie rabowali pociągi, tory kolejowe i wszystko, co dało się stamtąd wywieść. Nawierzchnia dróg była w bardzo złym stanie, zaś liczne mosty i wiadukty wysadzono. Z pięciu polskich liniowców ocalały dwa, a z 29 statków handlowych ocalało 12[7]. Port handlowy w Gdyni zaminowali Niemcy, falochrony wysadzono, a wejście do gdyńskiego portu zablokował zatopiony pancernik. Mniejsze straty poniosły porty w Gdańsku i Szczecinie[7]. Baseny portowe w Szczecinie i Świnoujściu do 1947 roku znajdowały się w rękach Związku Radzieckiego[7]. Samoloty i urządzenia należące do PLL LOT zniszczono.

Przyłączono Ziemie Zachodnie i Północne zwiększyły potencjał przemysłowy Polski. Obszar ten należało jednak odbudować oraz zaludnić. Na zachodzie powszechny był rabunek całych zakładów przemysłowych, wyposażeń fabryk i maszyn, infrastruktury lokalnej (szyn kolejowych i taboru) przez armię radziecką.

Straty w rolnictwie oszacowano na 11 mld przedwojennych złotych (ok. 2 mld dolarów według kursu z 1938 roku). Ok. 467 tys. gospodarstw rolnych zrujnowano[7]. W wyniku działań wojennych na Żuławach Wiślanach Niemcy zatopili ok. 200 tys. ha żyznej ziemi. Po wojnie brakowało materiału siewnego, maszyn rolniczych i narzędzi. Dzięki pomocy zagranicznej UNRRA udało się odbudować rolnictwo[7].

Narzucenie gospodarki centralnie planowej[edytuj]

Po wojnie narzucono Polsce gospodarkę planową, opartą na sowieckich rozwiązaniach. Jej głównym celem było podporządkowanie gospodarki celom politycznym. Jej proces zapoczątkowała nacjonalizacja przedsiębiorstw oraz wprowadzenie monopolu w handlu zagranicznych. W celu uzyskania poparcia od małorolnych chłopów przeprowadzono reformę rolną. Sektor prywatny mógł działać do 1949 roku – ograniczono jednak rozmiary przedsiębiorstw prywatnych (do 50 zatrudnionych)[4]. Po 1949 roku kierownictwo PZPR rozpoczęło eliminację sektora prywatnego („bitwa o handel”, walka z kułakiem”)[4]. Próba zniesienia prywatnej własności kolektywizacja rolnictwa zakończyła się niepowodzeniem[4]. Przynależność Polski do bloku państw demokracji ludowej zdominowanych przez ZSRR utrwalona została od 1949 r. poprzez członkostwo w strukturach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG). Polscy komuniści odrzucili pomoc w ramach planu Marshalla.

W 1944 roku wprowadzono prawo, które wprowadzało państwowy monopol na handel zagraniczny[8]. Według postanowień poczdamskich mienie poniemieckie przeszło na własność Polski. W 1945 roku zlikwidowano prywatne banki i przedsiębiorstwa kredytowe[8]. W styczniu 1946 roku państwo przejęto własność poniemiecką nie wypłacając odszkodowań[9]. 30 czerwca 1946 roku odbyło się sfałszowane referendum ludowe. Drugie pytanie w referendum brzmiało: Czy chcesz utrwalenia w przyszłej Konstytucji ustroju gospodarczego, zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?. Według oficjalnych wyników 77% osób zagłosowało za reformą[10]. W 1948 roku przywrócono, zniesiony w 1816 roku, przymus cechowy[11].

Narzucono system gospodarczym spowodował dysproporcję w rozwoju poszczególnych działów gospodarki. Nadmiernie rozbudowano przemysł ciężki, zaś sfery usług (zwłaszcza na wsi) były nierozwinięte. Niska jakość sektora usług zmuszała rząd do reglamentacji towarów i przyznawania przydziałów (trwale na mieszkania i talony na samochody, w latach 50. i 60. na telewizory, lodówki i pralki)[4]. W 1944 roku komuniści utrzymali wprowadzoną przez Niemców reglamentacje towarów pierwszej potrzeby (reglamentacje zniesiono 1 stycznia 1949 roku)[12].

W 1946 roku powstało Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego „Baltona” Spółka Akcyjna. Jej głównym zadaniem było zaopatrywanie w towary załóg polskich statków[13]. Od 1955 roku przedsiębiorstwo zaopatrywano polskie placówki dyplomatyczne[13].

Pomoc gospodarcza od UNRRA[edytuj]

W latach 1945–1947 roku Polska otrzymywała paczki z pomocą od Administracji Narodów Zjednoczonych do Spraw Pomocy i Odbudowy (United Nations Relief and Rehabilitation Administration; UNRRA). UNRRA przyznała Polsce towary o łącznej wartości 470 milionów dolarów (wartość pomocy udzielonej dla wszystkich krajów wyniosła ponad 3 mld dolarów)[14]. W paczkach znalazły się przede wszystkim leki, żywność (mąka, masło, niewykorzystane zapasy wojskowe) oraz odzież. Żywność stanowiła 38% wszystkich wysłanych produktów. Ponadto do Polski trafiło 125 tys. piskląt, kilkadziesiąt tysięcy kur i kurcząt, 340 tys. ton zbóż siewnych, 17 tys. sztuk bydła oraz 140 tys. koni[14]. Obok pomocy dla ludności UNRRA wyposażyła 23 szpitale oraz przekazała 300 tys. ton produktów naftowych, 42 parowozy, ok. 1000 wagonów, 17 tys. samochodów ciężarowych.

Zanim uruchomiono port w Gdańsku pomoc dostarczano do rumuńskiej Konstancy, a stamtąd trafiała do Polski koleją[14]. Polska otrzymywała wsparcie charytatywnie i nie pobierano od niej opłat. Niemniej Polska w ramach rewanżu wysłała węgiel do Austrii i Jugosławii oraz wpłaciła 10 mld złotych na rzecz organizacji[14].

Reforma rolna[edytuj]

 Osobny artykuł: Reforma rolna w Polsce (1944).

W manifeście lipcowym znalazła się zapowiedź obdarowania chłopów ziemią. 15 sierpnia 1944 roku uchwalono dekret o organizacji urzędów ziemskich, które przy współpracy z radami narodowymi miały podzielić grunty[15]. Poważnym problemem w realizacji dekretu były toczące się walki zbrojne na terenie Polski. Sama Polska Partia Robotnicza (PPR) nie była zgodna co do kształtu reformy rolnej. Zmiany w podziale ziemi pozytywnie przyjęli małorolni rolnicy z Lubelszczyzny, Małopolski i Podlasia[15]. Dekret o reformie rolnej uchwalono 6 września 1944 roku – na mocy nowego prawa państwo przejęło wszystkie gospodarstwa rolne o powierzchni większej niż 50 hektarów, po czym rozdzielał je pomiędzy najuboższych chłopów[15]. Parcelacje przeprowadzały brygady parcelacyjne. W ich składzie znajdowali się domorośli mierniczy (rzadko geodeci), który niedokładnie przeprowadzali pomiary oraz eskorty kilku uzbrojonych aktywistów z PPR oraz Milicji Obywatelskiej. Zazwyczaj nie korzystano z dawnych ksiąg wieczystych. Wielu rolników dzięki łapówkom otrzymało większe przydziały ziemi. Źle przeprowadzona reforma w rzeczywistości służyła komunistom do zdobycia poparcia wśród najuboższych rolników.

Reforma rolna nie oddawała chłopom ziemi za darmo. Nowi nabywcy musieli uiścić zapłatę w wysokości przeciętnych rocznych zbiorów z ostatnich kilku lat, rozkładając tę kwotę na jedną lub dwie dekady[15]. Ze względu na dewastację budynków podczas wojny, brak sprzętu rolniczego oraz straty w pogłowiu koszt ten był wysoki. Do końca 1944 roku udało się obdzielić 110 tys. rodzin, które otrzymały 212 tys. hektarów ziemi. 50 tys. hektarów ziem przekazano Państwowemu Funduszowi Ziemi[15]. Na Ziemiach Odzyskanych miało osiedlić się 3,5 mln ludzi (z czego 2/3 na wsi)[15]. W 1945 roku ustalono, że gospodarstwa rolne na Ziemiach Odzyskanych będą liczyć średnio 7-15 hektarów[15]. W rzeczywistości większość gospodarstw posiadało mniej niż 8 hektarów.

6 września 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego wydał dekret przewidujący tworzenie w pobliżu miast gospodarstw rolniczych i działek pracowniczych[8].

Plan trzyletni[edytuj]

Urses C-45 produkowany w latach 1947–1954
 Osobny artykuł: Plan trzyletni.

21 września 1946 roku Krajowa Rada Narodowa wytyczyła projekt planu trzyletniego. Ustawę o Planie Odbudowy Gospodarczej przyjął sejm 2 lipca 1947 roku. Zgodnie z założeniami miała nastąpić odbudowa gospodarki oraz zmiana proporcji między produkcja rolną a przemysłową (Polska miała stać się krajem przemysłowo-rolniczym)[16]. Środki inwestycyjne przeznaczono głównie na odbudowę najmniej zniszczonych zakładów przemysłowych (budowy nowych nie przewidziano)[16]. Autorem planu trzyletniego był Czesław Bobrowski[17].

Pomimo wywłaszczenia sektora prywatnego i centralizacji zarządzania gospodarką udało się zrealizować plan trzyletni. Gospodarkę podźwignięto ze zniszczeń, produkcja przemysłowa wzrosła oraz poprawił się poziom życia. Udało się także przyspieszyć zjednoczenie Ziem Odzyskanych z resztą kraju (w 1949 roku na Ziemiach Odzyskanych mieszkało 6 mln Polaków)[16]. Dzięki odbudowie portów i powstania przemysłu stoczniowego zaczęło rozwijać się Wybrzeże (w 1948 roku zwodowano pierwszy w Polsce pełnomorski statek „Sołdek”)[16]. W podwarszawskim Ursusie rozpoczęto produkcję traktorów, a w Starachowicach samochodów ciężarowych. Realizację planu trzyletniego zakończono w październiku 1949 roku. Dochód narodowy w Polsce wzrósł o ok. 43%, a przeciętna płaca o 58%[16]. Sukces planu trzyletniego wynikał z zmiany granic, radykalnego (w porównaniu do okresu międzywojennego) wzrostu zatrudnienia w przemyśle oraz spadku liczby ludności (większość wskaźników przeliczano na głowę mieszkańca)[9].

Nacjonalizacja przemysłu[edytuj]

Tabliczka przedsiębiorstwa H. Cegielski – Poznań z okresu działalności jako „Zakłady Metalowe im. Józefa Stalina w Poznaniu (ZISPO)”

Pierwsze kroki ku nacjonalizacji przemysłu rozpoczęto podczas II wojny światowej. Podczas wojny wielu przedsiębiorców zginęło lub uciekło z Polski. W przejmowaniu fabryk i zakładów uczestniczyli sami robotnicy, którzy nie czekając na powrót właścicieli organizowali spontaniczne straże w celu ocalenia budynków i mienia przed grabieżą[18]. Zakładane oddolnie komitety fabryczne (nazywane radami zakładowymi) do końca marca 1945 roku posiadały ok. 8000 średnich i dużych zakładów przemysłowych. Rady miały szerokie kompetencje (łącznie z wyborem dyrektora)[18]. Władze komunistycznie były niechętne wobec komitetów fabrycznych. Robotnicy znajdujący się w komitetach domagali się praw pracowniczych (w tym siedmiogodzinnego czasu pracy) oraz produkowali towary, na które było zapotrzebowanie na rynku[18]. W wyniku ustawy o nacjonalizacji przemysłu z 3 stycznia 1946 roku rozpoczęto nacjonalizację fabryk przez specjalne rządowe grupy operacyjne pod osłoną wojska[8][18]. W ich skład oprócz ekonomów wchodzili technicy i działacze partyjni. W drugiej połowie 1945 roku komitety robotnicze straciły swoje przywileje i podporządkowano je władzom.

Nacjonalizacja przemysłu miała zlikwidować wiele problemów gospodarczych i społecznych w Polsce. Według komunistów upaństwowienie gospodarki zniosło wyzysk gospodarczy. W rzeczywistości nacjonalizacja odbyła się kosztem dramatów ludzkich, utraty życiowego dorobku oraz poniżeniem właścicieli przedsiębiorstw[18]. W zakładach i fabrykach powszechne było marnotrawstwo surowców oraz kradzieże.

Pomimo upaństwowienia wielu zakładów sądy grodzkie często pozytywnie zatwierdzały wnioski, skargi i zażalenia właścicieli fabryk i zakładów[18]. Do końca 1945 roku państwo musiało oddać 567 zakładów[18]. W celu zniechęcenia społeczeństwa do prywatnych właścicieli władze nagłaśniały przypadki robotnicze skargi na właścicieli z powodu niewypłacanych zarobków, złego zarządzania, braku stołówki, nieprzestrzegania higieny itp[18]. Skargi uzupełniano zwykle prośbą o najszybsze upaństwowienie danego miejsca pracy. Niekiedy zdarzało się, że robotnicy bronili dawnych właścicieli. Cściej jednak robotnicy nie wpuszczali do zakładów ich właścicieli i zarzucali im współpracę z Armią Krajową[18].

3 stycznia Krajowa Rada Narodowa wydała dekret o przejęciu na własność państwa podstawowych dziedzin gospodarki narodowej. Ustawa miała być zwieńczeniem walki robotników o przejęcie i uruchomienie zakładów pracy. Dzięki ustawie państwo objęło 17 kluczowych dla rozwoju Polski gałęzi gospodarki (m.in. przemysł górniczy, rolniczy i zbrojeniowy, hutnictwo, kolej, elektrownie, drukarnie, poligrafię)[18]. Nacjonalizacji nie podlegało mienie spółdzielcze i komunalne oraz małe i średnie zakłady przemysłowe, które miały wrócić do prawowitych właścicieli. W celu uniknięcia izolacji gospodarczej władze zobowiązały się wypłacić odszkodowania, które w 1947 roku szacowano na ok. 875 mln dolarów[18]. Zadośćuczynień nigdy nie wypłacono.

Walka z prywatnymi przedsiębiorcami[edytuj]

 Osobny artykuł: Bitwa o handel.

Po zakończeniu II wojny światowej wielu prywatnych przedsiębiorców pracowało na czarnym rynku, sprzedając towary reglamentowane przez państwo. Surowce do produkcji towarów zazwyczaj kradziono z państwowych zakładów pracy[12]. W celu zwalczenia prywatnego sektora Komitet Centralny Związków Zawodowych 16 listopada powołał Komisję Specjalną do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym[12]. Członkowie komisji posiadali uprawnienia podobne do sędziowskich i prokuratorskich – mogli oni kierować sprawy do sądów lub samodzielnie wydawać wyroki. Procesy odbywały się bez oskarżonego i obrońcy, zaś samo postanowienie karne komisji było ostateczne[12]. Na podstawie wyroków skazany mógł zapłacić wysoką grzywnę lub też trafić do więzienia lub obozu pracy. Do końca lutego 1946 roku 23 osoby skazano do obozów, a do 1954 roku ponad 84. tys. osób[12].

W czerwcu 1947 roku rozpoczęła się tzw. bitwa o handel, która miała na celu wyeliminować sektor prywatny. Początkiem „bitwy” było wprowadzenie ustawy o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym[12]. Prywatne zakłady mogły być kontrolowane przez członków Społecznych Komisji Kontroli Cen, urzędników skarbowych oraz władze administracyjne. W 1949 roku udało się komunistom zniszczyć sektor prywatny.

Plan sześcioletni[edytuj]

Hilary Minc
Plac Centralny w Nowej Hucie
Odznaka „Przodownik Pracy Socjalistycznej”
Fabryka FSO, produkcja Warszawy M-20
 Osobny artykuł: plan sześcioletni.

W 1948 roku minister przemysłu i handlu Hilary Minc przedstawił wstępne założenia planu sześcioletniego[19]. Pomimo sukcesu planu trzyletniego komuniści uważali, że przemiany w polskim życiu społeczno-gospodarczym przebiegały zbyt wolno. Realizacją planu zajęli się ekonomiści skupieni wokół Minca. Minister za największe problemy polskiej gospodarki uważał przeludnienie wsi, zależność od obcego kapitału oraz bezrobocie[17]. Według Minca, problemy te można było rozwiązać metodami wzorowanymi na radzieckich. Plan uzyskał akceptację władz PZPR. Plan wielokrotnie modyfikowano (poprawki obejmowały głównie zwiększenie nakładów na przemysł ciężki i zbrojeniowy)[17].

Plan sześcioletni uchwalono 21 lipca 1950 roku. Założono, że gospodarka prywatna całkowicie zniknie podczas realizacji planu. Państwo stało się rodzajem centralnie sterowanego przedsiębiorstwa, a wszystkie siły wytwórcze miały skupić się tylko na realizacji planu[17]. Pierwszeństwo w gospodarce miał przemysł, zaś rolnictwo, usługi i handel miały pełnić funkcję pomocniczą. Kontrolę nad gospodarką przejęła Państwowa Komisja Planowania Gospodarczego (na jej czele stanął Hilary Minc). Państwowa Komisja Planowania Gospodarczego zajmowała się planowaniem i kontrolą realizacji planu sześcioletniego. Wkrótce gospodarkę Polski kontrolowały nowe ministerstwa (do 1955 roku powstało ich 12)[17].

Pierwszy rok planu sześcioletniego odniósł sukces – produkcja przemysłowa wzrosła o 30,8%, a rolna o 13%[17]. Dobre wyniki za 1950 roku sprawiły, że PZPR podniósł wskaźniki na 1951 rok. Wzrost produkcji przemysłowej wynikał z bardzo niskiego jej początkowego poziomu – po wojnie wiele fabryk było zrujnowanych, przez co odbudowa lub otwarcie nowego zakładu podnosiła wskaźniki gospodarcze[17]. Wzrost produkcji rolnej wynikał z dobrego urodzaju. W 1952 roku podniesiono wskaźniki gospodarcze[17].

Realizacja planu sześcioletniego przyniosła nowe problemy. Odczuwano niedobór wykwalifikowanej siły roboczej. Wielkie budowy planu sześcioletniego (m.in. Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku, Huta Częstochowa, Nowa Huta, Stocznia Gdańska i Szczecińska) obsługiwali głównie robotnicy pochodzący ze wsi, których doraźnie douczano do zawodu[17]. Kadra inżynieryjno-techniczna kształciła się na kursach wieczorowych. Niewykształceni pracownicy pracowali mało wydajnie, a ich jakość pracy była niska. Zdarzało się, że nowo wybudowane budowle waliły się, bo źle dobrano proporcje składników zaprawy murarskiej, a sprowadzane ze Związku Radzieckiego maszyny niszczały, bo nikt nie potrafił ich obsługiwać[17].

Dla państwa pracowali więźniowie polityczni i kryminalni, których osadzono w obozach pracy (przy kopalniach, fabrykach i kamieniołomach). Więźniowie pracowali jako niewolnicy, nie otrzymując płacy za wykonaną pracę[20]. W 1948 roku powstała organizacja Służba Polsce (SP), do której obowiązkowo wcielano chłopców i dziewczęta w wieku od 16 do 21 lat[20]. Głównymi celami SP były: indoktrynacja młodzieży oraz wykorzystanie jej do półniewolniczej pracy[20].

Podczas realizacji planu sześcioletniego wprowadzono współzawodnictwo pracy, w ramach którego domagano się od robotników ciągłego przekraczania przewidzianych norm. Osoby, które przekraczały normy nazywano „przodownikami pracy”. Przodowników prezentowano w prasie, a w zakładach pracy robiono specjalne gazetki o współzawodnictwie pracy[20]. Poza dopingowaniem osób istniały wyścigi pomiędzy zakładami[21]. Podczas świąt państwowych czy w rocznice urodzin lub imienin Stalina lub Bieruta robotnicy deklarowali przekraczanie norm.

Problemy z realizacją planu rozpoczęły się w 1952 roku[17]. Niepowodzenie planu władza ukrywała za pomocą entuzjazmu (kreowanie na bohaterów przodowników pracy) oraz represji. Negatywnym bohaterem został bumelant, który nie wyrabiał normy oraz ociągał się od pracy. Robotnicy, którzy przychodzili do pracy pijani lub ociągali się od pracy, byli aresztowani lub wcielani do wojska[17]. Władze i aparat bezpieczeństwa odbierała wypadki w pracy jako akt sabotażu. Pierwszy taki wypadek wydarzył się 11 listopada 1952 roku w wytwórni trotylu w Łęgnowie[17]. Wypadek mający miejsce w dniu Święta Niepodległości (zakazanego święta w Polsce Ludowej) zwiększył represje i działalność agenturalną w zakładach pracy.

Chłopi, którzy opierali się kolektywizacji, musieli przekazywać państwu dostawy żywności po cenach znacznie niższych od rynkowych. Opornych bito, aresztowano lub wcielano do wojska. Pomimo represji rolnictwo indywidualne miało wyższą wydajność niż upaństwowione lub spółdzielcze[17].

Po śmierci Józefa Stalina w Polsce zaczęto kłaść większy nacisk na produkcję artykułów konsumpcyjnych[21]. Zmiany te miały uspokoić społeczeństwo, wśród którego narastało niezadowolenie z sytuacji gospodarczej.

Plan sześcioletni zakończono w 1955 roku. Dochód narodowy wzrósł o 73,5% (wobec zakładanych 112)[17]. Produkcja przemysłowa przekroczyła wskaźniki (172% wzrost wobec 158)[17]. Industrializacja udała się, choć powstał przemysł strukturalnie nierentowny, uzależniony od państwowych dotacji, pracochłonny i energochłonny. Wydajność rolnictwa spadła nawet w porównaniu do statystyk przedwojennych[17]. Plan zakładał, że produkcja rolnicza wzrośnie o 50%[17].

Elektryfikacja[edytuj]

W latach 40. i 50. znaczna część społeczeństwa popierała elektryfikację, choć uważano, że proces ten jest powolny[22]. Podczas II wojny światowej wiele elektrowni i linii energetycznych zniszczono, zaś pod koniec wojny radziecka armia ocalałą infrastrukturę wywoziła do ZSRR. Projekt elektryfikacji z 1950 roku opierał się na opracowaniach z 1930 roku[22]. Wykonanie planu powierzono Centralnemu Zarządowi Elektryfikacji Rolnictwa, powołanemu w kwietniu 1951 roku[22]. Koszta w większości pokrywał budżet państwa.

Po zakończeniu odbudowy zniszczonych linii energetycznych na wsi oraz planowej elektryfikacji, w 1954 roku dostęp do prądu miało 29% gospodarstw[22]. W 1957 roku dostęp do prądu miał co drugi mieszkaniec Polski[22].

Według planów elektryfikacja obejmowała podłączenie prądu do budynku mieszkalnego i do dwóch lub trzech miejsc, w których można było podłączyć żarówkę. Do lat 70. mieszkańcy wsi wykorzystywali elektryczność głównie do podstawowego oświetlenia domu oraz podłączenia radia[22]. Użycie energii elektrycznej w produkcji rolnej było znikome (w 1957 roku w Szwajcarii na hektar gospodarstwa zużywano dziewięciokrotnie, w Niemczech Zachodnich czterokrotnie, a w Szwecji trzykrotnie więcej energii elektrycznej niż w Polsce)[22].

1956–1970[edytuj]

Władysław Gomułka

Rządy Władysława Gomułki przebiegały w gospodarce pod znakiem trzech kolejnych planów pięcioletnich. Każdy z nich nie zakończył się sukcesem. Pierwszy plan na lata 1956–1960 (uchwalony w połowie 1957 roku) zakładał wzrost płac o 36%, a dochodu narodowego o 46%[23]. Nowością było uwzględnienie potrzeb społeczeństwa[23]. Pomimo wyższych inwestycji w przemysł ciężki założono, że nakłady na przemysł wytwarzający dobra konsumpcyjne także wzrośnie[23]. Próby reformowania gospodarki w końcu lat 60. nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, nastąpił spadek tempa wzrostu dochodu narodowego i stagnacja płac realnych. Stagnacja sprawiła, że gospodarka Polski była na niskim poziomie w porównaniu do innych socjalistycznych państw[24]. Rozwój gospodarki kraju był nierównomierny za sprawą scentralizowanego systemu planowania i zarządzania, niekonsekwencji władz oraz bezwładu biurokracji[25].

Chwilowe zmiany w gospodarce[edytuj]

W wyniku odwilży październikowej w 1956 r. podjęto próby reformy systemu gospodarczego, m.in. poprzez rezygnację z kolektywizacji rolnictwa i akceptację indywidualnej własności rolnej[26]. W 1956 roku rozwijały się rady robotnicze, które aspirowały do roli gospodarza w przedsiębiorstwach. Gomułce udało się uzyskać dobre wyniki gospodarcze w latach 1957–1958[23]. Ograniczenie obowiązkowych dostaw oraz podwyższenie ceny skupu pozwoliło rolnictwu osiągnąć najlepsze wyniki od wojny[23]. Wiele rolniczych spółdzielni produkcyjnych (będące polskimi kołchozami) upadło – do końca 1956 roku pozostało 15% z nich (ok. 1,5 tys.)[23]. Rozwijała się także skala inicjatywy prywatnej – powstawały placówki handlowe i gastronomiczne oraz zakłady rzemieślnicze[23]. Ponadto w 1956 roku zaprzestano karania za posiadanie obcych walut[27]. W pierwszym półroczu 1957 roku wzrosły płace realne o 20%[25].

Dobre wyniki gospodarcze nie utrzymały się długo. Reformy zmierzające do poszerzenia wolności rynkowych oraz decentralizacji systemu zarządzania zarzucono. Podczas obrad XII Plenum KC PZPR w październiku 1958 roku zdecydowano się o zwrocie w polityce gospodarczej[28]. Wytyczne na lata 1959–1965 opierały się na „wtórnej industrializacji” – przewidywano wzrost nakładów inwestycyjnych w górnictwie, hutnictwie, przemyśle chemicznym i maszynowym[28]. Zmiana polityki wynikała z dwóch przyczyn: z jednej strony starano się prześcignąć kraju zachodnie w produkcji przemysłowej i wzroście potęgi wojskowej, zaś z drugiej istniało lobby przemysłowe wśród partyjnych i państwowych dygnitarzy[28]. Rozwój przemysłu miał zapewnić także pracę dla pokolenia wyżu demograficznego. W następnych latach tempo rozwoju gospodarczego zwolniło[28].

W grudniu 1958 roku weszła w życie ustawa o samorządach robotniczych, która odebrała niezależność rad robotniczych. Zgodnie z pomysłami Gomułki radom tym przyznano rolę jednej z trzech reprezentacji interesów załóg. Kierownictwo nad zakładem obejmowała Konferencja Samorządu Robotniczego, która składała się z przedstawicieli rady robotniczej, związków zawodowych i organizacji partyjnej[29]. Dzięki tej ustawie samorząd robotniczy stał się instytucją fasadową[29]. Zmiany objęły także rolnictwo – wrócono do koncepcji „wspólnego gospodarowania” w ramach spółdzielni produkcyjnych czy kółek rolniczych, ale zamiast nacisków stosowano zachętę finansową, poprzez uprzywilejowanie form kolektywnego rolnictwa[29]. Pomimo tych działań 85% ogólnej powierzchni użytków rolnych należało do rolników i gospodarzy prywatnych[29]. Wśród nich przeważały jednak małe gospodarstwa chłopskie.

Problemy z mięsem[edytuj]

Nieudane regulacje pogorszyły sytuację na rynku. W lipcu 1957 roku ogłoszono podwyżkę cen na luksusowe artykuły (np. cena samochodu marki Warszawa wzrosła o 50%)[29]. Problemy na rynku żywnościowym nasilały się. Władze próbowały ratować sytuacje m.in. przez zmniejszenie spożycia mięsa. W lipcu 1959 roku Ministerstwo Handlu Wewnętrznego wydało zarządzenie w sprawie ograniczenia sprzedaży mięsa i przetworów mięsnych oraz zakazu podawania potraw mięsnych w poniedziałki[29]. W poniedziałki zakłady gastronomiczne nie mogły podawać mięsa, zaś w sklepach dostępne były tylko podroby, salceson, słonina, kaszanka oraz smalec[30]. Polacy drwili z regulacji, mówiąc, że „katolicy poszczą w piątek, a marksiści powinni pościć w pierwszym dniu tygodnia”[30]. W Komendzie Głównej oraz w komendach wojewódzkich MO powołano „inspektoraty do walki z nadużyciami w gospodarce mięsnej”. Doraźne działania nie naprawiły sytuacji. W październiku 1959 roku wprowadzono podwyżkę (średnio o 25%) cen mięsa, przetworów mięsnych i tłuszczów zwierzęcych. Problemy gospodarcze sprawiły, że Gomułka wysłał list do Chruszczowa z prośbą o szybkie dostarczenie 15 tys. ton mięsa[30].

Pomimo trudności władze nie korygowały założeń gospodarczych. Industrializacja szła pełną parą: powstawały kolejne duże zakłady przemysłowe (głównie o charakterze surowcowym). Ważniejszymi inwestycjami z lat 1956–1970 były: kombinat siarkowy w Tarnobrzegu, kombinat petrochemiczny w Płocku, zakłady azotowe w Puławach, liczne kopalnie miedzi (w tym rozbudowa kopalni w Legnicy) i węgla brunatnego, Huta Aluminium Konin[30][25]. Inwestycje przemysłowe prowadziły do degradacji środowiska, lecz władze bagatelizowały ten problem. W październiku 1970 roku jedynie 2 tys. z 14 tys. zakładów przemysłowych odprowadzających ścieki do rzek i jezior posiadało urządzenia do oczyszczania ścieków[30]. 25% wód klasyfikowano jako czyste[30].

Nadużycia i korupcja[edytuj]

 Osobny artykuł: Afera mięsna.

Niewydolna gospodarka prowadziła do wielu nadużyć i korupcji, których nie udało się zwalczyć przez władze partyjne i państwowe. Nadużycia dochodziły nawet przy stosowaniu dotkliwych represji. W październiku 1960 roku w Warszawie zakończył się proces 23 oskarżonych w tzw. aferze skórzanej (zarzuty dotyczyły kradzieży skór, korupcji i paserstwa). Pomimo żądania przez prokuratorów dwóch kar śmierci i trzech kar dożywocia sąd orzekł dożywocie w trzech przypadkach[31]. Afera skórzana przyczyniła się do wykrycia kolejnych nadużyć w skórzanej branży. W grudniu 1960 roku w Kielcach ogłoszono wyrok w procesie o nadużycia w spółdzielniach garbarskich w Szydłowcu i Radomiu[31]. Głównego oskarżono skazano na karę śmierci (później wyrok zamieniono na dożywotnie więzienie). Pozostałych 16 oskarżonych skazano na kary od sześciu do piętnastu lat pozbawienia wolności. Wysokie kary miały odgrywać rolę prewencyjną – pomimo tego w Polsce wciąż wykrywano kolejne nadużycia i afery korupcyjne.

W 1965 roku odbył się proces Stanisława Wawrzeckiego, dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Handlu Mięsem w Warszawie[29]. Wawrzecki był głównym oskarżonym w tzw. aferze aferze mięsnej. Obok Wawrzeckiego na ławie oskarżonych zasiadło osiem osób. Wszystkich oskarżono o nieprawidłowości w handlu mięsem: łapówki, podmienianie towaru oraz fałszowanie faktur. Sąd skazał Wawrzeckiego na karę śmierci, a cztery inne osoby na karę dożywocia[29]. Wawrzecki był jedyną osobą w historii Polski po 1956 roku, którą skazano na karę śmierci za przestępstwo natury gospodarczej[29].

Pięciolatka 1961-1965[edytuj]

Roboty drogowe w Kazimierzu Biskupim, 1964

W lutym 1961 roku uchwalono kolejną pięciolatkę na lata 1961–1965. Podtrzymano kierunek zwiększania inwestycji w przemyśle ciężkim oraz zahamowano wzrost stopy życiowej ludności. Produkcja przemysłu ciężkiego wzrosła o prawie 60% (przekraczając plan o kilka procent)[31]. Nie osiągnięto jednak zakładanych wskaźników wzrostu w produkcji rolnej, w płacach realnych i dochodzie narodowym. Po wybudowaniu Muru Berlińskiego w Polsce wzrósł niepokój wśród społeczeństwa – w panice masowo wykupywano artykuły pierwszej potrzeby[31]. Podobna sytuacja wydarzyła się rok później – wówczas ludzie obawiali się problemów żywnościowych, które miały wywołać długotrwałe deszcze zagrażające plonom[31]. Pomimo niepomyślnych prognoz władza wysłała do prasy zalecenia, by ta zapowiadała dobrą pogodę[31].

W listopadzie 1962 roku Gomułka przyznał, że poważne zmniejszenie tempa wzrostu produkcji wynikło z trudności gospodarczych. Podkreślił jednak, że trudności mają charakter przejściowy. Przemówienie Gomułki odebrano jako zapowiedź nadejścia „gorszych czasów”. Podczas jednej z narad Komitetu Centralnego Gomułka oświadczył, że plan pięcioletni faktycznie nie istnieje. Poprawę sytuacji gospodarczej władze widziały w podwyżkach. W marcu 1963 roku premier Józef Cyrankiewicz zapowiedź podwyżkę cen energii elektrycznej, gazu, wody, węgla, drewna opałowej i centralnego ogrzewania[31]. Nowe ceny wprowadzono 1 kwietnia 1964 roku. Podwyżka spotkała się z falą niezadowolenia społecznego. Pojawiały się antyrządowe napisy, a wśród ludności zaczęły krążyć dowcipy na temat podwyżki[31]. Ewenementem był strajk pielęgniarek, które w liczbie około tysiąca przeszły ulicami Warszawy pod Ministerstwo Zdrowia[31]. We wrześniu 1964 roku wzrosły ceny mleka, zapałek i alkoholu, a Rada Ministrów podjęła decyzję o obniżeniu zawartości tłuszczu w mleku i śmietanie. Oprócz podwyżek władza zdecydowała się nieco skorygować plany gospodarcze i przeznaczyć część środków na produkcję żywności.

Pomimo klęski planu gospodarczego na lata 1961–1965 władze nie przyznały się do porażki. W grudniu 1965 roku Gomułka podsumował plan. Przyznał, że pomimo wzrostu produkcji przemysłowej (o blisko 52%) nie udało się zrealizować planu w produkcji dóbr konsumpcyjnych[32]. Produkcja rolnicza wzrosła o 15% (planowane 22%)[32]. Gomułka uznał tę pięciolatkę za „okres wielkiego kroku naprzód w dziedzinie rozbudowy ekonomiki i siły naszej ojczyzny”[32]. Słowa te nie miały pokrycia z rzeczywistością.

Dalszą sytuację władze próbowały rozwiązać kolejnymi podwyżkami cen. W lipcu 1966 roku wzrosły ceny papierosów i ryb. Staniały za to towary luksusowe (wówczas do nich zaliczano m.in. telewizory i pralki)[32].

Pięciolatka 1965-1970[edytuj]

Polski Fiat 125p 1300 wyprodukowany w 1968 roku
Sklep walutowy w hotelu „Continental” Orbis w Szczecinie – 1966 rok

W listopadzie 1965 roku sejm uchwalił Narodowy Plan Gospodarczy na lata 1966–1970. Nowa pięciolatka zakładała wzrost dochodu narodowego o 34%, produkcji przemysłowej o 44%, produkcji rolniczej o 17%[33]. Udało się przekroczyć plan tylko w produkcji przemysłowej – standard życia społecznego pozostał na niskim poziomie. Nakłady przemysłowe do 1970 roku wzrosły o 27,7%[25].

W 1967 roku rozpoczęto produkcję fiata 125. Samochód stanowił symbol postępu epoki gomułkowskiej oraz był świadectwem nadążania Polski za przemianami zachodzącymi na świecie[25].

W listopadzie 1967 roku wzrosły o blisko 17% ceny mięsa, przetworów mięsnych i słoniny. Problem ten był dyskutowany na X Plenun KC PZPR, na którym stwierdzono, że „ceny mięsa utrzymywały się na niezmienionym poziomie od roku 1959” i w końcu trzeba było je zwiększyć „z uwagi na równowagę rynkową”[33]. Gomułka stwierdził, że wzrost produkcji mięsa nie nadążał za wzrostem siły nabywczej ludności oraz ze wzrostem popytu na ten artykuł. Oprócz tego podkreślił, że żaden kraj na świecie nie prowadzi „polityki całkowitej niezmienności cen”[33]. Wzrost cen spotkał się z niezadowoleniem społecznym – podczas protestu robotników w Żeraniu Gomułka powiedział do protestując, że nie rozumie ich oburzenia, gdyż pomimo podwyżki mięsa ich i tak nie było stać na ten towar[33]. Niskie pensje władze rekompensowały finansowaniem ochrony zdrowia, oświaty, kultury, dotowaniem czynszu, ogrzewania, energii, przejazdów komunikacją miejską i PKP oraz wyjazdów urlopowych[25]. Władze rozwijały sieć szkół (szkoły tysiąclecia), domów akademickich, szkół przyzakładowych[25]. Podczas rządów Gomułki problemem było wolne tempo budownictwa mieszkaniowego – liczba oddawanych mieszkań stale była niższa od liczby zawieranych małżeństw[25].

W październiku 1969 roku Gomułka ocenił dokonania gospodarcze z ostatnich lat. Na zamkniętym spotkaniu powiedział, że pomimo początkowego zmniejszenia dystansu dzielącego Polskę od Zachodu, w ostatnich latach dystans znów zaczął się powiększać. Sygnalizował także niewykonanie planu pięcioletniego w eksporcie oraz wzrost importu pasz[33]. Susza w 1969 roku spowodowała duże straty. Niepełne statystyki SB wykazały, że w latach 1968–1969 wybuchło 90 strajków na tle ekonomicznym[33].

W maju 1970 roku Gomułka zaprezentował założenia tzw. reformy Jaszczuka. Plan Bolesława Jaszczuka zakładał podniesienie wydajności pracy przez uzależnienie wysokości płacy od efektywności pracy. Komisje fabryczne miały przeliczać wydajność pracy na punkty. Źle przygotowana reforma Jaszczuka spowodowała wzrost biurokracji i zakończyła się fiaskiem[34].

W październiku 1970 roku Biuro Polityczne KC PZPR omówiło pogarszającą się sytuację gospodarczą Polski – produkcja rolna spadła, nastąpił znaczący spadek pogłowia trzody chlewnej, zbiory zbóż w 1970 roku o 12% niższe niż w 1969 roku[34]. Jednocześnie wzrosło spożycie mięsa i jego przetworów. Biuro Polityczne jednogłośnie zdecydowało się na wprowadzenie odwlekanej podwyżki cen większości artykułów żywnościowych. Jednocześnie obniżono ceny detaliczne wielu wyrobów przemysłu lekkiego i maszynowego[34]. Uchwalę zatwierdzono 11 grudnia 1970 roku. Wprowadzone podwyżki doprowadziły do wybuchu protestów robotniczych. Krwawo stłumione strajki zmusiły Gomułkę do ustąpienia ze stanowiska. Władzę objął Edward Gierek.

1970–1980[edytuj]

Rozwój gospodarczy[edytuj]

Edward Gierek
Rekonstrukcja sklepu spożywczego z przełomu lat 70. i 80.
Linia produkcyjna FSO – początek lat 70.
Sklep Baltona
Bon baltonowski

Po kryzysie politycznym w grudniu 1970 ze stanowiska ustąpił I sekretarz KC PZPR, Władysław Gomułka i funkcję tę objął Edward Gierek. Sformułowano wówczas nową politykę społeczno-ekonomiczną, tzw. strategię przyspieszonego rozwoju gospodarczego i społecznego Polski, zakładającą utrzymanie szybkiego wzrostu gospodarczego i jednoczesną poprawę materialnych i kulturowych warunków życia społeczeństwa. Projekt modernizacji kraju opierał się na zaciągnięciu kredytów, które miały być spłacane dzięki dochodom ze sprzedaży wyprodukowanych towarów[24]. Na początku lat 70. kredyty były tanie, a zachodnie banki dysponujące nadwyżkami gotówki chętnie udzielały pożyczek gwarantowanych przez państwo[24]. Zasady prowadzenia gospodarki pozostały niezmienne: kierunki działań należało uzgodnić z ZSRR oraz gospodarkę planowano centralnie.

W lutym 1971 roku władze PRL odrzuciły poprzedni plan gospodarczy i wprowadzili nowy na lata 1971–1975. Nową wersję planu przyjęto w grudniu 1971 roku[24]. Dzięki zaciągnięciu kredytów można było zaplanować wzrost dochodu narodowego w pięcioleciu o 39% (w 1973 roku wprowadzono korektę, która podniosła wzrost do 55%)[24]. Produkcja przemysłowa miała wzrosnąć o 50% (po korekcie w 1973 66%)[24]. 10 maja 1972 roku Edward Gierek na V Plenum KC PZPR przedstawił plan podwojenia liczby mieszkań w ciągu 20 lat[24]. Aby zrealizować plan władze wykupiły od Związku Radzieckiego i Niemieckiej Republiki Demokratycznej technologię produkcji domów z prefabrykantów[24]. Dzięki kredytom, wykorzystaniu rezerw walutowych, wzroście popytu na węgiel oraz nieznacznym usprawnieniu gospodarki dochody ludności wzrosły o 11% przy braku inflacji[35].

Nowy plan zakładał gigantyczny wzrost inwestycji, któremu towarzyszyła kampania propagandowa. Rozpoczęto budowę nowych zakładów produkcyjnych (m.in. Huty Katowice, Rafinerii Gdańskiej, Portu Północnego, Fabryk Samochodów Małolitrażowych w Bielsko-Białej i Tychach, kopalni w Zagłębiu Lubelskim i w Bełchatowie). W 1973 roku rozpoczęto produkcję Fiata 126p. Obok zakładów przemysłowych budowano bloki mieszkaniowe – według założeń do połowy lat 80. miano zaspokoić potrzeby mieszkaniowe społeczeństwa[35]. Czas oczekiwania na nowe mieszkanie za rządów Edwarda Gierka wynosił od 10 do 15 lat[24]. Obok rozwoju przemysłu planowano unowocześnienie infrastruktury. Elektryfikowano kolejne odcinki linii kolejowych, rozpoczęto budowę nowych dróg (np. Gierkówki powstaną w znaczniej mierze przez żołnierzy[36]), w Warszawie rozpoczęto budowę Trasy Łazienkowskiej i Dworca Centralnego. Jednym ze sztandarowych inwestycji była budowa Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK) – najnowocześniejszej w krajach RWPG drogi kolejowej. CMK miała połączyć Górny Śląsk i jej kopalnie węgla z portami w Trójmieście. Według planów pociągi miały jeździć początkowo 160 km/h, a po ukończeniu budowy 250 km/h[24]. Z braku środków inwestycyjnych budowę CMK zakończono w 1977 roku. Udało się wybudować trasę łączącą Grodzisk Mazowiecki ze Śląskiem[24]. Ponadto narzucony termin sprawił, że zaniedbano wyposażenia CMK w nowoczesne systemy kierowania ruchem kolejowym, zaniechano budowy nasypów pod tory oraz bezkolizyjnych przejazdów[24]. Do połowy lat 80. na całej trasie obowiązywało ograniczenie prędkości do 140 km/h[24].

20 lipca 1972 roku Piotr Jaroszewicz podpisał uchwałę Rady Ministrów w sprawie udzielania dodatkowych dni wolnych od pracy[24]. W 1975 roku pojawiły się wolne soboty[35]. Wzrost produkcji był połączony ze wzrostem płac. W rolnictwie zniesiono obowiązkowe dostawy zboża, ziemniaków i żywca (1 stycznia 1972[35]), a rolników objęto ubezpieczeniem i ułatwiono im obrót ziemią[35]. Władze zachęcały rolników do specjalizacji produkcji i inwestycji. Jednocześnie zaczęły powstawać wielkie państwowe fermy hodowlane[35]. W latach 1971–1974 dochód narodowy wzrósł o prawie 60%, produkcja przemysłowa o 64%, rolnicza o 19%, płace realne o 41%[35].

Rozpoczęcie budowy oraz zakończenie kolejnego jej etapu ukazywano jako sukces rządu. Niektórym Polakom ukazywane przez prasę, radio i telewizję informacje o sukcesach gospodarczych przypominały propagandę planu sześcioletniego, jednak duża część społeczeństwa przychylnie przyjmowała politykę Gierka[24].

W 1971 roku wprowadzono przydział dewiz na wyjazdy turystyczne. Z paszportem szło się do banku, w którym można było kupić dolary, po 20 złotych na realizację podróży i po 40 zł. na inne wydatki[27]. Przydział dewiz (początkowo 130, później 150 dol.) można było oficjalnie dostać raz na trzy lata[27]. Pewną pulę dewiz posiadały niektóre organizacje (np. Socjalistyczny Związek Studentów Polskich, Związek Literatów)[27]. Otworzono granicę z NRD, a z czasem zezwolono na podróże zagraniczne do innych państw socjalistycznych[35].

W 1972 roku powstało Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego Pewex. Była to sieć sklepów, w których za zachodnią walutę lub bony można było kupić towary niedostępne na rynku krajowym. Wcześniejszą rolę Peweksów pełniły sklepy dewizowe PeKaO oraz sieć sklepów Baltona[13]. Zakupy w Peweksie lub w Baltonie uchodziły za symbol luksusu. Pewex upadł na początku lat 90. – jedyny sklep tej marki pozostał w Zgorzelcu, który wykupiły ekspedientki ratujące własne miejsca pracy[13]. Pewex w Zgorzelcu zamknięto w 2010 roku[37].

W pierwszym półroczu średnie płace wzrastały o kilkanaście procent (w latach 1970–1975 o 60%)[24]. Na początku lat 70. za jednego dolara należało zapłacić na czarnym rynku ok. 120-130 złotych, przy czym średnia pensja wynosiła ok. 2000 zł[13]. Ceny artykułów pierwszej potrzeby wzrosły nieznacznie. Na rynku pojawiły się w przystępnych cenach artykuły, które w czasach Gomułki uważano za luksusowe (wyroby czekoladowe, cytrusy, wędliny lepszych gatunków, papierosy Marlboro, licencyjna Coca-cola).

Kryzys[edytuj]

Kartka na cukier z 1976 roku

Problemy gospodarcze zaczęły pojawiać się już w 1973 roku. Zbyt duże nakłady na przemysł ciężki sprawił, że produkowano produkty, na które nie było zapotrzebowania. Fabryki i kombinaty budowano w nieprzemyślanych miejscach, co powodowało problemy z transportem. W celu spłaty kredytów preferencyjnych ekipa Gierka zaciągała nowe kredyty[24]. Kryzys naftowy w 1973 roku sprawił, że odsetki od zaciągniętych kredytów poszły w górę. Innymi problemami okazały się: niska jakość i wydajność pracy, niedokładnie oszacowane koszty inwestycji, deficyt ilości energii[24]. Bezpośrednimi przyczynami kryzysu gospodarczego po 1975 roku były: kryzys naftowy w 1973 roku, lata nieurodzaju w rolnictwie w połowie dziesięciolecia, wtłoczenie środków z kredytów w niewydolny system gospodarczy, sam fakt istnienia gospodarki centralnie sterowanej, oparcie części inwestycji na przestarzałych technologiach, zbyt szeroka skala inwestycji (wiele niepotrzebnych zakładów budowano pod presją lokalnych władz)[38].

Nowe technologie uzależniały przemysł od dostaw surowców i półfabrykatów z Zachodu. Dług w 1975 roku wyniósł 8, mld dolarów (w 1970 było to 0,6 mld, w 1974 4 mld)[35]. Obsługa długu pochłaniała coraz większą część wpływów z eksportu (36% w 1976 roku)[35]. Aby ograniczyć problemy gospodarcze zmniejszono inwestycje w przemyśle spożywczym i lekkim oraz zlikwidowano drobny przemysł terenowy. Zachwiało to równowagę rynkową – w obiegu znajdowało się więcej pieniędzy nie poszukiwanych towarów[35]. Dysproporcje płac pogłębiały się: robotnik na priorytetowej budowie zarabiał 15 tys. złotych, jego zwierzchnik połowę tej sumy, zaś początkujący lekarz zarabiał poniżej 3 tys. złotych[35]. W 1975 roku Związek Radziecki zamroził poziom dostaw ropy i innych surowców – braki uzupełniano zakupami w strefie dolarowej[35].

Władze bojąc się jawnych podwyżek prowadziły ukryte podwyżki polegające na zmianie nazwy lub opakowania, zmniejszono wagę lub obniżano jakość towaru. Projekt zmian cen ogłoszono 24 czerwca 1964 roku. Nowe ceny miały wejść w życie od 27 czerwca. Podwyżki cen miały być wysokie: cukru i niektórych wędlin o 100%, mięsa o ok. 70%, tłuszczów i serów tłustych o 50%, warzyw i przetworów o 30%[35]. Rekompensaty planowano proporcjonalnie do zarobków: najlepiej zarabiający mieli otrzymać najwięcej[35]. Zaraz po ogłoszeniu projektu zaczęto masowo wykupywać towary[35]. Podwyżka cen żywności doprowadziła do protestów robotniczych (m.in. w Radomiu i Ursusie). Władza obawiając się powtórki grudnia 1970 zrezygnowała z podwyżek cen[35].

W sierpniu 1976 roku wprowadzono kartki na cukier. 1 grudnia 1976 roku podjęto decyzję o zwiększenie importu zbóż, mięsa, pasz i tłuszczów za sumę 1,5 miliarda dolarów[35]. 7 grudnia 1976 roku rząd polski zaciągnął w RFN długoletni kredyt na sumę 650 milionów marek[35]. W celu wyjścia z kryzysu gospodarczego władze ograniczyły inwestycje oraz podnieśli produkcję na rynek i eksport. Inwestowano w górnictwo (wydobywany węgiel przynosił dewizy), rolnictwo, energetykę oraz (pod naciskiem ZSRR) w przemysł zbrojeniowy. Przemysł odnosił sprawy za sprawą przerw w dostawach prądu. Brakowało części zapasowych. Kryzys objął budownictwo mieszkaniowe oraz transport (zwłaszcza kolejowy). Dług w 1978 roku wyniósł 18,5 mld dolarów, a w 1980 roku 25 mld dolarów[35]. Spłaty odsetek pochłaniały w 1979 roku 75% wpływów z eksportu[35].

Wprowadzenie w krajach RWPG rubla transferowego powiększyło trudności gospodarcze. Rubel sprawiał, że Polska traciła dewizy. I tak np. w polskich stoczniach budowano okręty, które według najwyższych standardów światowych wyposażano w urządzenia kupowane za dewizy. Nowe okręty sprzedawano zaś za ruble transferowe[35]. Aby utrzymać produkcję rolną zdecydowano się na import pasz z Zachodu. Gospodarka miała cechy gospodarki rabunkowej – aby otrzymać dewizy władze dostarczały nawet masowy odstrzał i odłów zwierząt (zajęcy, łosi, kuropatw, bażantów)[35].

Powszechne braki w podstawowych towarach sprawiły, że Polacy zdobywali lub załatwiali je za pomocą układów i „dojść”. W celu kupienia droższego towaru (np. mebli czy lodówki) należało się zapisać do listy kolejkowej. Pogorszyła się jakość usług pocztowych i telekomunikacyjnych oraz komunikacja. Pomimo kłopotów gospodarczych propaganda głosiła, że Polska znalazła się w czołówce rozwijających się krajów świata, że jest czwartym producentem węgla, dziewiątym – cementu, energii i stali[35]. W 1989 roku produkt narodowy brutto zmniejszył się o 1%[4]. Ogłoszone bez zapowiedzi podwyżki cen mięsa i wędlin 1 lipca 1980 roku doprowadziły do protestów społecznych i powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

1980–1989[edytuj]

Kartka na mleko z 1983 roku

Gospodarka Polski w latach 80. znajdowała się w stanie ostrego kryzysu. Problemy gospodarcze były bezpośrednim impulsem do wybuchu masowych strajków w lipcu i sierpniu 1980 – najpierw w Lublinie, a potem na Wybrzeżu i Śląsku. Zakończyły się one podpisaniem porozumień społecznych, w których zaakceptowano postulaty protestujących robotników, m.in. zgodę na tworzenie związków zawodowych. Większą pulę środków przeznaczano na produkcję żywności, budowę mieszkań oraz poprawę sytuacji w energetyce – inwestycje w innych sektorach gospodarki ograniczano[39]. System kartkowy rozbudowano za sprawą presji społecznej[39]. Reglamentacja towarów obejmowała kolejne produkty spożywcze i przemysłowe. Okazało się jednak, że reglamentacja nie poprawiła sytuacji na rynku. Do końca lat osiemdziesiątych puste sklepy stały się charakterystycznym krajobrazem gospodarki Polski Ludowej w latach 80.[39]. Obok ograniczeń w handlu władze prowadziły walkę z spekulantami – w latach 80. działa Inspekcja Robotniczo-Chłopska, której zadaniem była walka ze spekulacją oraz kontrola handlu[39].

Podczas „karnawału Solidarności” debatowano na temat dróg wiodących do poprawy sytuacji. Opracowano wiele projektów reform, o których zapomniano po wprowadzeniu stanu wojennego[39]. Do części reform wrócono podczas realizacji planu Balcerowicza[39].

Stan wojenny[edytuj]

Apogeum kryzysu nastąpiło w 1981 roku, kiedy odnotowano spadek dochodu narodowego o 22%[39]. W 1982 roku dochód spadł o 6%[39]. W 1982 roku produkt narodowy brutto był niższy o 15% w porównaniu do 1980 roku[4]. Poziom z 1980 roku udało się osiągnąć w 1986 roku[4]. Po wprowadzeniu stanu wojennego kontrolę nad przedsiębiorstwami objęli komisarze wojskowi, którzy nie byli przygotowani do pełnienia tego typu funkcji. Rygory stanu wojennego utrudniały kooperację przedsiębiorstw. Wprowadzenie sankcji gospodarczych przez USA (które obejmowały zakaz sprzedaży towarów do Polski Ludowej, jak i ich importu) pogorszyły sytuację. W największych problemach znalazło się rolnictwo, które doznało ograniczeń w zakresie importu pasz[40]. 1 lutego 1982 roku podniesiono ceny o ponad 100%, co obniżyło realny dochody ludności o ok. 30%[40]. W tym samym roku przyjęto pakiet ustaw przygotowanych przed 13 grudnia[40].

W 1981 roku rząd gen. Jaruzelskiego poinformował Klub Paryski o wstrzymaniu spłat zadłużenia zagranicznego w wysokości 25,5 miliarda USD oraz 3,1 miliarda rubli transferowych (ok. 2,5 miliard USD[41]) z powodu niewypłacalności PRL, co w konsekwencji powodowało jego dalszy wzrost[42].

Stagnacja[edytuj]

Po zniesieniu stanu wojennego w gospodarce nastąpiła stagnacja. Ponad 80% produktów było niedostępnych na rynku[40]. Rósł nawis inflacyjny (różnica między dochodami ludności a możliwością zakupienia towaru). W 1987 roku Zbigniew Messner proklamował II etap reformy gospodarczej, który miał na celu rozwiązać problemy gospodarcze w Polsce. Program w rzeczywistości był zabiegiem propagandowym[40]. W reformie Messnera znalazł się program likwidacji przerostu zatrudnienia, które wprowadzono w życie[40].

W grudniu 1988 roku przyjęto ustawę, która wprowadziła wolność działalności gospodarczej i zrównała sektor państwowy z prywatnym (tzw. ustawę Wilczka).

Transformacja[edytuj]

W 1989 roku rząd Tadeusza Mazowieckiego rozpoczął zmianę systemu gospodarczego. W grudniu 1989 roku sejm przyjął pakiet 10 ustaw, przedstawiony przez wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza. Podstawą były dwa strategiczne cele: zwalczenie hiperinflacji (w 1989 roku wyniosła 351%, a w 1990 686%[4]) oraz budowa gospodarki wolnorynkowej. W odniesieniu do pierwszej celu zastosowano tak zwaną terapię szokową: dotacje budżetowe ograniczono lub zlikwidowano (w efekcie cena nośników energii wzrosły kilkakrotnie), ograniczono przyrost podaży pieniądza (m.in. przez kontrolę płac poprzez wprowadzenie podatku od ponadnormatywnych wynagrodzeń, zmiany w zasadach indeksacji płac, rent i emerytur) oraz znacznie podwyższono oprocentowanie kredytów, przy równoczesnym ustaleniu dodatniej stopy procentowej dla depozytów oszczędnościowych[4]. W ramach drugiego celu wprowadzono wewnętrzną wymienialność złotego (utworzono fundusz stabilizacyjny mający 1 mld dolarów amerykańskich[4]), zniesiono koncesje i ograniczenia w handlu zagranicznym, urynkowiono ceny (objęły one ok. 90% ogółu wyrobów i usług), zlikwidowano system reglamentacji i priorytetów w przedsiębiorstwach, zmniejszono ograniczenia w zakresie handlu gruntami rolnymi i lokalami użytkowymi oraz rozpoczęto prywatyzację i restrukturyzację gospodarkę i finansów (tworzenie rynku kapitałowego, reforma bankowości i systemu podatkowego)[4]. Ustawa prywatyzacja weszła w życie w lipcu 1990 roku[4]. Przebudowie polskiej gospodarki towarzyszył kryzys gospodarczy i społeczny w Europie Środkowo-Wschodniej i rozpad ZSRR.

Charakterystyka gospodarki[edytuj]

Gospodarka oparta była w tym okresie na społecznej własności środków produkcji, co umożliwiało centralne planowanie – tworzono państwowe gospodarstwa rolne (PGR), wprowadzono państwowy monopol w handlu zagranicznym.

Wprowadzano plany wieloletnie, m.in. plan 3-letni (1947–1949) – odbudowy gospodarczej, plan 6-letni (1950–1955) – rozwoju gospodarczego i budowy podstaw socjalizmu oraz plany pięcioletnie z 1956–1960 – o kontynuowaniu polityki uprzemysłowienia, 1961–1965 – o dalszym rozwoju gospodarki narodowej, 1966–1970 – o kontynuacji polityki industrialnej kraju.

Gospodarka komunistycznej Polski była nieefektywna i marnotrawna. W latach 80. na uzyskanie 1 dolara amerykańskiego PNB zużywano trzykrotnie więcej energii niż w RFN. Zasoby marnotrawiono beztrosko i bezkarnie. Nie liczono się z życiem i zdrowiem pracowników – utrzymywano produkcję przemysłową w zakładach, w których stężenie trujących substancji przekraczało dopuszczalne normy setki razy[4]. Niektóre dzielnice mieszkaniowe sąsiadowały z trujących przedsiębiorstwami. W budownictwie materialnym stosowano trujące materiały. Trudne do oszacowania są szkody poczynione przez gospodarkę komunistyczną w ludzkiej psychice – w systemie komunistycznym nie obowiązywał etos i etyka pracy, poszanowanie dla prawa, dążenie do produkcji, przedsiębiorczość i innowacyjność[4].

Dochód narodowy[edytuj]

Poniższy wykres przedstawia historyczne zestawienie PKB per capita Polski, Hiszpanii i Korei Południowej w latach 1950–2000[43]:

GDPPerCapita.png

Porównanie poziomu PKB per capita według parytetu siły nabywczej (w dolarach Geary-Khamis z 1990 r.)[44]

PKB per capita według PSN (w dol. Geary-Khamis z 1990 r.)
Rok Państwo
Polska Francja Grecja Hiszpania Portugalia
1950 2447 5186 1915 2189 2086
1960 3215 7398 3146 3072 2956
1970 4428 11 410 6211 6319 5473
1978 6111 14 240 8695 9023 7340
1980 5740 14 766 8971 9203 8044
1982 5288 15 132 8879 9293 8280
1989 5684 17 300 10 111 11 582 10 372
2000 7268 20 647 12 226 15 717 13 812
2016 12 828 22 511 11 644 16 645 13 725
PKB per capita według parytetu siły nabywczej (w dolarach Geary-Khamis z 1990 r.).
Źródło: The Conference Board, „Output, Labor, and Labor Productivity, 1950-2016”.

Zatrudnienie[edytuj]

Szybkie tempo odbudowy i uprzemysłowienia kraju zwiększyło zawodową aktywizację ludzi. Zlikwidowano bezrobocie (choć w rzeczywistości istniało bezrobocie ukryte), zmniejszono przeludnienie agrarne, szacowane w latach 1946–1965 na 2,4 mln. W latach tych ponad 2 mln ludzi znalazło zatrudnienie poza rolnictwem. Państwo realizowało politykę pełnego zatrudnienia oraz likwidacji dysproporcji w rozmieszczeniu sił wytwórczych na terenie kraju (nakaz pracy).

Gospodarka braków i niedoborów[edytuj]

Etykieta zastępcza na konserwie z posiłkiem dla dziecka
 Osobny artykuł: Reglamentacja towarów w PRL.

Braki w zaopatrzeniu sprawiły, że najpierw żywność, a następnie inne artykuły, jak buty czy papierosy, zostały objęte reglamentacją w końcowym okresie Polski Ludowej. Nabyć je można było jedynie na kartki i w ograniczonych ilościach. W końcowym okresie PRL występowały kłopoty w zaopatrzeniu, a w oczekiwaniu na dostawy towarów ustawiały się kolejki. Równocześnie rząd wprowadził uchwałę o rozszerzeniu programu przedpłat na samochody osobowe. Ponieważ przedpłaty przyjęto w ilościach fizycznie niemożliwych do zrealizowania przez przemysł a znaczna część samochodów była rozprowadzana poza kolejnością, operacja faktycznie umożliwiła rządowi zebranie od obywateli 25–30% całej gotówki na rynku. Niespłacone zadłużenie wewnętrzne z tego tytułu wynosiło w 2012 ok. 3,5 mln zł[45].

Ocena[edytuj]

Ocena PRL-u jako okresu w rozwoju ekonomiczno-społecznym Polski jest niejednoznaczna. Zależy ona w dużym stopniu m.in. od orientacji politycznej oceniającego. Próba bezstronnej oceny musi z jednej strony uwzględnić położenie geopolityczne Polski po II wojnie światowej, z drugiej zaś strony fakt, że ostatecznym wynikiem prowadzonej w okresie lat 80. polityki gospodarczej i społecznej było obciążenie gospodarki państwa dużym długiem i niezdolności do konkurowania na rynkach światowych[4].

Za korzystne cechy tego ustroju i tej formy państwa niektórzy uważają możliwości awansu społecznego wielu warstw społecznych, choć stosowane środki, np. dodatkowe punkty za pochodzenie przy przyjmowaniu na studia wyższe, były dyskusyjne. Nierzadko kryteria awansu nie były merytoryczne – a od kandydatów na stanowiska kierownicze w instytucjach państwowych, zakładach pracy, szkołach i in. wymagano przynależności do PZPR, natomiast osoby o wykształceniu kierunkowym, ale krytyczne wobec ustroju i władzy, były piętnowane i marginalizowane, szczególnie w okresach przesileń politycznych.

Innymi, zdaniem niektórych, pozytywnymi cechami PRL były: bezpieczeństwo socjalne, niski poziom przestępczości pospolitej (szczególnie pobić i przestępstw rozbójniczych) i patologii społecznych, likwidacja analfabetyzmu, odbudowa Warszawy, budowa arterii komunikacyjnych, jak np. tzw. Gierkówki, jak również rozdawnictwo mieszkaniowe.

Bardziej kontrowersyjne, choć przez wielu do dziś również uważane za sprawiedliwe, było powszechne zrównanie poziomu życia (znacznie mniejsza rozpiętość dochodów osobistych) (współczynnik Giniego wzrósł z 25 w 1987 do 35 w 2002[2]).

W pierwszych dwóch dekadach znacznie poprawił się stan zdrowia ludności wskutek wprowadzenia antybiotyków i poprawy warunków życia. W drugiej połowie lat 70. zaczęła zwiększać się śmiertelność, osiągając maksimum w 1980. Dotyczyło to zwłaszcza mężczyzn w wieku 45–55 lat. Za główne przyczyny tego stanu uznaje się: duże zanieczyszczenie środowiska, złe warunki pracy, przeludnione mieszkania, depresje wywołane pogorszeniem się warunków gospodarczych, alkoholizm[46], złą dietę i pogorszenie się opieki medycznej[47].

Niekorzystnymi cechami ustroju socjalistycznego w PRL były: tłumienie wolności obywatelskich, zmuszanie jednostek do emigracji lub „emigracji wewnętrznej”, korupcja, konieczność korzystania z pomocy rodzin przysyłających paczki z zagranicy, ograniczone możliwości wyjazdu do państw spoza bloku wschodniego, degradacja środowiska naturalnego, co w efekcie końcowym doprowadziło do zapóźnienia gospodarczego i cywilizacyjnego[48] oraz zadłużenia (które w 1989 wynosiło 42,3 mld dolarów, w tym 40,8 mld dolarów w walutach krajów zachodnich i 1,5 mld dolarów w walutach krajów socjalistycznych[3]).

Gospodarka w okresie lat 80. charakteryzowała się wysokim poziomem marnotrawstwa, energochłonności, szkodliwości dla środowiska i nieefektywności, jak również znacznymi dysproporcjami w rozwoju poszczególnych działów gospodarki – szczególnie wyraźny był wysoki udział inwestycji w PKB i niedorozwój sfery usług i budownictwa mieszkaniowego, a nadmierna emisja pieniądza powodowała nawis inflacyjny[4]. Niedostępność podstawowych produktów konsumpcyjnych przyczyniały się do wzrostu korupcji, rozwoju czarnego rynku i innych form handlu wymiennego towarami lub przywilejami.

W przypadku katastrof przemysłowych władze prowadziły politykę maksymalnego ograniczania dostępu do informacji, tak długo jak to było możliwe, zwłaszcza jeśli były one związane z zaniedbaniami na szczeblu kierowniczym (partyjnym). Zachodni dziennikarze Dusko Doder i Louise Branson określili to zjawisko blokowaniem informacji w nadziei, że skutki katastrofy jakoś same znikną albo że nikt ich nie zauważy[49]. Prowadziło to niejednokrotnie do eskalacji negatywnych konsekwencji dla ludności cywilnej i strat materialnych znacznie większych niż gdyby podjęto odpowiednie działania informacyjne od razu.

Władze państwowe regularnie instruowały organy cenzury o konieczności blokowania wszelkich doniesień np. o katastrofach górniczych, budowlanych czy transportowych, niebezpiecznych odpadach chemicznych lub biologicznych, skażeniu środowiska[50].

Wyższy niż obecnie był udział PKB Polski w gospodarce światowej. W 1980 roku wynosił on ok. 2,4%, podczas gdy w 1945 roku wynosił ok. 0,8%, a w 2015 ok. 0,6%[51].

Wyższe niż obecnie było miejsce Polski w rankingu państw, gdzie najlepiej się urodzić, prowadzonym przez „The Economist”. W 1988 r. Polska zajmowała 23 miejsce, w 2013 roku była na miejscu 33[52].

Zobacz też[edytuj]

Przypisy

  1. a b c International Monetary Fund: World Economic Outlook Database, April 2014 (ang.). [dostęp 2014-07-21].
  2. a b Gini coefficient in Central and Eastern Europe (ang.). centreeurope.org. [dostęp 2017-07-21].
  3. a b Grzegorz Wójtowicz: Zadłużenie zagraniczne Polski (5). nbportal.pl, 2008-12-04. [dostęp 2017-07-21]. [zarchiwizowane z tego adresu (2014-07-28)].
  4. a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t Polska. Gospodarka. encyklopedia.pwn.pl. [dostęp 2017-07-21].
  5. a b c d e f Bilans lat 1939–1945. W: Oxford Wielka Historia Świata. T. 36: Polska II wojna światowa – Rządy Gierka. Poznań: Oxford Educational, s. 161–162. ISBN 978-83-252-0205-7.
  6. a b c d Kienzler 2017 ↓, s. 7.
  7. a b c d e f g h i Kienzler 2017 ↓, s. 11.
  8. a b c d Kienzler 2017 ↓, s. 16.
  9. a b Dziurak i in. 2010 ↓, s. 242.
  10. 30 czerwca 1946 roku, odbyło się w Polsce referendum ludowe. historykon.pl, 2017-06-30. [dostęp 2017-07-28].
  11. Wojciech Morawski: W cieniu wzorów radzieckich (Gospodarka Polski Ludowej – 1944-1956). ipsb.nina.gov.pl. [dostęp 2017-07-21].
  12. a b c d e f Bat na spekulantów. W: Historia PRL. T. 2: 1946-1947. New Media Concept, 2009, s. 82–87. ISBN 978-83-7558-508-7.
  13. a b c d e Komuna przez różowe okulary. W: Historia PRL. T. 15: 1971-1972. New Media Concept, 2009, s. 80–85. ISBN 978-83-7558-521-6.
  14. a b c d Prezenty od „Cioci Unry”. W: Historia PRL. T. 1: 1944-1945. New Media Concept, 2009, s. 86–87. ISBN 978-83-7558-507-0.
  15. a b c d e f g Ziemia do podziału. W: Historia PRL. T. 1: 1944-1945. New Media Concept, 2009, s. 82–85. ISBN 978-83-7558-507-0.
  16. a b c d e Pierwszy i jedyny udany plan gospodarczy. W: Historia PRL. T. 2: 1946-1947. New Media Concept, 2009, s. 14–19. ISBN 978-83-7558-508-7.
  17. a b c d e f g h i j k l m n o p q r Traktory zdobędą wiosnę. W: Historia PRL. T. 4: 1950-1951. New Media Concept, 2009, s. 12–17. ISBN 978-83-7558-510-0.
  18. a b c d e f g h i j k Kłamstwa i obietnice nacjonalizacji. W: Historia PRL. T. 2: 1946-1947. New Media Concept, 2009, s. 76–81. ISBN 978-83-7558-508-7.
  19. Dziurak i in. 2010 ↓, s. 284.
  20. a b c d Dziurak i in. 2010 ↓, s. 285.
  21. a b Dziurak i in. 2010 ↓, s. 286.
  22. a b c d e f g Cud elektryfikacji. W: Historia PRL. T. 4: 1950-1951. New Media Concept, 2009, s. 12–17. ISBN 978-83-7558-510-0.
  23. a b c d e f g Dziurak i in. 2010 ↓, s. 348.
  24. a b c d e f g h i j k l m n o p q r Budujemy drugą Polskę. W: Historia PRL. T. 15: 1971-1972. New Media Concept, 2009, s. 42–49. ISBN 978-83-7558-521-6.
  25. a b c d e f g h Polska pod rządami Gomułki. W: Oxford Wielka Historia Świata. T. 36: Polska II wojna światowa – Rządy Gierka. Poznań: Oxford Educational, s. 228–234. ISBN 978-83-252-0205-7.
  26. Wojciech Morawski: Próby reform realnego socjalizmu (Gospodarka PRL – 1956-1989). ipsb.nina.gov.pl. [dostęp 2017-07-21].
  27. a b c d Pierwszy krok na Zachód. W: Historia PRL. T. 15: 1971-1972. New Media Concept, 2009, s. 86–89. ISBN 978-83-7558-521-6.
  28. a b c d Dziurak i in. 2010 ↓, s. 349.
  29. a b c d e f g h i Dziurak i in. 2010 ↓, s. 350.
  30. a b c d e f Dziurak i in. 2010 ↓, s. 351.
  31. a b c d e f g h i Dziurak i in. 2010 ↓, s. 352.
  32. a b c d Dziurak i in. 2010 ↓, s. 353.
  33. a b c d e f Dziurak i in. 2010 ↓, s. 354.
  34. a b c Dziurak i in. 2010 ↓, s. 355.
  35. a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x Polska za czasów Gierka. W: Oxford Wielka Historia Świata. T. 36: Polska II wojna światowa – Rządy Gierka. Poznań: Oxford Educational, s. 291–304. ISBN 978-83-252-0205-7.
  36. Dziurak i in. 2010 ↓, s. 398.
  37. Janusz Pawul: Zgorzelec: Koniec Pewexu. zgorzelec.naszemiasto.pl, 2010-12-09. [dostęp 2017-07-21].
  38. Dziurak i in. 2010 ↓, s. 399.
  39. a b c d e f g h Dziurak i in. 2010 ↓, s. 464.
  40. a b c d e f Dziurak i in. 2010 ↓, s. 465.
  41. Michał Zieliński: Gra w Gierki. wprost.pl, 2006-01-15. [dostęp 2017-07-21].
  42. Agata Nowakowska: Długie długi Gierka. wyborcza.pl, 2009-04-02. [dostęp 2017-07-21].
  43. http://pwt.econ.upenn.edu/php_site/pwt61_form.php. [dostęp 2017-07-21].
  44. Total Economy Database™ – Data (ang.). conference-board.org. [dostęp 2017-07-21].
  45. Andrzej Kublik: Ogromne długi PRL: Do dziś państwo oddaje Polakom przedpłaty za auta. wyborcza.biz, 2012-12-09. [dostęp 2017-07-21].
  46. Komuniści celowo rozpijali Polaków. ny.pl, 2008-04-08. [dostęp 2017-07-21].
  47. Poland Health Conditions (ang.). lcweb2.loc.gov, 1992. [dostęp 2017-07-21]. [zarchiwizowane z tego adresu (2012-12-13)].
  48. Bilans 45 lat komunizmu. rp.pl, 2008-03-10. [dostęp 2017-07-21].
  49. Robert Vincent Daniels: The End of the Communist Revolution. Routledge, 1993.
  50. Tomasz Tokarz. Cisza w służbie cenzury. „Kultura i Historia”. ISSN 1642-9826. 
  51. ANGORA, w nr 27 (1307) z 5 lipca 2015 r, s. 63.
  52. „The Economist”: Lepiej było się urodzić w Polsce w 1988 niż w 2013 roku [Waszym zdaniem]. natemat.pl, 2013-01-03. [dostęp 2017-07-21].

Bibliografia[edytuj]

  • Dariusz T. Grala: Reformy gospodarcze w PRL (1982–1989). Warszawa 2005.
  • Adam Dziurak, Marek Gałęzowski, Łukasz Kamiński, Filip Musiał: Od niepodległości do niepodległości Historia Polski 1918-1989. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2010.
  • Iwona Kienzler: Kronika PRL 1944–1989. T. 33: Gospodarka i pieniądze. Warszawa: Edipresse Kolekcje, 2017. ISBN 978-83-11-15097-3.

Linki zewnętrzne[edytuj]