To jest dobry artykuł

Wincenty Witos

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Wincenty Witos
Ilustracja
1920
Data i miejsce urodzenia 21 stycznia 1874
Wierzchosławice, Austro-Węgry
Data i miejsce śmierci 31 października 1945
Kraków, Polska
Prezydent Ministrów
Okres od 24 lipca 1920
do 13 września 1921
Przynależność polityczna Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast”
Poprzednik Władysław Grabski
Następca Antoni Ponikowski
Prezes Rady Ministrów
Okres od 28 maja 1923
do 14 grudnia 1923
Przynależność polityczna Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast”
Poprzednik Władysław Sikorski
Następca Władysław Grabski
Prezes Rady Ministrów
Okres od 10 maja 1926
do 14 maja 1926
Przynależność polityczna Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast”
Poprzednik Aleksander Skrzyński
Następca Kazimierz Bartel
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”
Okres od 1 grudnia 1918
do 15 marca 1931
Przynależność polityczna PSL „Piast”
Poprzednik Jan Sadlak
Prezes Stronnictwa Ludowego
Okres od 8 grudnia 1935
do 16 kwietnia 1936
Przynależność polityczna Stronnictwo Ludowe
Poprzednik Jan Woźnicki
Następca Maciej Rataj
Prezes Stronnictwa Ludowego
Okres od 17 maja 1939
do 1939
Przynależność polityczna Stronnictwo Ludowe
Poprzednik Maciej Rataj
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego
Okres od 22 sierpnia 1945
do 31 października 1945
Przynależność polityczna Polskie Stronnictwo Ludowe
Następca Stanisław Mikołajczyk
Odznaczenia
Order Orła Białego Order Krzyża Grunwaldu I klasy Kawaler Orderu Gwiazdy Rumunii

Wincenty Witos (ur. 21 stycznia 1874 w Wierzchosławicach, zm. 31 października 1945 w Krakowie) – polski polityk, działacz ruchu ludowego, trzykrotny premier Rzeczypospolitej Polskiej.

Od 1895 w Stronnictwie Ludowym, w latach 1908–1914 poseł do galicyjskiego Sejmu Krajowego, od 12 kwietnia 1908 roku do 28 lipca 1931 roku wójt Wierzchosławic. Poseł do austriackiej Rady Państwa (1911–1918), członek Wydziału Finansowego Komisji Tymczasowej Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych[1], od 1914 w PSL „Piast” (prezes ugrupowania w latach 1918–1931) i w Naczelnym Komitecie Narodowym, później w Lidze Narodowej (1917–1918), prezes Polskiej Komisji Likwidacyjnej. Od 1919 poseł na polski Sejm.

Trzykrotnie sprawował funkcję premiera (od 24 lipca 1920 do 13 września 1921, od 28 maja 1923 do 14 grudnia 1923 i od 10 maja 1926 do 14 maja 1926), jego rząd został obalony w wyniku przewrotu majowego. W latach 1929–1930 jeden z przywódców Centrolewu. W 1930 aresztowany przez władze sanacyjne, osadzony w twierdzy brzeskiej, oskarżony w tzw. procesie brzeskim o przygotowywanie zamachu stanu, skazany na 1,5 roku więzienia, udał się na emigrację do Czechosłowacji. Do kraju powrócił tuż przed wybuchem II wojny światowej, po jej rozpoczęciu internowany przez Niemców, odrzucił propozycję utworzenia rządu kolaboracyjnego. Po wojnie powołany na wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Narodowej (nie podjął obowiązków), w 1945 prezes nowo powstałego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Kawaler Orderu Orła Białego.

Dzieciństwo i młodość[edytuj | edytuj kod]

Wincenty Witos urodził się 21 stycznia 1874 roku w przysiółku Dwudniaki, osadzie wchodzącej w skład gminy Wierzchosławice. Następnego dnia został ochrzczony w kościele parafialnym pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia w Wierzchosławicach. Ceremonia ta odbyła się w czwartek, w dzień wspomnienia św. Wincentego, męczennika i św. Anastazji, dziewicy.

Wincenty Witos przyszedł na świat we włościańskiej rodzinie Wojciecha Witosa i Katarzyny ze Sroków. Rodzice przyszłego premiera odrodzonej Polski byli dość ubodzy. Posiadali dwie morgi ziemi rolnej oraz zajmowali część domu, na którą składała się izba przerobiona ze stajni oraz mała sień. Drugą część domu zajmowała siostra ojca Wincentego, Maria. Ojciec Wincentego Witosa posiadał liczne rodzeństwo - trzech braci i pięć sióstr. Wincenty Witos jako najstarszy z rodzeństwa posiadał dwóch braci – Jana, który zmarł w wieku dziecięcym oraz Andrzeja, późniejszego posła na sejm RP I kadencji[2][3].

Dla niepiśmiennych rodziców Wincentego Witosa decyzja o rozpoczęciu edukacji ich najstarszego syna była niełatwa z powodu trudnych warunków materialnych w jakich przyszło im egzystować. Jednakże, każdego roku problem ten był ciągle dyskutowany na forum rodzinnym, gdyż ukończenie szkoły dawało nadzieję na lepsze jutro dla ich najstarszego syna. Sytuacja ta trwała do momentu, aż Wincenty Witos ukończył 10 lat. Jak pisze w swoich pamiętnikach[4]:

Nareszcie jednej jesieni ojciec się uwziął, poreperował mi jakieś stare na tandecie kupione buty, kupił też za parę szóstek mocno przechodzoną bluzę, przerobił ją na mnie i mimo zawodzenia matki, że krowa pozostanie bez opieki, polecił zaprowadzić mnie do szkoły.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

W szkole do której chodził "cztery zimy" odznaczał się nadzwyczajną pilnością. Już na samym początku nauki dogonił uczniów będących w klasie od początku roku szkolnego[a], a po nowym roku został przeniesiony na wyższy oddział. Z czasem nauczyciele dostrzegli jego potencjał co poskutkowało powierzeniem mu funkcji gospodarza klasy oraz egzaminatora pozostałych uczniów. W związku z tym rówieśnicy odnosili się do niego z podziwem oraz szacunkiem. Dla Wincentego Witosa ukoronowaniem kilkuletniej nauki w szkole w rodzinnych Wierzchosławicach była nagroda specjalna wręczona mu za postępy w nauce przez inspektora przybyłego na ostatni egzamin z Tarnowa. Dalszą edukację Wincentego Witosa, pomimo licznych starań dyrektora Marca uniemożliwił brak środków finansowych. Od tego momentu przy dalszym wsparciu dyrektora Franciszka Marca rozpoczął samodzielne zgłębianie wiedzy o otaczającym go świecie[6].

Franciszek Marzec dostarczał Wincentemu Witosowi książki ze swojej biblioteki, jednakże w pewnym momencie jego źródła nowych lektur zostały wyczerpane. To doprowadziło do poznania Wincentego Witosa z Janem Głowackim, leśnym w dobrach księcia Eustachego Sanguszki, który posiadał duże ilości książek w swoim domu[7]. Od tego momentu datuje się jego zainteresowanie polityką, a zwłaszcza poprawą losu stanu włościańskiego. Oprócz rozmów z Janem Głowackim na temat stosunków politycznych panujących w Galicji jak i Cesarstwie i książek otrzymywanych od niego do czytania ważną rolę w kształtowaniu potrzeby rozpoczęcia działalności politycznej Wincentego Witosa odegrały pisma o charakterze społeczno-politycznym, takie jak Gwiazdka Cieszyńska, Wieniec i Pszczółka, a od roku 1892 także Przyjaciel Ludu redagowany przez Bolesława Wysłoucha, które to pismo Jan Głowacki specjalnie dla Wincentego Witosa zaprenumerował[8].

O tym czasie Wincenty Witos wspomina w ten sposób[9]:

Czytanie książek, rozważanie zdarzeń i wypadków, przykłady w nich podawane, działały niesłychanie silnie na moją młodą wyobraźnię. Z jednej strony czułem się powołany do spełnienia jakichś nieokreślonych jeszcze zadań, z drugiej widziałem się małym, upokorzonym nędzarzem, który tylko z łaski innych może korzystać ze skarbów wiedzy, a swoje młode życie musi poświęcać ciągłej gonitwie za chlebem.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

Prenumerata postępowego pisma dla młodego Wincentego Witosa była ciosem jaki został wymierzony przez Jana Głowackiego, człowieka przy każdych wyborach agitującego na rzecz rodu Sanguszków, lecz niejawnie wspierającego takich polityków jak Henryk Rewakowicz, Karol Lewakowski i ks. Stanisław Stojałowski, w konserwatywne poglądy ówczesnego wikarego Wierzchosławic, ks. Józefa Franczaka, który z kościelnej ambony prowadził agitację polityczną sprzyjającą cesarskiemu dworowi oraz galicyjskiej wielkiej własności ziemskiej oraz potępiającą ruch ludowy[8].

W tym czasie sytuacja materialna rodziny Witosów uległa poprawie. Za zaoszczędzone pieniądze zarobione dzięki wytrwałej pracy min. przy karczowaniu lasu, koszeniu łąk i żniwach ojciec Wincentego Witosa odkupił od siostry Marii i wyremontował drugą część domu. W gospodarstwie pojawił się koń i wóz oraz trzy sztuki bydła w nowo wybudowanej stajni[10]. Wieczory zaś upływały Wincentemu Witosowi na czytaniu okolicznym mieszkańcom wyklętego "Przyjaciela Ludu" i innych książek[11]:

Czytanie, przeplatane opowiadaniem chłopów o gwałtach i nadużyciach, jakich się miejscowa szlachta, ekonomowie i różni służalcy na chłopach dopuszczali, przypominało te okropne czasy i mimo woli nawet utrwalało je w pamięci, budząc uczucie żalu, goryczy i wzniecając pragnienie zemsty. Oczy i myśl musiały się też zwracać na to, co najwięcej interesowało, przypominając przeszłość, a więc na las, dwór i ich właścicieli. W pismo w zupełności uwierzyłem, bo ono wyjmowało spod serca dążenia tam drzemiące, odgadywało myśl, rozumiało ból i krzywdę, dawało też choćby małą, odległą nadzieję poprawy. W miarę czytania pogłębiała się wiara, rozszerzały horyzonty, a pismo stawało się pokarmem, bez którego żyć było niepodobieństwem. Było ono też dla mnie wyrocznią i ewangelią nienaruszoną w każdej sprawie.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

Wincenty Witos nie pozostał głuchy na apele redakcji pisma kierującej prośby do czytelników o nadsyłanie artykułów i korespondencji ze swoich okolic, nawet bardzo krótkich. Wreszcie, w roku 1893, postanowił odpowiedzieć na prośby redakcji i w ciągu dwóch wieczorów napisał swój pierwszy artykuł, wysłany do redakcji pod pseudonimem "Maciej Rydz"[12]. W tym czasie, mimo braku pełnoletniości i prawa głosowania, Wincenty Witos zaczyna agitować na rzecz odsunięcia od władzy w gminie dotychczasowych włodarzy, którzy rządzili niepodzielnie gminą dzięki wpływom proboszcza, dworu oraz pieniądzom i czuli się bezkarnie. Przygotowania do ostatecznej rozprawy wyborczej ze starym porządkiem w gminie Wierzchosławice przerwało powołanie Wincentego Witosa do służby w cesarskim wojsku[13].

Służbę wojskową w armii austriackiej odbywał w latach 1895–1897, najpierw w 11 kompanii 57 pułku piechoty stacjonującej w Tarnowie, w barakach zlokalizowanych na tzw. Pogwizdowie, a później w 2 pułku artylerii wałowej w Krakowie. Służbę dokończył jako kanonier w forcie we wsi Krzesławice, nie zdobywając żadnego awansu[14][15].

Po powrocie ze służby wojskowej Wincenty Witos 9 lutego 1898 roku wszedł w związek małżeński z Katarzyną Tracz, która 22 marca 1899 urodziła mu córkę, której nadano imię Julia[15].

Działalność polityczna[edytuj | edytuj kod]

W gminie Wierzchosławice[edytuj | edytuj kod]

Powrót ze służby wojskowej oraz małżeństwo z Katarzyną Tracz, kobietą rozsądną i pracowitą pozwoliły Wincentemu Witosowi na kontynuowanie pracy agitatorskiej w gminie, której pierwsze efekty widoczne były jeszcze zanim został powołany do cesarsko-królewskiej armii. W roku 1893 jako radnego wybrano ojca Wincentego, Wojciecha. Rok później został on wybrany wyborcą w wyborach do Rady Państwa jako przeciwnik ks. Franczaka. Wojciech Witos głosował w tych wyborach na Jakuba Bojkę, kandydata Stronnictwa Ludowego[16]. Swój wkład w obalenie skorumpowanej rady gminnej Wincenty Witos ocenił w ten sposób[17]:

Do niezadowolonych przyłączali się już i starsi gospodarze, nie mogąc dalej tych rządów znosić. Mimo, że nasza robota postępowała widocznie, dotychczasowi władcy, niepodzielnie gminą rządzący, patrzyli na nas z lekceważeniem, traktowali kpinami, będąc pewni, że mając za sobą wpływy proboszcza, dwór i pieniądze, dadzą sobie z nami radę bez żadnego trudu. Wiedząc, że oni są gotowi na wszystko, starałem się jak najlepiej wieś przygotować na wszelki wypadek. Ustawę gminną znałem zupełnie na pamięć, ordynację wyborczą na wylot. Dla ośmielenia i przygotowania równocześnie ludzi, urządzałem nocami małe zebrania po wszystkich przysiółkach. Nigdy się też o minutę nie spóźniłem, ani też zebranych w niczym nie zawiodłem, czym zyskałem sobie takie zaufanie, że w każde moje słowo wierzono bez zastrzeżeń. Przeciw sobie stanęły dwa wyraźne obozy w gminie, tych co rządzili, i drugich, co ich chcieli od tych rządów usunąć.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

Praca zapoczątkowana przed powołaniem do wojska przyniosła natychmiastowe efekty w dalszych latach. Już w roku 1900, kiedy odbyły się kolejne wybory do rady gminnej, Wincenty Witos wprowadził do niej niemal połowę swoich zwolenników. Wójtem został jednak Jan Stawarz, zięć Jana Głowackiego, osoba powiązana ze starymi porządkami w gminie. Wincenty Witos został wybrany asesorem[18].

W wyborach gminnych w roku 1908 Wincenty Witos odniósł pełne zwycięstwo. Rada gminy została obsadzona w pełni osobami z jego otoczenia, a on sam został wójtem. Swoje obowiązki pełnił nieprzerwanie samodzielnie lub w zastępstwie od 12 kwietnia 1908 roku aż do 28 lipca 1931 roku[18][19]. Podczas sprawowania tego urzędu udało mu się wybudować we wsi młyn, dom ludowy, poprawić stan jej dróg, przeprowadzić prace melioracyjne, rozbudować tamtejszą szkołę, założyć kółko rolnicze i rozwinąć ruch spółdzielczy[20]. Dzięki swym cechom osobowościowym stopniowo umacniał swą pozycję w ruchu ludowym.

W Stronnictwie Ludowym[edytuj | edytuj kod]

Polskie Stronnictwo Ludowe, jak pisze w swoich pamiętnikach Wincenty Witos wzięło swój początek z Towarzystwa Demokratycznego. Członkowie tej organizacji, na czele z dr Karolem Lewakowskim, w roku 1894 założyli we Lwowie oddział tego towarzystwa i w stosunkowo krótkim czasie, bo w roku 1895, na zjeździe w Rzeszowie Polskie Towarzystwo Demokratyczne przekształcono w Polskie Stronnictwo Ludowe, które w opozycji do założonego przez ks. Stojałowskiego, Stronnictwa Chrześcijańsko-Ludowego określiło swój program działania jako liberalny i radykalny społecznie. W pierwszej kolejności ostrze walki zwracało się w kierunku szlachty i wielkiej własności, posiadającej w swoich rękach w onym czasie sejm galicyjski we Lwowie i Koło Polskie w Wiedniu powolne działaniom rządu. W drugiej kolejności, stronnictwo walczyło z biurokracją, która zabezpieczała interesy wielkiej własności oraz pomijała krzywdy wyrządzane przez obszarników chłopom. Powstanie nowego ruchu radykalnie sprzeciwiającego się zdzierstwu wielkiej własności nie ominęło także kleru, który pod względem zwyczajów nie różnił się zbytnio od szlachty[21]. Pierwszym widocznym przejawem rozwoju organizacji w celu realizacji jej postulatów było założenie w roku 1895 biura bezpłatnej pomocy prawnej przez właściciela drukarni Józefa Pisza, w którym porad prawnych udzielali chłopom młodzi prawnicy: dr Jan Stec, dr Franciszek Winkowski oraz dr Tadeusz Tertil. Pod koniec roku 1895, 8 grudnia odbyło się w Tarnowie zebranie wszystkich posłów ludowych pod kierownictwem dr Karola Lewakowskiego, na którym zostały ustanowione zasady organizacyjne Stronnictwa Ludowego i jego władz[22]. Sam Wincenty Witos w swojej pracy na rzecz rozwoju struktur Stronnictwa Ludowego w powiecie tarnowskim opierał się na wielu współpracownikach[23]. W roku 1899 dzięki popularności zdobytej wśród chłopów oraz uznaniu zasług dla rozwoju Stronnictwa Wincenty Witos został wybrany do Rady Naczelnej ugrupowania[24].

W powiecie tarnowskim[edytuj | edytuj kod]

W roku 1905 Wincenty Witos został wybrany z ramienia Stronnictwa Ludowego wraz z kilkoma innymi jego działaczami do Rady Powiatowej[b] w Tarnowie. Wybór przedstawicieli Stronnictwa Ludowego pod wodzą Wincentego Witosa po raz pierwszy w historii działania tej instytucji doprowadził do zwiększenia siły przetargowej włościaństwa w powiecie tarnowskim. Do sukcesów frakcji włościańskiej Wincenty Witos zaliczył zniesienie wszystkich myt w powiecie w roku 1906, uzyskanie subwencji dla koła gospodyń wiejskich w Szynwałdzie oraz organizację obchodów upamiętniających bitwę pod Grunwaldem w roku 1910[26].

W sejmie krajowym we Lwowie[edytuj | edytuj kod]

W wyborach, które odbyły się 25 lutego 1908 roku Wincenty Witos został wybrany posłem do sejmu galicyjskiego otrzymując 98 głosów na 154 możliwe. Był to niewątpliwy sukces, gdyż w kampanii przedwyborczej Wincenty Witos przeprowadził kilka spotkań w różnych częściach powiatu tarnowskiego, jednakże jego kandydatura spotkała się z silną agitacją ze strony konserwatystów, których kandydat - ks. Żyguliński otrzymał ostatecznie 41 głosów w wyborach. Pomocne w zwycięstwie okazały się także działania chłopów, którzy pomimo licznych nagabywań ze strony przeciwników kandydatury Wincentego Witosa prowadzili samodzielną agitację przekonując do głosowania za Witosem gminy, w których chłopi nie byli do końca przekonani[27].

W trakcie wyborów zaczęły pojawiać się pierwsze przesłanki, które wskazywały iż ówczesny prezes Stronnictwa Ludowego, Jan Stapiński wszedł w układ wyborczy z namiestnikiem Potockim oraz konserwatystami na co wskazywać miało dziwne zachowanie się starostów przy wyborach, którzy niektórych kandydatów ludowców wyraźnie popierali[28]. Pewnego wyjaśnienia tej sprawy członkowie Stronnictwa Ludowego oczekiwali na kongresie zwołanym do Rzeszowa na dzień 8 marca 1908 roku, gdzie ogół ludowców dowiedział się o zapowiedzi wprowadzenia nowowybranych posłów ludowych do Koła Polskiego w Wiedniu w celu zmiany jego szkodliwej dla chłopów jak i całego kraju polityki obszarniczej. Według Wincentego Witosa, układ ten miał tę dobrą stronę, że dał możność wprowadzenia do sejmu znacznej ilości ludzi inteligentnych, fachowo uzdolnionych, do pracy sejmowej naprawdę przygotowanych[29]. Wśród wybranych 19 posłów reprezentujących Stronnictwo Ludowe byli m. in. Franciszek Stefczyk, Andrzej Kędzior, Bolesław Żardecki, Wiktor Skołyszewski, Władysław Długosz, Kazimierz Jampolski, Szymon Bernadzikowski, Stefan Zipser, Michał Olszewski, Wincenty Myjak, Adam Krężel, Jakub Bojko oraz Jan Bis, Jan Cieluch, Michał Łaskuda, Antoni Styła i najmłodszy ze wszystkich posłów Jan Wasung[30].

Zanim jednak doszło do pierwszego posiedzenia sejmu galicyjskiego, dnia 12 kwietnia 1908 roku zmarł namiestnik Andrzej Kazimierz Potocki w wyniku zamachu przeprowadzonego przez ukraińskiego zamachowca Myrosława Siczyńskiego. Nowym namiestnikiem został dr Michał Bobrzyński, również przychylny politycznemu zbliżaniu się obozu ludowców i konserwatystów[31]. Dopełnieniem obaw zwolenników Stronnictwa Ludowego związanych ze współdziałaniem Jana Stapińskiego z obozem konserwatywnym było jego przemówienie na pierwszym posiedzeniu sejmu krajowego, w którym wskazywał na zasługi rządu i partii konserwatywnych wobec kraju i ludu oraz wycofywał się z walki z duchowieństwem, określając ją jako tragiczną omyłkę. Przemówienie to dało podstawę do zdyskredytowania opinii Stronnictwa Ludowego wśród posłów pozostałych opcji politycznych zasiadających w sejmie[32]. Przyczyną zmiany dotychczasowej polityki Stronnictwa Ludowego i rozpoczęcia współdziałania z partią konserwatywną była jak się później okazało pomoc obiecana przez ministra Bilińskiego w kwocie 2 milionów koron na ratowanie Banku Parcelacyjnego, założonego przez Jana Stapińskiego[33]. Część posłów w tej sytuacji była zgodna, iż należy zerwać z tego typu działaniami, które są wyraźną zdradą chłopów i Stronnictwo w przeciwnym wypadku może utracić ich zaufanie[34]. Ukoronowaniem działań Jana Stapińskiego było włączenie do Stronnictwa nowych żywiołów, czego dowodem było dołączenie do klubu księdza Leona Pastora. Przemówienie w sejmie i otwarcie na przedstawicieli duchowieństwa jako potencjalnych członków Stronnictwa doprowadziły do zmniejszenia ataków na Stronnictwo Ludowe ze strony kleru[35].

W sejmie tym, który obradował w latach 1908-1913 Wincenty Witos brał udział w dyskusjach sejmowych kilkakrotnie. Do ważniejszych przemówień jak sam określił to w swoich wspomnieniach był jego udział w dyskusji nad ustawą budżetową. Budżet ten przewidywał znaczne podniesienie wydatków na budowę szkół ludowych i szkolnictwo, przewidywał budowę nowych dróg oraz meliorację gruntów, regulację kilku rzek i wielu potoków. W ogólnej sumie budżetu podniesieniu uległy także wydatki na rzecz ludności ukraińskiej. Posłowie ukraińscy pomimo tego sukcesu przez większość czasu prowadzonej dyskusji prowadzili bojkot obrad sejmowych. W wyniku wygłoszonego przemówienia Wincenty Witos został zauważony po raz pierwszy przez prasę galicyjską jako duży talent polityczny. Zwłaszcza w tym tonie o Wincentym Witosie wypowiadał się Wilhelm Feldman, publikując pochlebny artykuł w miesięczniku Krytyka[36].

Przemówienie Wincentego Witosa w sejmie krajowym, określiło też jego zapatrywania narodowe. Z początku Stronnictwo Ludowe prowadziło walkę przeciwko upośledzeniu i krzywdzie chłopów zarówno polskich jak i ukraińskich, jednakże zachowanie posłów ukraińskich w sejmie oraz rozmowa z jednym z nich - dr Iwanem Makuchem przed rozpoczęciem jego obrad doprowadziły Wincentego Witosa do zrewidowania swoich poglądów na temat możliwości współpracy Stronnictwa z posłami ukraińskimi[37]. Zdarzenia te doprowadziły do sformułowania przez Wincentego Witosa następujących myśli[38]:

Dziś - mówił - obszarnicy za San, a czy nie powie jutro, by się tam wszyscy Lachy wynieśli, a jak nie zechcą zrobić tego dobrowolnie, czy ich nie spróbuje siłą wyrzucić? Zaczynając od wielkich panów, jest duże pytanie, czy nie skończy na polskim parobku. A przecież utrzymanie Galicji wschodniej i wszystkich dóbr, jakie tam Polacy posiadają, nie jest tylko interesem szlachty, ale całego narodu polskiego, a więc i chłopów. Zachowanie się zaś w sejmie chłopów ukraińskich stwierdza wyraźnie, że o sielance nie może być żadnej mowy. Idzie walka i trzeba ją podjąć. Nie sięgając po niczyje, trzeba bronić swego i to bronić przed każdym, kto się ośmieli po nie sięgać. Ta sesja sejmowa, zachowanie się Ukraińców, nauki z tego wyciągnięte, zepchnęły mnie z wąskiego gościńca polityki Stronnictwa, rozszerzając znacznie moje niezbyt rozległe horyzonty. Tam też począł się u mnie ów "nacjonalizm", którym mi często i niesłusznie ćwierkano w oczy, gdyż obrona swojej własności nie może być uważana ani za szowinizm, ani też za imperializm. Może jedyny tak pojęty w świecie polski liberalizm, godząc się łatwo z szowinizmem żydowskim, ukraińskim czy niemieckim, nie może tylko ścierpieć polskiego nacjonalizmu, który na nieszczęście zresztą kończy się tylko na słowach. Tam też nabrałem przekonania, że szlachta obronić się nie potrafi, a co gorsza - ziemi nie utrzyma i że jedynie chłopi dadzą sobie radę, jeżeli na ziemi szlacheckiej osiądą. Nosząc się z tymi myślami, nie umiałem jednak znaleźć żadnego rozwiązania, choć wiedziałem, że prowadzona parcelacja wcale tej wielkiej sprawy nie załatwi.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

W parlamencie austriackim w Wiedniu[edytuj | edytuj kod]

Na rok 1911 zostały rozpisane powszechne wybory do parlamentu austriackiego. Wybory te dały Stronnictwu Ludowemu 23 mandaty i niewiele mniej mandatów partii konserwatywnej, pomimo iż w kraju ich poparcie drastycznie zmalało. Wynik ten był efektem nowego porozumienia jakie Jan Stapiński zawarł z namiestnikiem oraz partią konserwatywną. Według informacji jakie uzyskał w tym czasie przeciwnik polityki Jana Stapińskiego, Jan Dąbski układ oddawał cały szereg okręgów wyborczych w ręce konserwatystów, a w tych które zostały przyznane ludowcom startujący kandydaci musieli być zatwierdzeni przez namiestnika. Oni też mieli otrzymać poparcie rządu i potrzebne fundusze. Wincenty Witos miał należeć do grupy osób, które nie otrzymają zgody namiestnika. Ostatecznie Wincenty Witos został wybrany posłem do parlamentu głosami większości, posłem zaś mniejszości w powiecie tarnowskim został dr Antoni Matakiewicz, konserwatysta. Przy tej okazji Wincenty Witos opisuje kulisy swojego wyboru na posła do parlamentu i jawnie opisuje zwierzenia jednego z komisarzy wyborczych, który otrzymał polecenie sfałszowania wyników wyborów w celu jego wyboru jako posła większości i dr Matakiewicza jako posła mniejszości[39]. Praktyki podobne stosowane również w innych powiatach wywołały wśród chłopów oraz kandydujących ogromne wzburzenie przeciwko osobie Jana Stapińskiego. Wincenty Witos w całym zamieszaniu był traktowany jako osoba nie mająca związku z całym zajściem fałszowania wyborów, czego dowodem były liczne skargi i protesty składane przez licznych obywateli na jego ręce. Szereg powiatów typował Wincentego Witosa na osobę, która powinna całą sprawę ujawnić i usunąć Stapińskiego od kierowania partią, gdyż w przeciwnym wypadku wszystkie wysiłki chłopów mogą być zaprzepaszczone[40]. Pomimo skandalu jaki został wywołany i podnoszeniu głosów o wyraźnej zdradzie Stronnictwa dokonanego na chłopach klub wybrał ponownie Jana Stapińskiego na prezesa partii[41].

Wydarzenia te pozostawały jednak w cieniu wielkiej polityki jakiej areną stał się parlament austriacki. Obrady parlamentu rozpoczynały się bowiem na tle zaciętej walki pomiędzy Niemcami i Czechami[42]. Awantury pomiędzy Czechami i Niemcami wybuchające przy każdej sposobności i przemówienia o obstrukcyjnym charakterze trwające po kilkanaście godzin wydłużały sesje sejmowe co utrudniało podejmowanie decyzji i wprowadzało znużenie wśród posłów. Komisje sejmowe, zwłaszcza te o wyraźnie politycznym charakterze często były paraliżowane[43]. W państwie austriackim został wprowadzony Paragraf 14 oznaczający rządy bez parlamentu[44]. Na jego podstawie rząd realizował takie sprawy, które konstytucyjnie były zastrzeżone parlamentowi. Sytuacja ta rozpoczęła nowe protesty stronnictw i klubów, jednakże bezskuteczne. Zawieszony parlament został zwołany po raz kolejny dnia 5 marca 1914 roku, jednakże po jednodniowym posiedzeniu obrady zostały odroczone w celu przeprowadzenia prób ugody między Niemcami i Czechami. Bezskutecznie, obrady zaś zostały odroczone na czas nieograniczony. Mówiło się również o jego rozwiązaniu lub ponownym otwarciu obrad w listopadzie lub grudniu 1914[45].

Koło Polskie[edytuj | edytuj kod]

Posłowie reprezentujący naród polski w parlamencie austriackim zrzeszeni byli w Kole Polskim. W tej ostatniej kadencji parlamentu austriackiego Koło Polskie często zmieniało swoich prezesów. Do ostatnich jego kierowników na gruncie wiedeńskim należeli: dr Stanisław Łazarski, dr Leon Biliński, dr Juliusz Leo, baron Jan Goetz, hr. Jerzy Baworowski i dr Tadeusz Tertil. Wśród jego wybitniejszych członków Wincenty Witos wymienia Włodzimierza Kozłowskiego, stałego referenta budżetu wojskowego, profesora Leopolda Władysława Jaworskiego, prof. Stanisława Głąbińskiego, hrabiego Aleksandra Skarbka, księcia Andrzeja Lubomirskiego z Przeworska, Henryka Kolischera, dr Natana Loewensteina, prof. uniwersytetu lwowskiego Leona Halbana, hrabiego Antoniego Wodzickiego, Ignacego Rosnera, Bernarda Sterna, burmistrza Buczacza, dr Ignacego Steinhausa, Dawida Abrahamowicza, Cezarego Hallera, Rudolfa Galla, Hipolita Śliwińskiego oraz Antoniego Matakiewicza i jego kolegę Jana Potoczka[46]. Posłowie Stronnictwa Ludowego zrzeszeni w Kole Polskim byli reprezentowani przez Jana Stapińskiego, Jakuba Bojko, Andrzeja Kędziora, Włodzimierza Tetmajera, Andrzeja Średniawskiego, Władysława Długosza, Mikołaja Reya, Zygmunta Lasockiego, Jana Siwulę, Stanisława Białego, Józefa Jachowicza, Klaudiusza Angermana, Antoniego Bombę, Józefa Rusina, Antoniego Banasia, Jana Kubika, Stanisława Śmiłowskiego, Ignacego Wróbla, Adama Ruebenbauera, Marka Łuszczkiewicza, Jana Łyszczarza, Jakuba Madeja, Michała Jedynaka, Antoniego Lewickiego i Wincentego Myjaka[47].

Pozycja Stronnictwa Ludowego w Kole Polskim jako największego klubu i posiadającego szerokie poparcie w społeczeństwie była bardzo silna. To skonsolidowanie stronnictw polskich w Kole przyczyniło się zaś walnie do umocnienia społeczeństwa polskiego, co w perspektywie takich wydarzeń jak wojna światowa i tworzenie odrodzonego państwa polskiego miało niebagatelne znaczenie. Przynależność Stronnictwa Ludowego do Koła Polskiego dawała jego posłom możliwość skuteczniejszego wpływania na rząd centralny oraz władze krajowe[48]. Koło Polskie jako stronnictwo parlamentarne o znaczącej liczbie członków i popierające rząd miało zagwarantowany wpływ na obsadzanie różnych urzędów i stanowisk o charakterze politycznym. Desygnowało ono między innymi ministra dla Galicji. W tej kadencji zanosiło się do zmiany na jego stanowisku, a posłom ludowym przypadło w udziale wysunięcie swojej kandydatury. Ministrem dla Galicji z ramienia Stronnictwa został poseł Władysław Długosz, choć początkowo oficjalnym kandydatem był poseł Ignacy Wróbel[49].

Wybór Władysława Długosza na stanowisko ministra dla Galicji był początkiem końca dotychczasowej polityki Stronnictwa Ludowego kształtowanej przez Jana Stapińskiego. Także wybory do sejmu krajowego we Lwowie, które dla kurii gmin wiejskich rozpisano na dzień 30 czerwca 1913 roku przyniosły pomimo ponownego wyboru Wincentego Witosa na posła odwrócenie się zwolenników Stronnictwa Ludowego od polityki prowadzonej przez Jana Stapińskiego. Efektem jego polityki było obsadzenie przez Stronnictwo Ludowe tylko 14 mandatów w lwowskim sejmie[50].

Rozłam w Stronnictwie Ludowym[edytuj | edytuj kod]

Przyczyną rozłamu w Stronnictwie Ludowym na gruncie wiedeńskim było nie zrozumiałe dla większości posłów Stronnictwa zasiadających w Kole Polskim zachowanie Jana Stapińskiego wobec nowo wybranego ministra dla Galicji, Władysława Długosza. Pomimo początkowego rozczarowania jego wyborem po pewnym czasie sytuacja uległa całkowitemu odwróceniu, gdyż minister Długosz wykazywał się wielką pracowitością i dbałością o interesy kraju, zwłaszcza drobnego rolnictwa. Jego praca uwieńczona licznymi sukcesami spotykała się z uznaniem, zwłaszcza ze strony chłopów. Dziwić zatem musiały członków Stronnictwa zarzuty o niekompetencji jakie zaczął wysuwać Jan Stapiński pod adresem ministra Długosza, który w klubie zdobywał coraz większą popularność w przeciwieństwie do osoby Jana Stapińskiego, któremu przypisywano krętactwo i tendencje do kreowania intryg. Rozpoczęła się cicha i zacięta walka. Minister Długosz nie będąc dłużnym ówczesnemu prezesowi Stronnictwa rozpoczął rozpowszechniać nowe wiadomości związane z jego dotychczasowym postępowaniem w klubie. Minister Długosz oskarżał otwarcie prezesa Stapińskiego o jawną zdradę chłopów i Polskiego Stronnictwa Ludowego, łapownictwo. Wincenty Witos w obecności posłów Tetmajera oraz Średniawskiego dowiedział się także od ministra Długosza o uzyskanych korzyściach finansowych w wysokości 80 000 koron jakie Jan Stapiński miał otrzymać od rządu za pośrednictwem konserwatystów krakowskich, m. in. prof. Leopolda Jaworskiego w zamian za ustępstwa i koncesje polityczne poczynione w ostatnich latach i za zobowiązanie się popierania ich polityki w przyszłości. Minister Długosz oskarżał także Jana Stapińskiego o szantaż[51].

Wincenty Witos i posłowie Temajer i Średniawski wraz z ministrem Długoszem postanowili opracować plan działania mający na celu odsunięcie Jana Stapińskiego od kierownictwa partią[52]. Okazją do przeprowadzenia akcji zmiany prezesa klubu było najbliższe posiedzenie klubu, na którym członkowie Stronnictwa zasiadający w parlamencie austriackim mieli za zadanie wybrać dwóch członków do delegacji wspólnych parlamentów austriackiego i węgierskiego. Wybór do delegacji był uważany za zaszczytne wyróżnienie. Jan Stapiński zgłosił swoją kandydaturę i pewny swojego wyboru wyszedł z zebrania nie czekając do końca głosowania. Większość jednak członków Stronnictwa poinformowana o zamierzeniu odsunięcia Jana Stapińskiego od prezesury klubu jako delegatów wybrała posłów Tetmajera i Bombę. Spisek wyszedł na jaw, a jego efektem było natychmiastowe złożenie prezesury przez Jana Stapińskiego. Ponowne zebranie klubu przyjęło rezygnację Stapińskiego i dokonało wyboru nowego prezesa, którym został Andrzej Średniawski[53].

Natychmiast po dokonanym w Wiedniu puczu Stapiński, mając jeszcze za sobą wielu zwolenników w kraju i dobrze rozwinięty aparat organizacyjny zwołał do Rzeszowa na dzień 13 grudnia 1913 roku Radę Naczelną klubu jako jej prezes. Organ ten jako ciało najbardziej w Stronnictwie Ludowym powołane do podejmowania wiążących decyzji miał zadecydować o jego dalszym losie. Także i tym razem Wincenty Witos i inni posłowie Stronnictwa przeciwni polityce Stapińskiego obawiali się podstępu. Wincenty Witos obawiał się, iż posiedzenie to poprzedzone wielką robotą mobilizacyjną zostanie zdominowane przez przepłaconych ludzi Stapińskiego. Istotnie tak się stało i w oznaczonym dniu sala, w której miało się odbyć zebranie wypełniona była podstawionymi przez Stapińskiego agitatorami.

Po przemowie Jana Stapińskiego, w której zaznaczył swoje liczne zasługi dla Stronnictwa i chłopów oraz przyznał się do brania łapówek głos zabrał minister Długosz. W swojej przemowie zarzucił Stapińskiemu m. in. : odstąpienie od postulatów Stronnictwa dotyczących reformy wyborczej, podpisanie w styczniu 1913 roku kompromisu między Prawicą Narodową i Polską Demokracją a PSL bez wiedzy i upoważnienia klubu parlamentarnego Stronnictwa Ludowego, w którym zgodził się na zmniejszenie mandatów chłopskich z 36 do 32, akceptację, mimo sprzeciwu Stronnictwa, kurii średniej własności, ustawową petryfikację obszarów dworskich lub też 25 % opust podatkowy na rzecz obszarów dworskich na wypadek połączenia z gminami oraz podpisanie dodatkowej deklaracji w pierwszych dniach lutego 1913 roku, w której zgodził się na petryfikację rad powiatowych. Minister Długosz zarzucił także Stapińskiemu przyjęcie w styczniu i lutym 1913 roku kwoty 80 000 koron w trakcie podpisywania układów kompromisowych i zobowiązanie się do popierania rządu, ministra Zalewskiego i namiestnika Bobrzyńskiego oraz polityki Prawicy Narodowej. Minister Długosz dodatkowo oskarżył Jana Stapińskiego o uzyskiwanie korzyści majątkowych z dostarczania towarzystwu okrętowemu Canadian-Pacific polskich chłopów[54].

Po tym wystąpieniu na sali zaległa cisza, jednakże demoralizujący wpływ Stapińskiego sięgał głeboko, gdyż po krótkiej naradzie zarówno Wincenty Witos jak i pozostali przeciwnicy Jana Stapińskiego postanowili nie zabierać więcej głosu, lecz przejść od razu do głosowania. Jak się okazało Jan Stapiński jako prezes Stronnictwa otrzymał wotum zaufania większości zebranych członków sfałszowanej Rady Naczelnej Stronnictwa Ludowego. Wincenty Witos wraz z innymi przywódcami puczu złożył stosowne oświadczenie i wyszedł z sali. Rozłam w Stronnictwie Ludowym stał się faktem dokonanym[55].

Powstanie PSL "Piast"[edytuj | edytuj kod]

Kongres założycielski nowej partii został wyznaczony na dzień 2 lutego 1914 roku. Poprzedzony został szeroko zakrojoną pracą organizacyjną komitetu tymczasowego, którego celem było ogarnięcie jak najszerszej połaci kraju w celu utrzymania ludzi i przygotowania odpowiedniego gruntu dla nowego stronnictwa. Plan pracy obejmował wszystkie powiaty Galicji zachodniej oprócz tych w których wpływy Stapińskiego były znaczne. Ustalono, iż nowe stronnictwo będzie nosiło nazwę "Piast" i taką samą nazwę będzie nosił jego organ prasowy[56].

Na kongresie założycielskim zjawiło się około trzech tysięcy uczestników z czterdziestu kilku powiatów. Do ugrupowania przystąpił także Jan Dąbski. Wincenty Witos wygłosił referat polityczny, w którym przedstawił program nowego stronnictwa i jego stosunek do wielu zagadnień społecznych, ekonomicznych i narodowych[57]. Na kongresie tym wybrano Radę Naczelną składającą się z 46 członków. Po ukonstytuowaniu się nowej Rady Naczelnej nastąpił wybór jej władz. Prezesem został Jakub Bojko, wiceprezesami Wincenty Witos i Jan Babicz, sekretarzami zaś Gabriel Dubiel i Jan Dąbski[58].

Rezolucje Wincentego Witosa[edytuj | edytuj kod]

Na kongresie założycielskim nowej partii Wincenty Witos przedstawił w swoim referacie podstawy programowe nowego stronnictwa. Brzmiały one następująco[59]:

Kongres PSL, stając na gruncie programu ludowego, uznaje, że najwyższe wiecznie żywe prawo narodu polskiego do budowania niepodległej Polski Ludowej powinno być punktem wyjścia i ośrodkiem wszelkich dążeń i praw ludu polskiego, w PSL zorganizowanego.

Polskie Stronnictwo Ludowe budzić będzie w ludzie polskim świadomość państwotwórczą i dążności niepodległościowe, aby ten lud stał się czynnikiem świadomym i odpowiedzialnym w polityce polskiej, zdolnym do organizowania jej.

Przeciw Wszelkim zamachom na całość naszego samorządu, lub przeciw podziałowi Galicji na część polską i ruską PSL opowiada się jak najbardziej stanowczo i zamachy takie odeprze jak najenergiczniej.

Celem utrzymania siły i reprezentacji polskiej w państwie austriackim uważa kongres PSL solidarność reprezentacji polskiej za rzecz konieczną, a próby rozbicia Koła Polskiego, które dziś ma większość demokratyczną, wychodzą tylko na korzyść konserwatystów i czynników, którym zależy na osłabieniu naszej delegacji wiedeńskiej. Wobec rządu PSL zachowa stanowisko zupełnie niezależne, a stosunek swój do konieczności państwowych uzależniać będzie zawsze od uwzględnienia przez rząd konieczności narodu i ludu polskiego.

W taktyce politycznej uważa PSL za jedynie dopuszczalną politykę narodową, jawną, idącą po linii dążeń ludu i stwierdza, że polityka brudnych dróg, przekupstw i samowładztwa szerzy w masach ludowych spustoszenie moralne, podkopuje organizację ludową i polityce polskiej przynosi niepowetowaną szkodę i hańbę wobec Europy.

— Wincenty Witos, Moje Wspomnienia

Rezolucje te zostały przez Kongres PSL przyjęte jednomyślnie[58].

Ostatni sejm galicyjski[edytuj | edytuj kod]

Po rozłamie w Stronnictwie Ludowym i utworzeniu PSL "Piast" klub poselski Stronnictwa Ludowego zmniejszył się liczebnie z 14 do 12 członków. Pracy sejmowej nie ułatwiały także zobowiązania jakie w imieniu klubu poselskiego przyjął były już członek klubu, Jan Stapiński. Z członkostwa zrezygnował także poseł Jędrzej Bosak. Pewne ułatwienie pracy nastąpiło po dymisji namiestnika Bobrzyńskiego. Nowym namiestnikiem został były minister skarbu Witold Korytowski, w ocenie Wincentego Witosa, człowiek bardziej reakcyjny niż namiestnik Bobrzyński, będący przedstawicielem najbardziej konserwatywnego skrzydła w sejmie, tzw. "Podolaków"[60].

Dnia 14 lutego 1914 roku został zwołany sejm galicyjski na sesję nadzwyczajną. Miał on za zadanie przyjąć uchwały jakie od dłuższego czasu opracowywał Subkomitet do spraw reformy prawa wyborczego. Celem jego działania było ustalenie zasad reformy prawa wyborczego oraz podział mandatów między dwa narody - Polaków i Rusinów, poszczególne kurie i okręgi. Sejm ten miał za zadanie dzięki ustaleniu nowego podziału mandatów w sejmie pomiędzy dwa narody doprowadzić do końca konfliktu pomiędzy nimi. Sama reforma prawa wyborczego wprowadzała dość daleko idące zmiany na lepsze. Wprowadzała rozszerzone prawo wyborcze dla kurii gmin wiejskich i zwiększała dość znacznie liczbę posłów chłopskich, zwłaszcza w zachodniej części kraju. Podnosiła ogólną liczbę mandatów chłopskich w stosunku do całości sejmu. Na żądanie Stronnictwa Ludowego podniesiono liczbę mandatów dla kurii gmin wiejskich do 67, z czego chłopi polscy na zachodzie mieli otrzymać 36, o 6 więcej niż żądał Jan Stapiński. Usunięto także kurię średniej własności.[61].

Sejm ten po przyjęciu uchwał dotyczących zmiany ordynacji wyborczej, został rozwiązany i ustalono nowy termin wyborów na dzień 7 października 1914 roku lub względnie 14 października 1914 w razie potrzeby. Stało się to już po zamachu na arcyksięcia Ferdynanda dnia 28 czerwca 1914 roku[62].

I Wojna Światowa[edytuj | edytuj kod]

Zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda przez serbskiego zamachowca nie spowodowało natychmiastowych działań odwetowych ze strony Austrii. Spodziewano się raczej utrzymania pokoju toteż po kilku dniach od zamachu sytuacja w kraju uspokoiła się i partie polityczne przystąpiły do gorączkowych przygotowań przedwyborczych. Dla odnowionego Stronnictwa była to gra o wielką stawkę, gdyż wybory te miały przesądzać za kim polska wieś się opowie - za PSL "Piast", za Stapińskim czy konserwatystami[63]. Wincenty Witos przygotowując PSL "Piast" do walnej rozprawy ze Stapińskim zaczął dobierać kandydatów, zbierać fundusze na działalność partii i objeżdżać powiaty, w których jego partia rozporządzała znacznymi siłami. Zdarzały się jednak głosy, iż lepiej zaniechać tej roboty, gdyż wojna wybuchnie na pewno[64]. Z biegiem czasu coraz więcej ludzi spotykanych podczas odbywanych spotkań przedwyborczych wieszczyło o nadciągającej wojnie. W końcu, jak pisze w swoich wspomnieniach Wincenty Witos[65]:

Gdy taką rozmowę kończyłem w jednym z miast powiatowych, zatrzymawszy się jeszcze z kilkoma wpływowymi chłopami z powiatu, którzy wylewali żale na dotychczasowego posła, otworzyły się gwałtownie drzwi maleńkiego pokoju, w którym odbywaliśmy zebranie. Wtłoczyło się przez nie kilkunastu zdyszanych chłopów krzycząc jeden przez drugiego: "Rany boskie, wojna!". Skoczyliśmy na równe nogi. Chłopi jedni pchali się jeszcze do pokoju, inni odchodzili do koni i wozów niepewni, czy tej wojny nie ma już gdzieś blisko. Pozbierawszy papiery i notatki, za parę minut wyszedłem na miasto. Tam już wrzało niesłychanie, ludzie latali, zwoływali się, zaprzęgali konie do wozów, uciekali z szynków i sklepów, opowiadali jeden drugiemu, choć nikt nic pewnego nie wiedział.

Poszedłem z paru chłopami do starostwa, ażeby się tam prawdy dowiedzieć. W starostwie był rwetes niewiele mniejszy niż na rynku. W odpowiedzi na moje pytanie urzędnik starostwa, do którego się zwróciłem, pokazał mi pismo cesarza Franciszka Józefa, z datą o ile pamiętam, 28 lipca, skierowane do prezydenta ministrów hr. Stürgkha, notyfikujące wojnę z Serbią. Między nadeszłymi do starostwa papierami był też manifest cesarza: "Do moich ludów".

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

Wybuch wojny światowej spowodował wśród odpowiedzialnych polityków i kierowników polskiej opinii publicznej nowe trudności. W tej nowej sytuacji spoczywało na nich zrealizowanie obowiązku, ażeby sprawa polska osiągnęła w toczącym się konflikcie jak największą korzyść. Sposoby prowadzenia polityki zgodnej z dążeniami społeczeństwa polskiego do niepodległości w zaistniałej sytuacji nie mogły być realizowane poprzez parlament, gdyż poprzez toczone działania wojenne był on całkowicie sparaliżowany, a cała niemal władza przeszła w ręce wojskowości i rządzącej kliki, które to czynniki jak się później okazało nie były Polakom przychylne. Czas ten wymagał zatem oparcia o jedyny pewny czynnik jakim było jednolicie nastawione społeczeństwo polskie. Jedyną trudnością w zorganizowaniu skoordynowanej akcji była duża rozbieżność poglądów oraz rozbicie partyjne[66].

Naczelny Komitet Narodowy[edytuj | edytuj kod]

Organem powołanym do realizacji zadania konsolidacji możliwie całego społeczeństwa we wszystkich zaborach było Koło Polskie i jego prezydium na czele z jego prezesem, dr Juliuszem Leo, prezydentem Krakowa, który uchodził za człowieka mądrego i energicznego. Na dzień 15 sierpnia 1914 roku zostało zwołane w sali rady miejskiej w Krakowie posiedzenie komisji parlamentarnej Koła Polskiego, na którym dr Leo przedstawił sprawozdanie z podróży do Wiednia i rozmów tam przeprowadzonych. Efektem jego podróży była deklaracja Franciszka Józefa o jego pozytywnym nastawieniu do samodzielnej akcji wojskowej Polaków, jednakże rząd uważał to jako pożądaną pomoc, dającą pewną ilość bagnetów[67].

Wiadomości te wywołały ogólne rozgoryczenie i zdziwienie oraz stały się zarzewiem do łączenia się rozbieżnie działających organizacji m. in. Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych i Centralnego Komitetu Narodowego. Obradująca komisja parlamentarna uchwaliła następujące wnioski: 1) Dla zespolenia sił narodowych, koniecznego w obecnej chwili, utworzyć jedną jawną organizację narodową. 2) Przez tę organizację przystąpić do utworzenia legionów jako siły zbrojnej polskiej, na razie dwóch, a to jednego w zachodniej, drugiego we wschodniej części kraju. Mają one, według słów uchwały, pod polską komendą w ścisłej łączności z naczelnym dowództwem armii austro-węgierskiej pójść w bój, ażeby na szalę wojny rzucić także godny narodu polskiego czyn, jako warunek i zadatek lepszej dla niego doli[68].

Drugiego dnia odbyło się plenarne posiedzenie Koła Polskiego, na którym zatwierdzone zostały uchwały komisji parlamentarnej i tekst odezwy do narodu wzywający go "do wspólnego największego wysiłku i czynu". Tego samego dnia odbyły się narady w wyniku których doszło do zjednoczenia wszystkich stronnictw politycznych w Galicji działających na gruncie narodowym i utworzono Naczelny Komitet Narodowy[69]. Na jego czele stanął prezes Koła Polskiego, dr Juliusz Leo. Wincenty Witos został wybrany jednym z dwóch wiceprezesów sekcji zachodniej[70].

Początkowy zapał, jaki towarzyszył powstaniu NKN został szybko ostudzony. Prezes dr Leo nadal nie mógł podać nic konkretnego w związku ze stanowiskiem rządu austriackiego w sprawie polskiej. Odezwa zarówno Koła Polskiego jak i Naczelnego Komitetu Narodowego po przeminięciu pierwszych uniesień zaczęła budzić zastrzeżenia, nawet wśród jej sygnatariuszy. Uważano, iż NKN wziął na siebie zbyt dużą odpowiedzialność wobec narodu, nie dając mu w zamian żadnych gwarancji, czy jego ofiary i wysiłki nie będą zmarnowane[70]. Czarę goryczy, przelała debata na posiedzeniu sekcji zachodniej NKN dnia 22 sierpnia 1914 w sprawie stanowiska stronnictw polskich w Królestwie oraz zbrodni niemieckiej dokonanej na mieszkańcach Kalisza i Częstochowy. Na tym samym posiedzeniu prof. Surzycki przedstawił członkom NKN wieści z Królestwa, z których wynikało iż większa część organizacji działających w Królestwie potępia działalność Naczelnego Komitetu Narodowego i jego austriacką koncepcję odzyskania niepodległości. Memoriał realistów i Narodowej Demokracji potępiał proklamację koła sejmowego z dnia 16 sierpnia i wskazywał, iż "tylko zwycięstwo koalicji daje Polakom widoki zjednoczenia wszystkich ziem polskich z dostępem do Bałtyku"[71]. Jak pisze Wincenty Witos[72]: Pod wpływem różnych nowych wypadków szły też dalsze zmiany w poglądach. Ludzie zaczęli się pytać jedni drugich, czy to wszystko nie jest wielką i szkodliwą farsą, która się musi katastrofalnie skończyć. Nawet na głębokiej wsi chłopi kiwali głowami, zastanawiając się, czy nie lepiej byłoby wszelkiej roboty zaniechać. Rozumowano, że przecież nie może być możliwa wspólna walka o najważniejsze ideały i kulturę z tymi, co wywołali Wrześnię, wprowadzili wywłaszczenie, pozbawiając drogą gwałtu Polaków ich odwiecznej własności, kierując się w stosunku do nich bezprawiem i brutalnymi metodami.

Pomimo ofiarności jaką ludność Galicji się wykazała, przekazując znaczne sumy na działalność Komitetu zapał wśród ludności dla realizowanej przez niego idei ostygł. Wynikało to z bierności i dalszego postępowania rządu austriackiego, odmiennego stanowiska zarówno Królestwa jak i Poznańskiego, ale także działalności różnych działaczy socjalistycznych i drużyn strzeleckich wobec chłopów w Królestwie[73]. Już 27 sierpnia naczelny wódz odrzucił następujące żądania prezesa NKN: przysięga legionów na wolność Polski, traktowanie ich jako jednej całości, wpływ NKN na użycie legionów przeciw Rosji na ziemiach polskich, odpowiednie uzbrojenie jednostek bojowych. Następnie legiony zostały podzielone, a gdy ofensywa rosyjska zbliżała się pod Kraków, pułki 2 i 3 zostały wysłane na Węgry, gdzie wielu legionistów poniosło śmierć[74]. Następnie o postępowaniu legionów w Królestwie Wincenty Witos pisze w sposób następujący[75]: Na dobitek złego, niektóre oddziały legionowe wcale się u ludności dobrze nie zapisały. Dotyczyło to szczególnie żandarmerii legionowej, która na terenie niektórych powiatów Królestwa nie gorzej od Madziarów chłopów katowała, a nawet wieszała. Odbiło się to silnym echem po kraju, a dotarło także do NKN, który się zbytnio tą sprawą nie przejął. Szczególnym okrucieństwem miał się odznaczać wielki piłsudczyk Kostek Biernacki, komendant żandarmerii legionowej. I dalej[76]: Niektóre oddziały legionistów zrażały ogromnie ludność rekwizycjami bezwzględnymi i zachowaniem się przy nich. Najgorzej dawali się we znaki legioniści pochodzący z miasta, którzy sobie używali na "chamach", opowiadając przy tym o ofiarach krwi i poświęceniu, jakie oni robią. Ich też najwięcej na wsi nienawidzono i najbardziej lekceważono, nazywając zwykle "gołębiarzami". Ani się ludzie biedni nie domyślali, że ci "gołębiarze" to przyszli udekorowani, uprzywilejowani obywatele, trzęsący nimi i państwem.

Nowym problemem, który stał się zarzewiem pierwszego rozłamu była niechęć wielu legionistów do składania przysięgi według formuły austriackiego pospolitego ruszenia, która czyniła faktycznie polskie siły zbrojne jedynie częścią austriackiej armii. Tak się też stało z legionem wschodnim, który wyruszywszy ze Lwowa na Kraków wskutek postępów armii rosyjskiej w sile 4000 żołnierzy powiększył się następnie w drodze do Jasła i Mszany Dolnej o kolejne 2000 ochotników. Na miejscu jednak okazało się, iż formułę tą złożyło 900 ludzi na czele z Józefem Hallerem. Legion Wschodni w zaistniałej sytuacji przestał istnieć. Wypadki te doprowadziły do pierwszego rozłamu w łonie NKN na posiedzeniu, które odbyło się w dniu 20 października 1914 roku. Po żarliwej dyskusji przyjęto uchwałę małą większością głosów o przeciwstawieniu się rozwiązaniu legionu wschodniego oraz osobom odpowiedzialnym za zaistnienie całej sytuacji[77].

W związku z treścią uchwał i tonem dyskusji tego dnia złożyli swoje członkostwo w NKN: Głąbiński, Cieński, Skarbek, Vogel, Rozwadowski, Lubomirski, Surzycki, Stroński i Witold Czartoryski, co w praktyce oznaczało rozbicie się Komitetu, gdyż osoby te reprezentowały znaczne siły w społeczeństwie polskim tj. Narodową Demokrację, Podolaków, autonomistów, centrum i grupę krakowskiej "Rzeczpospolitej". PSL "Piast" zachowało się do całej sprawy z rezerwą[78].

Działalność Wincentego Witosa w Naczelnym Komitecie Narodowym przyczyniła się w głównej mierze do życzliwego usposobienia chłopów wobec działalności NKN i podległych tej organizacji Legionów. Jak sam pisze w swoich wspomnieniach[79]: Zaraz od rozpoczęcia akcji legionowej pracowałem dla niej nie tylko z obowiązku, ale także z głębokiego przekonania. Dla niej też usposabiałem jak najżyczliwiej chłopów, a często moje słowo i życzenia równały się rozkazowi u nich. Tym się też w pewnej mierze tłumaczy bardzo silny udział synów chłopskich w legionach. Działania wojenne, represje wobec ludności cywilnej stosowane przez wojsko niemieckie i austriackie oraz oskarżenia władz austriackich o sprzyjanie Polaków zamieszkujących Galicję wojskom rosyjskim doprowadziły do całkowitego upadku poparcia w społeczeństwie polskim dla idei możliwości odrodzenia państwowości polskiej w oparciu o Austrię i Niemcy. Na niekorzyść postulatów głoszonych przez NKN wpływały dalsze zarządzenia rządu austriackiego. W kwietniu 1917 roku rząd wiedeński wystąpił z projektem wprowadzenia języka niemieckiego jako państwowego i obowiązującego we wszystkich krajach wchodzących w skład państwa austriackiego[80].

Wśród przedstawicieli PSL "Piast" w zaistniałej sytuacji powzięto decyzję o zupełnym wyjaśnieniu sprawy dalszego funkcjonowania NKN. Na zwołanym przez Wincentego Witosa, dnia 6 maja 1917 roku do Krakowa posiedzeniu parlamentarnego i sejmowego klubu posłów oprócz innych uchwał i dyskusji powzięto także rezolucję dotyczącą Naczelnego Komitetu Narodowego, która w treści swojej brzmiała[81]: Posłowie sejmowi i parlamentarni PSL "Piast" przyjmują do wiadomości uchwałę komisji wykonawczej NKN o postanowionym rozwiązaniu NKN. Z uwagi, że istnieje zamiar dalszego podtrzymania NKN, do czego PSL "Piast" ręki nie przyłoży i żadnej odpowiedzialności za działalność NKN nie przyjmuje, Klub Posłów sejmowych i parlamentarnych PSL odwołuje niezwłocznie swoich zastępców z NKN. Opieka nad legionistami i ich rodzinami, która musi przeżyć NKN, winna być oddana osobnemu stowarzyszeniu, opartemu na jak najszerszych podstawach, a wszelkie fundusze NKN powinny być temu, mającemu powstać towarzystwu opieki w całości oddane.

W Kole Polskim[edytuj | edytuj kod]

Po uchwale podjętej w sprawie wycofania się ludowców z NKN jako siły politycznej reprezentującej największą część społeczeństwa polskiego w Galicji prezes Koła Polskiego, p. Biliński zwołał jego posiedzenie na dzień 14 maja 1917 roku. Spotkanie to okazało się punktem zwrotnym w dotychczasowej polityce Koła. PSL "Piast" opierając się na powziętej dnia 6 maja uchwale poprzez usta posła Kędziora oświadczyło, iż sprawa wyodrębnienia Galicji staje się bezprzedmiotowa i w obecnej sytuacji ważniejszą sprawą jest całość i niepodległość Polski. Wincenty Witos na tym posiedzeniu oświadczył w imieniu ludowców, iż należy w tej sytuacji zwołać w najbliższym czasie do Krakowa Polskie Koło Sejmowe, w którego skład wchodzili posłowie polscy do parlamentu austriackiego, członkowie Izby Panów i posłowie na sejm galicyjski. Zespół ten miał za zadanie powziąć postanowienia, odpowiadające pragnieniom całego narodu i stosowne do powagi chwili obecnej[82].

Na tym posiedzeniu po dwóch dniach burzliwych debat, dnia 16 maja przyjęto rezolucję posła Tetmajera, która najbardziej wyrażała wolę narodu, a która głosiła, iż jedynym rozwiązaniem sprawy polskiej jest utworzenie niezależnego państwa polskiego, złożonego ze wszystkich ziem polskich z dostępem do morza. Rezolucja ta w dużej mierze była zasługą współdziałania PSL "Piast" z niektórymi posłami z Narodowej Demokracji i została ogłoszona za obopólnym porozumieniem. Rezolucja ta przeszła przez głosowanie nie dużą ilością głosów - głosami narodowej demokracji, ludowców i socjalistów oraz głosami kilku posłów innych grup, którzy wyłamali się spod solidarności partyjnej[83].

Uchwała ta, aby móc nabrać sankcji najwyższej instancji politycznej i narodowej musiała zostać przegłosowana przez Polskie Koło Sejmowe. W tej sytuacji rząd austriacki poprzez Polaków ministrów czynił wszelkie wysiłki, aby uniemożliwić do jej uchwalenia przez Koło Sejmowe. Obawy te odnosiły się zwłaszcza do Izby Panów, którego członkowie, w większości dawne dworskie ekscelencje, dla których cesarz, jego wola i życzenie rządu były jeszcze najwyższym prawem. W rozpoczęciu obrad, które wyznaczono na dzień 27 i 28 maja 1917 roku stanęły na przeszkodzie, przyczyny o charakterze formalnym - mianowicie czy posłowie rozwiązanego niedawno sejmu galicyjskiego mogą brać w obradach udział na równych prawach czy jako goście. Wyrażono zgodę na nadanie im równych praw. Kolejnym problemem powstrzymującym zebranych przed rozpoczęciem obrad było otoczenie magistratu krakowskiego, w którym odbywało się zebranie kordonem policji pieszej i konnej nie dopuszczając tym samym publiczności do gmachu jak i placu do niego przylegającego. Wincenty Witos wraz z innymi przedstawicielami stronnictw biorących udział w zebraniu podjęli decyzję o nierozpoczynaniu obrad, do momentu aż policja nie zostanie usunięta z gmachu jak i z dziedzińca, na którym ulokowano silne oddziały[84].

Jak pisał w swoich wspomnieniach Wincenty Witos[85]:

Sytuacja stawała się niesłychanie napięta i gorąca. Rząd wiedeński został telefonicznie powiadomiony o panującym wzburzeniu i naprężeniu wśród ludności Krakowa i dopiero po długim naleganiu zgodził się, ażeby policję spod magistratu usunąć. Wtenczas już bez przeszkód dopłynęła pod magistrat dalsza ogromna fala publiczności, łamiąc trzymające się jeszcze w oddali kordony policyjne. Dziesiątki tysięcy ludzi zaległo plac Wszystkich Świętych, korytarze i dziedzińce magistratu, gniotąc się w niesłychany sposób, stało wznosząc bezustannie okrzyki przyjazne pod adresem koła i jego poszczególnych członków, domagając się rozpoczęcia obrad. Konserwatyści, którzy wprowadzenie policji nawet w tym czasie uważali za rzecz nie tylko naturalną, ale nawet konieczną, złożyli przed rozpoczęciem obrad oświadczenie, w którym stwierdzili, iż nie mogą brać odpowiedzialności ani za obrady, ani też za ich wyniki, gdyż odbywają się pod terrorem ulicznego motłochu. Na protest ten jednak nie zważano, lecz przystąpiono do obrad.

— Wincenty Witos, Moje wspomnienia

W tym czasie Witos utrzymywał kontakt z różnymi działaczami niepodległościowymi, m.in. z Ignacym Paderewskim i Jędrzejem Moraczewskim. Poparł także działania Józefa Piłsudskiego, którego upatrywał na wodza przyszłego polskiego wojska. Wsparcie dla niego nasiliło się na łamach partyjnego tygodnika „Piast”, zwłaszcza po kryzysie przysięgowym i internowaniu Piłsudskiego w Magdeburgu. Stopniowo jednak ludowcy skłaniali się do koncepcji odzyskania niepodległości przez Polskę poprzez współpracę z krajami zachodnimi, co zbliżało ich do postulatów narodowej demokracji. W 1917 Wincenty Witos wstąpił do Ligi Narodowej (był jej członkiem do 1918)[19].

W 1916 został wybrany na prezesa Klubu Poselskiego PSL „Piast”. 28 maja 1917 galicyjski Sejm Krajowy ogłosił deklarację o dążeniu do utworzenia niepodległej Polski, której jednym z głównych autorów był Witos[86].

Polska Komisja Likwidacyjna[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Polska Komisja Likwidacyjna.

28 października 1918 został przewodniczącym Polskiej Komisji Likwidacyjnej, określającej się jako władza wykonawcza na terenie Galicji Zachodniej, niezależna od monarchii austro-węgierskiej[87].

Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej[edytuj | edytuj kod]

Wkrótce otrzymał propozycję wejścia do rządu Ignacego Daszyńskiego, a później także i gabinetu Moraczewskiego. W obu przypadkach odmówił, wskazując na fakt zbytniej ich lewicowości, co nie odzwierciedlało jego zdaniem ówczesnych podziałów społecznych. Na jego decyzję wpływ miało także to, że we wspomnianych rządach nie zasiadali przedstawiciele byłego zaboru pruskiego[87].

Sejm Ustawodawczy[edytuj | edytuj kod]

W 1919 wszedł w skład Sejmu Ustawodawczego. Miał bardzo poważne szanse na objęcie stanowiska marszałka izby, ale nie chciał nim zostać jako kandydat lewicy. Jednocześnie był dość popularny w kręgach centrowych i umiarkowanie prawicowych. Po rozpoczęciu prac Sejmu został przewodniczącym komisji rolnej i wszedł w skład komisji spraw zagranicznych. Był bardzo aktywny we wszelkich zakulisowych rozgrywkach partyjnych, wykorzystując przy tym swój talent polityczny. Bernard Singer nazwał Witosa nawet „włodarzem Sejmu”[88]. W tym celu wykorzystywał siłę własnego ugrupowania parlamentarnego, jak również tworzył doraźne sojusze z innymi partiami politycznymi reprezentowanymi w Sejmie. Przyczynił się np. do utworzenia rządu Leopolda Skulskiego (13 grudnia 1919). Po jego ustąpieniu 9 czerwca 1920 i niepowodzeniu utworzenia nowego gabinetu przez Skulskiego, Jana Brejskiego, Ignacy Daszyński zaproponował stworzenie koalicji centrolewicowej, na czele której stanąłby Witos. Ten zgodził się stworzyć nowy rząd, ale jego misja zakończyła się fiaskiem po dwóch dniach negocjacji. Wobec tego powstał gabinet Władysława Grabskiego[89].

Rząd Obrony Narodowej[edytuj | edytuj kod]

Klęski na froncie wojny bolszewickiej i nieudane posunięcia gabinetu Grabskiego skłoniły Radę Obrony Państwa do wysunięcia propozycji utworzenia Rządu Obrony Narodowej grupującego wszystkie siły parlamentarne. 20 lipca 1920 zdecydowano się wysłać do Wierzchosławic przedstawiciela Rady z propozycją objęcia teki szefa gabinetu Witosowi. Sam opisywał moment przyjazdu wysłannika w następujący sposób:

Quote-alpha.png
Jednego dnia, który nie był ani świątecznym, ani jarmarcznym, a przez to na zgromadzenia nieodpowiednim, zostałem w domu celem orki pod łubin i wywiezienia trochę nawozu w pole. Około godziny trzeciej po południu zwrócił mi uwagę parobek zaznaczając, że jakieś auto zajechało na podwórze domu, zapewne więc do mnie. Roboty nie przerywałem wiedząc, że jak kto ma do mnie interes, to mnie na pewno znajdzie. Nie omyliłem się, gdyż za parę minut przybył na pole oficer, z miną ogromnie poważną, a upewniwszy się, że ma ze mną do czynienia, oświadczył bardzo uroczyście, że przyjeżdża od Naczelnika Państwa, Piłsudskiego i na jego rozkaz, żeby mnie natychmiast przywiózł do Warszawy[90].

Rząd Obrony Narodowej został utworzony 24 lipca 1920. Poza podejmowaniem bieżących decyzji Witos zwracał szczególną uwagę na kwestie morale żołnierzy i społeczeństwa w ciężkich chwilach, gdy Armia Czerwona była coraz bliżej stolicy. Sam premier kilkakrotnie wyjeżdżał na linię frontu (pod Marki, Radzymin, Nasielsk, Modlin i Okuniew). Gdy pojawiły się tendencje separatystyczne w Wielkopolsce, Witos udał się do Poznania, gdzie udało mu się zażegnać niebezpieczeństwo niekorzystnych działań ze strony endecji[91].

12 sierpnia 1920 Józef Piłsudski złożył dymisję z funkcji Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza na ręce Wincentego Witosa jako premiera, który jednak dymisji tej nie ujawnił[92].

Po zwycięstwie nad bolszewikami premier Witos pozostawał nadal aktywny – późnym latem i jesienią 1920 odbył szereg podróży, podczas których spotykał się z przedstawicielami różnych grup społecznych. Odwiedził m.in. Pomorze, Mazowsze, Kujawy, Lwów, Podlasie, Nowogródek, Suwałki, Wołyń i Małopolskę. Historyk Andrzej Paczkowski zwraca uwagę, że

Quote-alpha.png
Witos był pierwszym i jednym z nielicznych najwyższych urzędników państwowych Drugiej Rzeczypospolitej, którzy tak często spotykali się z przedstawicielami najróżniejszych grup społecznych z różnych regionów kraju, dając im poczucie bliskości władzy nader często reprezentowanej „w terenie” przez urzędników niekompetentnych, czy nawet wykorzystujących przyznane im uprawnienia niezgodnie z zasadami państwa demokratycznego[93].
Szef Rządu Obrony Narodowej Wincenty Witos z wicepremierem, Ignacym Daszyńskim

Tymczasem już we wrześniu rozpoczął się powolny proces rozpadu koalicji, która wyniosła Witosa do władzy. Spory wokół konferencji pokojowej w Rydze i projektu konstytucji sprawiły, iż z rządu występowały kolejno poszczególne partie. Gdy z rządu odszedł minister spraw zagranicznych Eustachy Sapieha, a Narodowa Partia Robotnicza odwołała z gabinetu ministra pracy i opieki społecznej Edwarda Pepłowskiego, premier złożył dymisję 27 maja 1921. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski nie przyjął jej jednak i nalegał, aby Witos pozostał szefem rządu. Doszło do rekonstrukcji gabinetu, który popierały PSL „Piast”, Narodowe Zjednoczenie Ludowe, Zjednoczenie Mieszczańskie i Klub Pracy Konstytucyjnej (razem 188 posłów w 412-osobowej izbie). Nieco później jednak, ze względu na rozłam w NZL, wyjście z rządu ministra sprawiedliwości Leona Nowodworskiego i rezygnację ministra skarbu Jana Kantego Steczkowskiego, Witos zmuszony był do ponownego złożenia dymisji, która została przyjęta 13 września 1921[94][95].

W maju 1922 r. zraniony został przez bojówkę narodowców[96].

W listopadzie 1922 Wincenty Witos ponownie zapewnił sobie mandat parlamentarny. W nowej rzeczywistości politycznej stał się on głównym przywódcą sił centrowych w parlamencie. Początkowo skłaniał się do współpracy z prawicą – dzięki nieformalnemu porozumieniu Maciej Rataj z PSL „Piast” został marszałkiem Sejmu, a związanego z narodową demokracją Wojciecha Trąmpczyńskiego wybrano na przewodniczącego Senatu. Później jednak partia Witosa głosowała za wyborem Gabriela Narutowicza (wystawionego przez PSL „Wyzwolenie”) na stanowisko prezydenta RP, a po jego zabójstwie opowiedziała się za Stanisławem Wojciechowskim (kandydat PPS). PSL „Piast” wspierał także rząd gen. Władysława Sikorskiego[97].

Drugi rząd Witosa[edytuj | edytuj kod]

17 maja 1923 PSL „Piast”, ZLN i Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji zawarły umowę koalicyjną nazywaną paktem lanckorońskim[98]. Głównym postanowieniem dokumentu było ustalenie formy reformy rolnej – ustalono, że parcelacji poddawane będzie 200 tys. ha ziem rocznie (posiadłości o powierzchni 100-400 ha na kresach wschodnich i powyżej 180 ha w innych województwach)[97]. Zawierał on także wiele elementów silnie nacjonalistycznych (np. postanowienie o wprowadzeniu numerus clausus w szkołach wyższych, średnich i zawodowych). Pod treścią paktu ze strony PSL „Piast” podpisał się Witos i Władysław Kiernik.

Nowa koalicja, na czele której jako premier stanął Wincenty Witos, została nazwana przez jej oponentów Chjeno-Piastem (od nazw głównych partii wchodzących w jej skład). Drugi rząd Wincentego Witosa został utworzony 28 maja 1923. W swoim exposé Witos zasygnalizował plany wprowadzenia podatku progresywnego, rozparcelowanie 400 tys. morgów ziemi, reformę walutową, a także uchwalenie ustaw o inspekcji pracy i ubezpieczeniach od bezrobocia. Gabinet Witosa stosunkowo szybko skonfliktował się z Piłsudskim, który pełnił wówczas stanowisko przewodniczącego Ścisłej Rady Wojennej. Rząd przekazał Sejmowi projekt ustawy o organizacji najwyższych władz wojskowych bez konsultacji z marszałkiem. Zakończyło się to rezygnacją Piłsudskiego z przewodniczenia Radzie i wycofaniem z życia politycznego. Na pożegnanie wygłosił przemówienie w Sali Malinowej Hotelu Bristol, w którym skrytykował parlamentaryzm, a zwłaszcza endecję[99]. Zachęciło to siły lewicowe do ataków na rząd. Popularność gabinetu Witosa spadała także ze względu na pogarszającą się sytuację gospodarczą – hiperinflację, obniżkę płac realnych, załamanie produkcji, akcje strajkowe. Dodatkowo rząd wprowadził oszczędności budżetowe, co wywołało niezadowolenie wśród zatrudnionych w sektorze państwowym[100].

Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta – 28 października 1923 doszło do rekonstrukcji gabinetu Witosa. Do rządu weszli m.in. Roman Dmowski (objął stanowisko ministra spraw zagranicznych), Stanisław Grabski (resort oświaty) i Wojciech Korfanty (minister bez teki, wicepremier). Odpowiedzią lewicowej opozycji było ogłoszenie strajku powszechnego, na co gabinet zarządził militaryzację kolei[101]. Doprowadziło to do strajku generalnego proklamowanego 5 listopada 1923 przez PPS oraz starć w Krakowie. Podczas wydarzeń krakowskich doszło do walk ulicznych robotników (którzy zdobyli broń) z policją i wojskiem. Podobne zajścia miały miejsce w Tarnowie i Borysławiu. Ostatecznie rządowi udało się opanować sytuację, ale w wyniku wydarzeń krakowskich zginęło 18 cywilów, 3 oficerów i 11 szeregowców[102][103]. Wincenty Witos wraz z Wojciechem Korfantym spotkał się z przywódcami PPS, pragnąc nie dopuścić do zupełnego wymknięcia się sytuacji spod kontroli. Ostatecznie niebezpieczeństwo rozlania się fali przemocy na cały kraj zostało zażegnane.

Witos z wizytą w Grudziądzu w czerwcu 1925

16 listopada 1923 głosowano w Sejmie nad wotum zaufania dla rządu Witosa. Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 195 posłów, a przeciw – 176[104]. Wkrótce jednak w PSL „Piast” miał miejsce rozłam – 15 posłów opuściło partię. W tym samym czasie grupa secesjonistów, którzy wyszli z ugrupowania wcześniej (grupa PSL Jedność Ludowa Jana Dąbskiego), połączyła się z PSL „Wyzwolenie”. W ten sposób partia Witosa w trakcie pełnienia przez niego stanowiska premiera straciła 1/3 członków. To skłoniło go do złożenia dymisji 14 grudnia 1923[104]. Jak pisał Andrzej Paczkowski:

Quote-alpha.png
Drugi z kolei rząd kierowany przez przywódcę PSL „Piast” niewątpliwie wpłynął negatywnie na opinie o Witosie. Nie tylko doszło w tym czasie do rozlewu krwi na skalę nieznaną w wewnątrzpolitycznej walce odrodzonego państwa, ale gabinet ten nie potrafił zrealizować zasadniczej części swych programowych obietnic. Witosa jakby opuściły zarówno umiejętności kierownicze, jak i zmysł polityczny[104].

Kolejne przesilenia rządowe skłoniły Witosa do opublikowania w połowie marca 1926 broszury pt. Czasy i ludzie, w której proponował on wprowadzenie zmian w konstytucji. Postulował m.in. wzmocnienie władzy wykonawczej, wyeliminowanie z Sejmu małych partii politycznych, ograniczenie prawa do strajku i praw mniejszości narodowych[105].

Trzeci rząd Witosa[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Trzeci rząd Wincentego Witosa.
Witos na fotografii portretowej, lata 20.
Trzeci rząd Wincentego Witosa tuż po zaprzysiężeniu, 1926
Poseł Wincenty Witos, 1928

Po upadku rządu Aleksandra Skrzyńskiego cztery partie centrum i prawicy sejmowej porozumiały się w sprawie powołania nowego gabinetu – ZLN, Polskie Stronnictwo Chrześcijańskiej Demokracji, NPR i PSL „Piast”. Zadecydowano, że premierem zostanie po raz kolejny Witos[106]. Ten wahał się przed przyjęciem oferty, zwłaszcza że docierały do niego informacje o akcji szykowanej przez zwolenników Piłsudskiego. 9 maja ukazał się w „Nowym Kurierze Polskim” wywiad z desygnowanym na premiera Witosem, w którym zwracał się on do marszałka:

Quote-alpha.png
Niechże wreszcie Marszałek Piłsudski wyjdzie z ukrycia, niechże stworzy rząd, niech weźmie do współpracy wszystkie czynniki twórcze, którym dobro państwa leży na sercu. Jeśli tego nie zrobi, będzie się miało wrażenie, że nie zależy mu naprawdę na uporządkowaniu stosunków w państwie[107].

Według Macieja Rataja w pierwotnej wersji w wywiadzie znalazł się również następujący fragment:

Quote-alpha.png
Mówią, że Piłsudski ma za sobą wojsko, jeśli tak, to niech bierze władzę siłą... ja bym się nie wahał tego zrobić; jeśli Piłsudski nie zrobi tego, to, zdaje się, nie ma jednak tych sił za sobą[108].

10 maja 1926 utworzono trzeci rząd Wincentego Witosa. Tego samego dnia Witos rozmawiał z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na temat niebezpieczeństwa zamachu. Prezydent odrzucił możliwość spisku ze strony Piłsudskiego. Jak pisał Witos:

Quote-alpha.png
Kiedy mu nadmieniłem, że moim zdaniem największe niebezpieczeństwo stanowi Piłsudski, gdyż on knuje spiski, a nawet przygotowuje zamach, oświadczył bardzo stanowczo, nie dając mi zakończyć, że to jest nieprawda. On może ręczyć, że Piłsudski nie byłby zdolny do takiej zbrodni, był zresztą osobiście u niego przed paru dniami i dał mu słowo honoru, że o żadnym zamachu nie myśli. On zaś nie ma najmniejszego powodu, by jego zapewnieniom nie wierzyć, gdyż wie, że Piłsudski danego słowa zawsze dotrzymywał[109].

Jednocześnie Józef Piłsudski udzielił wywiadu „Kurierowi Porannemu”, w którym ostro skrytykował Witosa i jego rząd. Wywiad ukazał się 11 maja, ale Komisariat Rządu na miasto stołeczne Warszawę podjął decyzję o konfiskacie gazety. Znaczna część nakładu trafiła jednak do czytelników.

Przewrót majowy[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Przewrót majowy.

Po rozpoczęciu się zbrojnego przewrotu Witos zadecydował o przenosinach rządu z Pałacu Namiestnikowskiego do Belwederu. Ze względu na postępy zwolenników Piłsudskiego planował także przejazd całego gabinetu do Poznania. Nie zostało to jednak zrealizowane. Po powodzeniu sił rządowych 13 maja, następnego dnia zamachowcy przypuścili kontrnatarcie, które zmusiło rząd Witosa do ewakuacji do Wilanowa. Tam na naradzie premier opowiedział się za przerwaniem walk, wskazując na zagrożenia dla Polski jako całości wynikające z jej położenia międzynarodowego. Innego zdania byli generałowie, ale to stanowisko Witosa przeważyło. 14 maja 1926 o godzinie 17.30 rząd podał się do dymisji, a prezydent Wojciechowski złożył swój urząd[110]. Obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu Maciej Rataj, który na premiera desygnował wskazanego przez Piłsudskiego Kazimierza Bartla. Rozpoczęły się rządy sanacji w Polsce.

Po złożeniu dymisji Witos udał się do rodzinnych Wierzchosławic. Do rogatek Warszawy kurtuazyjnie odprowadził go nowy komisarz na miasto stołeczne Felicjan Sławoj Składkowski[111].

Centrolew[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Centrolew.
Aktywiści PSL „Piast” w 1927

Tuż po zamachu, 26 maja 1926 Wincenty Witos złożył rezygnację z pełnienia funkcji prezesa Klubu Poselskiego PSL „Piast”. Nie została ona jednak przyjęta[19]. W 1927, na skutek ograniczenia pomocy finansowej państwa, zrezygnował natomiast z funkcji prezesa Małopolskiego Towarzystwa Rolniczego[112]. 18 sierpnia 1927 krakowski Urząd Wojewódzki rozwiązał Związek Wójtów, utworzony przez Witosa i działający w Małopolsce pod jego przewodnictwem.

4 marca 1928 Witos został po raz kolejny wybrany do Sejmu. Wyniki głosowania okazały się jego sukcesem – uzyskał on największą liczbę głosów w tarnowskim okręgu wyborczym[113]. Odmówił jednak pełnienia funkcji prezesa partii. Zastąpił go Andrzej Średniawski.

9 kwietnia 1929 wojewoda krakowski Mikołaj Kwaśniewski usunął Wincentego Witosa z samorządowego tarnowskiego zarządu powiatowego, do którego wybierano go od 1905.

Pozostawał w zdecydowanej opozycji wobec rządów sanacji. W latach 1929–1930 był jednym z przywódców porozumienia ugrupowań lewicowych i centrowych, którego działalność skierowana była przeciwko piłsudczykom – Centrolewu. Brał udział m.in. w Kongresie Obrony Praw i Wolności Ludu w Krakowie (zorganizowanym przez Centrolew) w czerwcu 1930, podczas którego wygłosił przemówienie, w którym ostro zaatakował rządy sanacji[19].

Proces brzeski[edytuj | edytuj kod]

 Osobny artykuł: Proces brzeski.
Wincenty Witos podczas procesu brzeskiego
Oskarżony w procesie brzeskim Wincenty Witos (z lewej) w towarzystwie swojego obrońcy Stanisława Szurleja przybywa na rozprawę
Oskarżeni Herman Lieberman, Wincenty Witos i Kazimierz Bagiński (stoją od lewej) podczas przerwy w procesie.
Proces brzeski w Sądzie Okręgowym mieszczącym się w pałacu Paca przy ulicy Miodowej 15 w Warszawie. Oskarżony Adam Pragier, adwokat Aleksander Dębski, oskarżony Wincenty Witos i świadek obrony Józef Chaciński (stoją od lewej) w kuluarach sądowych
Witos podczas procesu brzeskiego
Witos w drodze do Sejmu, 1932
Uroczystość 25-lecia działalności politycznej Witosa w Wierzchosławicach, 30 kwietnia 1933
Witos przemawiający do tłumów w Rakszawie w 1933

W nocy z 9 na 10 września 1930 został aresztowany (w pociągu relacji Kraków – Tarnów w miejscowości Podgórze) i osadzony w twierdzy brzeskiej (bez postawienia politykowi żadnych zarzutów). Zatrzymanego (jak również jego współwięźniów, innych przeciwników sanacji) bito i upokarzano – Witosowi nakazano m.in. ręczne czyszczenie latryn i opróżnianie wiader na odchody. Nieco później przewieziono go do aresztu w Grójcu. Pomimo uwięzienia, 27 listopada 1930 został ponownie wybrany na posła do Sejmu. Tego samego dnia opuścił więzienie za kaucją (10 tys. zł). W przygotowywanym procesie miał odpowiadać z wolnej stopy.

W obliczu walki obozu sanacyjnego z partiami ludowymi Witos głosił konieczność konsolidacji ugrupowań chłopskich. 15 marca 1931 powstało zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Witos został prezesem Rady Naczelnej ugrupowania (prezesem Kongresu SL był Maksymilian Malinowski, a prezesem Naczelnego Komitetu Wykonawczego – Stanisław Wrona)[114].

26 października 1931 rozpoczął się w Warszawie proces nazywany „brzeskim”. Witosowi oraz dziesięciu innym oskarżonym zarzucono, że w okresie od 1928 do 9 września 1930 po wzajemnem porozumiewaniu się i działając świadomie, wspólnie przygotowywali zamach, którego celem było usunięcie przemocą członków sprawującego w Polsce władzę rządu i zastąpieniu ich przez inne osoby, wszakże bez zmiany zasadniczego ustroju państwowego[115]. W trakcie 55 rozpraw żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Witos wykorzystał możliwość składania wyjaśnień do ostrej krytyki działań sanacji, poczynając od zamachu majowego. Mówił m.in.:

Quote-alpha.png
Wysoki Sądzie, ja byłem prezesem tego rządu, który został przez zamach majowy obalony. Nie ja więc knułem, nie ja robiłem spiski, ale ja wraz z rządem stałem się ofiarą spisku i zamachu. Rząd ten nie był rządem uzurpatorskim, był rządem konstytucyjnym, w sposób zupełnie zgodny z prawem, w sposób zupełnie praworządny powołany przez prezydenta Rzeczypospolitej. Kto inny robił zamach, kto innych robił spisek, a na ławie oskarżonych siedzę ja![116]

Obrońcą Witosa podczas procesu był adwokat Stanisław Szurlej.

Oskarżonych uniewinniono od zarzutu przygotowywania zamachu stanu. Jednak skazano ich za działalność w Centrolewie. Witos został skazany na 1,5 roku więzienia[117] i pozbawienie praw publicznych na 3 lata[15]. Dodatkowo (podobnie jak na Kazimierza Bagińskiego) nałożono na niego karę grzywny w wysokości 80 zł. W dniach 7–11 lutego 1933 odbyła się rozprawa apelacyjna, która zakończyła się zatwierdzeniem wyroku pierwszej instancji. 9 maja 1933 Sąd Najwyższy skasował ten wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W dniach 11–20 lipca 1933 odbyła się druga rozprawa przed Sądem Apelacyjnym, który uznał pierwszy wyrok za uzasadniony. Wyrok ostatecznie zatwierdził Sąd Najwyższy, który w dniach 2–5 października 1933 ponownie rozpatrywał apelację obrońców.

Pięciu spośród skazanych zgłosiło się do więzień w celu odbycia kary. Wincenty Witos, Adam Pragier, Władysław Kiernik, Kazimierz Bagiński i Herman Lieberman udali się na emigrację (jeszcze przed zatwierdzeniem wyroku przez Sąd Najwyższy). We wspólnym oświadczeniu pisali

Quote-alpha.png
Nie będziemy znowu zakładnikami dyktatury, jak w roku 1930... Kraj żąda od nas nie męczeństwa, lecz walki o usunięcie mafii, która panowanie swe ugruntowała na kłamstwie, krzywdzie i znieprawieniu charakterów. Opuściliśmy Polskę, aby dalej prowadzić walkę ze znienawidzoną dyktaturą[118].

Chłopski przywódca trafił do Czechosłowacji.

Emigracja i powrót[edytuj | edytuj kod]

28 września 1933 Wincenty Witos przekroczył (w okolicach Zakopanego) granicę polsko-czechosłowacką. Przebywał przez pewien czas w Pradze oraz w uzdrowisku w Karlovych Varach, gdzie leczył się z dolegliwości gastrycznych. Przez długi czas mieszkał w Rożnowie pod Radgoszczem na Morawach, gdzie odwiedzała go czasem córka, Julia Masiowa[119]. Łączność z Polską utrzymywał poprzez działaczy ludowych z Cieszyna i Śląska Cieszyńskiego: Pawła Bobka, Edwarda i Pawła Kaletów, Pawła Niemca i Pawła Borutę[120]. W tym okresie przez pewien czas odpoczywał w Gródku na Zaolziu, gdzie poddał się kuracji ziołowej, zaordynowanej przez znanego miejscowego zielarza, Karola Kaletę[119].

Wizyta Wincentego Witosa we wsi Munina. Jedna z mieszkanek wsi wręcza kwiaty byłemu premierowi, maj 1939

W Czechosłowacji kontynuował działalność polityczną – utrzymywał kontakt z politykami ruchu ludowego, przebywającymi w kraju (Władysławem Kiernikiem, Kazimierzem Bagińskim, Stanisławem Mikołajczykiem), a także tymi za granicą. 8 grudnia 1935 został wybrany prezesem Naczelnego Komitetu Wykonawczego Stronnictwa Ludowego[19]. W lutym 1936 przyjechał do szwajcarskiego Morges, gdzie rozmawiał m.in. z gen. Władysławem Sikorskim[121] i Józefem Hallerem. Uważano go za faktycznego przywódcę krajowego Stronnictwa Ludowego, konsultowano z Witosem decyzje we wszystkich ważniejszych kwestiach politycznych[122]. Z emigracji kierował także strajkami chłopskimi, które miały miejsce w 1937 w Polsce[15]. Na emigracji powstały Moje wspomnienia Witosa, jak również Moja tułaczka w Czechosłowacji oraz cały szereg artykułów na temat bieżącej polityki.

Do Polski wrócił 31 marca 1939. Powodem powrotu było wkroczenie wojsk niemieckich do Czechosłowacji i utworzenie Protektoratu Czech i Moraw. 3 kwietnia stawił się w prokuraturze w Krakowie. Stamtąd został przewieziony do więzienia w Siedlcach i uwięziony. W areszcie przebywał jednak tylko trzy dni – wykonanie wyroku zostało zawieszone na okres 6 miesięcy[15].

17 maja 1939 został ponownie wybrany na stanowisko prezesa Stronnictwa Ludowego. Tego samego dnia, w związku z odczuwalnym niebezpieczeństwem agresji niemieckiej, wydał odezwę zawierającą wezwanie do obrony niepodległości kraju[15].

Latem 1939 odbył kurację w Truskawcu, po czym 22 lipca przybył do Wierzchosławic[123]. 31 sierpnia 1939 umarła jego żona, Katarzyna. Następnego dnia rozpoczęła się II wojna światowa[15].

II wojna światowa[edytuj | edytuj kod]

Po wybuchu II wojny światowej próbował wrócić do życia politycznego, jednak ograniczany był przez zły stan zdrowia. Tuż po rozpoczęciu się konfliktu, 3 września Wincenty Witos wyjechał pociągiem do Lwowa. Jednak na stacji Rudki skład został trafiony przez bombę lotniczą, a sam polityk został ranny. 16 września został aresztowany przez Niemców w majątku Jana Józefa Drohojowskiego w Cieszacinie[124]. 20 września znalazł się w więzieniu w Rzeszowie. Tam zaproponowano mu utworzenie polskiego rządu kolaboracyjnego. Propozycja ta została zdecydowanie odrzucona. W marcu 1940 Witos został przetransportowany do Berlina. Od 14 maja 1940 był internowany w pensjonacie w Zakopanem. 28 lutego 1941 został zwolniony wraz z zobowiązaniem do przebywania w Wierzchosławicach[125]. Przebywał w Wierzchosławicach pod stałym nadzorem gestapo. W tym czasie stan jego zdrowia znacznie się pogorszył[15].

Podczas internowania współpracował z polskim Państwem Podziemnym. Planowano wywiezienie polityka za granicę. W 1944 ukrywał się w mieszkaniu inż. Bolesława Skąpskiego w Krakowie[126]. Od grudnia 1944 do marca 1945 przebywał w okolicach Włoszczowy i Piotrkowa, gdzie w ukryciu oczekiwał na odlot do Londynu. Plan ten nie został zrealizowany. 23 marca 1945, po wkroczeniu Armii Czerwonej, powrócił do Wierzchosławic. 31 marca 1945 został stamtąd wywieziony przez Rosjan, którzy przetrzymywali go przez 5 dni w areszcie, próbując w ten sposób przekonać Witosa do współpracy z Krajową Radą Narodową. 12 kwietnia Rząd RP w Londynie wydał komunikat powiadamiający o aresztowaniu polityka. Wywołało to spore zainteresowanie mediów zagranicznych – w sprawie Witosa interweniował nawet u Józefa Stalina brytyjski premier, Winston Churchill. Informacjom o aresztowaniu chłopskiego polityka zaprzeczyła radziecka agencja TASS.

Po wojnie[edytuj | edytuj kod]

W 1945 powołano go na wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Narodowej, jednak ze względu na ciężką chorobę nie podjął się pełnienia tej funkcji. Nie skorzystał także z zaproszenia do wzięcia udziału w rozmowach moskiewskich w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Wraz ze Stanisławem Mikołajczykiem utworzył Polskie Stronnictwo Ludowe, od sierpnia 1945 był prezesem tego ugrupowania (zastępcą był Mikołajczyk).

W tym czasie stan zdrowia Witosa uległ dalszemu pogorszeniu. 15 sierpnia 1945 trafił do szpitala Ojców Bonifratrów w Krakowie. We wrześniu wydał swą ostatnią odezwę, zatytułowaną Do braci chłopów, w której pisał:

Quote-alpha.png
... i znowu po latach ciężkiej rozłąki, schodzimy się razem w wolnej, niepodległej Polsce... Budujemy więc to nasze państwo na ruinach, zgliszczach i popiołach, stawiamy gmach, w którym stale i niepodzielnie królować winny samodzielność, wolność, prawo i sprawiedliwość... Pomni przeszłości, budując w warunkach jak najtrudniejszych, baczmy pilnie, aby do tego gmachu nie dostały się zarazki zgnilizny i rozkładu mające go zniszczyć, gdy on ma stać wiecznie... Świadomi swoich praw i obowiązków, jak i odpowiedzialności przed przyszłością i narodem, stańcie razem do pracy, pracy wytrwałej, tworząc dobra konieczne dla współczesnych i potomnych...[15]

Zmarł we wspomnianym szpitalu o 6.30 w środę 31 października 1945[127].

Witos pochowany został w Wierzchosławicach. Podczas pogrzebu utworzono kondukt żałobny, który w dniach 3–6 listopada przeszedł pieszo z Krakowa (gdzie w Kościele Mariackim miała miejsce msza poświęcona zmarłemu) do rodzinnej wioski polityka. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy zwolenników ruchu ludowego.

Odznaczenia[edytuj | edytuj kod]

Zagroda Wincentego Witosa, zbudowana w latach 1905–1913. Obecnie muzeum
Wincenty Witos, rzeźba w drewnie w zbiorach Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach
Popiersie Wincentego Witosa w Bydgoszczy w parku Ludowym, którego został ustanowiony patronem
Kaplica grobowa rodziny Witosów na cmentarzu w Wierzchosławicach. Miejsce wiecznego spoczynku Wincentego Witosa
Obelisk w Radzyminie ku pamięci wizyty Wincentego Witosa w okopach w 1920, podczas wojny polsko-bolszewickiej

Odznaczony w 1921 Orderem Orła Białego. Utracił go w konsekwencji wyroku sądowego w procesie brzeskim. Odznaczenie zostało mu formalnie przywrócone w związku z amnestią, na mocy dekretu prezydenta RP Władysława Raczkiewicza z dnia 31 października 1939, jednak nigdy fizycznie go nie odzyskał. 25 września 2011 prezydent RP Bronisław Komorowski przekazał insygnia Orderu Orła Białego rodzinie Wincentego Witosa[128].

Pośmiertnie odznaczony Orderem Krzyża Grunwaldu I klasy[129][130].

Uhonorowany również odznaczeniami zagranicznymi, m.in. Orderem Gwiazdy Rumunii[131].

Z inicjatywy Józefa Putka wydana została seria znaczków pocztowych, m.in. z podobizną Wincentego Witosa[132].

Wniosek o kasację wyroku[edytuj | edytuj kod]

W 2005 PSL złożyło w Ministerstwie Sprawiedliwości wniosek o kasację wyroku, jaki otrzymał podczas procesu brzeskiego Wincenty Witos. W 2006 resort odmówił, argumentując tę decyzję w sposób następujący:

Quote-alpha.png
W stanie faktycznym sprawy, ustalonym przez sąd I instancji i zaakceptowanym przez sąd odwoławczy [w 1932 r.], zachowanie p. Wincentego Witosa i pozostałych oskarżonych, z formalnego punktu widzenia, wyczerpywało znamiona (...) rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r.[133]

PSL ponowiło wniosek w 2008. Ministerstwo Sprawiedliwości ponownie odrzuciło tę prośbę, stwierdzając, iż nie zachowały się oryginalne akta procesu brzeskiego i z tego powodu nie jest możliwe wszczęcie procedury kasacyjnej wyroków, jakie w nim zapadły[134].

Dzieła Wybrane Witosa[edytuj | edytuj kod]

  • W. Witos, Dzieła Wybrane, tom I: Moje wspomnienia, cz. I, Wyd. LSW, Warszawa 1988.
  • W. Witos, Dzieła Wybrane, t. II: Moje wspomnienia, cz. II, LSW, Warszawa 1990.
  • W. Witos, Dzieła Wybrane, t. III: Moja tułaczka w Czechosłowacji, LSW, Warszawa 1995.
  • W. Witos, Dzieła Wybrane, t. IV: Publicystyka, LSW, Warszawa 2003.
  • W. Witos, Dzieła Wybrane, t. V: Przemówienia, LSW, Warszawa 2007.

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. W związku z obowiązkami jakie Wincenty Witos posiadał w gospodarstwie swoich rodziców dyrektor szkoły Franciszek Marzec zgodził się aby pierwsze miesiące nauki, "do pierwszych śniegów", Wincenty spędził w domu pomagając rodzicom i ucząc się z elementarza przy wsparciu wyznaczonego do tego celu ucznia klasy drugiej[5].
  2. Rady powiatowe zostały utworzone mocą ustawy z dnia 12 sierpnia 1866 roku. Ustawa ta określała ich uprawnienia następująco: Do zakresu działania Rady Powiatowej należą wszystkie sprawy wewnętrzne, odnoszące się do wspólnych interesów powiatu i jego przynależnych. Co w praktyce oznaczało, iż do ich zadań należały działania związane z budową i utrzymaniem dróg, nadzorowaniem gospodarki gmin, załatwianiem rekursów budowlanych i licencjonowaniem buhajów[25].

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Wanda Kiedrzyńska, Powstanie i organizacja Polskiego Skarbu Wojskowego 1912—1914, w: "Niepodległość", t. XIII zeszyt 1 (33), 1936, s. 94.
  2. Zakrzewski 1984 ↓, s. 5.
  3. Witos 1981 ↓, s. 23,26.
  4. Witos 1981 ↓, s. 153-154.
  5. Witos 1981 ↓, s. 155.
  6. Witos 1981 ↓, s. 155-156.
  7. Witos 1981 ↓, s. 156-159.
  8. a b Witos 1981 ↓, s. 165.
  9. Witos 1981 ↓, s. 159.
  10. Witos 1981 ↓, s. 160-162.
  11. Witos 1981 ↓, s. 171.
  12. Witos 1981 ↓, s. 172.
  13. Witos 1981 ↓, s. 173-174.
  14. Witos 1981 ↓, s. 174-178.
  15. a b c d e f g h i Lidia Błądek: Wincenty Witos – ludowiec, polityk, mąż stanu (pol.). PSL „Piast”. [dostęp 16 sierpnia 2009]. [zarchiwizowane z tego adresu].
  16. Witos 1981 ↓, s. 173, 180.
  17. Witos 1981 ↓, s. 174.
  18. a b Witos 1981 ↓, s. 181.
  19. a b c d e Wincenty Witos 1874-1945 (pol.). 11 listopada 1918. [dostęp 15 sierpnia 2009]. [zarchiwizowane z tego adresu].
  20. Życie i działalność Wincentego Witosa (pol.). Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach. [dostęp 26 sierpnia 2014].
  21. Witos 1981 ↓, s. 236.
  22. Witos 1981 ↓, s. 220-221.
  23. Witos 1981 ↓, s. 230.
  24. Witos 1981 ↓, s. 242.
  25. Witos 1981 ↓, s. 185.
  26. Witos 1981 ↓, s. 186-187.
  27. Witos 1981 ↓, s. 247-248.
  28. Witos 1981 ↓, s. 249.
  29. Witos 1981 ↓, s. 250-251.
  30. Witos 1981 ↓, s. 251-256.
  31. Witos 1981 ↓, s. 251.
  32. Witos 1981 ↓, s. 265-267.
  33. Witos 1981 ↓, s. 267.
  34. Witos 1981 ↓, s. 268.
  35. Witos 1981 ↓, s. 273-275.
  36. Witos 1981 ↓, s. 278-280.
  37. Witos 1981 ↓, s. 279.
  38. Witos 1981 ↓, s. 279-280.
  39. Witos 1981 ↓, s. 289-291.
  40. Witos 1981 ↓, s. 292-293.
  41. Witos 1981 ↓, s. 294-295.
  42. Witos 1981 ↓, s. 295-296.
  43. Witos 1981 ↓, s. 298-299.
  44. Witos 1981 ↓, s. 338.
  45. Witos 1981 ↓, s. 343.
  46. Witos 1981 ↓, s. 300-305.
  47. Witos 1981 ↓, s. 306-310.
  48. Witos 1981 ↓, s. 310-311.
  49. Witos 1981 ↓, s. 313-314.
  50. Witos 1981 ↓, s. 312-313.
  51. Witos 1981 ↓, s. 315-316.
  52. Witos 1981 ↓, s. 316.
  53. Witos 1981 ↓, s. 317.
  54. Witos 1981 ↓, s. 318-319.
  55. Witos 1981 ↓, s. 318-321.
  56. Witos 1981 ↓, s. 322.
  57. Witos 1981 ↓, s. 322-333.
  58. a b Witos 1981 ↓, s. 324.
  59. Witos 1981 ↓, s. 323-324.
  60. Witos 1981 ↓, s. 325-326.
  61. Witos 1981 ↓, s. 326-327.
  62. Witos 1981 ↓, s. 345.
  63. Witos 1981 ↓, s. 345-346.
  64. Witos 1981 ↓, s. 346.
  65. Witos 1981 ↓, s. 346-347.
  66. Witos 1981 ↓, s. 360-361.
  67. Witos 1981 ↓, s. 361.
  68. Witos 1981 ↓, s. 361-362.
  69. Witos 1981 ↓, s. 362.
  70. a b Witos 1981 ↓, s. 364.
  71. Witos 1981 ↓, s. 366-367.
  72. Witos 1981 ↓, s. 368.
  73. Witos 1981 ↓, s. 370-371.
  74. Witos 1981 ↓, s. 371.
  75. Witos 1981 ↓, s. 372.
  76. Witos 1981 ↓, s. 373.
  77. Witos 1981 ↓, s. 376-377.
  78. Witos 1981 ↓, s. 377.
  79. Witos 1981 ↓, s. 378.
  80. Witos 1981 ↓, s. 482.
  81. Witos 1981 ↓, s. 491.
  82. Witos 1981 ↓, s. 492.
  83. Witos 1981 ↓, s. 492-493.
  84. Witos 1981 ↓, s. 493-495.
  85. Witos 1981 ↓, s. 496.
  86. I Wojna Światowa (pol.). Wincenty Witos. Prawo i wolność są największym skarbem narodu. [dostęp 15 sierpnia 2009].
  87. a b Na czele PKL (pol.). Wincenty Witos. Prawo i wolność są największym skarbem narodu. [dostęp 15 sierpnia 2009].
  88. Bernard Singer: Od Witosa do Sławka. Paryż: 1962, s. 24.
  89. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 136.
  90. Premier Rządu Obrony Narodowej (pol.). Wincenty Witos. Prawo i wolność są największym skarbem narodu. [dostęp 15 sierpnia 2009]. [zarchiwizowane z tego adresu].
  91. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 137. ISBN 83-04-038547.
  92. B. Skaradziński: Polskie lata 1919–1920, t. 2, Warszawa: Volumen, 1993, s. 176–178.
  93. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 138. ISBN 83-04-038547.
  94. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 140. ISBN 83-04-038547.
  95. Andrzej Ajnenkiel: Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918–1926. Wiedza Powszechna, 1986, s. 256. ISBN 83-214-0581-9.
  96. W. Witos, Wybór pism, J. Borkowski (red.), Warszawa 1989, s. 17.
  97. a b Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 140–141. ISBN 83-04-038547.
  98. Według doniesień ówczesnej prasy miał on zostać zawarty w majątku senatora Ludwika Hammerlinga w Lanckoronie. W rzeczywistości porozumienie zawarto w mieszkaniu senatora Juliusza Zdanowskiego.
  99. Andrzej Ajnenkiel: Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926. Wiedza Powszechna, 1986, s. 311–312. ISBN 83-214-0581-9.
  100. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 143–144. ISBN 83-04-038547.
  101. Andrzej Ajnenkiel: Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926. Wiedza Powszechna, 1986, s. 327. ISBN 83-214-0581-9.
  102. Andrzej Garlicki: Zamach majowy. Warszawa: Czytelnik, 1979, s. 100. ISBN 83-07-00069-6.
  103. Antoni Czubiński: Przewrót majowy 1926 roku. Warszawa: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1989, s. 101. ISBN 83-203-2478-5.
  104. a b c Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 145. ISBN 83-04-038547.
  105. Andrzej Paczkowski: Wincenty Witos, premier rządu polskiego 24 VII 1920 – 13 IX 1921, 28 V – 14 XII 1923, 10 V – 14 V 1926. W: Andrzej Chojnowski, Piotr Wróbel: Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej. Wrocław – Warszawa – Kraków: Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, 1992, s. 146. ISBN 83-04-038547.
  106. Andrzej Ajnenkiel: Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926. Wiedza Powszechna, 1986, s. 401–402. ISBN 83-214-0581-9.
  107. Cyt. za Andrzej Garlicki: Przewrót majowy. Warszawa: Czytelnik, 1979, s. 213. ISBN 83-07-00069-6.
  108. Maciej Rataj: Pamiętniki 1918-1927. Warszawa: 1965, s. 365.
  109. Wincenty Witos: Moje wspomnienia. T. III. Paryż: Instytut Literacki, 1965, s. 83.
  110. Andrzej Ajnenkiel: Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926. Wiedza Powszechna, 1986, s. 2424–2425. ISBN 83-214-0581-9.
  111. Andrzej Ajnenkiel: Polska po przewrocie majowym. Zarys dziejów politycznych Polski 1926-1939. Warszawa: Wiedza Powszechna, 1980, s. 13. ISBN 83-214-0047-7.
  112. Andrzej Ajnenkiel: Polska po przewrocie majowym. Zarys dziejów politycznych Polski 1926-1939. Warszawa: Wiedza Powszechna, 1980, s. 80. ISBN 83-214-0047-7.
  113. Andrzej Ajnenkiel: Polska po przewrocie majowym. Zarys dziejów politycznych Polski 1926-1939. Warszawa: Wiedza Powszechna, 1980, s. 95. ISBN 83-214-0047-7.
  114. Andrzej Garlicki: Od Brześcia do maja. Warszawa: Czytelnik, 1986, s. 99. ISBN 83-07-01603-7.
  115. Antoni Czubiński: Centrolew. Kształtowanie się i rozwój demokratycznej opozycji antysanacyjnej w Polsce w latach 1926–1930. Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 1963, s. 257.
  116. Andrzej Garlicki: Piękne lata trzydzieste. Warszawa: Pruszyński i S-ka, 2008, s. 160–161. ISBN 978-83-7469-725-5.
  117. Andrzej Garlicki: Od Brześcia do maja. Warszawa: Czytelnik, 1986, s. 155. ISBN 83-07-01603-7.
  118. Andrzej Garlicki: Piękne lata trzydzieste. Warszawa: Pruszyński i S-ka, 2008, s. 169–170. ISBN 978-83-7469-725-5.
  119. a b Kaleta Władysław: Oczyma chłopca (II), w: „Kalendarz Cieszyński 1997”, wyd. Macierz Ziemi Cieszyńskiej, Cieszyn 1996, s. 135–146, ​ISBN 83-903589-5-6​.
  120. Kaleta Władysław: Oczyma chłopca (I), w: „Kalendarz Cieszyński 1996”, wyd. Macierz Ziemi Cieszyńskiej, Cieszyn 1995, s. 155–163, ​ISBN 83-903589-2-1​.
  121. O spotkaniu z Sikorskim, Witos pisał: Generał zapewniał o przygotowaniach, jakie poczynił szczególnie w kołach wojskowych w Polsce. Spodziewa się, że przewrotu będzie można dokonać na wiosnę. Może to się stać drogą masowego nacisku albo gwałtem. Trzeba być gotowym na jedno i drugie. [Sikorski] ma swoją konspirację, która działa. (Dariusz Baliszewski: Bohater z o.o. (pol.). Wprost, 2009. [dostęp 28 sierpnia 2009].).
  122. Antoni Czubiński: Centrolew. Kształtowanie się i rozwój demokratycznej opozycji antysanacyjnej w Polsce w latach 1926–1930. Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, 1963, s. 265.
  123. Witos z Wierzchosławicach. „Gazeta Lwowska”, s. 3, nr 164 z 23 lipca 1939. 
  124. Rafał Skąpski. Witos, Mikołajczyk i bracia Skąpscy: rok 1944. „Niepodległość i Pamięć”. 22/1 (49), s. 228, 235, 2015. 
  125. Rafał Skąpski. Witos, Mikołajczyk i bracia Skąpscy: rok 1944. „Niepodległość i Pamięć”. 22/1 (49), s. 209–210, 2015. 
  126. Rafał Skąpski. Witos, Mikołajczyk i bracia Skąpscy: rok 1944. „Niepodległość i Pamięć”. 22/1 (49), s. 228, 235, 2015. 
  127. Rafał Skąpski. Witos, Mikołajczyk i bracia Skąpscy: rok 1944. „Niepodległość i Pamięć”. 22/1 (49), s. 234, 2015. 
  128. Prezydent przekazał insygnia Orderu Orła Białego rodzinie Witosa. prezydent.pl, 25 września 2011. [dostęp 25 września 2011].
  129. Krzyż Grunwaldu I klasy na trumnę Wincentego Witosa. „Dziennik Polski”, s. 1, nr 270 z 3 listopada 1945. 
  130. Adam Sudoł: Wybór z Księgi Ogłoszeń Parafii Przemienienia Pańskiego w Sanoku (lata 1967–1995). Sanok: 2001, s. 217. ISBN 83-914224-7-X.
  131. Marta Męclewska (oprac.): Kawalerowie i statuty Orderu Orła Białego 1705-2008. Zamek Królewski w Warszawie, 2008, s. 295.
  132. Słownik Biograficzny 1989 ↓, s. 335.
  133. Bartłomiej Kuraś: Witos – słusznie skazany bohater? (pol.). Gazeta Wyborcza, 19 września 2007. [dostęp 12 września 2009].
  134. Bartłomiej Kuraś: Wincenty Witos ciągle jest przestępcą (pol.). Gazeta Wyborcza, 18 czerwca 2008. [dostęp 12 września 2009].

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

Linki zewnętrzne[edytuj | edytuj kod]